Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Odszukaj.com - przepisy kulinarne Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi

Wpisy z tagiem: sos barbecue

piątek, 21 listopada 2014

 

Dziś - zupełnie bez wstępów. Zapraszam na tradycyjne, pyszne, słodko-słone skrzydełka buffalo w lepkiej, pikantnej glazurze, z domowym sosem śliwkowym barbecue. Do tego - smakowita surówka z ogórka kiszonego, cebuli i jabłka - taką pamiętam z domu. A ja wracam do pracy -.-`.

 

Skrzydełka Buffalo ze śliwkowym sosem barbecue

Inspiracja: ten przepis – ja jednak znacznie zwiększyłam ilość marynaty, w oryginale jest jej o wiele za mało, wykonanie sosu bbq- autorskie.

Składniki (6 skrzydełek):

  • 6 całych skrzydełek z kurczaka, podwójnych (ok. 500 g)
  • 30 g masła
  • 1 ząbek czosnku
  • 3 łyżki miodu
  • 1 łyżka brązowego cukru
  • 4 łyżki dobrego ketchupu lub sosu pomidorowego, u mnie domowy ketchup
  • 1 łyżeczka tabasco
  • 1 łyżka słodkiej papryki w proszku
  • 1 łyżeczka pieprzu cayenne lub ostrej papryki w proszku
  • sól

Skrzydełka umyć, osuszyć. Można podzielić je na dwie części, odcinając lotkę – ja jednak tylko odcięłam lotkę, nie przedzielając ich. Posolić z obu stron.

Do rondelka włożyć masło i drobniutko posiekany czosnek, chwileczkę przesmażyć. Dodać ketchup lub sos, miód, cukier, całość zagotować i krótko podgrzewać, do połączenia składników. Dodać przyprawy, lekko doprawić solą. Skrzydełka dokładnie obtoczyć w marynacie, ułożyć na blasze. Piec w 200 stopniach, najlepiej z funkcją grilla (góra-dół) ok. 20 minut, następnie przewrócić skrzydełka na drugą stronę i piec kolejne 20 minut. Lekko podkręcić temperaturę w piekarniku i piec jeszcze ok. 20 minut, przewracając skrzydełka w trakcie i polewając marynatą, aby ładnie się zrumieniły. Podawać z sosem barbecue.

 

 

Sos barbecue BBQ śliwkowy (mała miseczka):

Przepis autorski.

  • 2 łyżki powideł śliwkowych
  • 2 łyżki dobrego ketchupu lub sosu pomidorowego
  • 1 ząbek czosnku, starty na tarce
  • 2 łyżki startej na tarce cebuli
  • 1 łyżka masła
  • sól
  • 1 łyżka miodu (lub ciut więcej – zależy od kwaśności powideł)
  • kilka kropel sosu sojowego
  • 0,5-1 łyżeczka ostrej papryki w proszku lub pieprzu cayenne

Masło roztopić, dodać cebulę i czosnek i krótko przesmażyć. Dodać powidła oraz ketchup lub sos, wymieszać i zagotować. Dodać miód, sos sojowy, ostrą paprykę i sól do smaku, a następnie gotować kilka minut, aż sos będzie gęsty. Można zmiksować go blenderem do uzyskania gładkiej konsystencji, ja tego nie robiłam.

 

  

Surówka z ogórków kiszonych, jabłka i cebuli

Przepis rodzinny.

Składniki (średnia miska):

  • 4 duże ogórki kiszone
  • 2 jabłka
  • 1 nieduża cebula
  • 4 łyżki oleju
  • sól, cukier, majeranek

Jabłka ładnie obrać, usunąć ogryzek. Ogórki i jabłka pokroić w niezbyt małą kostkę, włożyć do miski. Cebulkę posiekać drobniutko, dodać do miski, wymieszać. Dodać olej, jeśli trzeba, doprawić do smaku cukrem i solą – zależy to od kwaśności ogórków/słodkości jabłek. Doprawić majerankiem, wymieszać. Podawać.

 

niedziela, 30 czerwca 2013

 

Bo potrawa, którą dziś mam przyjemność prezentować, jest naprawdę przepyszna. Wszystko to, co po prostu kocham. Wytrawne tartaletki - z najlepszego, obłędnego, maślanego ciasta kruchego. Do tego obłędne nadzienie: słodko-słony, aromatyczny kurczak w miodzie i curry, domowy sos BBQ, podsmażone kółka cebuli, kremowe mascarpone i stopiona mozzarella. Jakkolwiek dla Was to brzmi - pysznie czy nie, zapewniam: smakowało naprawdę BOSKO. Przepyszne danie, bardzo w moim stylu. Bardzo gorąco polecam!!!

 

Przepis autorski.

 

Kruche ciasto maślane (4 średnie tartaletki):

  • 100 g mąki pszennej
  • 50 g masła, zimnego
  • 2 łyżki zimnej wody
  • szczypta soli

W misce umieścić mąkę, sól i pokrojone na kawałeczki masło. Całość siekać nożem, a następnie wyrabiać krótko palcami, aż do uformowania „kruszonki”. Następnie zagnieść gładką kulę ciasta, w razie potrzeby dolewając odrobinę zimnej wody. Ciasto podzielić na 4 części. Każdą po kolei rozwałkowywać i wylepiać wyłożone papierem do pieczenia lub natłuszczone foremki do tartaletek. Ponakłuwać widelcem i obciążyć fasolkami, grochem etc. Podpiekać w 180 stopniach przez ok. 6 minut z obciążeniem, a następnie ok. 5 bez obciążenia. Wyjąć z piekarnika.

Farsz do tartaletek:

  • 250 g filetów z piersi kurczaka
  • 2 łyżki oleju
  • 1 łyżka miodu
  • 1 łyżeczka garam masali (lub curry wymieszanego z imbirem, cynamonem itp.)
  • 3/4 łyżeczki słodkiej papryki
  • sól, pieprz
  • 1 mały ząbek czosnku
  • 2 płaskie łyżki mascarpone
  • 1 cebula
  • 1/2 szklanki sosu BBQ, kupnego lub domowego – z tego przepisu (klik)
  • 1/2 kulki mozzarelli
  • 2 łyżki tartego parmezanu

Cebulę pokroić w kółka i przesmażyć do zeszklenia na łyżce oleju, odłożyć do miseczki. Kurczaka umyć, osuszyć, pokroić w kostkę. Wymieszać w misce z resztą oleju, miodem, garam masalą, doprawić lekko solą i pieprzem. Mięso z całą marynatą przełożyć na patelnię i usmażyć przez kilka minut, do lekkiego zezłocenia. Następnie wymieszać z sosem barbecue.

W miseczce wymieszać mascarpone ze zmiażdżonym czosnkiem i papryką, doprawić leciutko solą i pieprzem. Na dnie podpieczonych spodów rozsmarować warstwę mascarpone, na to wyłożyć kurczaka z sosem barbecue. Na wierzchu ułożyć kółka cebuli. Posypać porwaną mozzarellą oraz parmezanem. Piec w 180 stopniach przez ok. 15-20 minut, aż ser się stopi, a całość będzie ciepła.



Smacznego!!! *__*

 

 

Ten wpis bierze udział w akcji:

wtorek, 25 czerwca 2013

 

A tymczasem publikuję zapowiadane wczoraj danie. Z udziałem upieczonych wcześniej, maślanych brioszek. Jednak nie będzie to, jak większość mogła się spodziewać, żaden słodki smakołyk, a... burgery! Tak, tak właśnie. Każdy choć trochę odróżniający smaki wie, że hamburgerowe bułki totalnie różnią się od zwykłych, białych kajzerek. Są ciężkie, słodkawe, mleczno-maślane. Są dwa pomysły na ten wypiek, które chciałam przetestować. Jeden - sławetne hamburger buns Marthy Stewart - ale je zrobię kiedy indziej.

Drugie zaś - to bułeczki hamburgerowe na bazie bardzo maślanego ciasta brioche. Skorzystałam z przepisu z Kwestii Smaku, robiąc je jednak w formie właśnie wypieków do burgerów stworzonych. I to był strzał w dziesiątkę! Posypałam je sezamem i upiekłam w specjalnych foremkach (szczegóły w przepisie). Sprawdziły się genialnie. Słodkawe, miękkie, lecz nie puszyste. Takie, jak bułki hamburgerowe być powinny.

A teraz parę słów o samym wnętrzu burgerów - bo również jest ono niecodzienne. Po pierwsze - mięso - a było to u mnie tzw. pulled pork - czyli tłuste mięso wieprzowe, pieczone bardzo długo w niskiej temperaturze, dzięki czemu dosłownie rozpływa się w ustach. Genialne! Oraz - domowy, pyszny sos barbecue. Nie mam jednak magicznego sosu worcestershire, postanowiłam więc swój BBQ przyrządzić na bazie soku ananasowego. Wyszedł przepyszny! Choć będę wymyślać jeszcze inne przepisy na ten sos, za którym wprost przepadam. Do tego - listki rukoli, żółty ser i domowy sos czosnkowy. Burger był naprawdę przepyszny. Bogaty, sycący. Idealny! Polecam gorąco!

 

Pulled pork – pomysł powszechnie znany inspiracja z CinCina (klik), kwestie marynaty, doprawienia i cała reszta – autorskie. Sos BBQ - autorski. Koncepcja burgera – autorska.

 

Składniki (1 porcja)

 


Domowy sos BBQ (barbecue) ananasowy (średni słoik):

  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżka oleju
  • 2-2,5 cm kawałek imbiru
  • 50 g koncentratu pomidorowego
  • 1/2 szklanki wody
  • ok. 100 ml ciemnego sosu sojowego
  • pieprz, słodka papryka w proszku, gałka muszkatołowa (po szczypcie)
  • 1 pełna łyżka miodu, ciemnego (np. gryczany lub spadziowy)
  • 5 pełnych łyżek cukru (około)
  • 70 ml soku ananasowego + 5 łyżek
  • 3-5 łyżek octu balsamicznego
  • 3/4 łyżeczki skrobi ziemniaczanej

W rondlu rozgrzać olej, dodać posiekaną cebulę i smażyć do zeszklenia. Następnie dodać zmiażdżony czosnek oraz posiekany drobniutko imbir, smażyć 1-2 minuty. W szklance wymieszać sos sojowy, wodę i koncentrat pomidorowy, dodać do rondla. Wszystko wymieszać, zagotować i zmniejszyć ogień. Doprawić pieprzem, słodką papryką i gałką. Dodać 70 ml soku ananasowego, miód i 3 łyżki octu balsamicznego. Z 5 łyżek cukru zrobić ciemny karmel, a następnie dodać do sosu – uwaga, będzie pryskać! Wszystko dobrze wymieszać, gotować na najmniejszym ogniu do zgęstnienia. W razie potrzeby doprawić octem balsamicznym i cukrem. Skrobię rozmieszać w reszcie soku ananasowego, dodać do sosu i mieszając gotować chwilę aż całość będzie gęsta. Gorący sos wlać do słoika.

Można również przygotować więcej sosu i go zapasteryzować.

Pulled pork:

  • 200 g mięsa wieprzowego z karkówki lub łopatki (musi być tłuste)
  • sól, pieprz
  • 1/2 szklanki coca coli
  • 2 łyżki dobrego ketchupu
  • 4 łyżki domowego sosu BBQ  - z przepisu powyżej (lub ewentualnie kupnego)
  • 1 łyżka cukru

Mięso naciąć z wierzchu w kratkę, umieścić w małym naczyniu żaroodpornym. Doprawić lekko solą i pieprzem. Zalać colą. W szklance wymieszać ketchup, sos BBQ i cukier, dodać do mięsa. Wszystko wymieszać. Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Mięso przykryć folią aluminiową, wsadzić do piekarnika i od razu zmniejszyć temperaturę do 150 stopni. Piec ok. 5 godzin, w trakcie ze 2-3 razy przewracając mięso – do czasu, aż mięso będzie bardzo, bardzo miękkie. Następnie wyjąć z pieca, odstawić na 10 minut, aby odtajało. Po tym czasie za pomocą dwóch widelców rozdzielić mięso na drobne włókna – mięso musi być na tyle miękkie, aby można było zrobić to z łatwością. Trzymać w cieple.

Bułka hamburgerowa brioche:

Przygotować ciasto brioche dokładnie tak, jak podawałam w tym przepisie – klik. Po pierwszym wyrastaniu jednak oderwać z ciasta większy kawałek (wielkości mniej więcej dwóch małych bułeczek). Uformować go w hamburgerową bułkę. Uwaga: ciasto brioche, ze względu na dużą zawartość masła, piekąc się, wylewa się na boki. Dlatego też, aby otrzymać okrągłą, puszystą bułkę hamburgerową, należy ciasto włożyć do jakiejś małej, okrągłej foremki, wielkości pożądanej bułki, np. formy  do angielskiego muffina. Zostawić do ponownego wyrastania na 40 minut. Następnie wierzch bułki posmarować jajkiem, obsypać sezamem i piec ok. 25 minut w 180 stopniach, do leciutkiego zezłocenia.

Burger:

  • porcja pulled pork, z przepisu powyżej
  • garść rukoli, umytej i osuszonej
  • 2 łyżki domowego sosu BBQ, z przepisu powyżej, lub ew. kupnego
  • 1 plaster sera żółtego
  • 1/2 niewielkiej cebuli + 1 łyżka oleju
  • 2 plastry pomidora
  • 2 łyżki majonezowego sosu czosnkowego, z tego przepisu (klik)
  • 1 bułka hamburgerowa, brioche – z przepisu powyżej

Cebulę pokroić w kółka, przesmażyć na oleju. Pulled pork wymieszać z dodatkowym sosem BBQ.

Bułkę podgrzać w piekarniku – lecz nie za bardzo, nie może stać się chrupiąca. Przekroić na pół. Plaster sera podgrzać krótko, aby lekko się stopił. Na dolnej połowie bułki rozłożyć rukolę, na to wyłożyć sporą porcję pulled pork. Następnie przykryć plastrem sera, dodać pomidory i cebulkę. Górną połowę bułki posmarować od środka sosem czosnkowym, przykryć nią burgera. Można dodatkowo lekko podgrzać w piekarniku. Podawać z resztą pulled pork i rukolą.

 

Smacznego! *_*

 

niedziela, 28 października 2012

 

Jestem głucha na jedno ucho. Zabierać mi jedną z niewielu rzeczy, które nazwać mogę „pasją”? O nie, ktoś tu za bardzo już nadweręża moje nerwy. Cóż, poczekamy, zobaczymy. Ten tydzień będzie ciężki do przetrwania. Plusy? Odnalezienie „straconej godziny”…?

***************

Tę zapiekankę zrobiłam sobie na obiad, gdy byłam sama w domu. Rodzina nie lubi smaków „barbecue”, nie lubi też moich „eksperymentów” – ba, mówią nawet, że nie lubią zapiekanek, co oczywiście jest wierutnym kłamstwem – nie wiem, czy chodzi o zrobienie mi na złość, czy o wieczne odchudzanie się, bo zapiekanki przecież zawierają zakazany SER? Och.

W każdym bądź razie, każdy, kto nie jadł, niech żałuje, bo potrawa wyszła przepyszna. Wiedziałam, że tak będzie już gdy zobaczyłam ją na blogu How Sweet Eats, z tym, że tam figuruje pod nazwą BBQ Chicken Dip. No i właśnie – bo z nazwaniem tego specjału również mam niemały kłopot. Część zjadłam tak, o, bez niczego – ale tylko część, gdyż danie jest zbyt mocno przyprawione i nie pasuje do jedzenia „ot, tak sobie” (w sensie dania obiadowego oczywiście, bo to co można wyjadać łyżeczką „między posiłkami” ze słoiczka albo miski to już inna sprawa :D). Część natomiast wymieszałam z makaronem. Jednak oczywiście oryginalny sposób podania – jako dip do krakersów albo tortilli – również sprawdziłby się smakowicie. To już zależy od Waszej inwencji. Ja jedynie mogę powiedzieć, że było przepyszne. Kremowy serek, lekko skarmelizowana cebula, sos czosnkowy, kurczak pieczony w maśle i w przyprawach, morze sosu barbecue no i oczywiście stopiony ser… To nie mogło się nie sprawdzić *___* Polecam gorąco!

Przepis z bloga How Sweet Eats, podaję po moich modyfikacjach.

 

Składniki (na 2 porcje obiadowe lub naczynie dipu):

  • 200 g piersi z kurczaka
  • 1 łyżka masła, stopionego
  • sól, pieprz
  • 1/4  czerwonej cebulki, posiekanej
  • 1 łyżeczka oliwy
  • 1/2  łyżeczki cukru
  • 100 g serka kremowego (np. Twój Smak bądź Philadelphia)
  • 2 łyżki majonezowego sosu czosnkowego (lub majonez + zmiażdżony ząbek czosnku)
  • 5 łyżek sosu barbecue
  • 1 łyżka tartego parmezanu
  • 40 g tartej mozzarelli
  • do podania: makaron, krakersy, nachosy itp.

Kurczaka pokroić w kostkę, natrzeć masłem, doprawić solą i pieprzem. Włożyć do naczynia żaroodpornego i piec w 225 stopniach przez ok. 50 minut. Następnie ostudzić, porwać na kawałki.

Na patelni rozgrzać oliwę, wrzucić cebulę i podsmażać przez ok. 5 minut. Następnie dodać cukier i karmelizować przez kilka minut, co jakiś czas mieszając. Odłożyć.

W misce wymieszać serek kremowy, sos czosnkowy, 1 łyżkę sosu barbecue, parmezan i cebulkę. Dodać kurczaka, połączyć. Niewielkie naczynie żaroodporne natłuścić, wyłożyć do niego masę serowo-mięsną, wyrównać. Następnie rozsmarować warstwę sosu barbecue i posypać wszystko tartym serem. Zapiekać w 225 stopniach przez ok. 20 minut. Serwować z ulubionymi dodatkami.



Smacznego!!! *_*