Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Odszukaj.com - przepisy kulinarne Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi
piątek, 27 kwietnia 2012

 

Długi weekend! A razem z nim… kilkudniowa wizyta w SPA :) Pogoda też zaczyna dopisywać (odpukać), mam nadzieję, że będzie dobrze. A więc bez zbędnych opisów…

… ciasto zapewne części osób znane, zapewne lubiane, bo jak tu go nie lubić! A jest nim: Mleczna Kanapka! Kakaowy biszkopt, baardzo mleczny krem i czekoladowa polewa na wierzchu. Bardzo podobna do pysznego, „kinderowskiego” smakołyku. Już od naprawdę dawna zabierałam się za Mleczną Kanapkę, ale jakoś zawsze coś wypadało. Tym razem udało się – i było warto :) Bazowałam na przepisie z Moich Wypieków, wprowadzając swoje zmiany. Polecam!

EDIT: Ponieważ nie byłam usatysfakcjonowana efektem, zrobiłam ciacho wg własnego uznania raz jeszcze - i efekty publikuję ;).

 

Składniki na biszkopt:

  • 6 jajek
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 łyżka miodu
  • 1/2 szklanki mąki pszennej
  • 1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 3,5 łyżki kakao
  • 2 łyżki oleju

Białka ubić na sztywno, pod koniec dodając cukier. Do tego dodać żółtka, dalej miksować. Dodać olej, wciąż miksując. Mąki wymieszać z proszkiem do pieczenia i kakao, a następnie przesiać i dodać do masy. Delikatnie, lecz dokładnie wymieszać. Ciasto przelać równomiernie do natłuszczonej lub wyłożonej papierem do pieczenia formy, piec ok., 20-25 minut w 170 stopniach. Wystudzony biszkopt przekroić na pół.

Składniki na krem:

  • 1/2 szklanki mleka
  • 3/4 szklanki cukru
  • 16 g cukru waniliowego
  • 2 szklanki mleka w proszku
  • 2 łyżki miodu
  • 350 g masła

Mleko zagotować z cukrami i miodem, a następnie wystudzić. Masło utrzeć. Powoli dodawać do niego wystudzone mleko, wciąż miksując. Wsypać przesiane mleko w proszku i miksować do uzyskania gładkiego kremu.

Ponadto:

  • 2 polewy kakaowe, niezastygające (wg mnie pasują o niebo lepiej niż czekolada - N.)

Herbatę wystudzić, wymieszać z rumem. Wystudzony i przekrojony biszkopt nasączyć mieszanką, a na to równomiernie wyłożyć krem mleczny. Przykryć drugim biszkoptem, znów nasączyć. Polewę przygotować według przepisu na opakowaniu i pokryć nią ciasto. Schłodzić w lodówce. Pychotka!

 

Smacznego!

 

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

 

Sernika nie ma, trufli nie ma, oczywiście żadnych innych domowych słodkości też. Są kupne czekoladki i batoniki - nie powiem, że mi nie smakują, o nie, haha. Ale przecież wiadomo, że samo przygotowywanie to ogromna przyjemność. Sztuka! To nie to, że nie mam weny - chyba właśnie mam jej za wiele, ale już niedługo zabiorę się za jakieś pyszne ciasto.

A tymczasem - mój ostatni obiad - przepyszny kurczak w kremowym sosie ze śmietanki, bobu i pesto bazyliowego, doprawiony tymiankiem. Inspirację czerpałam z Kwestii Smaków (klik), lecz zmieniłam niektóre składowe przepisu. Danie pokochałam za dwie rzeczy, które, żeby było śmieszne, były właśnie moimi modyfikacjami. Po pierwsze, za to, że mocno doprawiłam kurczaka, nacierając go solą i przyprawami. Po drugie zaś - rozgniotłam część bobu na puree, dzięki czemu utworzył się przepyszny, gęsty sos. Podałam kurczaka za to tak, jak polecają w oryginale: z ziemniaczkami z wody, z dodatkiem koperku. Voila :)

 

Składniki (na 4 porcje):

  • 560 g piersi z kurczaka
  • 2 łyżki mąki
  • 2 łyżki oliwy
  • 5 łyżek pesto bazyliowego, domowego lub kupnego
  • 200 ml śmietanki kremówki
  • niecałe 2 szklanki bobu, świeżego lub mrożonego
  • czarny pieprz, sól, bazylia

Mięso opłukać, oczyścić i pokroić na mniejsze płaty. Następnie natrzeć solą i pieprzem i obtoczyć w mące. Na patelni rozgrzać oliwę, usmażyć piersi do miękkości, dodać łyżkę pesto, chwilę posmażyć.

Bób ugotować w osolonej wodzie, obrać. 1/3 szklanki rozgnieść na puree. Następnie na patelnię z kurczakami dodać pesto i dokładnie połączyć. Kolejno wlać śmietankę, zamieszać i doprowadzić do zagotowania. Wmieszać rozgnieciony bób. Zmniejszyć ogień i dorzucić bób, a następnie wszystko zamieszać drewnianą łopatką. Danie doprawić świeżo zmielonym pieprzem, solą i bazylią.

Smacznego! :)

piątek, 20 kwietnia 2012

 

Witam ciepło! No, może jeszcze nie do końca ciepło, ale już powoli, powoli pogoda się poprawia :> Trochę więcej się u mnie dzieje, ale to dobrze... Jeszcze wiele rzeczy mam do zrobienia, na szczęście też parę kulinarnych się znajdzie :) W wolnej chwili napiszę może tekst o szczypcie Paryża od kuchni, jaką udało mi się uszczknąć, a tymczasem, chybcikiem:

lekki, wilgotny i delikatny sernik z brzoskwiniami, pianką z białek oraz wiórkami kokosowymi. Sernik taki, jak lubię - piankowy właśnie, bo za ciężkimi, gliniastymi, twarogowymi ciastami niezbyt przepadam. Za to chmurka w stylu ukochanej Złotej Rosy lub też tego smakołyku - bardzo chętnie! Korzystałam z przepisu z Wypieków z Pasją (klik), lecz radzę zwiększyć ilość cukru w masie serowej - wyszłaby zbyt mdła. Z moją modyfikacją dot. tej kwestii i paru innych - podaję.

 

Składniki na spód:

  • 1,5 szklanki mąki
  • 100 g masła
  • 4 łyżki cukru
  • 1 jajko
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia

Z podanych składników zagnieść ciasto, schładzać w lodówce.

Składniki na masę:

  • 1 kg sera "z wiaderka"
  • 0,5 szklanki oleju
  • 0,5 szklanki mleka
  • 200 ml kremówki
  • budyń śmietankowy na 0,75 l mleka
  • 1 i 1/4 szklanki cukru
  • 2 jajka
  • 6 żółtek

Jajka i żółtka utrzeć na gładką masę. Dodawać po łyżce ser, wciąż miksując, a następnie dolać śmietankę. Osobno wymieszać dokładnie budyń z mlekiem - dodać do masy. Na końcu wlać olej, pomiksować.

Ciastem wylepić blachę, a na to wylać masę serową. Piec w 175 stopniach ok. 50 minut.

Składniki na wierzch:

  • 6 białek
  • 0,5 szklanki cukru
  • 0,5 szklanki wiórków kokosowych
  • puszka brzoskwiń

Gdy koniec czasu pieczenia się zbliża, ubić białka na sztywno, na koniec dodając cukier i dalej ubijając. Brzoskwinie pokroić w plastry. Po upłynięciu czasu pieczenia wyłożyć na masę brzoskwinie, a na to wylać pianę z białek. Rozprowadzić równomiernie i posypać wiórkami kokosowymi. Piec jeszcze około 15-20 minut. Pychotka!

 

Smacznego :)

 

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

W dzisiejszym wpisie zaprezentuję kolejny składnik Wielkanocnego, słodkiego prezentu dla Mamy - trufelki śliwkowe. Ale zanim...

"Paris, je t'aime..."

Tak, tak... właśnie wróciłam z wycieczki do Paryża ;) Po pierwszej mojej wizycie w tym pięknym mieście powiedzieć mogę jedynie: o tak, Paryż jest tak cudowny jak go piszą i malują. A może i cudowniejszy! Uliczki, kafejki, sklepiki, domeczki, Pola Elizejskie, Luwr, Montmartre, Notre Dame... Miasto jak z marzeń i snów :) Wycieczka trwała zaledwie kilka dni, codziennie czekało mnie kilkunastogodzinne zwiedzanie i chodzenie, ale warto było. A na zakończenie - jeden dzień w bajkowym Disneylandzie - kolejnym przecudownym miejscu, gdzie choć na te parę godzin przeniosłam się w tęczową krainę dzieciństwa.... Ale cóż, powróciłam. A być może nawet napiszę niedługo kulinarne sprawozdanie z Paryża ;)


Tymczasem prezentuję śliwkowe trufelki, mniej słodkie, bardziej wytrawne niż poprzednie, lecz nadal bardzo urocze :)

 

Składniki (na ok. 20 trufli):

  • 1 szklanka suszonych śliwek
  • 2 łyżki masła
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 1 łyżka kakao + więcej
  • 1 łyżka pokruszonych herbatników

Śliwki miksujemy dokładnie w blenderze, a następnie łączymy z masłem, herbatnikami i cukrem pudrem, a także kakao. Blendujemy, a później, aby uzyskać konsystencję odpowiednią do lepienia kuleczek, dodajemy cukru pudru lub masła. Turlamy trufle i obtaczamy w kakao.

Smacznego!

 

wtorek, 10 kwietnia 2012

 

Dzisiaj - szybko, prezentuję kokosowe trufelki, część jednego z wytworzonych przeze mnie słodkich prezentów Wielkanocnych ;) Trufle są naprawdę pyszne, maślane, słodkie, kokosowe, z posmakiem pysznego mleka w proszku. Delicje ;) Inspirację zaczerpnęłam od Cukrowej Wróżki, lecz pozmieniałam według własnego smaku. Aby były jeszcze bardziej jak popularne czekoladki, do środka można włożyć cały, blanszowany migdał. Polecam!

 

Składniki (na ok. 20 trufli):

  • 8 łyżek wiórków kokosowych
  • 8 łyżek cukru pudru
  • 4 łyżki wafelków (andrutów)
  • 5 łyżek miękkiego masła
  • 2 łyżki mleka w proszku
  • wiórki kokosowe do obtaczania
  • opcjonalnie: ok. 20 migdałów obranych ze skórki

Wiórki, cukier puder i wafelki zmiksować blenderem. Następnie dodać miękkie masło i dalej miksować. Mleko w proszku dodawać do uzyskania odpowiedniej konsystencji, aby można było lepić kuleczki. Gdy masa jest odpowiednia, "turlać" trufelki i obtaczać je w wiórkach kokosowych (gdy nie chcą się przylepić, można leciutko pomoczyć wodą). Opcjonalnie: do środka każdej trufli włożyć po jednym migdale. Odstawić w chłodne miejsce.

 

Smacznego! :)

 

poniedziałek, 09 kwietnia 2012

 

Witam Świątecznie! :) Wesołego Alleluja... w przerwie między jedzeniem, rozmową a zwyczajnym odpoczywaniem, publikuję mój wielkanocny mazurek. Nie jest wymyślny ani skomplikowany, lecz prosty, ale również bogaty w smaku i prze-pyszny! Z własnego pomysłu, połączenia moich ulubionych smaków: maślane kruche ciasto, kwaskowate powidła śliwkowe, masa kajmakowa, rodzynki w alkoholu, mleczna czekolada i migdały, a także cukrowe ozdoby. Mmmmm *__* Na szczęście zostało jeszcze parę kawałków!

Ponadto dodam, że w odwiedzinach jadłam kolejny, przepyszny mazurek - z masą makową i bakaliami. Koniecznie muszę poprosić o przepis :) Ale teraz publikuję własny wypiek i lecę świętować dalej :)

P.S. Jeszcze przed Świętami udało mi się wyprodukować spis treści :)

 

Klasyczne kruche ciasto maślane (mała blacha):

  • 150 g mąki
  • 100 g masła
  • 50 g cukru
  • 1 żółtko

Z podanych składników zagnieść ciasto, schładzać przez ok. pół godziny w lodówce. Następnie ciasto rozwałkować na niezbyt gruby placek i wylepić nim natłuszczoną i wysypaną tartą bułką blachę. Ponakłuwać widelcem, aby ciasto nie "urosło". Piec w 180 stopniach przez 7 minut z obciążeniem, następnie 8 minut bez. Wystudzić.

Składniki na masę:

  • 1/2 szklanki rodzynek
  • 1/2 kieliszka brandy lub rumu
  • 2 łyżki powideł śliwkowych
  • ok. 300 g masy kajmakowej
  • 160 g mlecznej czekolady + łyżka oleju
  • migdały, cukrowe ozdoby itp. do przybrania

Rodzynki namoczyć w rumie, zostawić na jakiś czas do przesiąknięcia aromatem.

Wystudzone kruche ciasto posmarować powidłami śliwkowymi. Masę kajmakową połączyć z garstką rodzynek, wyłożyć na mazurek. Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej z olejem, rozprowadzić delikatnie i równomiernie na masie kajmakowej. Mazurek przybrać resztą rodzynek, płatkami migdałowymi, cukrowymi ozdobami itp. Wstawić do lodówki do stężenia czekolady. Kroić w prostokąty.

 

Smacznego Świątecznego! :)

 

piątek, 06 kwietnia 2012

 

... która zawsze się udaje :) Z niezawodnego przepisu mojej Babci, o dość zaskakującej recepturze - bo zamiast soku z cytryny zawiera cytrynowy kisiel. Dzięki temu jest niezwykle aromatyczna, ma bardzo przyjemną strukturę, a polana cytrynowym lukrem rozpływa się w ustach. Smak Wielkanocy! Szczerze polecam - jeśli ktoś jeszcze nie upiekł swojej babki - do dzieła!

A że nie wiem, czy w ferworze przygotowań i, co ważniejsze, wśród czasu spędzonego z Rodziną, zdołam jeszcze opublikować jakiś wpis - życzę wszystkim Wesołego Alleluja! :)

 

Składniki:

  • 4 jajka
  • szklanka cukru
  • szklanka mąki pszennej
  • 2 kisiele cytrynowe bez cukru + mąka ziemniaczana
  • 250 g masła
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • aromat cytrynowy

Jajka ubić ze szklanką cukru, następnie dodać mąkę pszenną wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Kisiele wsypać do szklanki i dopełnić szklankę mąką ziemniaczaną - dodać do masy jajecznej. Masło rozpuścić, ostudzić i stopniowo wlewać do masy. Na koniec dodać kilka kropel aromatu cytrynowego.

Babkę piec ok. 50 minut w 180 stopniach, a następnie wystudzić i wyjąć z formy.

Lukier cytrynowy:

  • 3/4 szklanki cukru pudru
  • sok z cytryny

Puder rozrobić z cytryną - tak, aby konsystencja nie była zbyt płynna, ale też nie zbita. Polać babkę i dowolnie udekorować, np. płatkami migdałowymi lub cukrowymi ozdobami (u mnie urocze motylki :)).

 

Smacznego!

I przy okazji - smacznego jajka :>

 

czwartek, 05 kwietnia 2012

 

Koniec. Początek. Środek? W każdym bądź razie - wróciłam. Z daleka, z bagażem pełnym siły? Tak, myślę (mam nadzieję), że tak. Ale co tu dużo mówić - jestem i już, pasja do pichcenia również.

A więc, na początek, jeszcze przed gorączką Wielkanocnych przygotowań, pyszne muffinki - ulubione, bo z bananami, a do tego z kawałkami czekolady i bananowo-czekoladowym kremem. Przepis na muffiny, z małymi zmianami, z bloga Liski (klik), na krem - autorski.

 

Składniki (na 6 dużych lub 12 małych muffinek):

  • 2 banany, dojrzałe
  • 1/3 szklanki cukru
  • 1/4 szklanki oleju
  • 5 łyżek mleka
  • 1 małe jajko
  • 3/4 szklanki mąki
  • 3/4 łyżeczki sody
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 85 g czekolady, mlecznej lub gorzkiej (zależy od gustu)

W misce wymieszać rozgniecione widelcem banany, cukier, olej, mleko i roztrzepane jajko. W innym naczyniu wymieszać mąkę z sodą i solą. Następnie zawartość obu misek dokładnie ze sobą połączyć. Czekoladę posiekać i dodać do masy, dobrze wymieszać. Formy do muffinek natłuścić i wypełnić masą do 3/4 wysokości. Piec ok. 15-25 minut (w zależności od wielkości foremek) w 180 stopniach. Po upieczeniu wyjąć z formy i wystudzić.

Składniki na krem bananowy:

  • 1 banan
  • 2 łyżeczki proszku czekoladowego do rozpuszczania (np. Nesquik)
  • 2 łyżeczki mleka w proszku
  • cukier puder do smaku

Banany dokładnie rozgnieść blenderem, dodać resztę składników i dalej blendować. Posłodzić do smaku, wymieszać. Masę wykładać na wystudzone muffiny, można udekorować dowolnie.

 

Smacznego! :)