Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Odszukaj.com - przepisy kulinarne Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi
wtorek, 28 października 2014

 

Witam!

Prace modernizacyjne nad blogiem dobiegają już końca. A tymczasem zapraszam wszystkich do działu Moje triki i porady kulinarne, gdzie zamieściłam wiele rad związanych z gotowaniem, które wykształciłam na drodze własnej praktyki :D Zachęcam do czytania i zapraszam!

Coraz częściej w tytułach postów pojawia się słowo jesienna... No ale co poradzę, że po prostu ostatnio gotuję jesienne potrawy? :) A ta na pewno taka jest: grzyby smażone z cebulką i zapieczone pod francuskim ciastem. Rozgrzewająca, sycąca zapiekanka. Polecam serdecznie!

 

Grzyby z cebulką zapiekane pod ciastem francuskim

Przepis autorski.

Składniki (2 porcje):

  • 550 g grzybów, pieczarek lub grzybów leśnych lub mieszanki
  • 2 łyżki oleju
  • 1 duża cebula
  • sól, pieprz, tymianek
  • 1 łyżka mąki
  • 1 łyżka masła
  • 1/4 szklanki słodkiej śmietanki + 1/4 szklanki mleka, około
  • 140 g ciasta francuskiego, surowego

Cebulę posiekać niedbale (w niezbyt małe kawałki), wrzucić na patelnię z rozgrzanym olejem. Grzyby oczyścić, pokroić w duże kawałki i dodać do cebuli. Całość smażyć na małym ogniu, mieszając, przez kilkanaście minut, aż grzyby najpierw puszczą wodę, a później przyrumienią się i stracą objętość. Doprawić do smaku solą, pieprzem i tymiankiem. Na innej patelni roztopić masło, dodać mąkę i zasmażyć. Następnie wlewać mleko i śmietankę, mieszając, aż do uzyskania gęstego sosu – w razie potrzeby dodać mniej lub więcej płynu. Doprawić lekko solą i dodać na patelnię z grzybami. Całość podgrzewać, mieszając, do uzyskania gęstej masy. Wyłożyć do małej formy lub tortownicy (u mnie: 18 cm) natłuszczonej masłem.

Płatem ciasta francuskiego przykryć grzyby, nie dociskając zbyt mocno, aby ciasto nie podmokło. Posmarować leciutko mlekiem. Zrobić w cieście dwa małe nacięcia i włożyć do nagrzanego do 200 stopni piekarnika. Piec ok. 20 minut, do przyrumienienia ciasta.



Smacznego! :)

 

sobota, 25 października 2014

 

Dziś Światowy Dzień Makaronu! :) Z tej okazji zapraszam na pyszną, aromatyczną, jesienną pastę, a mianowicie: tagliatelle z dynią, masłem, parmezanem i pietruszką. Składa się z niewielu prostych składników... a jakże zaskoczona byłam, że smakuje tak genialnie. Jest niebanalna i nie przypadnie do gustu wszystkim, jednak dla mnie to obowiązkowa pozycja w sezonie dyniowym. Gorąco polecam!

 

Tagliatelle z dynią, masłem, parmezanem i pietruszką

Inspiracja: przepis na włoską pastę al sugo di zucca, znaleziony tutaj. Ja jednak wykonałam potrawę autorsko i swój przepis podaję.

Składniki (2 porcje):

  • 150 g makaronu tagliatelle
  • 300 g dyni, waga po obraniu
  • 3 pełne łyżki masła
  • 1/4 szklanki śmietanki kremówki 30 %
  • 4 łyżki tartego parmezanu
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa
  • natka pietruszki

Dynię pokroić na kawałki i upiec przez 20 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni. Makaron ugotować w osolonym wrzątku al dente, odcedzić, zachowując nieco wody z gotowania.

Na patelni rozpuścić masło, dodać śmietankę, 1/3 szklanki wody z gotowania makaronu i 2 łyżki sera, wymieszać, podgrzewając, do połączenia się składników. Dodać pokrojoną i upieczoną dynię, wymieszać z sosem. Oprószyć solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Dodać 2 łyżki posiekanej natki pietruszki oraz makaron. Całość wymieszać, doprawić do smaku solą. Podgrzać. Rozłożyć na talerze. Posypać resztą parmezanu oraz natką pietruszki.



Smacznego! *__*

 

 

Ten wpis bierze udział w akcji:

czwartek, 23 października 2014

 

Prace nad nowym obliczem Ginger Breath w toku, a tymczasem, kolejny raz w biegu, prezentuję kolejny przepis. Czy teraz już zawsze wszystko będzie w biegu, na szybko? Boję się. Ale oby nie...

A dziś zapraszam na pierwszy od dawna słodki wpis - przepyszne, jesienne ciasto! Spód stanowi lekko słodkie, maślane ciasto kruche (półkruche), aby było bardziej puszyste, wykonane z dodatkiem proszku do pieczenia; na to - przepyszna, lekka pianka, wykonana na bazie znanej chyba wszystkim pianki budyniowej - jednak w mojej wersji: z dużą ilością cynamonu. Do tego - składnik najważniejszy: karmelizowane kawałki gruszek. A na wierzch - pyszna kruszonka. Ciasto takie proste, a takie pyszne. Smakuje świetnie zarówno po ostygnięciu, jak i na ciepło, zaraz po wyjęciu z piekarnika :). Smak jesieni... Polecam gorąco!

 

Kruche ciasto z karmelizowanymi gruszkami i cynamonową pianką

Inspiracja: ten przepis, ja jednak zrobiłam piankę w wersji cynamonowej i dodałam zamiast malin karmelizowane gruszki. Cała reszta i koncepcja deseru – autorska.

Kruche ciasto (blaszka ok. 35x20cm):

  • 2,5 szklanki mąki pszennej
  • 250 g masła, zimnego
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 5 żółtek
  • szczypta soli

Masło pokroić w kostkę, szybko zagnieść z pozostałymi składnikami ciasta. Podzielić na 2 części - około 60% i 40%, każdą zawinąć w folię spożywczą, zamrozić.

Blachę wysmarować masłem, wyłożyć papierem do pieczenia. Większą część ciasta rozwałkować, wyłożyć na dno blachy. Podpiec na złoty kolor w temperaturze 190ºC przez około 20 minut. Odstawić do wystudzenia.

Karmelizowane gruszki:

  • 2-3 duże gruszki
  • 4 łyżki cukru
  • 1 łyżka masła
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 1/2 łyżeczki cynamonu

Gruszki przekroić na pół, pozbawić ogryzka. Pokroić w kostkę i wrzucić na patelnię. Dodać cukier i masło, wymieszać i podgrzewać ok. 10 minut, aż owoce zmiękną, a cukier się skarmelizuje. Dodać sok z cytryny i cynamon, wymieszać. Przestudzić.

Cynamonowa pianka budyniowa:

  • 5 białek
  • 1 szklanka cukru
  • 1 opakowanie budyniu śmietankowego bez cukru
  • 1/2 szklanki oleju
  • 1 lekko czubata łyżka cynamonu

Kiedy podpieczony spód jest wystudzony, zacząć ubijać białka. Po ubiciu na sztywno, powoli, łyżka po łyżce wsypywać cukier, cały czas ubijając na najwyższych obrotach. Następnie powoli wsypywać proszek budyniowy, cały czas miksując, by dobrze się rozpuścił. Strużką wlewać olej, miksując do połączenia. Wmieszać cynamon.

Na podpieczony, zimny spód ciasta wyłożyć ubitą pianę. Na to poukładać wystudzone gruszki w karmelu (bez zbędnego płynu), lekko powciskać w pianę. Na górę zetrzeć drugą część ciasta. Piec w 190 stopniach ok. 30-40 minut.



Smacznego! *__*

 

 

Ten wpis bierze udział w akcji:

wtorek, 21 października 2014

 

Witam! :)

Jak widać, na blogu zagościł szablon w ulepszonej wersji - robiłam go bite kilka lub nawet kilkanaście godzin i jeszcze nie skończyłam... Ale niedługo uzupełnię wszystkie ramki i strony, a także dodam nowe bonusy na bloga :)

A tymczasem, z braku czasu, publikuję tylko szybko przepis na pyszne danie... Jako, że Festiwal Dyni u Bei już się rozpoczął, będzie to pierwszy wpis z dynią w roli głównej! Makaron tagliatelle, niebieski ser pleśniowy, włoskie orzechy i kremowy sos - no i oczywiście pieczona dynia - bo w ten sposób przygotowana jest najbardziej aromatyczna i najlepsza! Klasycznie, pysznie i rozgrzewająco. Serdecznie polecam!

 

Tagliatelle z dynią, niebieskim serem i orzechami włoskimi

Inspiracją było kilka przepisów w necie, finalna wersja – autorska.

Składniki (2 porcje):

  • 150 g makaronu tagliatelle
  • ok. 1/2 małej dyni, 300 g po obraniu
  • 2 łyżki oliwy
  • 1/4 szklanki śmietanki kremówki 30 %
  • 70 g sera z niebieską pleśnią, np. Lazur
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa
  • 1 garść orzechów włoskich, grubo posiekanych

Makaron ugotować w osolonym wrzątku al dente, odcedzić, zachowując 6 łyżek wody z gotowania. Orzechy podprażyć na suchej patelni. Ser pokroić w kostkę.

Dynię przekroić, usunąć nasiona. Pokroić na kawałki, umieścić  na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Wymieszać z oliwą, oprószyć pieprzem i gałką muszkatołową i włożyć do piekarnika nagrzanego do 200 stopni. Piec ok. 20 minut, aż dynia zmięknie, ale nadal będzie ładnie zachowywać kształt. Następnie usunąć skórkę (można obrać dynię przed pieczeniem, ale upieczoną będzie znacznie łatwiej. Należy otrzymać ok. 300 g kawałków dyni.

W rondelku umieścić zachowaną wodę z gotowania makaronu, śmietankę i 10 g pokruszonego sera. Podgrzewać do rozpuszczenia sera, doprawić solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Sos dodać do garnka z makaronem, wymieszać z kawałkami dyni. Podgrzać. Dodać resztę sera, rozłożyć na talerze. Posypać orzechami.



Smacznego! *_*

 

 

Ten wpis bierze udział w akcji:

piątek, 17 października 2014

 

Dziś ostatni jak na razie przepis z cyklu swojsko jak u mamy - bo choć w kolejce czekają potrawy z dynią w roli głównej, czekam z publikacją ich do jutra, kiedy to rozpoczyna się Festiwal Dyni u Bei :).

A więc, bez zbędnych wstępów - klasyczny przepis na łazanki. Takie, jak pamiętam z domu - a mianowicie: z kiszoną, a nie zwykłą kapustą. Do tego podsmażone pieczarki oraz dodatek, którego w domu u mnie nie było, ale który nadaje moim zdaniem świetnego posmaku daniu: wędzony, przyrumieniony boczek. Polecam, idealne na studencką kieszeń!

 

Łazanki z kapustą, pieczarkami i boczkiem

Danie powszechnie znane, proporcje autorskie.

Składniki (3-4 porcje):

  • 500 g kapusty kiszonej z marchewką
  • 450 g pieczarek
  • 50 g wędzonego boczku w plastrach
  • 2 łyżki oleju
  • 1 łyżeczka majeranku
  • 1/4 łyżeczki kminku
  • 1 listek laurowy
  • sól, czarny pieprz
  • 250 g makaronu łazanki

Kapustę umieścić w garnku, zalać wodą, aby cała była zakryta. Dodać kminek, majeranek i listek laurowy i gotować pod przykryciem ok. 30 minut, aż kapusta będzie miękka. Odcedzić, usunąć listek. Makaron ugotować w osolonej wodzie, odcedzić.

Pieczarki pokroić w kawałki. Boczek pokroić, wrzucić na patelnię i smażyć, aż się przyrumieni, a tłuszcz wytopi. Dodać olej i wrzucić pokrojone pieczarki. Smażyć całość aż do zezłocenia grzybów. Lekko posolić. Dodać ugotowaną kapustę i makaron, wymieszać. Doprawić do smaku solą i dużą ilością czarnego pieprzu. Równie dobrze, a może nawet lepiej smakuje odgrzane na drugi dzień.



Smacznego! :)

 

wtorek, 14 października 2014

 

Chciałabym, żeby wszystko zniknęło. Wszystko. Chcę zostać tylko ja, i ciepłe, jasne światło. A kiedy się w nim zatopię, nikt mnie już nie dosięgnie.

********

Dziś pogoda zepsuła się zdecydowanie, pewnie to był ostatni ciepły dzień tego roku. Dlatego też publikuję przepis na pożywne, rozgrzewające i pyszne danie - leczo. Tak, tak - tradycyjne, węgierskie leczo zawiera głównie paprykę, a absolutnie nie większość ze składników, które podają jako tę potrawę Polacy - i nic mnie to nie obchodzi :). Ja przygotowałam spolszczoną, domową wersję leczo, taką, jaką robiła moja Mama wiele lat temu, której nie jadłam przez wieki, ale zapamiętałam jej smak. Kolorowe papryki, cukinia, bakłażan, podsmażona kiełbaska, pomidory. Aromatyczny, bogaty, a jednocześnie swojski. I do tego zdrowy :). Najbardziej lubię w towarzystwie mięciutkiej, białej bułeczki. Pysznie... Polecam serdecznie!

 

Leczo, spolszczone

Danie powszechnie znane, przepis autorski wg mojego smaku.

Składniki (4 porcje):

  • 2 kiełbasy wieprzowe (u mnie: śląskie)
  • 1 łyżka oleju
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 czerwona papryka
  • 1 żółta papryka
  • 1 nieduża cukinia
  • 1/2 bakłażana
  • 750 ml przecieru pomidorowego
  • sól, pieprz, majeranek, słodka i ostra papryka w proszku
  • opcjonalnie: 3/4 łyżki mąki
  • do podania: pieczywo

Warzywa umyć. Cukinię i bakłażana pokroić w kostkę, z papryk usunąć gniazda nasienne i też pokroić.

Kiełbaski pokroić w plastry. Na patelni rozgrzać olej, wrzucić cebulkę i pokrojoną kiełbasę, smażyć krótko do przyrumienienia kiełbaski. Dodać zmiażdżony czosnek. Dodać pokrojone warzywa, wymieszać i smażyć kilka minut. Następnie zalać przecierem pomidorowym i gotować po przykryciem 10 minut, po czym odkryć i gotować kilkanaście minut, aż warzywa będą miękkie, a sos lekko zgęstnieje. Doprawić do smaku solą, pieprzem, paprykami i majerankiem. Sos można dodatkowo zagęścić mąką, rozprowadzając ją w niewielkiej ilości sosu, dodając do garnka i zagotowując. Podawać na gorąco, z ulubionym, świeżym pieczywem.



Smacznego!!!

 

piątek, 10 października 2014

 

Znów nie mam na nic czasu, publikuję więc tylko w biegu przepis.

Danie to miałam zapisane jako "do zrobienia" od... nawet nie pamiętam kiedy. Ale zawsze jakoś nie było okazji. Nadarzyła się ona dopiero niedawno - przyrządziłam więc sobie miskę tej pysznej sałatko-przekąski z przepisu Nigelli. Jak to z nią bywa, jest błyskawicznie, zaskakująco, a później przez długi czas człowiek się zastanawia, dlaczego sam nie wpadł na tak genialny pomysł. Połączenie słodkiej, jędrnej marchewki i tłustych, solonych orzeszków jest naprawdę dobre. Polecam :)

 

Sałatka z marchewki i fistaszków

Przepis Nigelli Lawson, ja jednak zblanszowałam marchewki i dodałam nieco soli. Podaję po zmianach.

Składniki (1-2 porcje):

  • 4 średnie marchewki
  • 75 g solonych orzeszków ziemnych
  • 1,5 łyżki octu winnego
  • 2 łyżki oleju arachidowego
  • kilka kropli oleju sezamowego, sól

Marchewki oskrobać, pokroić w cienkie słupki. Następnie zalać wrzątkiem, zostawić na 2 minuty, po czym odcedzić i osuszyć na papierowym ręczniku. Włożyć do miski, wymieszać z orzeszkami, olejem arachidowym i octem. Lekko posolić. Podawać skropione olejem sezamowym.



Smacznego!:)

 

środa, 08 października 2014

 

Staram się widzieć trochę więcej słońca... Chciałabym, żeby znów nie skończyło się tak samo.

************

Dziś, w przerwie między swojskimi i domowymi potrawami, zapraszam na kolejne danie z moim ulubionym bakłażanem w roli głównej. Tym razem przygotowałam danie z kuchni gruzińskiej: roladki ze smażonych plastrów bakłażana z masą z włoskich orzechów, posypane pestkami granata. Do tego nieco ziarenek kolendry... Pyszna i elegancka przystawka lub przekąska do wina lub na przyjęcie. Gorąco polecam!

 

Roladki z bakłażana z farszem z orzechów i granatami

Przepis stąd, oryginalnie pochodzi z magazynu Kukbuk; ja jednak zamiast octu dodałam kwaskowaty sok z granata, nie dodałam kurkumy i liści kolendry, postawiłam za to na smak papryczki chilli, zmieniłam też nieco proporcje. Podaję po zmianach.

Składniki (ok. 8 roladek):

  • 1 bakłażan
  • sól
  • 1/2 granata
  • ostra papryka w proszku
  • olej z pestek winogron

Bakłażana pokroić wzdłuż na plastry (odcinając brzegi ze skórką), starając się, aby były równej grubości, ok. 0,5 cm. Następnie oprószyć solą i zostawić na kilkanaście minut. Po tym czasie dokładnie wytrzeć ręcznikiem papierowym i usmażyć na niewielkiej ilości oleju z obu stron, aby zmiękły i lekko się zrumieniły. Zdjąć z patelni.

Pasta z orzechów włoskich:

  • 70 g orzechów włoskich
  • 1 ząbek czosnku
  • 1/3 łyżeczki ziarenek kolendry
  • 1 łyżeczka soku z granata
  • ok. 3 łyżki wrzątku
  • sól
  • 1/3 łyżeczki ostrej papryki w proszku

Orzechy zmielić w moździerzu. Dodać przyprawy i sok z granata i dolewając wodę mielić blenderem do uzyskania gęstej pasty z wyczuwalnymi kawałkami orzeszków – nie mają być zmielone na proszek. Doprawić do smaku solą.

Plastry bakłażana smarować z jednej strony pastą orzechową, następnie posypać 2-3 ziarenkami granata i zawijać roladki. Kłaść je na talerzu, posypać ziarenkami wyłuskanymi z granata i lekko - ostrą papryką w proszku. Podawać na zimno.



Smacznego! :)

 

sobota, 04 października 2014

 

Ostatnio mam ogromną ochotę gotować najprostsze i najbardziej swojskie domowe dania. Takie, które kiedyś robiła moja Mama; takie, które nie wymagają wyszukanych i drogich składników. Może trochę chcę wprowadzić atmosferę domu do swojego mieszkania... Robię więc leczo, krokiety, zasmażane buraczki, smażone ziemniaczki i pomidory w śmietanie. A ostatnio zaś - usmażyłam pyszne i zdrowe kotleciki rybne. Z ugotowanego, zmielonego mintaja, z kajzerką i przyprawami, przyrumienione na patelni. Podałam je z kremowym puree ziemniaczanym i surówką z kiszonej kapusty. A z takimi domowymi kotlecikami, o niebo lepszymi niż kupne z mrożonki, nie ma wcale tak dużo pracy. I serdecznie Wam polecam :).

 

Kotlety rybne, z kajzerką

Przepis własny.

Składniki (ok. 10 kotlecików):

  • 310 g filetów z mintaja lub morszczuka
  • 1 kajzerka + mleko
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 duże jajko
  • 2-3 łyżki tartej bułki
  • sól, pieprz
  • ulubione zioła: majeranek lub natka pietruszki
  • bułka tarta do obtaczania
  • olej do smażenia

Kajzerkę namoczyć w mleku, odcisnąć.

Rybę ugotować w osolonej wodzie – jednak nie za długo, absolutnie nie ma się rozpadać. Wyjąć, osuszyć. Umieścić w misce, dodać kajzerkę, posiekaną cebulkę i czosnek, całość zmielić maszynką lub blenderem. Dodać jajko i zioła oraz tartą bułkę w takiej ilości, aby uzyskać gęstą masę. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Na patelni rozgrzać olej. Wilgotnymi dłońmi formować z masy małe, spłaszczone kotleciki, obtaczać je w niedużej ilości bułki tartej i smażyć na rumiano z obu stron, przez kilka minut. Odsączyć na papierowym ręczniku. Podawać z ulubionymi dodatkami – u mnie puree ziemniaczane i surówka z kiszonej kapusty.



Smacznego!!!

 

Tagi: ryby
20:05, nashelly , Obiadowe
Link Komentarze (8) »
środa, 01 października 2014

Danie to jest wyjątkowe: po pierwsze, dziecinnie proste. Nawet nie wiem, czy można nazwać je potrawą. Po drugie - eleganckie i wyszukane, świetnie sprawdzi się w postaci przekąski czy przystawki podczas spotkania czy romantycznej kolacji. A po trzecie zaś - równocześnie obłędnie pyszne - i zahaczające o kategorię "comfort food" :). Bo przecież - ciepły, roztapiający się, ciągnący ser camembert, wyrazisty w smaku, w połączeniu z włoskimi orzechami i płynnym miodem... O tak, to jest pyszne. Polecam gorąco na jesienne wieczory!

 

Camembert zapiekany z orzechami włoskimi i miodem

Przepis powszechnie znany, proporcje własne :).

Składniki (1 porcja):

  • 1 okrągły ser camembert, może być z ulubionymi dodatkami (np. z pieprzem)
  • 1 garść orzechów włoskich
  • miód, lejący
  • ulubione zioła - np. rozmaryn

Orzechy posiekać grubo, podprażyć na suchej patelni. Serek wyjąć z papieru i włożyć do drewnianego pudełka (jeśli w takim był kupiony) lub zawinąć w folię aluminiową dół i boki. Wstawić na blachę do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i piec ok. 15-20 minut, aż ser w środku się stopi – można to sprawdzić lekko go nacinając lub naciskając palcem. Wyjąć z folii lub pudełka, ponacinać górę. Posypać orzechami, ew. ziołami oraz kapką miodu. Jeść łyżeczką, nożem i widelcem lub maczając w roztopionym serze grzanki, jak kto lubi :).



Smacznego! *_*