Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Odszukaj.com - przepisy kulinarne Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi
poniedziałek, 29 grudnia 2014

 

Choć te śledzie gościły na moim stole wigilijnym, świetnie sprawdzą się również w roli przekąsek sylwestrowych. Lecz trzeba to powiedzieć - są dość ekstrawaganckie. Oba w słodkich sosach - tak jak lubię najbardziej, w połączeniach, które tradycjonalistów odrzucą od razu... Jednak gorąco zachęcam do spróbowania mimo wszystko, bo smakowały bez wyjątku nawet wielbicielom klasycznych smaków :).

Pierwsza propozycja - to przepis, który zapisałam sobie już w zeszłym roku, rodem ze Skandynawii. Namoczone wcześniej matjasy zamarynowałam w sosie z musztardy, mielonej kawy, oleju, cukru, miodu i octu... Gęsta emulsja utworzyła pyszny sos, w którym skąpane były śledzie.

Druga zaś - to śledzie wykonane przez moją Mamę - pozwoliła mi jednak dodać je na stronę, dzięki! Bo śledzie te zasmakowały mi niezmiernie. Jest to przepis pochodzący od Pani Doroty Wellman, Mama zaciekawiła się nim czytając jakiś wywiad z p. Dorotą i wykonała je na Święta. Filety śledziowe umieszczone są w gęstym, smolistym sosie z suszonych śliwek, wódki, powideł, pomidorów i czosnku... Obłędne! Uwaga: przepis jest podany w wersji szkicowej, moja Mama w końcu nie zapamiętuje proporcji składników ;). Każdy musi zdać się na własny smak.

Polecam więc serdecznie i do następnego :)

 

Śledzie kawowo-musztardowe

Przepis stąd, ja jednak zrobiłam dużo więcej sosu i użyłam matjasów moczonych w mleku. Podaję po zmianach.

Składniki (mała porcja):

  • 250 g matjasów (około)
  • 3/4 łyżki mielonej kawy
  • 75 ml musztardy
  • 50 ml cukru
  • 2,5 łyżki octu winnego białego 5%
  • 3/4 łyżki miodu
  • 75 ml oleju słonecznikowego
  • 1/2 płaskiej łyżeczki soli
  • mleko

Śledzie namoczyć w mleku przez noc, odsączyć, osuszyć, pokroić na kawałki. W rondlu wymieszać musztardę, cukier, miód, kawę, olej i ocet winny i podgrzać, mieszając, aż do uzyskania gładkiego sosu. Doprawić lekko solą, wymieszać. Przestudzić. Filety śledziowe przełożyć do sosu kawowo-musztardowego, dokładnie w nim zanurzyć. Marynować minimum 12 godzin. Podawać na półmisku zanurzone w sosie.

 

 

Śledzie śliwkowe z czosnkiem i wódką

Przepis Doroty Wellman, śledzie wykonane przez moją Mamę.

Składniki (1 słoik):

  • kilka suszonych śliwek
  • wódka
  • ok. 500-600 g śledzi (matjasów)
  • 1 słoik powideł śliwkowych
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 4 ząbki czosnku
  • sól, pieprz

Śliwki zalać wódką do pokrycia i zostawić na dwie godziny. Następnie pokroić w paseczki, odcedzić, zmiksować blenderem. Dodać koncentrat i powidła oraz zmiażdżony czosnek, chwilę pogotować. Dodać wódkę, wszystko dobrze wymieszać. Doprawić do smaku (sos ma jednak być słodki), można dodać trochę wódki - całość ma jednak być mocno gęsta. Śledzie wkładać do słoika naprzemiennie z zalewą, odstawić do lodówki na kilka dni.

 


 

Ten wpis bierze udział w akcjach:

  

 

sobota, 27 grudnia 2014

 

Choć wszyscy zapewne świątecznych słodkości mają już po uszy, prezentuję jeszcze mój tegoroczny Makowiec. Drożdżową struclę makową robiłam po raz pierwszy - ale starałam się bardzo, by była jak najlepsza. I muszę przyznać nieskromnie, że wyszła przepyszna. Niewielka ilość drożdżowego, bogatego w żółtka i masło ciasta otula przepyszną, słodką, pełną bakalii masę makową. Na wierzch - gęsty lukier, mak i pomarańczowa skórka. Naprawdę - warto spróbować. Zachęcam, by zrobić to jeszcze przed następnymi Świętami, bo naprawdę warto! A ja na razie zmykam do obowiązków, więcej napiszę zapewne w kolejnych dniach.



Makowiec tradycyjny

Przepis jest mieszaniną kilku receptur oraz własnych, masa – przepis własny. Składniki na jedną bardzo dużą lub dwie niewielkie strucle.

Ciasto drożdżowe maślane:

  • 1,5 szklanki mąki pszennej + więcej do podsypywania
  • ok. 80 ml letniego mleka
  • 90 g masła, roztopionego i przestudzonego
  • 3 żółtka
  • 22 g świeżych drożdży lub 11 g drożdży suchych
  • 3 łyżki cukru
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 3/4 łyżki spirytusu lub nalewki (u mnie orzechowa)

Drożdże suche wymieszać z mąką pszenną (z drożdży świeżych najpierw zrobić rozczyn). Dodać pozostałe składniki i wyrobić ciasto, dodając pod koniec rozpuszczony tłuszcz. Powinno to trwać kilkanaście minut. Można delikatnie podsypać mąką. Z ciasta uformować kulę, przełożyć do dużej miski i przykryć ściereczką. Odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce. Ciasto powinno podwoić objętość (około 1,5 godziny).

Masa (przygotować wcześniej):

  • 250 g maku
  • 2 szklanki mleka + 2 szklanki wody
  • 50 g masła
  • 1/2 szklanki miodu
  • 1 łyżka cukru brązowego (ewentualnie więcej do smaku)
  • cynamon
  • 2 łyżki nalewki orzechowej
  • 3/4 szklanki posiekanych orzechów, migdałów
  • 1 i 1/4 szklanki wymieszanych: rodzynek, suszonych żurawin, kandyzowanej skórki pomarańczowej (lub innych ulubionych bakalii)
  • 3-4 białka (bakalii jest dużo, więc może być potrzebne więcej; trzeba kontrolować wilgotność masy)

Mak włożyć do garnka, zalać wodą wymieszaną z mlekiem. Zagotować i gotować ok. 30 minut, następnie odcedzić dokładnie na ściereczce, wystudzić i zemleć trzykrotnie w maszynce. Można również użyć maku wcześniej zmielonego (do kupienia w sklepach), wówczas tylko gotujemy go w wodzie z mlekiem (ok. 20 minut) i osączamy na ściereczce. Mak wymieszać z posiekanymi bakaliami, odrobiną cynamonu oraz alkoholem. W rondlu rozpuścić masło z miodem, podgrzewać do połączenia się składników. Wymieszać dokładnie z masą. Dosłodzić ewentualnie do smaku (cukrem lub miodem). Zostawić do całkowitego wystudzenia. Bezpośrednio przed pieczeniem wymieszać delikatnie z ubitymi na sztywno z łyżką cukru białkami.

Ciasto drożdżowe podzielić na pół, każdą część kolejno rozwałkowywać na cienki prostokątny placek (ok. 2 mm grubości), nałożyć masę makową, zostawiając około 2 cm od samego brzegu. Jeśli jest to konieczne, lekko podsypać ciasto mąką. Zwinąć całość, a końce makowców podłożyć pod spód. Przełożyć ciasto na papier do pieczenia, zawinąć w niego dwukrotnie, pozostawiając około 1 cm luzu pomiędzy ciastem a papierem (nie więcej) – aby miał miejsce do wyrośnięcia. Można również przełożyć makowce do keksówek. Piec w 190 stopniach przez ok. 35 minut, do zrumienienia. Wyjąć, przestudzić i trzymać przykryte ściereczką. Uwaga: makowce z przepisu mają w sobie bardzo dużo masy (takie właśnie lubię), dlatego mogą w trakcie pieczenia popękać – wówczas upieczone strucle można przełożyć na blaszce „do góry nogami” i wtedy wystudzić w ściereczce.

Wierzch:

  • lukier: 1,5 szklanki cukru pudru + 1 łyżka soku z cytryny + 2-3 łyżki wody (około)
  • suchy mak, smażona skórka pomarańczowa

Z pudru, soku z cytryny i wody przyrządzić bardzo gęsty lukier. Posmarować nim makowce, udekorować suchym makiem i kandyzowaną skórką. Poczekać do zastygnięcia lukru. Przechowywać przykryte ściereczką.

 

Smacznego!!! :)

 

 

Ten wpis bierze udział w akcji:

poniedziałek, 22 grudnia 2014

 

Co prawda do Wigilii zostały tylko dwa dni, jednak może jeszcze nie wszyscy przygotowali swoje świąteczne słodkości. Jeśli tak by było - gorąco zachęcam do zrobienia przepysznych ciasteczek korzennych!

Znacie może korzenne serduszka, które można kupić na wagę? Albo popularne korzenne herbatniki, podawane tak często do kawy w kawiarniach? Uwielbiam ich smak i jako misję postawiłam sobie upiec w domu podobne. Poszperałam w przepisach, poczytałam skład na opakowaniach, przystąpiłam do pracy... i udało się! Ciasteczka wyszły przepyszne! Słodkie, maślane, mocno korzenne (aż brązowe), cienkie i chrupiące. Szczerze mówiąc, nie wierzyłam w swoje siły, ale efekt przerósł moje oczekiwania. Gorąco polecam!

Do tego prezentuję jeszcze jedne ciasteczka: również pyszne kruche ciasteczka makowe. Są baaardzo mocno maślane (takie, jak lubię), nie za słodkie, z chrupiącymi ziarenkami maku. Tak maślane - że po przegryzieniu widać listkującą się fakturę ciasta.

Do zabawy z wycinaniem możecie zachęcić dzieci - a wtedy dla dorosłych domowników zostanie więcej czasu na przygotowywanie innych pyszności :) Polecam gorąco raz jeszcze...

I... Wesołych Świąt! :*

 

Ciasteczka korzenne

Przepis autorski.

Składniki (1 nieduża puszka):

  • 250 g mąki pszennej
  • 120 g masła, zimnego
  • 110 g cukru
  • 1,5 łyżki płynnego miodu
  • szczypta proszku do pieczenia
  • 2 żółtka
  • 1 łyżka przyprawy korzennej do piernika
  • 1 łyżka cynamonu

Mąkę wymieszać z cukrem, przyprawami i proszkiem do pieczenia, dodać pokrojone na kawałeczki masło, miód i żółtka, zagnieść gładką kulę ciasta (jeśli trzeba, dodać odrobinkę wody). Schłodzić w lodówce przez 20 minut. Następnie wałkować na cienki placek (ok. 2-3 mm grubości) i wycinać ciasteczka foremkami. Piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez ok. 7-8 minut. Uwaga: ciasteczka należy wyjmować z piekarnika gdy leciutko zrumienią się na brzegach, ale będą jeszcze miękkie. Po wystygnięciu nabiorą odpowiedniej konsystencji. Trzymać w szczelnej puszce.

 

 

 

Maślane ciasteczka makowe

Przepis stąd, po niewielkich modyfikacjach.

Składniki (20-30 ciasteczek):

  • 120 g mąki pszennej
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 100 g masła, zimnego
  • 50 g drobnego cukru
  • 2 łyżki maku
  • cukier puder do obtoczenia

Wszystkie składniki wymieszać i zagnieść gładką kulę ciasta. Schłodzić w lodówce przez co najmniej 30 minut. Następnie rozwałkowywać, lekko podsypując mąką, i wycinać ciasteczka. Piec w 170 stopniach przez 8-10 minut, do lekkiego zezłocenia. Całkowicie wystudzić. Obtoczyć w cukrze pudrze i przechowywać w puszce.

 

Smacznego!!! :)

 

 

Ten wpis bierze udział w akcjach:

  

sobota, 20 grudnia 2014

 

Dzisiejszych propozycji nie można nawet nazwać przepisami, ale jak wiadomo - zbliżają się Święta, nie ma na nic czasu, a jeść coś trzeba - dlatego też przedstawiam Wam dziś pomysł na swojski, szybki obiad. A do tego - kilka moich wskazówek.

Żeby upiec pyszną kiełbaskę, trzeba po pierwsze wybrać ją dobrą i dość tłustą, ponacinać ją tak, jak na grilla i piec długo, przewracając, aż mocno się zrumieni. Do tego - dodać dużo cebuli pokrojonej w pióra, która podczas pieczenia zmięknie i pysznie się skarmelizuje.

Smażone ziemniaczki przedstawiam dziś w wersji ekspresowej - z ziemniaków wcześniej ugotowanych, mogą być nawet takie z poprzedniego dnia. Ważne tylko, aby nie były rozgotowane. Smażymy je, często przewracając - do czasu, aż powstanie na nich chrupiąca, rumiana skórka. To jest właśnie moment, kiedy nasze ziemniaki będą najlepsze. Ponadto - przyprawy dodajemy pod koniec smażenia, aby się nie przypaliły. Polecam więc i owocnych przygotowań do Świąt życzę :)

 

Kiełbasa pieczona z cebulą

Przepis prosty jak drut ;).

Składniki (4 porcje):

  • 8 dobrych kiełbasek śląskich lub zwykłych (każda ok. 100 g)
  • 1 łyżka oleju
  • 4 duże cebule

Kiełbaski obrać z osłonek (delikatnie), ponacinać. Dno naczynia żaroodpornego posmarować olejem i ułożyć w nim kiełbaski. Cebule obrać, pokroić w piórka i dodać do kiełbas. Piec w 210 stopniach ok. 30 minut, raz przewracając (i mieszając cebulę), a następnie ponownie przewrócić i piec jeszcze ok. 15 minut, lub tyle, aż kiełbaski z obu stron mocno się zrumienią. Podawać z ulubionymi sosami.

 

Ziemniaki smażone z przyprawami, ugotowane

Przepis własny.

Składniki (2 porcje):

  • 600 g ziemniaków, waga po obraniu
  • 6 łyżek oleju
  • sól, pieprz, słodka papryka, majeranek, rozmaryn (lub inne ulubione przyprawy)

Ziemniaki obrać, ugotować w osolonej wodzie – mają być miękkie, lecz nie rozpadać się. Odcedzić, poczekać, aż się osuszą. Można również odsmażać ziemniaki ugotowane poprzedniego dnia.

Ziemniaki pokroić na spore kawałki. Na patelni rozgrzać olej, wrzucić ziemniaki, oprószyć solą i smażyć, mieszając co jakiś czas, kilka minut – aż utworzy się na nich chrupiąca, rumiana skórka. Doprawić do smaku, wymieszać i smażyć jeszcze chwilkę. Podawać gorące.

 

Smacznego! :)

 

 

poniedziałek, 15 grudnia 2014

 

Dziś mam dla Was propozycję świątecznego ciasta. Nie będzie to jeszcze propozycja najbardziej wykwintna, lecz pomysł na pyszną, pachnącą, bożonarodzeniową babkę - maślane ciasto z białą czekoladą i kapką miodu rozpływa się w ustach, w środku oraz na wierzchu ukryta jest suszona żurawina, a całość wieńczy pyszna polewa z miodu i białej czekolady. Zimowo, słodko - no i pysznie. Polecam!

 

Babka z żurawinami i białą czekoladą

Przepis zaczerpnęłam stąd, jednak od siebie dodałam miód oraz polewę. Podaję po zmianach.

Składniki (tortownica lub okrągła forma 18 cm):

  • 125 g masła, miękkiego
  • 90 g cukru
  • 2 łyżki płynnego miodu, jasnego
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 2 duże jajka
  • 50 g białej czekolady
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 80 g mąki pszennej
  • 50 g mąki ziemniaczanej
  • szczypta soli
  • 50 g suszonej żurawiny

Białą czekoladę roztopić w kąpieli wodnej przestudzić. Masło utrzeć z cukrem i wanilią do białości, a następnie dodawać żółtka, ucierając. Wmiksować białą czekoladę. Mąki przesiać z proszkiem do pieczenia, wmiksować na wolnych obrotach do ciasta. Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli, połączyć z masą w dwóch partiach. Wmieszać żurawiny. Ciasto przelać do natłuszczonej formy. Piec ok. 1 godziny w 180 stopniach, do suchego patyczka. Jeśli ciasto w trakcie zacznie zbyt mocno się rumienić, nakryć je folią aluminiową. Upieczone wyjąć z formy i wystudzić.

Polewa miodowo-czekoladowa:

  • 50 g białej czekolady
  • 1 łyżka miodu
  • 1 łyżeczka masła
  • 2 łyżki suszonej żurawiny

Czekoladę, miód i masło roztopić w kąpieli wodnej do uzyskania gładkiego sosu. Pokryć nim upieczoną babkę. Wierzch ozdobić żurawinami.

 

Smacznego!!! :)

 

 

 

Ten wpis bierze udział w akcji:

piątek, 12 grudnia 2014

 

Dzisiejsza potrawa nie jest może zbyt wykwintna, jednak przez dodatek orzechów oraz żurawinowy sos zwykłe panierowane kotlety z kurczaka nabierają lekko eleganckiego charakteru ;). Dlatego też dodaję ją do moich propozycji potraw na Święta, które możecie już od jakiegoś czasu znaleźć klikając na obrazek z boku strony.

Co do zdjęć - pozostawiają może wiele do życzenia, ale mój blog nigdy nie był i nigdy nie będzie blogiem fotograficznym, poza tym - o godzinie, o której podaję obiad, jest już ciemno na dworze, nie ma więc odpowiedniej ilości światła. A czatowanie na dobre oświetlenie czy też gotowanie tylko w czasie, gdy będę mogła zrobić ładne zdjęcia uważam za paranoję, której absolutnie nie zamierzam ulegać.

Co tu więcej mówić - zapraszam :).

 

Piersi panierowane w orzechach z sosem żurawinowym

Przepis autorski.

Składniki (4 porcje):

  • 2 duże pojedyncze piersi z kurczaka (ok. 500 g)
  • 1 jajko
  • 3/4 szklanki drobno posiekanych orzechów (włoskie i laskowe) - ja zmieliłam je zbyt drobno, polecam zostawić większe kawałki
  • 2 łyżki bułki tartej
  • sól, pieprz, olej 

Kurczaka oczyścić, przekroić piersi wzdłuż na dwie płaskie części, podzielić na kotlety i lekko rozbić. Oprószyć solą i pieprzem. Jajko rozbełtać w misce z łyżką wody, orzechy i bułkę wymieszać w drugim talerzu. Kotlety kolejno panierować w jajku i mieszance orzechowej i smażyć na rozgrzanym oleju z obu stron. Odsączyć z nadmiaru tłuszczu. Podawać z sosem żurawinowym.

Sos żurawinowy:

  • 100 g suszonej żurawiny
  • 1 łyżka cukru
  • sól, pieprz

Żurawinę włożyć do garnuszka, zalać wodą do poziomu owoców, dodać cukier. Zagotować i gotować kilka minut, aż owoce zmiękną. Zblendować niedokładnie – aby pozostały w sosie kawałki owoców. Ponownie podgrzać, dolać odrobinę wody w razie potrzeby i gotować do zgęstnienia. Doprawić do smaku.

 

Smacznego!

 

poniedziałek, 08 grudnia 2014

 

Taką tartę przyrządza moja Mama, od kiedy pamiętam. Uwielbiam ziemniaki w każdej postaci, dlatego smakuje mi ona wyśmienicie. A jest taka prosta: ziemniaczane ciasto, kiszona kapusta z podsmażonymi pieczarkami, kremowy sos z żółtka i śmietany - a na wierzch plasterki ziemniaków i tarty ser. Pyszna zapiekanka, idealna na zimowe dni. Dopiero niedawno zrobiłam ją sama. Wyszła smakowita i rozgrzewająca... Dlatego też przedstawiam przepis i gorąco polecam!

 

Tarta ziemniaczana z kiszoną kapustą i pieczarkami

Przepis mojej Mamy.

Składniki (4 porcje):

  • 700 g ziemniaków, waga po obraniu
  • 100 g żółtego sera

Ziemniaki ugotować w całości. Ser zetrzeć.

Spód ziemniaczany (duża blaszka lub tartownica):

  • 350 g ziemniaków, ugotowanych i dokładnie rozgniecionych praską (z tych powyżej)
  • 200 g mąki
  • 30 g masła
  • sól, gałka muszkatołowa

Ugotowane i rozgniecione ziemniaki połączyć z mąką i masłem, doprawić solą i gałką muszkatołową, zagnieść gładką kulę ciasta. Formę natłuścić. Ciasto rozwałkować na kształt formy, wyłożyć formę i podpiec w 200 stopniach przez 15 minut. Wyjąć z piekarnika.

Farsz:

  • 450 g kapusty kiszonej
  • 350 g pieczarek
  • 2 łyżki oleju
  • sól, pieprz, kminek
  • 250 g śmietany 18 %
  • 1 żółtko

Pieczarki pokroić w plastry, podsmażyć na oleju. Następnie dodać kapustę i kminek (niedużo), podlać lekko wodą i dusić kilkanaście minut. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Śmietanę rozbełtać z żółtkiem, wymieszać z kapustą i pieczarkami. Jeśli trzeba, dodatkowo doprawić. Farsz rozłożyć na podpieczonym spodzie.

Resztę ugotowanych ziemniaków (350 g) pokroić w plastry, rozłożyć na farszu. Posypać tartym serem. Zapiekać całość 15 minut w 200 stopniach.

 

Smacznego!!! :)

 

środa, 03 grudnia 2014

 

Nie wiem, jak to możliwe, że robiłam go po raz pierwszy - bo jest to z pewnością jedno z moich najbardziej ulubionych ciast. Może trochę przez sentyment, może przez skojarzenie ze Świętami i ciepłem w gronie mojej licznej rodziny - ale na pewno również przez jego boski smak.

Ten rodzinny miodownik to nie jest ta najpopularniejsza wersja owego ciasta - z kremem z kaszki manny. Kruche, miodowe blaty przełożone są śliwkowymi powidłami oraz pysznym kremem maślano-budyniowym. Wierzch zaś zdobi domowa polewa kakaowa - w tym cieście absolutnie nie do zastąpienia stopioną czekoladą :). Co tu więcej mówić - zapraszam Was na przepyszne, bogate w smaku, zimowe ciasto. Idealne będzie z pewnością na świąteczny stół, ale także świetne na umilenie nadchodzących właśnie mikołajek :)

 

Miodownik z kremem budyniowym i powidłami

Przepis dostałam od Kuzynki, który pochodzi ze zbiorów Jej Babci. Podaję po niewielkich zmianach.

Blaty miodowe (standardowa, niezbyt duża blaszka prostokątna):

  • 600 g mąki pszennej
  • 1 jajko + 1 żółtko
  • 6 łyżek mleka
  • 6 łyżeczek miodu
  • 100 g masła
  • 150 g cukru
  • 1,5 łyżeczki sody

Składniki ciasta zagnieść, podzielić na cztery równe części. Każdy z nich rozwałkować na prostokąt wymiarów formy (muszą być idealnie równe) i piec każdy po kilkanaście minut w 180 stopniach, do lekkiego zrumienienia. Po upieczeniu wszystkie placki wystudzić.

Krem budyniowo-maślany:

  • 1,5 szklanki mleka
  • 1 szklanka cukru
  • 1 cukier waniliowy
  • 1 łyżka proszku budyniowego (śmietankowego)
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 żółtko
  • 250 g masła

1 szklankę mleka i cukry zagotować w garnku. Resztę mleka, budyń i mąki rozmieszać dokładnie w szklance i wlać do gotującego się mleka. Podgrzewać na niewielkim ogniu, mieszając wciąż trzepaczką, aż do uzyskania gęstego budyniu. Należy uważać, aby nie utworzyły się grudki. Wystudzić całkowicie.

Miękkie masło ukręcić z żółtkiem na puch, a następnie po łyżce dodawać wystudzony budyń, ucierając do uzyskania gładkiego kremu.

Ponadto:

  • 1 słoiczek powideł śliwkowych

W blaszce umieścić pierwszy blat miodowy, posmarować go połową kremu. Przykryć drugim blatem, wyłożyć warstwę powideł. Przykryć trzecim plackiem, posmarować resztą kremu. Na to wyłożyć ostatni placek, równą warstwą do góry (spodem do góry).

Polewa kakaowa:

  • 3/4 szklanki cukru
  • 1/2 kostki masła
  • 2 łyżki kakao
  • 2 łyżki wody

Masło i wodę roztopić w garnku, dodać cukier i podgrzewać do rozpuszczenia się cukru. Dodać kakao, wymieszać do uzyskania gładkiej polewy. Polewą pokryć równomiernie wierzch ciasta. Następnie ciasto odstawić na 2-3 dni w chłodne miejsce (ale nie lodówka), aby odpowiednio zmiękło. Po tym czasie przechowywać w lodówce.

 

Smacznego! *__*

 

 

Ten wpis bierze udział w akcji: