Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Odszukaj.com - przepisy kulinarne Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi

Wpisy z tagiem: beszamel

wtorek, 06 grudnia 2016

 

Z lekkim opóźnieniem publikuję przepis na smakowitą tartę wytrawną. Na cieście francuskim, z mięsem mielonym w lekkim beszamelu i papryką. Do tego oregano, lekka sałatka... Pyszna propozycja na obiad, kolację lub przekąskę :)

 

Tarta francuska z mielonym mięsem w lekkim beszamelu, papryką i oregano

Przepis własny.

Składniki (8 kawałków):

  • 1 duży płat ciasta francuskiego z lodówki (ok. 300 g)
  • 450 g mielonego mięsa
  • 2 łyżki oleju
  • 1/2 dużej cebuli
  • 1 czerwona papryka
  • 1/2 pomarańczowej papryki
  • sól, pieprz, oregano, nieco parmezanu
  • 3/4 płaskiej łyżki mąki pszennej (ja użyłam mielonego siemienia lnianego)
  • niecałe 1/2 szklanki mleka

Na olej wrzucić mięso mielone oraz posiekaną drobno cebulkę. Mięso smażyć na niewielkim ogniu, rozdrabniając drewnianą łyżką, aż przestanie być surowe, ale nie będzie się jeszcze rumienić. Mąkę lub siemię wrzucić do szklanki, dolać mleka do połowy szklanki i dokładnie rozrobić. Doprawić solą i pieprzem. Dodać na patelnię i podgrzewać, mieszając, aż sosik zgęstnieje i pokryje mięso.

Ciasto francuskie rozwinąć, ułożyć na papierze do pieczenia na blasze. Pokroić na 8 prostokątów. Na ciasto równomiernie wyłożyć mięso.

W międzyczasie papryki umyć, usunąć gniazda. Pokroić na paski i poukładać je równomiernie na kawałkach ciasta francuskiego. Wszystko oprószyć solą. Posypać sporą ilością oregano oraz parmezanem (niedużo). Piec w 200 stopniach ok. 30 minut lub do czasu, aż boki ciasta będą rumiane.

 

Smacznego!

 

środa, 19 października 2016

 

Dziś zapraszam na proste danie, które robiła często moja mama, gdy byłam w wieku szkolnym ;) - tortellini z sosem serowym i zielonym groszkiem, ja od siebie dodałam jeszcze kawałki brokuła. Pyszne i sycące, dobre na zimową porę. Ostatnio na blogu dużo prostych, zwyczajnych dań, bardziej inspiracji niż stricte przepisów. Ale o ile w ogóle będę dalej prowadzić tego bloga, to raczej takie dania będą się teraz pojawiać.

 

Tortellini z sosem serowym, groszkiem i brokułem

Przepis własny.

Składniki (4 porcje):

  • 1 opakowanie tortellini z ulubionym nadzieniem (250 g)
  • 1 puszka groszku zielonego
  • 1/2 brokuła (ok. 250 g)
  • 2 łyżki mąki
  • 1 łyżka masła
  • 400 ml mleka
  • 115 g żółtego sera o wyrazistym smaku, startego
  • sól, pieprz, odrobina curry

Tortellini ugotować zgodnie z przepisem na opakowaniu, odcedzić. Brokuła oczyścić, podzielić na małe różyczki i ugotować al dente. Groszek odsączyć.

W rondlu roztopić masło, dodać mąkę i zasmażyć. Dodawać stopniowo mleko, mieszając trzepaczką, do uzyskania gładkiego beszamelu. Dodać ser, wymieszać do rozpuszczenia. Doprawić do smaku. Sos wymieszać z tortellini i groszkiem. Nakładać na talerze, na wierzch kłaść kawałki brokuła.

 

Smacznego!

 

wtorek, 15 marca 2016

 

Dziś kolejny przepis na makaronowe muszle, znów w bardzo klasycznej wersji - ze szpinakiem i niebieskim serem, odrobiną beszamelu oraz posypką z bułki tartej i pestek słonecznika. Klasyczne, najlepsze na świeżo, aby nadzienie zbytnio się nie wysuszyło. Zapraszam...

 

Muszle (lumaconi) ze szpinakiem, niebieskim serem i chrupiącą posypką ze słonecznikiem

Przepis własny, inspirowany wieloma.

Składniki (4 porcje):

  • 250 g makaronu muszle
  • 450 g szpinaku, mrożonego
  • 200 g niebieskiego sera (lazur, gorgonzola)
  • 3 duże ząbki czosnku
  • 1 łyżka majonezu
  • sól, pieprz

Makaron ugotować, odcedzić. Szpinak rozmrozić na patelni, dodać pokrojony drobno ser i podgrzewać, aż się stopi. Dodać zmiażdżony czosnek i majonez oraz trochę wody, podgrzewać do uzyskania niezbyt gęstej masy. Doprawić do smaku.

Ponadto:

  • 1 szklanka dość rzadkiego beszamelu
  • sól, pieprz, gałka
  • 3 łyżki bułki tartej
  • 2 łyżki pestek słonecznika

Zrobic beszamel, doprawić solą, pieprzem i gałką. Rozsmarować w natłuszczonym naczyniu. Na to poukładać muszle i nadziać farszem szpinakowym. Posypać mieszanką bułki tartej i pestek. Zapiec w 200 stopniach przez 10 minut, do zrumienienia posypki.

 

Smacznego!

 

czwartek, 26 listopada 2015

 

Znana grecka zapiekanka makaronowa - czyli pastisio. Coś jak połączenie musaki i bolognese ;). Sos mięsno-pomidorowy z dominującą nutą cynamonu, makaron, beszamel i tarty ser. Pyszna, sycąca potrawa. Polecam serdecznie!

 

Pastisio

Przepis powszechnie znany, podaję własną wersję.

Składniki:

  • 230 g makaronu (krótkiego)
  • 100 g tartego sera żółtego
  • masło

Makaron ugotować w osolonej wodzie al dente, odcedzić. Formę żaroodporną nasmarować lekko masłem.

Mięso cynamonowe:

  • 500 g mięsa mielonego
  • 2 łyżki oliwy
  • 1 cebula
  • 500 g passaty pomidorowej
  • 1 łyżeczka cukru
  • 2 łyżeczki cynamonu, oregano, sól, pieprz

Tłuszcz rozgrzać na patelni, zeszklić posiekaną cebulę. Następnie dodać mięso. Smażyć, mieszając i rozdrabniając mięso, do lekkiego zrumienienia. Wlać przecier i 1/4 szklanki wody, wymieszać, zagotować. Dodać cukier i przyprawy, dosolić porządnie do smaku.

Beszamel:

  • 2 łyżki masła
  • 2 płaskie łyżki mąki
  • 400 ml mleka
  • sól, pieprz, gałka

W rondlu roztopić masło, zasmażyć krótko mąkę. Następnie stopniowo wlewać mleko, mieszając trzepaczką i podgrzewając, do uzyskania lekko gęstego sosu (utrzymującego się na powierzchni łyżki). Doprawić.

Na dnie naczynia rozsmarować cienko 2 łyżki beszamelu. Wyłożyć połowę makaronu i cały sos mięsny. Przykryć resztą makaronu. Wierzch polać beszamelem i posypać serem. Zapiekać 15 minut w 180 stopniach.

 

Smacznego!

 

środa, 14 października 2015

 

Lasagne dyniowa. Chciałam ją zrobić już dawno, jednak udało mi się to dopiero w tym dyniowym sezonie. Płaty makaronu przekładane kremowym nadzieniem dyniowym z gałką muszkatołową, imbirem i szałwią, do tego pestki dyni, kremowy beszamel, parmezan i feta. Pyszna, delikatna i wyrazista zarazem potrawa. Dla miłośników dyni - idealna. Uwaga: do przygotowania potrawy użyłam dyni odmiany delicata, która ma żółtozielony miąższ, tylko dlatego danie nie ma pomarańczowego koloru :). Polecam serdecznie!

 

Lasagne z dynią, pestkami dyni, beszamelem i fetą

Przepis autorski

Składniki na nadzienie:

  • 700 g miąższu z pieczonej dyni*
  • 80 ml śmietanki kremówki
  • sól, pieprz, imbir, gałka muszkatołowa, szałwia

*Dynię przekroić, wydrążyć nasiona. Pokroić na części i piec w 200 stopniach ok. godzinę, do miękkości dyni. Wydrążyć miąższ łyżką.

Miąższ dyni wymieszać ze śmietanką, rozgnieść blenderem na gładką masę. Doprawić imbirem, gałką, szałwią, solą i pieprzem. Dodać 2 łyżki wody.

Beszamel:

  • 2 łyżki masła
  • 2 płaskie łyżki mąki
  • 280 ml mleka
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa

Masło roztopić, dodać mąkę, zasmażyć, mieszając trzepaczką. Następnie stopniowo dolewać mleko, mieszając trzepaczką i podgrzewając, do uzyskania gęstego sosu. Doprawić lekko.

Ponadto:

  • 170 g płatów lasagne (około)
  • 100 g sera feta
  • 1 łyżka tartego parmezanu
  • 3 łyżki pestek dyni

Płaty lasagne podgotować kilka minut, rozłożyć oddzielnie na talerzu, by się nie posklejały. Naczynie żaroodporne natłuścić. Posmarować cienką warstwą nadzienia dyniowego. Na to rozłożyć płaty lasagne. Przykryć połową nadzienia, posypać łyżką pestek dyni. Czynność powtórzyć. Trzeci płat pokryć beszamelem, posypać parmezanem i pokruszoną fetą oraz pestkami. Piec ok. 30 minut w 190 stopniach.

 

Smacznego!!!

 

 

Ten wpis bierze udział w akcji:

sobota, 07 marca 2015

To oczywiste, że blogerzy kupują sobie fanów. Ale czy naprawdę inni nie uważają tego za żałosne? Nagle blog, który ma zaledwie dwa miewnsiące, może i ładne zdjęcia, ale żadnych kreatywnych treści, ma 1500 like`ów na facebooku. Przecież to tak pożałowania godne, że szkoda słów. Ja nie kupuję sobie fanów. Jak na razie nawet nie reklamuję swojego fanpage`a, choć to akurat może się zmieni. I nie zamierzam zmieniać swoich zasad, postępując jak oszustka poszukująca taniej sławy. A może ten świat stracił już jakiekolwiek zasady dobrego smaku...?

Tymczasem prezentuję przepisy na dwa zdrowe, mocno warzywne dania. Pierwsze: pory zapiekane w boczku, z musztardą i sosem beszamelowym. Uwielbiam duszone lub pieczone, mięciutkie pory, a dodatki świetnie podkreśliły ich smak.

We wstępie do drugiej potrawy chciałabym powiedzieć nieco więcej. Są takie dania, a raczej dodatki do dań głównych, o których zawsze myślałam: "dlaczego to tylko dodatek, najchętniej zjadłabym cały wielki talerz bez niczego więcej". I nie chodzi tu o te pyszne, kaloryczne potrawy, które się uwielbia, ale raczej - proste dodatki warzywne. Dlatego to takie dziwne, szczególnie w moim przypadku. Przykładem takim jest kalafior z bułką tartą albo fasolka, czy też młoda kapusta duszona z masłem i koperkiem. Jedynym sposobem, żeby pozbyć się chętki na dane jedzenie jest dla mnie: zjeść go tyle, aż będzie mi się wylewać uszami i będę mieć dość na długi czas. Tak było w zeszłym roku z młodą kapustą, gdy zjadłam cały gar w ramach obiadu i starczyło mi to na cały sezon. Podobnie było z potrawą, którą przygotowałam ostatnio.

Otóż dodam jeszcze, że należę do wyjadaczy warzyw z rosołu. Gotowane w bulionie marchewki czy pietruszki smakują mi niezmiernie. Podobnie smakowały mi niedawno przygotowane pieczone pietruszki, które stanowiły jednak tylko dodatek do innego dania. Dlatego też dwa dni temu upiekłam sobie całą blachę marchewek i pietruszek, obtoczonych w miodzie, oliwie i tymianku i podałam je z dipem z sera feta. Nie dałam rady zjeść wszystkich, rzecz jasna, a to naprawdę zdarza się nieczęsto. No i mam dosyć warzyw korzeniowych na długi czas. Misja spełniona! A przy okazji, było bardzo smakowicie.

A więc wreszcie... zapraszam na przepisy :)

 

 

 

Pory zapiekane w boczku z musztardą i beszamelem

Składniki (2 porcje):

  • 2 pory
  • 1 łyżka musztardy
  • sól, pieprz
  • 2 łyżki masła
  • 2 łyżki mąki
  • 1,5 szklanki mleka
  • 6 cienkich plastrów boczku

Pory umyć, usunąć zielone części, pokroić każdy na 3 kawałki. Podgotować je, aby były jeszcze twardawe. Następnie wyjąć z wody, osuszyć. Oprószyć solą i posmarować musztardą, każdy kawałek owinąć plastrem boczku, ułożyć w naczyniu do zapiekania.

Masło rozpuścić w rondelku, wsypać mąkę, zasmażyć. Następnie wlewać stopniowo mleko, mieszając trzepaczką, podgrzewając, do uzyskania gęstego, gładkiego sosu. Doprawić solą i pieprzem. Polać sosem pory. Piec w 200 stopniach do czasu, aż warzywa będą miękkie, a boczek się wytopi i zarumieni.

 

 

Marchewki i pietruszki pieczone z miodem i tymiankiem z dipem z fety

Przepis autorski.

Składniki:

  • 500 g marchewek
  • 400 g pietruszek
  • 2 łyżki oliwy
  • 3 łyżki miodu
  • sól, tymianek

Warzywa umyć, oskrobać, pokroić na ćwiartki. Umieścić w blaszce, oprószyć solą. W rondlu wymieszać miód i oliwę, dodać do warzyw i dokładnie je obtoczyć. Oprószyć tymiankiem. Piec w 220 stopniach ok. 40 minut, raz przewracając, aż warzywa zmiękną i lekko się skarmelizują.

Dip z sera fety:

  • 100 g sera feta
  • 1 łyżka oliwy
  • 100 g jogurtu
  • pieprz

Ser rozetrzeć widelcem, wymieszać z oliwą i jogurtem do uzyskania gładkiego, gęstego dipu. Przełożyć do miseczki, oprószyć pieprzem i polać oliwą. Podawać do warzyw.

 

Smacznego! :)

 

środa, 25 lutego 2015

 

Przeglądając ostatnio zestawienia najlepszych blogów kulinarnych, głównie na bloxie, dopadła mnie refleksja. Otóż na jednych z wyższych pozycji (nie najwyższych, ale zaraz po nich) znajdują się strony, które naprawdę nie mam pojęcia dlaczego się tam znalazły. Nie oczekuję perfekcyjnych zdjęć od blogów kulinarnych - wręcz przeciwnie, uważam, że setki (!) bloggerów publikujących identyczne zdjęcia potraw i sądzących, że to nadal oryginalność i artyzm, to rzecz nieco śmieszna. Ale bez przesady - zdjęcie powinno być przynajmniej schludne, tak, to dobre słowo. A wiele blogów o wysokich pozycjach w rankingach zwyczajnie tego nie ma... No i przede wszystkim - przepisy. Na ilu witrynach znajdują się TYLKO i wyłącznie przepisy żywcem ściągnięte z najpopularniejszych stron kulinarnych, no po prostu: tylko to, zero kreatywności - tego nie potrafię zrozumieć. No chyba, że przy przepisie na kotleta schabowego... Pytam się więc, co takiego powoduje, że zupełny brak kreatywności i przeciętność są tak popularne? Może właśnie to jest odpowiedź. Że przeciętność jest najatrakcyjniejsza dla wielu. Cóż, dla mnie nie. Ale może to ja jestem "inna"...

Tymczasem publikuję przepis na prosty, tani i szybki makaron. Nic wykwintnego ani specjalnego, ot - usłyszeć od Drugiej Osoby, na co ma ochotę, szybko kupić składniki i zmontować z nich danie. Na boga, bez żadnego przepisu. Można.

 

Penne z tuńczykiem, kukurydzą, cebulą i beszamelem

Przepis własny.

Składniki (4 porcje):

  • 300 g makaronu penne
  • 1 cebula
  • 2 łyżki oliwy
  • 1 czubata łyżka mąki pszennej
  • 300 ml mleka
  • 2 puszki tuńczyka
  • 1 puszka kukurydzy (340 g)
  • sól, pieprz

Makaron ugotować w osolonej wodzie, odcedzić. Na łyżce oliwy zeszklić posiekaną cebulę, a następnie przełożyć do miseczki. Na patelnię zaś wlać resztę oliwy, dodać mąkę i zasmażyć krótko, mieszając trzepaczką. Następnie stopniowo wlewać mleko, wciąż mieszając, aż do uzyskania gładkiego, gęstego sosu. Doprawić go solą i pieprzem. Dorzucić makaron, wymieszać. Dodać cebulę, odsączoną kukurydzę i odsączonego tuńczyka. Wszystko dobrze wymieszać i podgrzać, aż całość ponownie zgęstnieje. Doprawić do smaku. Rozkładać na talerze.

 

Smacznego!

 

sobota, 29 listopada 2014

 

Ta potrawa jest tak prosta i tania, że aż trochę zabawne jest podawanie na nią przepisu. Ale któregoś zimnego dnia, wracając z zajęć, zapragnęłam nagle właśnie zapiekanego kalafiora. Z kremowym beszamelem, dużą ilością ciągnącego się sera oraz zrumienioną skórką. Na szare i mroźne dni, jakie mamy obecnie - jak znalazł. Podaję więc swój przepis i polecam serdecznie!

 

Kalafior zapiekany z serem i beszamelem

Przepis rodzinny, proporcje i wykonanie - własne.

Składniki (2 porcje):

  • 1 duży kalafior (ok. 880 g po sprawieniu)
  • 2 łyżki mąki
  • 2 łyżki masła
  • 300 ml mleka
  • 1/2 szklanki wywaru z gotowania kalafiora
  • 160 g sera żółtego, startego (o wyrazistym smaku, np. emmentaler)
  • 1-2 łyżki musztardy
  • 2 łyżki tartej bułki
  • sól, cukier, pieprz
  • wybrane zioła - ewentualnie

Kalafiora podzielić na różyczki, ugotować w osolonej i posłodzonej wodzie z odrobiną mleka, tak, aby nie był zbyt miękki. Odcedzić. Umieścić w natłuszczonym naczyniu żaroodpornym, oprószyć lekko solą.

Na patelni roztopić masło, dodać mąkę i krótko zasmażyć. Następnie wlewać stopniowo mleko i wywar, wciąż mieszając trzepaczką, aby nie utworzyły się grudki – do otrzymania gładkiego sosu.  Dodać dużą garść startego sera, wymieszać, podgrzewając, aż się stopi. Dodać musztardę, wymieszać. Doprawić solą i pieprzem do smaku. Sos wylać na kalafior w naczyniu, posypać resztą sera oraz tartą bułką. Zapiekać w 200 stopniach przez ok. 20 minut, pod koniec podkręcając nieco temperaturę, aż ser i bułka tarta się zrumienią. Posypać ulubionymi ziołami - jeśli chcemy, tym razem tego nie zrobiłam.

 

Smacznego! :)

 

poniedziałek, 24 listopada 2014

 

Nie wiem dlaczego, ale nie potrafię nie złościć się głupotą szerzącą się w świecie. Wiem, że powinnam nie zwracać na wiele rzeczy uwagi - tylko moja dusza chyba nie ma w sobie zbyt wiele uległości :). Co mam na myśli tym razem? Mianowicie: tak modne obecnie i propagowane na wielu znanych również stronach diety "bez" - bezmleczne, bezwęglowodanowe, a już najbardziej - bezglutenowe. Ile się nasłuchałam bzdur typu: gluten powoduje tycie, po glutenie ludzie źle się czują, od glutenu boli brzuch. Powiem tyle: lekarze i naukowcy śmieją się prosto w oczy. Owszem, gluten może być szkodliwy i niezalecany - ale tylko w wypadku jego nietolerancji, która występuje u niewielkiego odsetka osób. Poza tymi przypadkami - wykluczenie glutenu z diety to zwyczajna, modna fanaberia, pseudo-zdrowie i poglądy głoszone przez ludzi, którzy o temacie nie mają pojęcia. Że biała mąka nie jest zdrowa - to fakt, ale z pewnością nie z powodu "potwornego glutenu". A jeśli ktoś mimo wszystko chce przejść na modną ostatnio dietę - każdego wola - ale niech najzwyczajniej nie rozpowszechnia bredni, w które później wierzą inni jak w święte słowa. 

A ja tymczasem zapraszam na pyszne, absolutnie nie bezglutenowe naleśniki: z farszem ze szpinaku, sera ricotta i czosnku, zapieczone z beszamelem i warstwą żółtego sera. Smakowite - oraz zdrowe. Polecam serdecznie!

 

Naleśniki ze szpinakiem i ricottą pod beszamelem i serem

Inspiracja: ten przepis, proporcje i wykonanie potrawy – przepisy własne.

Naleśniki (8 sztuk):

  • 300 ml mleka
  • 130 g mąki pszennej
  • 1 łyżka oleju
  • szczypta soli
  • 2 jajka

Wszystkie składniki zmiksować blenderem na gładką masę. Odstawić na pół godziny. Następnie przemieszać. Smażyć cienkie naleśniki na patelni, za każdym razem lekko naoliwiając ją papierkiem.

Farsz szpinakowo-serowy:

  • 400 g szpinaku, świeżego lub mrożonego
  • 450 g serka ricotta
  • 4 ząbki czosnku
  • 2 łyżki masła
  • sól, pieprz

Szpinak umieścić na patelni – jeśli jest mrożony, podgrzewać do rozmrożenia pod przykryciem, następnie dodać masło i pokrojony w plasterki czosnek. Smażyć całość kilka minut, w razie potrzeby podlewając odrobiną wody, aż czosnek zmięknie, a szpinak straci smak surowizny. Następnie wymieszać z ricottą, doprawić solą i pieprzem.

Naleśniki kolejno zawijać z nadzieniem w rulony i układać w naczyniu żaroodpornym.

Kołderka beszamelowo-serowa:

  • 2 łyżki masła
  • 2 łyżki mąki
  • 270 ml mleka
  • sól, gałka muszkatołowa
  • 80-100 g tartego sera żółtego

W rondelku roztopić masło, następnie dosypać mąkę i energicznie mieszając, połączyć składniki. Potem stopniowo dolewać mleko, wciąż mieszając - do zgęstnienia sosu. Doprawić gałką muszkatołową i solą. Sosem polać naleśniki w naczyniu, posypać tartym serem. Zapiekać 10 minut w 180 stopniach, do roztopienia sera.

 

Smacznego! :)

 

 

sobota, 15 marca 2014

 

Są takie dni, kiedy nawał myśli i refleksji aż rozsadza mi głowę. Kiedy słowa same wchodzą w moje palce, próbując udowodnić, że nie ma sensu kolejny raz pisać o prostych, codziennych rzeczach, jak gdyby nic innego się nie liczyło - kiedy liczy się właściwie tylko "to inne". Kiedy chciałabym wykrzyczeć to wszystko, co ciśnie mi się na usta, ale jednocześnie wiem: nie powinnam, nie mogę, i tak nic by to nie dało.

I wtedy jedyne, co mi pozostaje, to pisać kolejny raz o tych samych sprawach, nie zagłębiając się w bardziej osobiste rozważania i zostawiając je całkiem na boku. Opublikować po prostu kolejny post, przedstawiając przepis i opis kolejnej potrawy (nawet, jeśli byłaby tak pyszna i niezwykła jak dzisiaj - może to chociaż będzie mówić za mnie...)...

Powiedzieć mogę tylko jedno. Chciałabym, żeby było inaczej.

********************

Dwa tygodnie temu po raz pierwszy w Krakowie odwiedziła mnie Mama i Siostra. Na powitanie chciałam przygotować im jakiś pyszny smakołyk... I od razu wiedziałam, cóż to będzie! Potrawę tą miałam w planach od bardzo, bardzo dawna... Nigdy jakoś jednak nie było okazji, by ją przygotować, jest to bowiem danie bardzo praco- i czasochłonne. Ale tym razem warto było się pomęczyć ;). Zwłaszcza, że takie kremowe, warzywne smaki bardzo wpasowują się w gusta mojej Najbliższej Rodzinki ;).

Przedstawiam więc Wam naleśnikowy tort warzywny! Z aż trzema różnymi nadzieniami: sosem pomidorowym z bazylią, smażonymi na maśle pieczarkami i czosnkowo-maślaną warstwą szpinakową. Do tego: kremowy beszamel z gałką muszkatołową i tarty ser żółty.... Dużo masła, dużo warzyw... O tak ;). Wyobraźcie sobie, ile pracy kosztowało mnie przygotowanie tego cuda, zważając na fakt, że mam w mieszkaniu tylko jedną patelnię :D. Ale było warto. Tort jest przepyszny: wyrazisty i delikatny zarazem, idealnie skomponowany. Świetny pomysł na efektowny obiad.

Z pozdrowieniami dla Mamci i Siostry aka Poli :*...

 

Naleśnikowy tort warzywny ze szpinakiem, pomidorami, pieczarkami i beszamelem

Inspiracja: stąd, ja jednak poszczególne warstwy zrobiłam według własnego uznania.

Składniki (4 porcje):

  • 7 niezbyt cienkich, niesłodkich naleśników
  • 100 g tartego sera żółtego

Warstwa pomidorowa:

  • 1 puszka pomidorów krojonych (400 g)
  • 3 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 łyżeczka octu balsamicznego
  • sól, pieprz, bazylia, słodka papryka
  • 1 cebula
  • 1 łyżka oleju
  • 1 ząbek czosnku

Cebulę posiekać, podsmażyć na oleju. Dodać zmiażdżony czosnek, podsmażyć 10 sekund i wrzucić pomidory. Zagotować, przykryć i gotować na niewielkim ogniu ok. 20 minut. Następnie odkryć i rozgnieść pomidory praską. Dodać koncentrat i cukier, wymieszać. W razie potrzeby dodać trochę wody i podgrzewać, aż do uzyskania gładkiego, dość gęstego sosu. Doprawić do smaku.

Warstwa szpinakowa:

  • 450 g mrożonego szpinaku, rozdrobnionego
  • 2 pełne łyżki masła
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 łyżka śmietany
  • sól

Szpinak rozmrozić na patelni, aby usunąć wilgoć. Na patelni rozpuścić masło, dodać zmiażdżony czosnek i chwilkę przesmażyć. Wrzucić szpinak i podsmażać, aż woda wyparuje. Doprawić do smaku solą i jeśli trzeba, również czosnkiem (ma być mocno wyczuwalny). Dodać też śmietanę.

Warstwa pieczarkowa:

  • 10 dużych pieczarek
  • 3 łyżki masła
  • sól

Pieczarki oczyścić, pokroić. Na patelni rozpuścić masło, dodać pieczarki i smażyć do zbrązowienia. Doprawić lekko solą.

Beszamel:

  • 2 łyżki masła
  • 3 łyżki mąki
  • 500 ml mleka
  • sól, cukier, gałka muszkatołowa

W rondlu rozpuścić masło, dodać mąkę i zasmażyć krótko, mieszając. Następnie, podgrzewając, wlewać stopniowo mleko, mieszając trzepaczką, aż do uzyskania gładkiego, gęstego sosu. Jeśli trzeba, zmiksować go blenderem. Doprawić do smaku solą, cukrem i sporą ilością gałki.

Tortownicę natłuścić. Ułożyć w niej pierwszy naleśnik, posmarować połową sosu pomidorowego. Przykryć drugim naleśnikiem, posmarować warstwą beszamelu i posypać połową pieczarek. Nakryć trzecim naleśnikiem, posmarować połową szpinaku. Powtórzyć czynności z kolejnymi naleśnikami. Tort nakryć siódmym naleśnikiem, posmarować grubą warstwą beszamelu i posypać startym serem. Zapiekać ok. 30 minut w 180 stopniach.

 

Smacznego! *__*

 

 

Ten wpis bierze udział w akcji:

 
1 , 2