Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Odszukaj.com - przepisy kulinarne Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi
sobota, 29 października 2016

 

Zapraszam na smakowity słodki wypiek - drożdżowe ciasto z masłem, cukrem i cynamonem, uformowane w apetyczne kuleczki, czyli: małpi chlebek. Najlepszy na świeżo, jak to drożdżowe, ale drugiego dnia również smakuje spoko. I to tyle na razie, bo myślę nad różnymi rzeczami, również związanymi z tym blogiem. Zobaczymy, co z tego myślenia wyniknie.

 

Małpi chlebek

Przepis z Moich Wypieków, podaję po niewielkich zmianach.

Składniki (forma ok. 1,25 litra, użyłam tortownicy, jednak lepsza będzie forma z kominem):

  • 245 g mąki pszennej + odrobina do podsypywania
  • 5 g drożdży suchych lub 10 g świeżych
  • 125 ml mleka
  • 40 ml wody
  • 25 g cukru
  • szczypta soli
  • 15 g masła, roztopionego

Z drożdży świeżych najpierw zrobić rozczyn. Jeśli mamy suche, wymieszać je z mąką, mlekiem, wodą, solą i cukrem (lub dodać do składników pracujący rozczyn).  Dodać masło. Zagnieść i wyrobić gładką kulę ciasta (15 minut). Wsadzić do miski, przykryć ściereczką i zostawić w ciepłym miejscu do podwojenia objętości (ok. 1,5 godziny).

Ponadto:

  • 60 g masła, roztopionego
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1 lekko czubata łyżeczka cynamonu

Cukier i cynamon wymieszać.

Wyrośnięte ciasto krótko wyrobić. Kolejno odrywać z niego nieduże kawałki i formować kulki wielkości połowy piłeczki do ping ponga. Maczać w roztopionym maśle i obsypywać cynamonem z cukrem (szczodrze). Gotowe kulki umieszczać luźno w natłuszczonej formie (obok siebie i na sobie). Całość ponownie przykryć i zostawić do wyrastania na ok. 45 minut. Następnie włożyć do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec ok. 30-50 minut – w zależności od tego, czy nasza forma jest głębsza czy szersza. Na początku nakryć formę folią aluminiową z wierzchu, aby górne kulki się nie paliły, podczas gdy dolne wciąż będą surowe. Upieczony chlebek od razu wyjąć z formy i przełożyć na talerz (gdyby ostygnął w formie, przykleiłby się do niej).

 

Smacznego!

 

czwartek, 27 października 2016

 

Jak prosto i bez specjalnych składników odświeżyć nieco tradycyjne mielone? Na blogu mam już kilka propozycji, ale ta jest z nich wszystkich najbardziej banalna: mielone pomidorowe z dodatkiem ketchupu i koncentratu. Pyszne, wyraźnie pomidorowe. Zachęcam do eksperymentowania z tradycyjnymi daniami, tak mało wysiłku, a takie dobre :)

 

Kotlety mielone pomidorowe z ketchupem

Składniki (11 niedużych kotletów lub 8 sporych):

  • 500 g mielonego mięsa (użyłam szynki)
  • 2 duże jajka
  • 1 cebula
  • 4 łyżki ketchupu
  • 3 lekko czubate łyżeczki koncentratu pomidorowego
  • 5 łyżek bułki tartej, lekko czubatych
  • sól, pieprz
  • olej

Cebulkę drobno posiekać, wymieszać z mięsem. Dodać jajka, ketchup i koncentrat. Wyrobić na gładką masę. Doprawić solą i pieprzem. Dodać bułkę tartą, aby z masy dało się formować kotlety. Jeśli trzeba, ponownie doprawić. Z masy formować spłaszczone kotleciki. Smażyć zobu stron na rozgrzanym oleju lub piec w piekarniku (nasmarowane uprzednio olejem). Podawać z ulubionymi dodatkami – u mnie był to szpinak z czosnkiem oraz puree ziemniaczane.

 

Smacznego!

 

środa, 26 października 2016

 

Parę dni temu obiecałam ciasto z domową nutellą w składzie. Z lekkim opóźnieniem, ale zapraszam na nie dzisiaj. Pyszne ciasto bananowe, które wyszło mi najlepiej w całym życiu (z bananowych ciast oczywiście ;)), przekładane nutellowym kremem i posmarowane z wierzchu nutellą. Pyszne, sycące, odpowiednio słodkie. No i nie takie niezdrowe. Idealne na jesienne popołudnia. Polecam!

 

Ciasto bananowe przekładane nutellą

Przepis na ciasto bananowe z Kwestii Smaku (klik), podaję po zmianach. Sposób podania i pomysł – własne.

Składniki na ciasto bananowe (tortownica 18 cm):

  • 1,5 dużego jajka
  • 150 g cukru
  • 200 g bananów, rozgniecionych (waga po obraniu)
  • 20 g banana, w kawałkach
  • 1,5 łyżeczki sody
  • szczypta soli
  • 85 g oleju
  • 180 g mąki pszennej

Jajka ubić na puszystą masę z cukrem. Dodać rozgniecione banany, sodę, sól, olej, zmiksować. Wmieszać mąkę i kawałki banana, zmiksować krótko do otrzymania gładkiej masy. Wlać do tortownicy (dno wyłożone papierem do pieczenia, boki natłuszczone). Wstawić do piekarnika nagrzanego do 130 stopni i piec ok. 1,5 godziny (do suchego patyczka). Przestudzić całkowicie. Chłodne przekroić na dwa grube blaty.

Krem nutellowy:

  • 40 g masła
  • 90 g nutelli (użyłam domowej, klik)

Miękkie masło zmiksować stopniowo z nutellą. Masą przełożyć ostudzone ciasto.

Na wierzch:

  • więcej nutelli (użyłam domowego kremu z tego przepisu, niecałą połowę)

Wierzch ciasta posmarować nutellą. Przechowywać w lodówce.

 

Smacznego!!!

 

niedziela, 23 października 2016

 

Dawno nie było na blogu jakiegoś dania, będzie więc dziś. Plastry schabu zapiekane z cebulą, brokułem, śmietanką i żółtym serem. Szybkie do zrobienia, pyszne i pożywne :)

 

Schab zapiekany z cebulą, brokułem, serem i śmietanką

Przepis własny.

Składniki (4 porcje):

  • 700 g schabu
  • 1/2 brokuła (ok. 250 g)
  • 1 duża cebula
  • 200 ml kremówki 30 %
  • 130 g żółtego sera
  • sól, pieprz, przyprawy (użyłam mieszanki rozmarynu, oregano, tymianku, pieprzu)

Schab oczyścić z tłuszczu, pokroić na kotlety. Doprawić solą, pieprzem i przyprawami. Umieścić w naczyniu żaroodpornym wyłożonym papierem do pieczenia – tak, aby przykryć dno. Na wierzchu położyć pokrojoną w piórka cebulę i zblanszowane różyczki brokuła. Śmietankę posolić lekko i popieprzyć, wylać na zapiekankę. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec około 1,5 godziny – do miękkości mięsa. Na ostatnie 15 minut przykryć wierzch plasterkami sera, aby się stopił. Podawać z ryżem lub ziemniakami.

 

Smacznego!

 

piątek, 21 października 2016

 

Kilka razy prezentowałam już przepis na domowy krem a`la nutella. Tak jak mówiłam kiedyś przy okazji, w domu nie da się przygotować czegoś co smakowałoby do złudzenia jak kupny produkt - bo trzeba by użyć silnego aromatu orzechów laskowych - gdyż same orzechy dodane w takiej ilości, żeby ich aromat był wyczuwalny, zawsze zmienią konsystencję kremu.

Jakkolwiek by nie było, ta prezentowana dziś wersja jest najlepsza z wszystkich tu prezentowanych i naprawdę pyszna. Kremowa, słodka, z wyczuwalnym aromatem orzechów, ale bez zbytnich grudek - orzechów nie jest ani za dużo, ani za mało. Właściwie taką wersję robiłam już jakiś czas temu, ale zmieniłam lekko proporcje i dodałam lepsze zdjęcia - tamten przepis znika już z bloga. Zapraszam więc serdecznie!

 

Domowa nutella, kremowa; najlepsza ze wszystkich trzech

Inspiracja: ten przepis, ja jednak mocno zmieniłam sposób przygotowania oraz proporcje. Podaję własną wersję.

Składniki (1 słoik):

  • 50 g orzechów laskowych
  • 20 g cukru pudru
  • 30 g deserowej czekolady
  • 100 g mlecznej czekolady (lub sama mleczna 130 g, wtedy pominąć cukier)
  • 115 g śmietanki kremówki 30 %

Orzechy uprażyć w piekarniku, a następnie usunąć skórki, pocierając nimi między ściereczką. Następnie rozdrobnić robotem, a później zmiksować blenderem na gładką pastę – będzie to trwać ok. 10 minut, a w efekcie powstać ma gładka, tłusta, orzechowa masa. Pod koniec wmiksować cukier puder. Czekolady posiekać, umieścić w misce. Zalać je wrzącą śmietanką i mieszać, aż czekolada się rozpuści i powstanie gładka masa. Czekolady dodać do orzechów z cukrem i wszystko razem zblendować na gładką, jednolitą pastę. Przełożyć do słoiczka lub miseczki i wstawić do lodówki do stężenia.

 

Smacznego!

 


środa, 19 października 2016

 

Dziś zapraszam na proste danie, które robiła często moja mama, gdy byłam w wieku szkolnym ;) - tortellini z sosem serowym i zielonym groszkiem, ja od siebie dodałam jeszcze kawałki brokuła. Pyszne i sycące, dobre na zimową porę. Ostatnio na blogu dużo prostych, zwyczajnych dań, bardziej inspiracji niż stricte przepisów. Ale o ile w ogóle będę dalej prowadzić tego bloga, to raczej takie dania będą się teraz pojawiać.

 

Tortellini z sosem serowym, groszkiem i brokułem

Przepis własny.

Składniki (4 porcje):

  • 1 opakowanie tortellini z ulubionym nadzieniem (250 g)
  • 1 puszka groszku zielonego
  • 1/2 brokuła (ok. 250 g)
  • 2 łyżki mąki
  • 1 łyżka masła
  • 400 ml mleka
  • 115 g żółtego sera o wyrazistym smaku, startego
  • sól, pieprz, odrobina curry

Tortellini ugotować zgodnie z przepisem na opakowaniu, odcedzić. Brokuła oczyścić, podzielić na małe różyczki i ugotować al dente. Groszek odsączyć.

W rondlu roztopić masło, dodać mąkę i zasmażyć. Dodawać stopniowo mleko, mieszając trzepaczką, do uzyskania gładkiego beszamelu. Dodać ser, wymieszać do rozpuszczenia. Doprawić do smaku. Sos wymieszać z tortellini i groszkiem. Nakładać na talerze, na wierzch kłaść kawałki brokuła.

 

Smacznego!

 

poniedziałek, 17 października 2016

 

Pyszny i prosty sposób na rybę - tak często przyrządzała pstrąga kiedyś moja Mama, z tym, że ona zazwyczaj używa tuszy. Ja, jak mówiłam, nienawidzę z całego serca jeść ryby i wydłubywać przy tym ości (nawet w restauracjach, gdy nie podają fileta z ryby, którą lubię najbardziej, to jej nie zamówię), dlatego też przyrządziłam filety. Trochę przypraw, masło i płatki migdałowe - zapraszam na obiad!

 

Pstąg pieczony w migdałach

Składniki (2 porcje):

  • 2 filety z pstrąga, razem ok. 300 g (lub jeden duży – podzielić)
  • 2 łyżki masła
  • sól, pieprz, ulubione przyprawy (ja użyłam mieszanki ziół)
  • 2 garści płatków migdałowych

Filety oczyścić, jeśli trzeba, usunąć ości. Ułożyć skórką do dołu na blasze wyłożonej folią lub papierem do pieczenia. Posmarować z obu stron roztopionym masłem, posypać solą i przyprawami (nie za dużo). Posypać migdałami – tak, aby pokryć ryby. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec 15 minut. Następnie zwiększyć temperaturę do 200 stopni, włożyć blachę na górę piekarnika i piec jeszcze 5 minut, aby migdały się zrumieniły. Uwaga: czas pieczenia może się zmienić w zależności od grubości filetów. Podawać z ulubionymi dodatkami (u mnie: ziemniaki i surówka z marchewki).

 

Smacznego!

 

piątek, 14 października 2016

 

Wreszcie, po raz pierwszy zrobiłam moją ulubioną zupę - rosół! I muszę powiedzieć, że wyszedł pyszny!

Każdy ma swój własny przepis na ulubiony rosół, ale ja jestem bardzo wybredna. Uwielbiam rosół mojej Mamy, bo jest on pełen smaku, z charakterystyczną nutą. I prawie nigdy w żadnej restauracji, na żadnej uroczystości ani u nikogo w gościach nie jadłam rosołu, który by mi smakował - to była po prostu lekko żółtawa woda z makaronem, posypana jakimiś ziołami.

Jako wyzwanie postawiłam sobie: zrobić pyszny rosół bez żadnych kostek, veget itp. Nie dlatego, że to złe i okropne - wiecie, że nie jestem z takich. Po prostu chciałam się przekonać, czy da się zrobić pyszny rosół tylko z naturalnych składników - i DA SIĘ. Jak ja to mówię, to naprawdę można mi uwierzyć ;).

 

A teraz kilka moich prywatnych rad na temat idealnego rosołu:

1. Kluczowym elementem jest, aby nie nalać za dużo wody. Ja na 1 kg mięsa i 0,5 kg warzyw dałam zaledwie lekko ponad 2 litry wody i taka zupa wyszła pyszna i esencjonalna.

2. Mięso - przede wszystkim: musi być to mięso tłuste! Najlepiej z kościami, bo zawierają one również dużo smaku. Ja użyłam tym razem porcji rosołowych z kurczaka i tłustej wołowiny w proporcjach 2:1. Może kiedyś zrobię rosół tylko z drobiu. Tu taka mała rada dla początkujących: jeśli przeraża cię ilość tłuszczu w mięsie, które chcesz użyć do rosołu, to oznacza, że właśnie to mięso jest idealne ;).

3. Warzywa - musi ich być stosunkowo dużo, a nie jedna marchewka i pół pietruszki. Ja nie używam włoskiej kapusty i nie polecam, zmienia ona smak zupy. Dokładne proporcje zobaczycie w przepisie.

4. Przyprawy - klasycznie: pieprz, ziele angielskie, liść laurowy i - najważniejsze - dużo lubczyku. To właśnie lubczyk nadaje rosołowi tego charakterystycznego posmaku (nie wierzycie - tylko powąchajcie to zioło). No i podobno to całkiem dobry afrodyzjak, także dziewczyny (i chłopcy może też ;)) - sypnijcie lubczykiem.

5. Rosół trzeba gotować na minimalnym gazie, żeby tylko lekko pyrkał, ale to chyba oczywiste.

6. No i na koniec - podawajcie rosół tak, jak lubicie - ja na przykład lubię zupę z pływającą marchewką, pietruszką i kawałkami mięsa. Komentarze rosołowych "znawców", że rosół to musi być czysta zupa z odrobiną makaronu i plasterkami marchewki, uważam za śmieszne. Niech każdy je, jak chce!

To tyle chyba. Zapraszam więc na przepis!!!

 

Rosół, najlepszy

Przepis jest wypadkową wielu, wielu, które oglądałam w internecie, a także rad mojej Mamy i własnej intuicji. Podaję dokładnie takie proporcje, jakich użyłam.

Składniki (na nie za wielką porcję, jakieś 4 spore talerze, jak ktoś chce gar dla kilkuosobowej rodziny, trzeba podwoić):

  • 660 g kurczaka, może być cały kurczak bez piersi czy też korpus, udka i skrzydełka; ja użyłam porcji rosołowych
  • 340 g wołowiny rosołowej, użyłam szpondra z kością
  • 2 litry dobrej wody
  • włoszczyzna: 1 kawałek pora, 1 kawałek selera, 3 średnio-duże marchewki, 2 nie za duże pietruszki
  • 1/2 dużej cebuli
  • przyprawy: 5 ziarenek czarnego pieprzu, 4 kulki ziela angielskiego, 2 małe listki laurowe, 1 łyżka lubczyku suszonego
  • sól
  • do podania: makaron nitki lub wstążki jajeczny, posiekana natka pietruszki

Kurczaka i wołowinę delikatnie opłukać pod zimną wodą, podzielić na mniejsze kawałki (jeśli np. wołowina jest w jednym kawałku lub mamy całego kurczaka). Włożyć do dużego garnka i zalać 2 litrami zimnej wody. Postawić na gazie i zagotować. Gdy całość się zagotuje, usunąć szumowiny. Zmniejszyć palnik, tak, aby rosół tylko delikatnie pyrkał i przykryć pokrywką – nie całkowicie, tak na 3/4 garnka. Gotować 1,5 godziny.

W międzyczasie przygotować warzywa. Pietruszki i marchewki oczyścić, obrać obieraczką. Jeśli marchewki są duże, przekroić na połówki wszerz. Kawałek selera obrać, pora oczyścić, jeśli trzeba to usunąć wierzchnią stwardniałą warstwę. Cebulę przekroić na pół i obie części opalić na patelni tak, aby zrobiły się czarne. Po 1,5 godziny gotowania, do rosołu dodać warzywa oraz cebulę i wszystkie przyprawy – nie dodawać soli. Ponownie zagotować, zmniejszyć palnik, przykryć niecałkowicie jak poprzednio – gotować kolejną godzinę. Następnie odkryć i posolić (nie za dużo), gotować kolejne 40 minut.

W międzyczasie posiekać natkę, ugotować makaron. Gotowy rosół jeszcze raz doprawić solą i pieprzem do smaku, jeśli potrzeba. Ja dodałam tylko nieco soli, był idealny.

Do talerzy włożyć makaron. Teraz możemy nalewać do talerzy porcje rosołu z warzywami albo najpierw odsączyć rosół dokładnie na drobnym sitku lub gazie, aby był krystalicznie czysty – jak lubimy. Warzywa zachować, podawać z talarkami marchewki (lub innymi warzywami i kawałkami mięsa również). Posypać natką (choć ja nie lubię i nie sypię).

 

Smacznego!!!

 

Gotujący się rosół w garnku

 

A tak podany rosół lubię ja ;)

środa, 12 października 2016

 

Zapraszam na całkiem dobry ;) makaron z kremowym sosem z dyni hokkaido, smażoną szynką, pieczarkami i natką pietruszki. Zdrowy, szybki no i sezonowy do tego :)

 

Penne z sosem dyniowym, smażoną szynką, pieczarkami i natką pietruszki

Przepis własny.

Składniki (3-4 porcje):

  • 1 mała dynia hokkaido (ok. 800 g)
  • 1 łyżka masła
  • 250 g makaronu penne lub innego krótkiego
  • 200 g szynki (użyłam polędwicy sopockiej)
  • 350 g pieczarek
  • 2 łyżki oleju
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki, sól, pieprz

Dynię pokroić na duże kawałki, usunąć pestki oraz „ogonek” i brzydkie fragmenty skórki, upiec lub ugotować na miękko. Następnie zmiksować blenderem na gładkie puree. Dodać łyżkę masła i kilka łyżek wody, jeśli będzie za gęste. Wymieszać z natką, doprawić solą i pieprzem. Makaron ugotować, odcedzić, wymieszać z puree dyniowym.

Pieczarki oczyścić, pokroić w plastry lub półplastry, szynkę pokroić na paseczki. Na patelni rozgrzać olej, wrzucić grzyby i smażyć na małym ogniu, aż zwiędną. Dodać szynkę i smażyć, aż wszystko się zrumieni. Wymieszać z makaronem. Doprawić do smaku. Można posypać startym serem lub zapiec.

 

Smacznego!

 

poniedziałek, 10 października 2016

 

Zapraszam na przepyszne ciasto czekoladowe. Ale od początku - znalazłam kiedyś w sieci przepis na ciasto czekoladowe z pestkami dyni (na Kwestii smaku konkretnie), ale jakoś nie przekonywało mnie w stu procentach i tak sobie leżało na liście "do zrobienia". Aż ostatnio wpadłam na super pomysł.

Masło w cieście zastąpiłam przepysznym, nierafinowanym olejem kokosowym (takim o kokosowym zapachu), zaś mąkę dyniową - wymieszanymi zmielonymi pestkami dyni i zmielonymi wiórkami kokosa. W ten sposób powstało przepyszne, ciężkie, ciągnące ciasto czekoladowe, trochę jak brownie, ale jeszcze bardziej klejące - o kokosowym smaku i zapachu oraz ciekawej strukturze. Bezmączne, w sumie - całkiem zdrowe, bo w końcu ciemna czekolada, olej kokosowy i zmielone ziarna... Ja takie ciasta uwielbiam, chociaż nie wiem, czy poleciłabym je kulinarnym konserwatystom ;). Wszystkich innych zachęcam gorąco!

 

Ciągnące bezmączne ciasto czekoladowo-kokosowe z pestkami dyni

Inspiracja: ten przepis, jednak zamieniłam masło na olej kokosowy nierafinowany, a mąkę dyniową – na zmielone pestki dyni i wiórki kokosowe.

Składniki (tortownica 18 cm):

  • 60 g oleju kokosowego
  • 135 g gorzkiej lub deserowej czekolady
  • 2 jajka
  • 65 g cukru
  • 35 g wiórków kokosowych (+ więcej do posypania)
  • 50 g pestek dyni (+ więcej do posypania)

Wiórki kokosowe i pestki dyni zmielić razem w blenderze na mąkę. Połowę czekolady roztopić w kąpieli wodnej wraz z olejem kokosowym, lekko przestudzić. Wymieszać z roztrzepanymi żółtkami oraz mieszanką dyniowo-kokosową. Białka ubić na sztywno, a następnie po łyżce dodawać cukier, ubijając, do uzyskania gęstej i sztywnej masy jak na bezę. W trzech turach dokładnie wmieszać do masy czekoladowej. Na koniec dodać posiekaną resztę czekolady.

Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia (dno), boki nasmarować tłuszczem. Masę przelać do formy, wyrównać. Włożyć do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec ok. 20 minut. Wyjąć, studzić przez 30 minut – ciasto opadnie.

Nieco wiórków kokosowych zmielić z pestkami dyni na mąkę, aby otrzymać „zieloną” posypkę (więcej dyni niż wiórków, na oko). Posypać ciasto. Przestudzić całkowicie (dopiero gdy ciasto będzie zimne i czekolada w cieście stężeje, będzie się dobrze kroić).

 

Smacznego!!!

 

 
1 , 2