Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Odszukaj.com - przepisy kulinarne Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi
czwartek, 17 listopada 2016

 

Dziś ciasto, bo ciasta piec lubię. Proste, ucierane i pyszne, bo na takie własnie miałam ochotę.

Z imbirem. Zainspirował mnie Kortez, rzecz jasna. Do tego nieco cytryny i cytrynowy lukier. Jako, że ostatnio rozpisałam się więcej, dziś to będzie na tyle. Ale upieczcie ciasto, bo warto.

 

Ciasto imbirowo-cytrynowe z lukrem

Przepis stąd, zmieniłam jednak nieco recepturę i zrezygnowałam z białego pieprzu. Podaję po zmianach.

Składniki (keksówka):

  • 110 g miękkiego masła
  • 225 g mąki pszennej
  • niecałe 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • niecałe 0,5 łyżeczki sody
  • 90 g cukru
  • 2 małe jajka (lub 1,5 dużego)
  • 1/2 szklanki kefiru
  • skórka otarta z 1 cytryny
  • 1 łyżka startego imbiru (lub suszonego)
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • szczypta soli

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Masło utrzeć z cukrem na puch, a następnie dodawać jajka, miksując chwilę po każdym. Miksować jakieś 2 minuty. Dodać skórkę z cytryny. Mąkę wymieszać z proszkiem, solą i sodą, wmieszać delikatnie do masy. Dodać kefir, sok z cytryny, imbir. Zmiksować. Masę przelać do natłuszczonej formy. Piec w 160 stopniach ok. 60-70 minut. Wystudzić całkowicie.

Lukier:

  • 4 czubate łyżki cukru pudru
  • sok z cytryny
  • szczypta imbiru

Puder wymieszać z imbirem, dodać nieco soku z cytryny i ucierać do uzyskania mocno gęstego lukru, w razie potrzeby dodając nieco więcej soku z cytryny lub wody. Polukrować wystudzone ciasto. Posypać imbirem dla ozdoby.

 

Smacznego!

 

wtorek, 15 listopada 2016

 

Dokładnie dziś blog kończy 5 lat. Co więcej, 5 lat temu 15 listopada również był wtorek.

Pamiętam, jak przy każdej rocznicy mówiłam o tym, ile blog daje mi radości i jak dziękuję wszystkim, którzy go odwiedzają. Tym razem moje refleksje są nieco inne.

Gotowanie od dawna nie sprawia mi już przyjemności. Nadal lubię piec ciasta i robić desery, ale to chyba za mało, a na pewno za mało dla mnie w tym momencie, żebym cieszyła się jakkolwiek z tego, co tutaj robię. Jeszcze nigdy blog nie był tak wysoko w rankingach, nie miałam tylu fanów ani odwiedzających. Ale ja nie mam z tego ani grosza, ani żadnych możliwości. A teraz również już satysfakcji.

Nie usuwam na razie bloga, bo moją najlepszą i najgorszą cechą w jednym jest to, że nie potrafię się poddawać. Jak myślicie, że to dobra i przydatna w życiu cecha, to nigdy nie byliście w miejscu, gdy tyle rzeczy Was unieszczęśliwia, ale nadal je robicie, bo nie potraficie powiedzieć: koniec. I zostawić to wszystko, czemu poświęciliście lata czasu, pasji i wysiłku. A może gdzieś w środku nadal mam nadzieję, że i blog, i to wszystko o czym myślę, zacznie znów sprawiać mi przyjemność, bo w końcu jestem dobrą studentką psychologii i wiem, że nic nie przychodzi łatwo i samo i czasami rzeczy zachodzą tak daleko, że trzeba naprawdę się postarać, żeby znów zaczęły być czymś dobrym.

Tak więc wygląda moja okrągła rocznica i chyba nie chce mi się pisać więcej, gdyż i tak zmarnowałam dziś ogromną ilość czasu na obrabianie zdjęć i pisanie zaległych przepisów.

Zakończę to wszystko optymistycznym akcentem - parę dni temu zrobiłam zupę-krem z brokułów i ziemniaków - wegańską, dla mojej siostry weganki. Zupa bardzo jej smakowała, jadła ją i na obiad, i na kolację, co wywołało uśmiech na mojej twarzy i w sercu. Przedstawiam Wam więc przepis. I tyle na dziś.

 

Krem z brokuła i ziemniaków z olejem kokosowym, wegański

Przepis własny.

Składniki (3-4 głębokie talerze zupy):

  • 1 brokuł (ok. 500 g)
  • 2 spore ziemniaki
  • 1 pełna łyżka oleju kokosowego (użyłam nierafinowanego, pachnącego kokosem)
  • 3 ząbki czosnku
  • 2 szklanki bulionu warzywnego
  • chlust mleka sojowego
  • sól, pieprz, cukier
  • pestki dyni, płatki migdałowe itp.

Brokuła oczyścić, różyczki ugotować do miękkości, odcedzić. Ziemniaki obrać, pokroić na kawałki i też ugotować do miękkości. Warzywa odcedzić.

Bulion przygotować, trzymać w cieple.

W garnku z grubym dnem rozgrzać olej kokosowy, krótko podsmażyć zmiażdżony czosnek. Następnie do garnka dodać ugotowane warzywa i bulion, zmiksować całość na gładki krem. Dodać trochę mleka sojowego i wymieszać. Następnie możemy dodać trochę więcej wody, jeśli krem wyszedł za gęsty – zależy to od wielkości ziemniaków itp. Doprawić do smaku solą, pieprzem i szczyptą cukru. Podawać gorące posypane prażonymi pestkami.

P.S. Jako, że ja nie jestem weganką, posypałam sobie gotową zupę parmezanem i to właśnie widzicie na zdjęciach.

 

Smacznego

 

czwartek, 10 listopada 2016

 

Pyszne, kremowe, słodkie pralinki z mlecznej czekolady (lub ciemnej, jak kto lubi). Z lekką wiśniową nutką. Szybkie do zrobienia i urocze :) Polecam!

 

Pralinki lekko wiśniowe z mlecznej czekolady 

Przepis z książki Cukiernia Lidla, zmodyfikowany lekko. Uwaga: pralinki wychodzą mocno słodkie, jeśli chcemy bardziej wytrawne, polecam użyć deserowej czekolady.

Składniki (ok. dwa talerzyki pralinek):

  • 25 ml kremówki 30 %
  • 20 g płynnego miodu
  • 225 g czekolady mlecznej (lub deserowej/gorzkiej/pół na pół)
  • 35 g masła
  • 35 ml likieru wiśniowego (lub innego ulubionego) lub pomieszany wiśniowy syrop z wódką

Kremówkę roztopić z miodem. Dodać połamaną na kawałeczki czekoladę i poczekać, aż się roztopi; jeśli nie roztopi się całkowicie, roztapiać jeszcze chwilę w kąpieli wodnej. Wmieszać masło do roztopienia. Lekko wymieszać, wmieszać alkohol. Masę wlewać do foremki na pralinki i wstawiać na kilka godzin do lodówki do stężenia. Wyjąć z foremek. Można również z tężejącej masy formować kulki i odkładać do dalszego tężenia. Opcjonalnie obtoczyć w kakao.

 

Smacznego!

 

środa, 09 listopada 2016

 

Dziś coś dla wielbicieli brukselki i niekonwencjonalnych smaków. Małe kapustki w śmietanowym sosie z parmezanem i żurawiną. Ważne, żeby dobrze wypłukać brukselki, aby pozbyć się goryczy oraz żeby ich nie rozgotować. Zapraszam...

 

Brukselka w śmietance z parmezanem i żurawiną

Przepis własny.

Składniki (2-4 porcje):

  • 500 g brukselki
  • 200 ml kremówki 30 %
  • 40 g tartego parmezanu lub grana padano
  • 1 garść suszonej żurawiny
  • sól, cukier, pieprz, majeranek

Brukselkę oczyścić, odciąć zdrewniałe końcówki, obrać z wierzchnich, zepsutych liści. Wrzucić na osolony i posłodzony wrzątek i zblanszować przez kilka minut, aż zmiękną, ale nie będą się rozpadać! Odcedzić, pokroić na połówki. Włożyć na głęboką patelnię, wlać śmietankę. Zagotować. Dodać ser i wymieszać, roztopić. Wmieszać żurawinę. Pogotować chwilę do zgęstnienia sosu, doprawić do smaku. Podawać z puree ziemniaczanym lub świeżym pieczywem.

 

Smacznego!

 

wtorek, 01 listopada 2016

 

Dziś chciałabym tylko podzielić się z Wami przepisem na moją wersję jednej z moich ulubionych potraw - placka po węgiersku. Chrupiące, duże placki ziemniaczane, w które zawinięty jest pyszny gulasz wołowy z papryką. Całość polana kwaśną śmietaną i podana z kiszonym ogórkiem. Nie muszę chyba nic więcej dodawać. Polecam!

 

Placek po węgiersku

Przepis powszechnie znany, moja wariacja.

Składniki na gulasz (4 porcje):

  • 500 g wołowiny na gulasz
  • 1 cebula
  • 2 czerwone papryki
  • 500 ml esencjonalnego bulionu wołowego
  • 2 łyżki oleju
  • woda
  • 1 łyżka słodkiej papryki, ostra papryka
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • sól, pieprz

Na patelni rozgrzać olej. Wrzucić posiekaną cebulę i pokrojone w kostkę mięso. Zrumienić z każdej strony i przełożyć do rondla. Wlać bulion, zagotować i przykryć nie całkiem. Gotować godzinę. W międzyczasie usunąć gniazda z papryk, pokroić papryki w kostkę i dorzucić do garnka. Gotować kolejne 1,5-2 godziny, aż mięso będzie całkiem miękkie, w razie potrzeby dolewając więcej wody, aby wszystko było pokryte. Następnie doprawić solą, pieprzem, słodką i ostrą papryką. Jeśli za mało jest wody (wyparowała), dolać. Mąkę rozrobić w odrobinie wody i dodać do garnka. Gotować, aż sos zgęstnieje.

Placki (4 duże sztuki):

  • 1200 g ziemniaków
  • 2 jajka
  • 2 lekko czubate łyżki mąki
  • sól, pieprz, olej

Ziemniaki obrać, umyć, zetrzeć na tarce i odcisnąć z nadmiaru płynu. Dodać jajka i mąkę, doprawić solą i pieprzem. Wymieszać dokładnie. Na patelni wielkości średnicy talerza obiadowego rozgrzewać olej i kłaść dość cienką warstwę masy ziemniaczanej. Smażyć na rumiano, delikatnie przewracać na drugą stronę i smażyć z drugiej.

Ponadto:

  • kwaśna śmietana
  • ogórki kiszone, pokrojone
  • ew. ketchup

Gorące placki składać na pół z gulaszem w środku. Podawać z kwaśną śmietaną i pokrojonym ogórkiem.

 

Smacznego!

 

sobota, 29 października 2016

 

Zapraszam na smakowity słodki wypiek - drożdżowe ciasto z masłem, cukrem i cynamonem, uformowane w apetyczne kuleczki, czyli: małpi chlebek. Najlepszy na świeżo, jak to drożdżowe, ale drugiego dnia również smakuje spoko. I to tyle na razie, bo myślę nad różnymi rzeczami, również związanymi z tym blogiem. Zobaczymy, co z tego myślenia wyniknie.

 

Małpi chlebek

Przepis z Moich Wypieków, podaję po niewielkich zmianach.

Składniki (forma ok. 1,25 litra, użyłam tortownicy, jednak lepsza będzie forma z kominem):

  • 245 g mąki pszennej + odrobina do podsypywania
  • 5 g drożdży suchych lub 10 g świeżych
  • 125 ml mleka
  • 40 ml wody
  • 25 g cukru
  • szczypta soli
  • 15 g masła, roztopionego

Z drożdży świeżych najpierw zrobić rozczyn. Jeśli mamy suche, wymieszać je z mąką, mlekiem, wodą, solą i cukrem (lub dodać do składników pracujący rozczyn).  Dodać masło. Zagnieść i wyrobić gładką kulę ciasta (15 minut). Wsadzić do miski, przykryć ściereczką i zostawić w ciepłym miejscu do podwojenia objętości (ok. 1,5 godziny).

Ponadto:

  • 60 g masła, roztopionego
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1 lekko czubata łyżeczka cynamonu

Cukier i cynamon wymieszać.

Wyrośnięte ciasto krótko wyrobić. Kolejno odrywać z niego nieduże kawałki i formować kulki wielkości połowy piłeczki do ping ponga. Maczać w roztopionym maśle i obsypywać cynamonem z cukrem (szczodrze). Gotowe kulki umieszczać luźno w natłuszczonej formie (obok siebie i na sobie). Całość ponownie przykryć i zostawić do wyrastania na ok. 45 minut. Następnie włożyć do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec ok. 30-50 minut – w zależności od tego, czy nasza forma jest głębsza czy szersza. Na początku nakryć formę folią aluminiową z wierzchu, aby górne kulki się nie paliły, podczas gdy dolne wciąż będą surowe. Upieczony chlebek od razu wyjąć z formy i przełożyć na talerz (gdyby ostygnął w formie, przykleiłby się do niej).

 

Smacznego!

 

czwartek, 27 października 2016

 

Jak prosto i bez specjalnych składników odświeżyć nieco tradycyjne mielone? Na blogu mam już kilka propozycji, ale ta jest z nich wszystkich najbardziej banalna: mielone pomidorowe z dodatkiem ketchupu i koncentratu. Pyszne, wyraźnie pomidorowe. Zachęcam do eksperymentowania z tradycyjnymi daniami, tak mało wysiłku, a takie dobre :)

 

Kotlety mielone pomidorowe z ketchupem

Składniki (11 niedużych kotletów lub 8 sporych):

  • 500 g mielonego mięsa (użyłam szynki)
  • 2 duże jajka
  • 1 cebula
  • 4 łyżki ketchupu
  • 3 lekko czubate łyżeczki koncentratu pomidorowego
  • 5 łyżek bułki tartej, lekko czubatych
  • sól, pieprz
  • olej

Cebulkę drobno posiekać, wymieszać z mięsem. Dodać jajka, ketchup i koncentrat. Wyrobić na gładką masę. Doprawić solą i pieprzem. Dodać bułkę tartą, aby z masy dało się formować kotlety. Jeśli trzeba, ponownie doprawić. Z masy formować spłaszczone kotleciki. Smażyć zobu stron na rozgrzanym oleju lub piec w piekarniku (nasmarowane uprzednio olejem). Podawać z ulubionymi dodatkami – u mnie był to szpinak z czosnkiem oraz puree ziemniaczane.

 

Smacznego!

 

środa, 26 października 2016

 

Parę dni temu obiecałam ciasto z domową nutellą w składzie. Z lekkim opóźnieniem, ale zapraszam na nie dzisiaj. Pyszne ciasto bananowe, które wyszło mi najlepiej w całym życiu (z bananowych ciast oczywiście ;)), przekładane nutellowym kremem i posmarowane z wierzchu nutellą. Pyszne, sycące, odpowiednio słodkie. No i nie takie niezdrowe. Idealne na jesienne popołudnia. Polecam!

 

Ciasto bananowe przekładane nutellą

Przepis na ciasto bananowe z Kwestii Smaku (klik), podaję po zmianach. Sposób podania i pomysł – własne.

Składniki na ciasto bananowe (tortownica 18 cm):

  • 1,5 dużego jajka
  • 150 g cukru
  • 200 g bananów, rozgniecionych (waga po obraniu)
  • 20 g banana, w kawałkach
  • 1,5 łyżeczki sody
  • szczypta soli
  • 85 g oleju
  • 180 g mąki pszennej

Jajka ubić na puszystą masę z cukrem. Dodać rozgniecione banany, sodę, sól, olej, zmiksować. Wmieszać mąkę i kawałki banana, zmiksować krótko do otrzymania gładkiej masy. Wlać do tortownicy (dno wyłożone papierem do pieczenia, boki natłuszczone). Wstawić do piekarnika nagrzanego do 130 stopni i piec ok. 1,5 godziny (do suchego patyczka). Przestudzić całkowicie. Chłodne przekroić na dwa grube blaty.

Krem nutellowy:

  • 40 g masła
  • 90 g nutelli (użyłam domowej, klik)

Miękkie masło zmiksować stopniowo z nutellą. Masą przełożyć ostudzone ciasto.

Na wierzch:

  • więcej nutelli (użyłam domowego kremu z tego przepisu, niecałą połowę)

Wierzch ciasta posmarować nutellą. Przechowywać w lodówce.

 

Smacznego!!!

 

niedziela, 23 października 2016

 

Dawno nie było na blogu jakiegoś dania, będzie więc dziś. Plastry schabu zapiekane z cebulą, brokułem, śmietanką i żółtym serem. Szybkie do zrobienia, pyszne i pożywne :)

 

Schab zapiekany z cebulą, brokułem, serem i śmietanką

Przepis własny.

Składniki (4 porcje):

  • 700 g schabu
  • 1/2 brokuła (ok. 250 g)
  • 1 duża cebula
  • 200 ml kremówki 30 %
  • 130 g żółtego sera
  • sól, pieprz, przyprawy (użyłam mieszanki rozmarynu, oregano, tymianku, pieprzu)

Schab oczyścić z tłuszczu, pokroić na kotlety. Doprawić solą, pieprzem i przyprawami. Umieścić w naczyniu żaroodpornym wyłożonym papierem do pieczenia – tak, aby przykryć dno. Na wierzchu położyć pokrojoną w piórka cebulę i zblanszowane różyczki brokuła. Śmietankę posolić lekko i popieprzyć, wylać na zapiekankę. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec około 1,5 godziny – do miękkości mięsa. Na ostatnie 15 minut przykryć wierzch plasterkami sera, aby się stopił. Podawać z ryżem lub ziemniakami.

 

Smacznego!

 

piątek, 21 października 2016

 

Kilka razy prezentowałam już przepis na domowy krem a`la nutella. Tak jak mówiłam kiedyś przy okazji, w domu nie da się przygotować czegoś co smakowałoby do złudzenia jak kupny produkt - bo trzeba by użyć silnego aromatu orzechów laskowych - gdyż same orzechy dodane w takiej ilości, żeby ich aromat był wyczuwalny, zawsze zmienią konsystencję kremu.

Jakkolwiek by nie było, ta prezentowana dziś wersja jest najlepsza z wszystkich tu prezentowanych i naprawdę pyszna. Kremowa, słodka, z wyczuwalnym aromatem orzechów, ale bez zbytnich grudek - orzechów nie jest ani za dużo, ani za mało. Właściwie taką wersję robiłam już jakiś czas temu, ale zmieniłam lekko proporcje i dodałam lepsze zdjęcia - tamten przepis znika już z bloga. Zapraszam więc serdecznie!

 

Domowa nutella, kremowa; najlepsza ze wszystkich trzech

Inspiracja: ten przepis, ja jednak mocno zmieniłam sposób przygotowania oraz proporcje. Podaję własną wersję.

Składniki (1 słoik):

  • 50 g orzechów laskowych
  • 20 g cukru pudru
  • 30 g deserowej czekolady
  • 100 g mlecznej czekolady (lub sama mleczna 130 g, wtedy pominąć cukier)
  • 115 g śmietanki kremówki 30 %

Orzechy uprażyć w piekarniku, a następnie usunąć skórki, pocierając nimi między ściereczką. Następnie rozdrobnić robotem, a później zmiksować blenderem na gładką pastę – będzie to trwać ok. 10 minut, a w efekcie powstać ma gładka, tłusta, orzechowa masa. Pod koniec wmiksować cukier puder. Czekolady posiekać, umieścić w misce. Zalać je wrzącą śmietanką i mieszać, aż czekolada się rozpuści i powstanie gładka masa. Czekolady dodać do orzechów z cukrem i wszystko razem zblendować na gładką, jednolitą pastę. Przełożyć do słoiczka lub miseczki i wstawić do lodówki do stężenia.

 

Smacznego!

 


1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 72