Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Odszukaj.com - przepisy kulinarne Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi
wtorek, 27 stycznia 2015

 

Nie to, że mnie opuściła wena do gotowania, ale egzaminy w podwójnej ilości wysysają ze mnie resztki energii. Jeśli gotuję, to są to raczej dania na blogu już opublikowane - których sukcesywnie robię lepsze zdjęcia i zmieniam w starych wpisach :) Także polecam oglądanie archiwum bloga.

W zeszłym tygodniu jednak zrobiłam ciasto. A właściwie - tartę. Tartę wręcz przepyszną - z ogromną ilością różnorakich orzechów - włoskich, laskowych, nerkowców, brazylijskich, migdałów, ziemnych... skąpanych w gęstym, ciemnym karmelu. Pyyszności - orzechy wręcz uwielbiam. Bądź co bądź, tarta to dla studenta idealna, w końcu orzechy mają zbawienny wpływ na pracę mózgu :) Dlatego też polecam przepis gorąco i bardzo zachęcam do wypróbowania!

 

Tarta z prażonymi orzechami w karmelu

Przepis na masę – stąd, ja jednak dodałam stosunkowo więcej orzechów i zmieniłam nieco resztę skadników; cała reszta – przepis własny.

Krucho-półkruche ciasto (tartownica ok. 26 cm):

  • 200 g mąki pszennej
  • 100 g masła, zimnego
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1 żółtko
  • 1,5 łyżki kwaśnej śmietany

Mąkę, sól i cukier wymieszać w misce, dodać pokrojone na kawałeczki masło i siekać nożem, a następnie krótko wyrabiać palcami „kruszonkę”. Dodać śmietanę i żółtko, szybko zagnieść gładką kulę ciasta. Rozwałkować na szerokość większą niż forma i wylepić ciastem dół i boki tartownicy. Schłodzić przez 30 minut w lodówce. Następnie ponakłuwać widelcem, obciążyć i piec ok. 7 minut w 180 stopniach, a następnie 8 minut bez obciążenia.

Masa orzechowo-karmelowa:

  • 200 g cukru
  • kilka kropel soku z cytryny
  • 50 g gęstej, kwaśnej śmietany
  • 250 g mieszanki orzechów (włoskie, laskowe, nerkowce, migdały, brazylijskie, ziemne...)
  • 100 g masła

Orzechów nie siekać, im większe będą kawałki, tym lepiej (posiekać można tylko duże brazylijskie lub włoskie). Podprażyć na suchej patelni lub w piekarniku. Z cukru i soku z cytryny zrobić karmel, następnie dodać masło i śmietanę i podgrzewać, mieszając, aż do uzyskania gładkiej masy. Wmieszać orzechy. Masę wyłożyć na podpieczony spód i piec jeszcze ok. 20 minut w 180 stopniach. Wystudzić całkowicie. Tarta smakuje najlepiej z gałką waniliowych lodów lub kleksem kwaśnej śmietany.

 

Smacznego! *__*

 

 

Ten wpis bierze udział w akcji:

 

środa, 21 stycznia 2015

 

Powoli zbliża się Tłusty Czwartek, a na blogach zaczynają pojawiać się charakterystyczne dla tego dnia słodkości. Z ogromną przyjemnością czytam przepisy na smażone i pączkopodobne słodkości z różnych stron świata albo na nowe szaty starego, dobrego pączka. Również lubię czytać o receptach innych blogerów na pączki idealne, bo sama nie jestem w tej sprawie ekspertem, ale za to je uwielbiam :).

Denerwują mnie tylko coraz bardziej upowszechniająca się moda na odchudzanie dosłownie wszystkiego - objawiająca się z tej okazji w publikowaniu przepisów na pączki pieczone, faworki light, racuchy bez tłuszczu itp. A że moda na light i bez- jest coraz bardziej na czasie, w tym roku zapewne będzie tych propozycji jeszcze więcej. Nie chodzi mi o to, że mam coś przeciwko pieczeniu pączków light. Absolutnie nie, każdy robi i je, na co ma ochotę :). Sęk tkwi w innych rzeczach. Po pierwsze - faworki bez tłuszczu czy pieczone pączki NIE SMAKUJĄ jak tradycyjne smażone, nie są tak samo dobre i już. Pieczone "pączki" to zwyczajne drożdżowe bułki z nadzieniem, po prostu. Nie wątpię, że mogą być dobre, ale to nie są pączki i tyle. A jeśli ktoś sądzi, że smakują lepiej niż prawdziwe... cóż. Mogę tylko powiedzieć, że tak się nie da. A druga sprawa - naprawdę, nie dajmy się zwariować... Zjedzenie smażonych pączków raz czy kilka razy w roku nikogo nie zabije, a niedopuszczanie dnia wyjątku do swojej diety uważam już za paranoję... Bo jedzenie nie pełni jedynie funkcji odżywczych i paliwa. To również kultura, tradycja, smak dzieciństwa czy rodzinnego domu. Oraz rzadziej lub częściej, jak kto woli, po prostu przyjemność. Warto o tym nie zapominać.

A dzisiaj, bardzo przewrotnie, publikuję pomysł na... bardzo zdrowe potrawy! Sałatka z awokado, tuńczykiem, mozzarellą, oliwą i orzechami oraz kanapka z awokado, mozzarellą, oliwą i suszonymi pomidorami. Mnóstwo witamin i zdrowia, a przy tym lekko i kolorowo. I również jest smakowicie :) Polecam!

 

Sałatka z awokado, mozzarellą, tuńczykiem i oliwą

Przepis własny.

Składniki (2 porcje):

  • 1 awokado, dojrzałe
  • sok z cytryny
  • 1 kulka mozzarelli (125 g)
  • 1 puszka tuńczyka w sosie własnym
  • 3 łyżki oliwy
  • sól, pieprz
  • 2 łyżki orzechów nerkowca, grubo posiekanych

Awokado obrać, pokroić w kostkę lub w plastry, rozłożyć na talerzu i skropić sokiem z cytryny. Na awokado rozłożyć porwaną mozzarellę oraz kawałki tuńczyka (wcześniej bardzo dokładnie odciśniętego z zalewy). Polać oliwą, oprószyć solą i świeżo zmielonym pieprzem. Posypać orzechami.

 

Kanapka z awokado, mozzarellą i suszonymi pomidorami

Składniki (1 porcja):

  • 1 ciabatta
  • 1 łyżka oliwy
  • 1/2 awokado, sok z cytryny
  • sól, pieprz
  • 50 g mozzarelli
  • 3 suszone pomidory

Ciabattę przekroić, skropić oliwą. Na jedną połówkę położyć plastry awokado, skropić cytryną. Posypać porwaną mozzarellą oraz kawałkami pomidorów. Oprószyć solą i pieprzem. Przykry drugą połówką bułki.

 

Smacznego!

 

 

Ten wpis bierze udział w akcji:

sobota, 17 stycznia 2015

 

Tymczasem zapraszam na znany wielu makaron alla Norma w mojej, nieco zmodyfikowanej wersji. Makaron z pomidorami, bakłażanem, czosnkiem, bazylią i tartym serem ricotta salata (do zastąpienia ewentualnie pecorino bądź parmezanem). Polecam!

 

Fusilli alla Norma

Przepis na podstawie kilku znalezionych w Internecie.

Składniki (2 porcje):

  • 1 bakłażan (ok. 350 g)
  • 1 puszka (400 g) pomidorów, krojonych
  • 1 łyżka koncentratu pomidorowego
  • 2 łyżki oliwy
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżka octu balsamicznego
  • 1 łyżeczka cukru
  • sól, pieprz, bazylia
  • 3 łyżki sera twardego ricotta (lub parmezanu, pecorino)
  • 140 g makaronu fusilli (lub innego krótkiego)

Makaron ugotować w osolonym wrzątku al dente, odcedzić, trzymać w cieple.

Czosnek posiekać drobniutko, wrzucić na rozgrzaną oliwę i smażyć 30 sekund. Bakłażana umyć, pokroić w kostkę, dodać na patelnię i smażyć, mieszając, aż lekko się zrumieni. Wrzucić, podlać lekko wodą, wymieszać i dusić pod przykryciem ok. 20 minut. Następnie pomidory zmiażdżyć widelcem, wmieszać koncentrat, cukier, ocet balsamiczny. Gotować bez przykrycia, aż sos znacznie zgęstnieje. Doprawić solą, pieprzem i bazylią. Na patelnię wrzucić makaron, wymieszać i podgrzać. Rozłożyć na talerze. Podawać posypane serem oraz bazylią (najlepiej świeżą).

 

Smacznego!

 

środa, 14 stycznia 2015

 

Czasu nie ma, niczego nie ma. Dodawanie kolejnych postów w biegu coraz bardziej mnie męczy. Ale co poradzić.

Zapraszam na przepyszne klopsiki w całkowicie nowym wydaniu - a mianowicie... kokosowym! Malutkie kuleczki z wiórkami kokosowymi oraz odrobiną limonki, naprawdę smakują kokosowo. Do tego miętowo-kokosowy dip śmietanowy... Przepyszne, niebanalne połączenie. Co więcej - po usmażeniu stosu klopsów w mieszkaniu nie było czuć woni spalonego oleju, lecz... zapach kokosowy! A mój chłopak ocenił danie jako raffaello w wersji słonej ;). Polecam gorąco!

 

Frykadele kokosowe z miętowym dipem

Przepis stąd, podaję po zmianach. Dip - przepis własny.

Składniki (4 porcje):

  • 500 g mięsa mielonego (wołowego lub drobiowego)
  • 1/2 szklanki wiórków kokosowych, lekko podprażonych
  • 1 ząbek czosnku, zmiażdżony
  • 1 mała cebula, drobno posiekana
  • po 1/2 łyżeczki kuminu, cynamonu, skórki startej z limonki
  • 2 łyżki soku z limonki
  • 1 jajko + 1 jajko
  • bułka tarta, olej
  • sól, pieprz

Mięso umieścić w misce, dodać czosnek, cebulę, wiórki, przyprawy, sok z limonki oraz jedno jajko, doprawić solą (sporo) oraz pieprzem, wyrobić. W jednym talerzu rozkłócić jajko z 2 łyżkami wody, w drugim wysypać bułkę tartą. Z masy formować małe kulki, obtaczać je w jajku i bułce tartej (lub tylko w bułce). Smażyć w głębokim oleju do zrumienienia, odsączać na papierowym ręczniku.

Dip kokosowo-miętowy:

  • 200 g kwaśnej śmietany
  • 1 łyżka wiórków kokosowych
  • posiekana mięta, sól, cukier

Śmietanę wymieszać z miętą i wiórkami, doprawić szczyptą cukru oraz solą. Podawać do frykadeli. Uwaga: dip najlepiej przygotować kilka godzin wcześniej i wstawić do lodówki do zgęstnienia i przegryzienia się smaków.

 

Smacznego!!!

 

piątek, 09 stycznia 2015

 

Przepis ten czekał na publikację ponad miesiąc - bo najpierw był grudzień i propozycje bożonarodzeniowe, później publikacja dań świątecznych i tak jakoś zeszło. Ale co się odwlecze, to nie uciecze - zwłaszcza, że naprawdę warto, bo tarta była pyszna. Zrobiłam ją z okazji odwiedzin mojej Mamy, która bardzo lubi wytrawne tarty i chyba Jej zasmakowała :). Kruchy spód maślany, duszony na maśle por, pieczona czerwona papryka, ser feta i sosik z kwaśnej śmietany. Do tego - dużo czarnego pieprzu. Oczywiście - bez okropnej jajecznej masy, upodabniającej wytrawne tarty do identycznie za każdym razem smakującej jajecznicy na kruchym spodzie. Za to z dużą ilością delikatnego, oryginalnego smaku. Gorąco polecam!

 

Tarta z porem, pieczoną papryką i fetą

Przepis autorski.

Kruchy spód maślany (tartownica ok. 25 cm):

  • 200 g mąki pszennej
  • 100 g masła
  • 1/2 łyżki soli
  • 4-5 łyżek wody

W misce umieścić mąkę, sól i pokrojone na kawałki masło. Całość siekać nożem, a następnie krótko wyrabiać palcami, formując „kruszonkę”. Ciasto zagnieść w gładką kulę, dolewając wody w razie potrzeby. Rozwałkować na placek wielkości formy (najwygodniej wałkuje się między dwoma kawałkami przezroczystej folii). Do natłuszczonej tartownicy przenieść ciasto i wylepić nim formę. Całość ponakłuwać widelcem i obciążyć np. fasolkami. Podpiekać w 180 stopniach przez ok. 8 minut, następnie wyjąć obciążenie i podpiekać kolejne 7. Wyjąć z piekarnika.

Farsz:

  • 1 por
  • 1 łyżka masła
  • 2 czerwone papryki
  • 120 g sera feta
  • 250 g śmietany 12 %
  • kilka łyżek mleka
  • 1 płaska łyżka mąki
  • sól, pieprz

Papryki podzielić na ćwiartki, usunąć gniazdo nasienne. Ułożyć na blasze do pieczenia, skórką do dołu, blachę wstawić na górną półkę nagrzanego do 225 stopni piekarnika. Piec 10 minut, następnie przełożyć papryki (aby były skórką do góry) i piec jeszcze 10-15 minut, aż skórka zrobi się czarna w niektórych miejscach. Wyjąć z piekarnika, włożyć papryki do foliowego woreczka i zamknąć woreczek. Po 10 minutach wyjąć warzywa z worka i obrać ze skórki – odejdzie bardzo łatwo. Paprykę pokroić w kawałki.

Pora pokroić w kółka (jasną część), włożyć na patelnię z rozgrzanym masłem i podsmażyć. Podlać lekko wodą i dusić pod przykryciem 10 minut, aż por zmięknie. Doprawić lekko solą.

Na podpieczonym spodzie ułożyć pora oraz paprykę. Fetę pokroić w kosteczkę, rozłożyć również na tarcie. Śmietanę wymieszać z mlekiem i mąką, doprawić solą i pieprzem. Masę wyłożyć na tartę. Piec ok. 15 minut w 180 stopniach.

 

Smacznego!!!

 

 

Ten wpis bierze udział w akcji:
 

poniedziałek, 05 stycznia 2015

 

Choć dziś wpis miał być inny, postanowiłam, że najpierw zakończę publikację świątecznych potraw. Dziś więc prezentuję bohatera naszego bożonarodzeniowego obiadu, a mianowicie: polędwiczki wieprzowe z konfiturą cebulowo-żurawinową, camembertem oraz plastrami boczku. Soczyste, miękkie mięso, słodka marynata, słodka konfitura, ser oraz aromatyczny boczek... Pyszne i odświętne danie - mojego pomysłu! Gorąco polecam :)

 

Polędwiczki z konfiturą cebulowo-żurawinową, camembertem i boczkiem

Przepis autorski.

Składniki:

  • 2 polędwiczki wieprzowe (każda ok. 400-500 g)
  • 100 g cienkich, długich plastrów boczku wędzonego
  • 1 krążek sera camembert

Konfitura cebulowo-żurawinowa:

  • 1 kg czerwonej cebuli
  • 80 ml octu balsamicznego
  • 5 łyżek cukru
  • 100 g suszonych żurawin
  • 7 łyżek oliwy
  • sól i pieprz do smaku
  • woda
  • rozmaryn

Cebule obrać, pokroić w dość dużą kostkę. W rondlu rozgrzać oliwę, wrzucić cebulę. Podsmażyć na małym ogniu, mieszając. Po ok. 20 minutach, kiedy cebula będzie szklista i miękka, wsypać cukier i dusić kolejne 10 minut. Następnie dodać żurawinę, rozmaryn, ocet balsamiczny oraz odrobinę wody. Gotować ok. pół godziny, aż wyparuje płyn i konfitura zgęstnieje. Doprawić pieprzem i solą.

Marynata:

  • 3 łyżki oliwy
  • 3/4 łyżeczki cynamonu, goździki, pieprz, sól
  • 4 ząbki czosnku, zmiażdżone
  • 60 ml czerwonego wina
  • 2 łyżki miodu
  • sól
  • 3 łyżki konfitury z żurawiny

Składniki marynaty wymieszać. Polędwiczki oczyścić z włókien, osuszyć, oprószyć solą, obtoczyć w marynacie, włożyć do lodówki na kilka godzin. Następnie wyjąć z marynaty, osuszyć (marynatę przełożyć do garnuszka) i obsmażyć z każdej strony (w sumie ok. 7 minut). Przełożyć na blaszkę.

Naciąć lekko polędwiczki w środku i włożyć do nacięć kawałki sera. Wierzch pokryć warstwą konfitury cebulowej (nie zużyjemy całej, nawet nie większości). Owinąć z wierzchu plastrami boczku. Piec w 190 stopniach ok. 30 minut, do miękkości mięsa (czas zależy od wielkości polędwiczek). Wyjąć i zostawić na kilka minut, aby mięso odpoczęło, kroić na plastry. Marynatę pozostałą w garnuszku zredukować, ewentualnie zagęścić skrobią. Podawać do mięsa wraz z pozostałą konfiturą.

 

Smacznego!!!

 

 

czwartek, 01 stycznia 2015

 

Witam wszystkich w Nowym Roku :) Nie będę rozpisywać się banalnymi słowami, powiem tylko - oby ten rok był po prostu szczęśliwy. Tyle wystarczy.

Tymczasem zapraszam Was na przepyszny tort, godny największego święta. Był on bohaterem jeszcze mojego bożonarodzeniowego stołu, jednak z okazji rozpoczęcia Nowego Roku sprawdziłby się równie dobrze. A tort jest naprawdę wyjątkowy.

Na początek: blaty zrobione z karmelizowanej białej czekolady... Gęste, ciężkie, słodkie i obłędnie pachnące - same one przyprawiają o zawroty głowy. Dalej - beza z prażonymi orzechami laskowymi, chrupiąca, pełna dużych kawałków orzechów, niesamowicie aromatyczna... Do tego - obłędny karmelowy krem maślany. Krem przez wielkie "K" - zrobiony na prawdziwym maśle, nie banalnym mascarpone ze śmietanką. Wykwintny, niezbyt słodki, z najlepszym domowym sosem karmelowym. Tylko dla osób potrafiących docenić Prawdziwe Kremy ;). Całość zaś wieńczy karmelowo-orzechowa pralina... Mmm, właśnie przypomniałam sobie ten smak *_* Tort jest pracochłonny i trudny do zrobienia, ale naprawdę WARTO. Oczywiście największą dumą napawa mnie fakt, że tort wymyśliłam SAMA :) Polecam gorąco!!!

 

Tort Karmelowo-Orzechowe Upojenie

Przepis autorski.

Blaty z karmelizowanej białej czekolady (tortownica ok. 23 cm):

Pomysł na karmelizowanie białej czekolady – autorstwa D. Lebovitza.

  • 100 g masła, miękkiego
  • 3 jajka
  • 200 g białej czekolady
  • 140 g mąki
  • 4 łyżki cukru
  • 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżka oleju o neutralnym smaku

Przygotować karmelizowaną białą czekoladę: nagrzać piekarnik do 130 stopni. Naczynie żaroodporne wyłożyć folią aluminiową, wysypać do niego równomiernie posiekaną czekoladę wymieszaną z olejem. Wstawić do piekarnika. Piec ok. 40 minut (około – należy pilnować masy), co 10 minut dokładnie mieszając czekoladę – do momentu uzyskania gładkiej, złotobrązowej masy. Wyjąć z piekarnika, przełożyć do miseczki i przestudzić.

Masło utrzeć mikserem na puch, a następnie dodawać żółtka, ucierając. Dodać ostudzoną czekoladę, zmiksować. Białka ubić na sztywną pianę z cukrem. Wmieszać połowę do masy, następnie wmieszać mąkę z proszkiem do pieczenia i resztę piany. Przełożyć masę do natłuszczonej tortownicy. Piec w 180 stopniach ok. 30 minut. Przestudzić, przekroić na dwa blaty.

Beza z orzechami laskowymi:

  • 3 białka
  • 100 g orzechów laskowych
  • szczypta soli
  • 140 g cukru

Orzechy podprażyć, obrać niedbale ze skórek, posiekać dość grubo. Białka ubić ze szczyptą soli na sztywno, a następnie po łyżce dodawać cukier, miksując, do uzyskania sztywnej, lśniącej masy. Delikatnie wmieszać orzechy. Masę wyłożyć do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia (dno). Piec w 180 stopniach przez ok. 30 minut, a następnie zmniejszyć temperaturę do 150 stopni i suszyć kolejne 40 minut (lub do momentu uzyskania suchej bezy, zależy od piekarnika). Przestudzić w wyłączonym piekarniku.

Sos karmelowy (przepis z Moich Wypieków, ja jednak zamieniłam zwykły cukier na brązowy):

  • 220 g brązowego cukru
  • 1/4 szklanki wody
  • 50 g masła
  • 180 ml kremówki

W małym garnuszku z grubszym dnem umieścić cukier i wodę. Wymieszać. Garnek umieścić na palniku ustawionym na dużą moc. W garnuszku umieścić termometr cukierniczy i gotować (nie mieszając!) do momentu uzyskania na nim temperatury 170 stopni (około 12 - 15 minut). Kolor karmelu powinien być bursztynowo - złoty. Dodać gorącą kremówkę wymieszaną z masłem – reakcja będzie gwałtowna. Mieszać energicznie, podgrzewając, do rozpuszczenia grudek karmelu. Zdjąć z palnika. Przestudzić dokładnie.

Krem maślany karmelowy:

  • 350 g masła, miękkiego
  • cały sos karmelowy z powyższego przepisu
  • 4 łyżki nalewki z orzechów laskowych

Wszystkie składniki muszą być w temperaturze pokojowej. Masło utrzeć mikserem na puszystą masę (kilka minut), a następnie po łyżce dodawać sos karmelowy. Na koniec wmieszać alkohol.

Poncz:

  • 2 łyżki nalewki z orzechów laskowych + 2 łyżki wody

Składniki wymieszać.

Ponadto:

  • 15 sztuk laskowych orzechów
  • 5 łyżek cukru
  • czekoladowe gwiazdki, orzechy laskowe

Na patelni skarmelizować cukier, wrzucić orzechy i obtoczyć w karmelu. Masę szybko wyłożyć na papier do pieczenia i przestudzić. Następnie twardą masę przełożyć do pojemnika blendera i zmielić do otrzymania grudkowatej praliny (nie mielić na piasek).

Na paterze umieścić pierwszy blat z białej czekolady, lekko nasączyć. Pokryć kremem i przykryć bezą orzechową (dołem do góry, można ewentualnie wyrównać lekko bezę). Pokryć kremem, zostawiając ok. 3 łyżki. Przykryć drugim blatem z białej czekolady (dołem do góry), lekko skropić ponczem. Pokryć wierzch i boki tortu kremem, obłożyć pokruszoną praliną. Ozdobić gwiazdkami i orzechami. Tort przechowywać w lodówce, jednak odpowiednio wcześniej przed konsumpcją wyjąć z lodówki, aby krem odtajał.

 

Smacznego!!! *__*