Zakładki:
Przepisy na Wielkanoc
Przepisy na Wielkanoc
Lubię to!
Menu na słodko
Menu wytrawne
Prawa autorskie
Przydatne strony
Ulubione blogi kulinarne
Odszukaj.com - przepisy kulinarne Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Top Blogi Przepisy Na - katalog Kulinarny

Przekąski, sałatki

czwartek, 10 kwietnia 2014

 

Ależ ostatnio jestem leniwa. Nie, poprawka! Ależ ostatnio jestem zapracowana. Projekty, lektury... I przez to wszystko zaniedbuję trochę mojego bloga. Tak, wiem, jakbym chciała, znalazłabym czas. Postanawiam więc szczerą poprawę ;).

Ale za to w zeszłą niedzielę miałam przyjemność odwiedzić krakowski Najedzeni Fest. Było mnóstwo stoisk, mnóstwo różnorodnego jedzenia, mnóstwo atrakcji i mnóstwo ludzi... Nie będę pisać relacji, bo byłam tam w celach czysto rozrywkowych. Powiem jedynie, że jadłam boską baklavę... (choć kolejka była ogromna ;))... I jeszcze parę innych specjałów ;).

Teraz niestety zmogła mnie choroba, także ostatnie dwa dni przeleżałam w łóżku. Zrobiłam sobie za to ogromny garnek ziemniaczanego puree i byłam z siebie bardzo zadowolona. O tak.

Tymczasem prezentuję przepis na pyszną, lekką i kolorową sałatkę... Aby na nowo przywołać wiosnę, która chyba ostatnio od nas uciekła :(. Moje ukochane, maślane awokado, smażony kurczak, pomidor, kukurydza i pestki słonecznika. Do tego pyszny sosik... I smakowity lunch gotowy! :) Polecam serdecznie!

P.S. Nad menu możecie zobaczyć bannerek z moimi propozycjami potraw na Wielkanoc. Mam nadzieję, że ktoś się zainspiruje - a dzisiejszą sałatkę dołączam do kolekcji ;).

 

Sałatka z kurczakiem, awokado, pomidorem, kukurydzą i słonecznikiem

Przepis autorski.

Składniki (1 porcja):

  • 250 g piersi z kurczaka
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • 1/2 łyżeczki przyprawy do kurczaka
  • 1/2 awokado, dojrzałego
  • 1 pomidor lub garść pomidorków koktajlowych
  • 2 łyżki kukurydzy
  • 2 łyżki ziaren słonecznika
  • 2 łyżki oleju
  • 1 łyżeczka miodu
  • 1 łyżka soku z cytryny + więcej
  • sól, pieprz

Piersi przedzielić na mniejsze kotleciki. W misce wymieszać słodką paprykę, przyprawę do kurczaka, pieprz, doprawić solą do smaku. Obtoczyć mięso w przyprawach. Na patelni rozgrzać łyżkę oleju i smażyć kurczaka z obu stron przez kilka minut (częściowo pod przykryciem), aż mięso nie będzie surowe – ma jednak pozostać bardzo soczyste ( nie mocno wysmażone!). Zdjąć z patelni, pokroić w kostkę. Ziarna słonecznika uprażyć na suchej patelni

Awokado pokroić w kostkę, wyjąć ze skorupki. Włożyć do miski i skropić sokiem z cytryny. Pomidora umyć, pokroić w kostkę (usuwając twardy środek). Wymieszać z awokado, oprószyć solą. Dorzucić pokrojonego kurczaka, wymieszać. W miseczce utworzyć sos: wymieszać resztę oleju z miodem i sokiem z cytryny, doprawić do smaku solą. Sos wymieszać z sałatką. Dodać kukurydzę i ziarna słonecznika, wszystko delikatnie ze sobą wymieszać. Doprawić świeżo mielonym czarnym pieprzem.

 

Smacznego! :)

 

 

Ten wpis bierze udział w akcji:

poniedziałek, 03 marca 2014

 

Ten chleb upiec miałam dość dawno. Uwielbiam wszelkie drożdżowe wypieki i nie mogłabym żyć bez chleba lub bułek - powiem wręcz: świeże pieczywo i masło wystarczyłyby mi do szczęścia ;). Nienawidzę jednak zagniatać drożdżowego - i nie mam zbyt wiele siły, dlatego też domowe drożdżowe robię bardzo rzadko. Kiedy więc natknęłam się na przepis na chleb bez wyrabiania, wiedziałam: to jest coś stworzonego dla mnie! :).

Chleb wychodzi pyszny. Biały, pszenny, mięciutki, ze sprężystym miąższem i bardzo grubą, chrrrrupiącą skórką ;). Kroi się go potwornie ciężko, ale zaoszczędziliśmy przecież nieco siły, nie musząc go wyrabiać ;).

I druga pozycja - moje kolejne podejście do domowej Nutelli. Po raz kolejny muszę przyznać: kupnego smarowidła nie przypomina prawie w ogóle ;). Niestety... Choć, oczywiście, jest przepyszne! Bardzo mocno orzechowe, słodziutkie... Tylko właśnie: sklepowy smakołyk nie ma w sobie orzechów zbyt wiele, wszystko zaś zastępują orzechowe aromaty. Nie mówię absolutnie, że to źle! Wręcz przeciwnie: gdybym miała dostęp do aromatu z orzechów laskowych, kupiłabym go od razu. Zapewnia on bowiem ten boski, orzechowy aromat, nie pozbawiając kremu aksamitnej, czekoladowej konsystencji. Anyway, krem jest przepyszny, także polecam go gorąco!

 

 

 

Chleb biały z grubą i chrupiącą skórką, bez wyrabiania

Przepis bazowy: stąd. Podaję po niewielkich zmianach proporcji.

Składniki (1 mały bochenek):

  • 2 szklanki mąki pszennej (pełne)
  • 2/3 łyżeczki cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 3/4 łyżeczki suszonych drożdży
  • 1 szklanka wody (pełna)

Mąkę przesiać do miski, dodać sól, drożdże i cukier. Wszystko wymieszać łyżką. Wlać wodę i wymieszać łyżką (aż nie będzie miejsc z surową mąką, krótko), ciasto będzie rzadkie i kleiste. Przykryć i odstawić do wyrośnięcia na 2 godziny.

Wyrośnięte ciasto wymieszać łyżką, aby znów opadło. Do środka piekarnika wstawić garnek żaroodporny (bez przykrycia, ew. tortownicę) o średnicy około 18-20 cm. Nastawić piekarnik na maksymalną temperaturę (około 245 stopni C) i nagrzewać go razem z garnkiem.

Gdy piekarnik będzie już bardzo nagrzany, wlać do garnka ciasto z miski wyskrobując je łyżką. Wsunąć z powrotem do piekarnika i piec bez przykrycia przez 5 minut, następnie przykryć garnek pokrywą (lub folią – gdy używamy tortownicy – ja tak zrobiłam, N.) i piec przez 25 minut.

Po tym czasie zdjąć pokrywę i piec chleb przez kolejne 20-25 minut.

Wyjąć z piekarnika i po 10 minutach wyłożyć na kratkę do ostudzenia. Kroić przestudzony chleb, po około godzinie.

 



 

Domowa Nutella, mocno orzechowa

Inspiracja: ten przepis, ja jednak zrobiłam wersję z mlecznej czekolady i orzechów laskowych, od siebie dodałam też masło, aby smarowidło było bardziej kremowe. Podaję po modyfikacjach.

Składniki (1 średni słoiczek):

  • 100 g orzechów laskowych
  • 67 ml śmietanki kremówki 30 %
  • 80 g mlecznej czekolady
  • 1 czubata łyżka cukru pudru
  • 30 g masła, miękkiego

Orzechy laskowe uprażyć na patelni, przestudzić, a następnie pocierając przez ściereczkę usunąć część skórek. Zmiksować blenderem na gładkie masło orzechowe (będzie trwało to dobre kilkanaście minut).

Śmietankę zagotować i następnie zalać nią posiekaną czekoladę. Mieszać całość aż do uformowania gładkiej masy czekoladowej. Do pasty orzechowej dodać masło, cukier puder i masę czekoladową. Wszystko zmiksować do uzyskania jednolitego kremu. Schłodzić w lodówce.

 

Smacznego!!! :)

 

wtorek, 18 lutego 2014

 

Dziś wpis może nieco banalny - ale bądź co bądź, na blogu jeszcze nie było.

Pancakes. Klasyczne, amerykańskie, grube "naleśniki" - w cudzysłowie, bo raczej są to swego rodzaju placuszki. I choć na wielu blogach można znaleźć przepisy na "klasyczne pancakes" - w wielu przypadkach osoby te mocno naginają przepis, zmieniając tym nie tylko smak (na gorsze), ale również sens całej potrawy. Dlaczego? A to dlatego, że w wielu miejscach "pancakes" figurują jako "placki bez dodatku tłuszczu". Racja - prawdziwe pankejki smaży się bez tłuszczu na teflonowej patelni - jednak olej, oliwę lub masło dodaje się bezpośrednio do ciasta! Dlatego właśnie jest ono tak smaczne i mięciutkie. Ponadto, klasyczne pancakes mają w swoim składzie maślankę - a nie mleko! Zapraszam i polecam ;).

 

Pancakes, klasyczne

Przepis stąd, zamieniłam oliwę na olej (oliwa ma moim zdaniem zbyt intensywny smak), od siebie dodałam sól.

Składniki (2 talerze placuszków):

  • 1 i 1/4 szklanki mąki
  • 1 jajko
  • 1 i 1/4 szklanki maślanki
  • 1/4 szklanki cukru pudru
  • 1/4 szklanki oleju
  • 1/3 łyżeczki soli
  • 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody

Wszystkie składniki umieścić w misce i zmiksować blenderem na gładkie, gęste ciasto. Patelnię teflonową dobrze rozgrzać. Łyżką nakładać na patelnię porcje ciasta i smażyć po kilka minut z obu stron, do zrumienienia. Podawać z ulubionymi dodatkami – u mnie był to sos owocowy i karmelowy. Wyśmienicie smakują również na słono – np. klasyczne: z bekonem i syropem klonowym lub też z żółtym serem i ketchupem.

 

Smacznego! :)

 

wtorek, 11 lutego 2014

 

Powiem tylko jedno: ge-nial-ne! Długo szukałam swojego przepisu na idealne pieczone ziemniaczki - mięciutkie w środku, ale z chrupiącą skórką; aromatyczne, dobrze doprawione - taka świetna przekąska na jeden kęs. I w dodatku - aby nie piekło się ich zbyt długo.

Próbowałam piec surowe ziemniaki od podstaw, lecz trwało to za długo i często z wierzchu przyrumieniały się zbytnio, a w środku były półsurowe lub al dente. Próbowałam je najpierw podgotowywać - to już dawało lepsze efekty, ale wciąż jednak brakowało im tej apetycznej, chrupiącej skórki.

I wreszcie, przeglądając jakieś strony w Internecie, znalazłam inspirację. Pokroiłam ziemniaczki w kostkę - bo nie chciałam mieć całych, ogromnych kartofli, a raczej takie właśnie urocze maleństwa. Następnie króciutko obgotowałam, odcedziłam, osuszyłam... Wymieszałam z kilkoma łyżkami oleju - i wreszcie: obtoczyłam ziemniaczki w dużej ilości przepysznej posypki: z bułki tartej, soli i słodkiej papryki. I to właśnie było to! Ziemniaczki są genialne: sypkie i mięciutkie w środku, chrupiące na wierzchu, odpowiednio, lecz nie za mocno tłuściutkie - i dobrze doprawione! Powiem Wam, jak smakują - jak moje ukochane kratofelki aka zakręcone frytki z McDonalda! :) A z domowym dipem - to już w ogóle rozpusta. Gorąco, gorąco polecam!

 

Ziemniaczki pieczone w paprykowej skórce

Przepis autorski.

Składniki:

  • 1 kg ziemniaków
  • 4 łyżki tartej bułki
  • 2 łyżeczki słodkiej papryki
  • 1 łyżeczka curry
  • sól
  • 6 łyżek oleju

Ziemniaki obrać, pokroić w niezbyt małą kostkę. Włożyć do garnka z osoloną wodą, zagotować i gotować 5 minut, następnie odcedzić. Piekarnik nagrzać do 225 stopni.

W miseczce wymieszać bułkę tartą i przyprawy, doprawić solą – mieszanka ma być dosyć słona.

Podgotowane i osuszone ziemniaki włożyć do wyłożonej papierem do pieczenia blaszki, wymieszać z olejem. Dodać przyprawy i obtoczyć dokładnie wszystkie kawałki. Piec ok. 20 minut, przewracając co jakiś czas, aż do uzyskania chrupiącej skórki. Podawać solo lub z ulubionym dipem – moje przepisy tutaj.

Szczególnie polecam dip śmietanowy – przepis tutaj. Wtedy ziemniaczki smakują prawie tak, jak te z Maka!

 

Smacznego! *_*

 

piątek, 24 stycznia 2014

 

Dnie mijają tak wolno, a jednocześnie tak szybko orientuję się, że minął już kolejny tydzień. Nawet na blogu spostrzegam się co chwilę, że tyle już minęło od ostatniego wpisu.

Dziś więc publikuję pyszną i wykwintną, a jednocześnie bardzo prostą sałatkę. Jest tu mieszanka sałat z rukolą, kozi ser pleśniowy na ciepło, pysznie roztapiający się w ustach... Prażone płatki migdałowe, konfitura żurawinowa oraz dressing żurawinowo-cytrynowy. Do tego grzanki z pszennej bagietki. Pysznie ;) Polecam serdecznie, zwłaszcza na lekką kolację we dwoje ;).

 

Sałatka z serem kozim, migdałami i żurawiną

Przepis autorski.

Składniki (2 porcje):

  • 1/2 opakowania mieszanki sałat lub sałaty rukoli
  • 100 g koziego sera pleśniowego w roladce (użyłam mini roladek z Lidla)
  • 4 łyżki płatków migdałowych
  • 4 łyżki konfitury żurawinowej (lub domowej - suszonej żurawiny gotowanej z cukrem)
  • 1 łyżka syropu żurawinowego (domowego lub do rozcieńczania)
  • 3 łyżki oliwy
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • sól, pieprz
  • 1/2 pszennej bagietki + olej

Sałatę umyć, osuszyć, rozłożyć ozdobnie na talerzu. Rozłożyć kilka kleksów żurawiny, oprószyć solą.

W miseczce wymieszać składniki sosu: oliwę, sok z cytryny oraz syrop żurawinowy, doprawić solą i pieprzem do smaku. Sosem polać sałatę na talerzu. Płatki migdałowe uprażyć na suchej patelni, połową posypać sałatę.

Bagietkę pokroić na kromeczki. Posmarować leciutko olejem i podpiec lub posmażyć, aby stała się chrupiąca. Rozłożyć na mniejszym talerzyku.

Ser kozi pokroić w plastry, zgrillować krótko z obu stron na patelni, aby lekko się roztopił. Rozłożyć na sałatce, posypać resztą migdałów oraz konfiturą żurawinową. Podawać na ciepło.



Smacznego! :)

 

poniedziałek, 02 grudnia 2013

 

Bardzo lubię makaronowe sałatki. Treściwe, pożywne i stwarzające duże pole popisu dla wyobraźni. Tym razem połączyłam makaron ze słodką, pieczoną papryką, tartym serem, prażonymi orzechami włoskimi i podsmażonymi na maśle pieczarkami... Do tego oliwa, sól, pieprz i bazylia... Propozycja idealna do lunchboxa czy też na zimową kolację ;). Polecam serdecznie!

 

Sałatka makaronowa z pieczoną papryką, pieczarkami i serem

Przepis autorski.

Składniki:

  • 3 szklanki makaronu (krótkiego, np. penne, fusilli – objętość przed ugotowaniem)
  • 1 czerwona papryka
  • 1 żółta papryka
  • 10 pieczarek
  • 3 łyżki oleju
  • 90 g sera żółtego w kawałku
  • sól, pieprz, bazylia
  • oliwa z oliwek
  • garść orzechów włoskich, posiekanych i podprażonych

Ser zetrzeć na tarce o drobnych oczkach.

Makaron ugotować w osolonej wodzie al dente, odcedzić. Wymieszać z 3 łyżkami oliwy oraz serem, wystudzić.

Papryki pokroić na ćwiartki, usunąć gniazda nasienne. Nasmarować łyżką oleju, ułożyć na wyłożonej papierem do pieczenia blasze i wstawić do piekarnika nagrzanego do 230 stopni, skórką do góry. Piec ok. 10 minut pod rozgrzanym grillem, po tym czasie przewrócić i piec drugie tyle, aż skórka stanie się czarna, a warzywa zmiękną. Następnie włożyć papryki do szczelnego, foliowego woreczka i odczekać kilka minut. Po tym czasie wyjąć warzywa i obrać ze skórki (będzie łatwo odchodzić), pokroić na kawałki.

Pieczarki oczyścić, pokroić na ćwiartki lub szóstki. Wrzucić na patelnię z rozgrzaną resztą oleju i usmażyć do uzyskania złotego koloru. Lekko posolić, wystudzić.

Do makaronu z serem dodać pieczarki razem z olejem, orzechy i kawałki papryki, wymieszać delikatnie, doprawić solą, pieprzem i bazylią. Podawać polane dodatkową porcją oliwy.

 

Smacznego!!! :)

 

 

Ten wpis bierze udział w akcji:

środa, 13 listopada 2013

 

Jak nieraz pewnie wspominałam, najbardziej lubię dania kaloryczne, ciężkie, o bogatym smaku... Cóż. Taki jest los, najbardziej smakuje zawsze to, co nie powinno. Ale i od tej reguły jest kilka wyjątków.

Na przykład - bakłażany. Jak ja je uwielbiam! No dobrze, do końca dietetyczne to one nie są... W końcu pełnię smaku osiągają jedynie poprzez usmażenie bądź upieczenie ich w sporej ilości aromatycznego oleju. No ale przynajmniej jestem w stanie zjeść na obiad takiego bakłażana bez dodatku żadnego makaronu czy innego węglowodanu.

Taki też pyszny obiad wymyśliłam niedawno. Pieczone w oleju plastry bakłażana, przykryte farszem ze smażonych w maśle i pomidorach pieczarek. Do tego - żółty ser oraz chrupka posypka z bułki tartej i oregano. Podawane - najlepiej z aromatycznymi grzankami. Pysznie! Polecam gorąco!

 

Bakłażany ze smażonymi w pomidorach pieczarkami, serem i posypką z oregano

Przepis autorski.

Składniki (1-2 porcje):

  • 1 duży bakłażan
  • 2 łyżki oleju
  • 400 g pieczarek
  • 2 łyżki masła
  • 3 łyżki koncentratu pomidorowego
  • sól
  • 1 łyżka suszonego oregano
  • 2 lekko czubate łyżki bułki tartej
  • 2 duże plastry sera żółtego, porwanego na kawałki

Bakłażana pokroić na podłużne, dość grube plastry. Skropić olejem, rozłożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i piec ok. 20-30 minut w 200 stopniach. Wyjąć z piekarnika.

Pieczarki oczyścić, pokroić w drobną kostkę. Na patelni rozgrzać masło. Wrzucić grzyby i smażyć do zrumienienia na niewielkim ogniu, kilka do dziesięciu minut. Następnie dodać koncentrat, wymieszać, doprawić solą. Farsz wyłożyć równomiernie na podpieczone bakłażany na blasze. Na każdej porcji rozłożyć po kilka kawałków sera.

W miseczce wymieszać bułkę tartą i oregano ze szczyptą soli. Mieszanką posypać plastry bakłażana. Piec ok. 20 minut w 200 stopniach, aż ser się stopi, a posypka zrumieni. Podawać z grzankami moczonymi w aromatycznej oliwie.

 

Smacznego!!! :)

 

wtorek, 03 września 2013

 

Gdybym miała wybrać swój ulubiony type of pastry, bez wahania wskazałabym ciasto kruche. A raczej - kruche baardzo maślane. Ubóstwiam. Najprostsze maślane ciasteczka, maślane tarty, placki, kruszonki... Na słodko, o tak. Ale nie tylko. Maślane ciasto ubóstwiam również w wersji na słono: jako podstawa tart, tartaletek albo quiche...

Zaś tym razem pokusiłam się o zrobienie czegoś jeszcze innego, a mianowicie - maślanych ciasteczek wytrawnych! Upiekłam więc shortbread na słono: wyszedł wprost wyśmienity. Duuużo masła, tarty parmezan, rozmaryn i płatki migdałowe... Omg, to było naprawdę boskie. Warto, po stokroć! Polecam gorąco!

 

Wytrawny shortbread z parmezanem, rozmarynem i płatkami migdałowymi

Inspiracja: stąd, ja jednak zmieniłam nieco proporcje i zamieniłam słonecznik na migdały. Podaję po modyfikacjach.

Składniki (tortownica 18 cm):

  • 105 g mąki pszennej
  • 100 g masła, zimnego i pokrojonego na kawałeczki
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1 łyżka tartego parmezanu
  • 1 łyżeczka suszonego rozmarynu
  • 3 łyżki płatków migdałowych
  • 1 jajko

W misce wymieszać mąkę, sól, ser i rozmaryn. Dodać masło, a następnie siekać nożem, a później wyrabiać krótko palcami, formując „kruszonkę”, a potem gładką kulę ciasta. Włożyć do lodówki na 30 minut do schłodzenia. Po tym czasie ciasto rozwałkować i wylepić nim wyłożoną papierem do pieczenia tortownicę. Wyrównać, posmarować roztrzepanym jajkiem i posypać migdałami. Następnie nożem zrobić nacięcia, formując trójkąty – wzdłuż tych linii będziemy później kroić ciasteczka. Piec ok. 25 minut w 180 stopniach. Bardzo dokładnie wystudzić, a następnie schować do schłodzenia do lodówki. Kroić dopiero po całkowitym schłodzeniu, aby bardzo maślane ciastka nie rozpadły się.



Smacznego!!! *__*

 

piątek, 09 sierpnia 2013

 

O swoim stosunku do krewetek pisałam już kilka postów wcześniej. Dziś już więc nie muszę nic dodawać - wystarczy powiedzieć, że gdy byłam sama w domu, korzystałam z okazji przyrządzenia tych owoców morza jeszcze kolejny raz. Tym razem jednak postawiłam na smak krewetek w czystej postaci.

No, może nie do końca "czystej". Usmażyłam je bowiem w pysznym, kokosowym cieście i podałam z wyśmienitym wręcz i śmiesznie prostym sosem słodko-kwaśnym: na bazie majonezu, z ketchupem oraz dżemem morelowym i płatkami migdałowymi. Smakowały przepysznie, szkoda, że nie jadam krewetek częściej... Bo są łatwe i szybkie w przygotowaniu i można przyrządzić je na miliony sposobów, nie tracąc przy tym ich wyjątkowego smaku. Polecam więc serdecznie!

 

Inspiracja: przepis stąd, podaję wg własnych proporcji. Dodatek curry do ciasta – mój pomysł.

 

Składniki (2-3 porcje):

  • 20 krewetek królewskich, obranych i podgotowanych
  • 2 lekko czubate łyżki mąki
  • 2 łyżki wiórków kokosowych
  • 1 małe jajko
  • 5 łyżek mleka (około)
  • 1 płaska łyżeczka curry
  • olej
  • sól

W misce wymieszać mąkę, wiórki, jajko, mleko i curry, rozbełtać widelcem na jednolitą masę (nie będzie jednak całkiem gładka z powodu dodatku kokosa), tak, aby konsystencją przypominała gęstą śmietanę. Krewetki oprószyć solą. Na patelni rozgrzać dobrze olej. Krewetki kolejno zamaczać mocno w cieście i kłaść na rozgrzany tłuszcz. Smażyć na niewielkim ogniu po kilka minut z obu stron, tak, aby się przyrumieniły. Odsączyć z nadmiaru tłuszczu.

 

Sos słodko-kwaśny, majonezowo-ketchupowo-morelowy z migdałami

Inspiracja: przepis z reklamówki Knorra (chyba), ja jednak dodałam od siebie migdały i zamieniłam dżem brzoskwiniowy na morelowy. Podaję po modyfikacjach.

Składniki (1 miseczka):

  • 2 łyżki majonezu
  • 2 łyżki ketchupu
  • 2 łyżki dżemu morelowego
  • 3/4 łyżeczki curry
  • 1 łyżka płatków migdałowych, podprażonych i ostudzonych

W miseczce wymieszać wszystkie składniki sosu. Podawać do smażonych krewetek, maczając je w sosie.



Smacznego!!! *_*

 

czwartek, 01 sierpnia 2013

 

Pisałam już o tym, że czasem najlepsze są klasyczne, idealnie dobrane receptury. Ale czasem - a nawet bardzo często ;d - również lubię w kuchni całkowicie zaszaleć i stworzyć coś zupełnie niesztampowego. A doskonałym polem do popisu są tutaj sałatki. Dodasz to, wrzucisz tamto, wymyślisz sobie coś w głowie - i tym oto sposobem powstaje zupełnie innowacyjna kompozycja. Jedyne, czego potrzeba, to odwaga i fantazja.

I w ten oto sposób powstała ta oto sałatka. Wymyśliłam sobie w głowie bardzo oryginalne połączenie smaków, połączyłam wszystko w całość, dodałam dressing i esencjonalne dodatki. Mieszanka sałat, świeże, słodkie czereśnie, miękki, mocno aromatyczny ser pleśniowy, podsmażone na maśle pieczarki, kawałki łososia, pistacje, miodowe balsamico. I muszę powiedzieć, że wyszło naprawdę przepysznie. Bardzo gorąco polecam!

 

Przepis autorski.

 

Sałatka z czereśniami, łososiem, smażonymi grzybami, miękkim serem pleśniowym, pistacjami i miodowym balsamico

Składniki (2-3 porcje):

  • ok. 100 g mieszanki sałat
  • 2 garście czereśni
  • 5 dość grubych plastrów sera pleśniowego, miękkiego, z twardą skórką (mocno aromatycznego, no tak prosto z mostu – „śmierdzącego”)
  • 7 sporych pieczarek
  • 1 łyżka masła
  • 100 g łososia z puszki (nie wędzonego!) lub 100 g świeżego łososia, upieczonego z dodatkiem oliwy
  • 1 garść pistacji
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 łyżka miodu, najlepiej ciemnego
  • 3 łyżki octu balsamicznego
  • sól, pieprz
  • ostra papryka

Sałaty umyć, osuszyć, rozłożyć na półmisku. Na to porozkładać pokrojonego w niezbyt małe kawałki łososia. Pieczarki umyć, usunąć ogonki, pokroić w plastry i zrumienić na maśle. Ostudzić, a następnie porozkładać na półmisku. Czereśnie umyć, wypestkować i pokroić na czwórki, dodać do sałatki. Pistacje wyłuskać i pokroić na połówki, posypać nimi sałatkę. Dodać także pokrojony na kawałeczki ser. Oliwę wymieszać z miodem i octem balsamicznym, dodać sos do sałatki i delikatnie wymieszać, doprawić do smaku solą i pieprzem. Oprószyć lekko całość ostrą papryką.



Smacznego!!! *__*

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5