Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Odszukaj.com - przepisy kulinarne Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi

Wpisy z tagiem: wafelki

środa, 22 czerwca 2016

 

Kiedy jest się małym dzieckiem, czeka się z utęsknieniem na każde urodziny - bo dostaje się wtedy prezenty, bo przychodzą przyjaciele i ten jedyny dzień w roku jest "tylko dla ciebie". Kiedy byłam trochę starsza, urodziny były dla mnie przybliżaniem się do wieku dorosłości. Potem pamiętam osiemnaste urodziny, które skończyły się katastrofą, na szczęście byli wokół mnie przyjaciele, którzy sprawili, że dzień nie był taki zły.

Dziewiętnaste urodziny, podczas których byłam w fatalnym miejscu w życiu, ale rodzina przyjechała wtedy z niespodzianką, aby osłodzić mi ten dzień. Nie wiem, czy tak już jest, że każde następne przyjmuje się już raczej z całkowitą obojętnością. Koledzy i koleżanki nie przyjdą już z czapeczkami i dmuchanymi balonikami, rodzina jest daleko, a ja sama patrzę na ten piękny, upalny dzień za oknem i stwierdzam, że to dzień jak każdy inny.

W mało popularnym blogu dobre jest to, że raczej niewiele osób czyta to, co piszę. Czasem ktoś zrobi karpatkę z mojego przepisu, czasem tiramisu, i bardzo mnie to cieszy. A jeśli ktoś nie czyta moich wpisów, to ok, bo w takim razie do takich osób po prostu nie są one skierowane. Ci, co czytają, to właśnie ludzie, którzy powinni to przeczytać.

Gdybym miała wyszukać jakiś największy pozytyw w moim obecnym życiu, to powiedziałabym tak: praktycznie nie zdarza mi się zawalać rzeczy, na których naprawdę mi zależy. Przez wszystkie lata swojego życia, a może raczej lata ostatnie nauczyłam się wytrwałości i tego, żeby nigdy się nie poddawać. Może czasem powoduje to, że walę głową w ścianę próbując naprawić coś wciąż tym samym sposobem albo ratować rzecz, dla której nie ma już ratunku. Może ktoś powie, że na co komu sukcesy, które tak naprawdę wcale nie cieszą. Ale w braniu życia na rozum chodzi o to, że ma się nadzieję na to, że kiedyś jednak wstanie taki dzień, w którym to wszystko sprawi, że powiem: jestem szczęśliwa. Jeśli nie miałabym nadziei, nie miałabym po co żyć ogólnie, ale jeśli ma się ją nadal - trzeba mieć życie, do którego można potem będzie wrócić. 

To chyba tyle. Happy birthday to me.

Tradycyjnie, w tym roku także upiekłam sobie tort. Z moim ulubionym maślanym kremem truskawkowym, miękkim biszkoptem, chrupiącą warstwą z białej czekolady i polewą z białej czekolady również. Nie jest może idealny, ale jestem z niego zadowolona. Zaplanowałam go sobie i wymyśliłam już dawno temu - teraz tylko pozostaje rozkoszować się jego smakiem! Polecam więc serdecznie.

 

Tort Chrupiąca Truskawka White

Luźna inspiracja: tort Chrupiąca Malina z Cukierni Sowa; przepis, wykonanie i cała reszta – autorskie.

Składniki na biszkopt (tortownica 18 cm):

  • 3 jajka
  • 71 g mąki pszennej
  • 26 g mąki ziemniaczanej
  • 95 g cukru
  • szczypta soli

Białka oddzielić od żółtek. Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli, pod koniec ubijania dodając cukier i miksując dalej aż do uzyskania gęstej, bardzo sztywnej piany. Następnie dodać żółtka, dokładnie, lecz niezbyt długo miksując. W misce wymieszać oba rodzaje mąki. Dodawać je w 3 partiach do ubitych jajek, przesiewając przez sitko i mieszając dokładnie, lecz bardzo delikatnie drewnianą łyżką. Masę wylać do wyłożonej papierem do pieczenia tortownicy (lub natłuszczonej – jednak tylko dno, nie boki – w przeciwnym razie biszkopt opadnie). Piec ok. 45-50 minut w 170 stopniach. Następnie gotowy biszkopt zrzucić na ziemię z wysokości ok. 0,5 metra i zostawić w formie do przestudzenia. Gdy wystygnie całkowicie, wyjąć delikatnie z formy, oddzielając nożem boki. Zostawić do całkowitego przestudzenia,  przekroić na 3 równe blaty.

Krem maślany truskawkowy:

  • 200 g truskawek
  • 150 g masła, miękkiego
  • 3 łyżki cukru pudru (lub do smaku)

Truskawki umyć, osuszyć, odszypułkować, zmiksować blenderem, jednak tak, aby zostały małe kawałki owoców. Wymieszać z cukrem, podgrzać do rozpuszczenia cukru, wystudzić. Masło ubić mikserem na puch, a następnie po łyżce dodawać wystudzone truskawki. Miksować do uzyskania puszystego kremu. Jeśli trzeba, dodać cukru pudru do smaku.

Truskawki w czekoladzie:

  • 20 g czekolady białej, roztopionej z odrobiną masła
  • 3 truskawki

Truskawki umyć, dokładnie osuszyć. Maczać do połowy w czekoladzie. Odstawić do lodówki do zastygnięcia.

Chrupka:

  • 80 g białej czekolady
  • 50 g rurek waflowych z kremem
  • 1 łyżeczka masła
  • 2 łyżki śmietany kremówki

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej z masłem i śmietanką, wmieszać rozdrobnione rurki.

Poncz:

  • 1/3 szklanki wody
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 1 łyżeczka cukru pudru
  • 2 łyżki spirytusu

Wymieszać.

Na dużej desce, na papierze do pieczenia umieścić pierwszy blat tortu, nasączyć. Posmarować cieniutką warstwą kremu, na to rozsmarować całą chrupkę i znów posmarować cieniutką warstwą kremu. Położyć środkowy blat, nasączyć, wyłożyć grubą warstwę kremu. Na górę położyć ostatni blat, nasączyć. Wierzch i boki posmarować kremem, wygładzić nożem. Włożyć na 15 minut do zamrażarki.

Glazura z białej czekolady:

  • 100 g białej czekolady
  • 45 ml kremówki
  • 1 g żelatyny
  • 1 łyżeczka glukozy

Glukozę, śmietankę i żelatynę umieścić w garnuszku, podgrzać do rozpuszczenia cukru i żelatyny (nie gotować!). Wmieszać pokruszoną czekoladę, odczekać chwilę, a następnie wymieszać do uzyskania gładkiej polewy. Zmrożony tort wyjąć z zamrażarki, oblać polewą, tak, aby ściekała po bokach, pomagając sobie szerokim nożem.

Ponadto:

  • 150 g rurek waflowych

Kilka rurek pokroić na kawałki. Udekorować nimi dolny brzeg tortu oraz górę. Resztę pokruszyć, obsypać boki. Na górze ułożyć truskawki w czekoladzie. Włożyć do lodówki do stężenia. Przed jedzeniem wyjąć odpowiednio wcześniej, aby krem zmiękł.

 

Smacznego!!!

 

niedziela, 17 stycznia 2016

 

Moja mama robiła piszingery, kiedy byłam dzieckiem. Uwielbiałam je, jako że jestem wielbicielką mleka w proszku :). Ot, taka komunistyczna słodycz, a nadal tak dobrze smakuje w dzisiejszych czasach dobrobytu. Ostatnio coś mnie naszło, żeby przygotować je w domu. Wafelki przełożone pyszną kakaową masą z mlekiem w proszku właśnie. Pełne kremu, wspomnień i smaku, którego nie da się niczym zastąpić :). Zapraszam!

 

Wafelki z kremem kakaowym z mleka w proszku (Piszingery)

Przepis od mojej Mamy. 

Składniki (24 wafelki):

  • 4 duże wafle andruty
  • 240 g masła
  • 190 g cukru
  • 1 cukier waniliowy
  • 80 ml mleka
  • 3 łyżki kakao z lekkim czubkiem
  • 1 lekko czubata szklanka mleka w proszku

Masło, mleko i cukry roztopić. Dodać kakao i dokładnie wymieszać. Następnie wsypać mleko w proszku i dokładnie wymieszać trzepaczką (lub mikserem), aby nie było grudek. Wafle przekładać równomiernie masą. Następnie leciutko docisnąć i wstawić do lodówki do stężenia masy. Kroić w trójkąty.

 

Smacznego!!!

 

środa, 30 grudnia 2015

 

Jeśli nie macie jeszcze pomysłu na coś słodkiego na sylwestrową imprezę lub powitanie Nowego Roku, mam propozycję genialną. Przepyszny i wykwintny tort, który gościł na naszym świątecznym stole. Mięsiste, wilgotne, mocno czekoladowe ciasto i maślane kremy: czekoladowo-karmelowy oraz karmelowy. Do tego chrupiące płatki i karmelowa dekoracja... Nie trzeba nic więcej dodawać, tort broni się sam. Gorąco polecam!

 

Tort Czekoladowo-Karmelowa Chrupka

Przepis autorski.

Ciasto czekoladowe (tortownica 23 cm), przepis z MW (klik):

  • 6 jajek
  • 300 ml mleka
  • 250 ml oleju o neutralnym smaku
  • 2,25 szklanki cukru
  • 300 g mąki pszennej
  • 1 szklanka kakao
  • 3/4 łyżeczki sody
  • 1 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • wanilia

Jajka, mleko, cukier, olej i wanilię zmiksować. W drugim naczyniu wymieszać mąkę, kakao, sodę i proszek. Składniki wsypać do składników mokrych i wymieszać do dokładnego połączenia. Masę wylać do tortownicy (spód wyłożony papierem do pieczenia, boki natłuszczone). Piec w 175 stopniach ok. 90 minut (tyle piekłam, choć przepis podaje krócej – do suchego patyczka). Wystudzić. Ściąć górkę (nie wyrzucać), a ciasto przekroić na trzy blaty.

Sos karmelowy:

  • 220 g cukru
  • 50 g masła
  • 180 ml kremówki

W małym garnuszku z grubszym dnem umieścić cukier. Garnek umieścić na palniku ustawionym na dużą moc. Gotować, nie mieszając, aż cukier skarmelizuje się na bursztynowo-złoty kolor. Dodać gorącą kremówkę wymieszaną z masłem – reakcja będzie gwałtowna. Mieszać energicznie, podgrzewając, do rozpuszczenia grudek karmelu. Zdjąć z palnika. Przestudzić dokładnie.

Krem maślany karmelowy:

  • 200 g masła, miękkiego
  • trochę ponad połowa sosu karmelowego z przepisu powyżej
  • 2 łyżki rumu

Masło utrzeć na puch, a następnie po łyżce dodawać wystudzony sos, miksując. Na koniec wmieszać rum.

Krem maślany karmelowo-czekoladowy:

  • 100 g masła, miękkiego
  • 200 g gorzkiej czekolady
  • 2 łyżki rumu
  • 5 łyżek mleka
  • reszta sosu z przepisu powyżej

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, przestudzić. Masło utrzeć, a następnie po łyżce dodawać sos karmelowy, miksując. Następnie podobnie postąpić z czekoladą. Wmieszać też alkohol i masło.

Chrupka czekoladowa:

  • 2 garści prażynek (np. płatków kukurydzianych, wafelków itp.)
  • 3 łyżki kremu czekoladowego z przepisu powyżej

Chrupki rozgnieść w dłoni, wymieszać z kremem do otrzymania gęstej masy.

Chrupka karmelowa:

  • 2 garści prażynek (np. płatków kukurydzianych, wafelków itp.)
  • 3 łyżki kremu karmelowego z przepisu powyżej

Postąpić tak samo, jak z kremem czekoladowym.

Poncz:

  • 1/3 szklanki rumu
  • kilka łyżek wody

Wymieszać, aby otrzymać pół szklanki ponczu.

Na paterze lub talerzu umieścić pierwszy blat ciasta, lekko nasączyć. Pokryć chrupką czekoladową i kremem czekoladowym, zostawiając 2 łyżki kremu do pokrycia boków. Przykryć drugim blatem, nasączyć, wyłożyć chrupkę karmelową i cały krem karmelowy. Przykryć trzecim blatem, lekko nasączyć.

Boki tortu obłożyć resztą kremu czekoladowego, obsypać pokruszoną „górką” ściętą z ciasta.

Polewa:

  • 100 g czekolady mlecznej
  • 2 łyżki masła

Czekoladę roztopić z masłem w kąpieli wodnej, polewą pokryć wierzch tortu.

Dekoracja karmelowa:

  • 3/4 szklanki cukru

Na patelni skarmelizować cukier, a następnie za pomocą łyżki i widelca tworzyć na papierze do pieczenia dekoracje. Zostawić do całkowitego wystygnięcia i udekorować tort. Przechowywać w lodówce. Przed konsumpcją godzinę wcześniej wyjąć ciasto z lodówki, aby kremy zmiękły.

 

Smacznego!!!

 

niedziela, 10 listopada 2013

 

Kiedy normalni ludzie przyjeżdżają do rodzinnego domu, proszą zazwyczaj Rodzinę o przygotowanie ulubionego, domowego ciasta. Gdy ja po raz pierwszy wróciłam na święta ze studiów, poprosiłam Mamę, żebym... mogła upiec w domu tort. Haha, właśnie tak. Przyjechałam z drugiego końca Polski w czwartek rano, żeby zabrać się za przygotowywanie wykwintnego, eleganckiego tortu.

Ale dodam, żeby nie było aż nazbyt dziwnie, że tym razem nie chciało mi się wymyślać autorskiego, złożonego i potwornie pracochłonnego wypieku. Postanowiłam wykonać coś, o czym myślałam już od bardzo dawna: Tort Ferrero Rocher. Biszkopt kakaowy z laskowych orzechów, nasączony ponczem z mocnej herbaty z rumem. Przeboski krem maślany z gorzką czekoladą, Nutellą i pokruszonymi Góralkami orzechowymiCzekoladowa polewa... A na wierzchu - pralinki Ferrero Rocher. Deser wyszedł po prostu wyśmienity. Rodzina była zachwycona, a wcale nie kosztował mnie specjalnie dużo pracy. Boski. Dla wielbicieli orzechów, czekolady i Nutelli - pozycja obowiązkowa. Polecam baardzo gorąco!

 

Tort Ferrero Rocher

Inspiracja: ten i ten przepis, podaję po własnych modyfikacjach.

Biszkopt laskowo-kakaowy (tortownica 22 cm):

  • 200 g orzechów laskowych, zmielonych
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 2 łyżki kakao
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 7 łyżek cukru
  • 1/2 opakowania cukru waniliowego
  • 5 jajek

W misce wymieszać mąkę, kakao, sól, proszek do pieczenia i orzechy. Jajka wraz z cukrem ubić na gęstą, puszystą masę (ok. 7 minut). Następnie dodać do masy suche składniki i dokładnie wymieszać wszystko drewnianą szpatułką. Ciasto wylać do tortownicy (dno wyłożone papierem do pieczenia). Piec ok. 35-40 minut w 180 stopniach, aż patyczek wbity w środek będzie całkiem suchy. Wyjąć z piekarnika i zostawić do całkowitego wystudzenia. Następnie wyjąć delikatnie z formy (lub wykroić) i przekroić wzdłuż na dwa równe blaty.

Krem maślany czekoladowo-nutellowy z wafelkami:

  • 200 g masła, w temperaturze pokojowej
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 200 g gorzkiej czekolady
  • 1 mały słoik Nutelli
  • 4 wafelki orzechowe Góralki
  • 1 łyżka rumu

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, wystudzić. Masło utrzeć z cukrem pudrem na puch, następnie dodawać po łyżce Nutellę, wciąż miksując. Dodać przestudzoną czekoladę, rum oraz wanilię. Zmiksować na gładki krem. Wafelki pokroić lub pokruszyć niezbyt drobno wałkiem. Wmieszać delikatnie, lecz dokładnie do masy.

Ponadto:

  • 1/2 szklanki mocnej, słodkiej herbaty
  • 5 łyżek rumu
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 50 g mlecznej czekolady
  • 2 płaskie łyżki masła
  • 10 pralinek Ferrero Rocher

Herbatę przestudzić, wymieszać z rumem.

Czekolady roztopić wraz z masłem w kąpieli wodnej.

Na paterze lub ozdobnym talerzu umieścić pierwszy blat ciasta. Nasączyć go połową ponczu, na to wyłożyć cały krem czekoladowo-orzechowy i przykryć drugim plackiem. Nasączyć go resztą ponczu. Wierzch tortu oblać polewą czekoladową, udekorować pralinkami. Tort wstawić do lodówki na kilka godzin do stężenia. Przed jedzeniem, wyjąć go z lodówki 1-2 godziny wcześniej, aby krem był aksamitny, a smaki najbardziej esencjonalne.

 

Smacznego!!! *__*



 

Ten wpis bierze udział w akcji:

wtorek, 23 kwietnia 2013

 

Rzadko robię serniki. Po części dlatego, że jakoś szczególnie za nimi nie przepadam. Mam co prawda kilka ulubionych, jednak, o ironio, lubię je głównie za te cechy, które są raczej dla typowego sernika niespotykane: paschę oczywiście - za kremowość i dużą ilość masła, sernik królewski - za kakaowe ciasto półkruche, Złotą Rosę - za lekką piankę ze złocistymi kropelkami oraz półkruche, jasne ciasto. Do tego - sernik na zimno na bazie mleka w proszku bądź mascarpone... I mamy zestaw najmniej sernikowych serników, jak to możliwe :>.

Jednak czasem przyrządzę tradycyjny sernik. Nowojorski - lekki, kremowy, smakował mi bardzo. Podobnie te z orzechami - za boskie orzechy. Tym razem postawiłam na dodatki. Do sernika wrzuciłam posiekane wafelki z kremem czekoladowym i czekoladą - PryncyPałki ;). Jeśli chodzi o masę serową - chciałam wypróbować coś nowego: masę na mleku skondensowanym słodzonym. Sernik wyszedł wilgotny, lecz zwarty i dobrze się krojący - co mnie przyjemnie zadziwiło, bowiem surowa masa była całkowicie płynna. Do tego wykonałam kakaową polewę z mleka skondensowanego. Na spód natomiast użyłam pokruszonych ciasteczek maślanych z czekoladą. I wyszło naprawdę ciekawie! Dla fanów serników - propozycja przepyszna! Polecam :).

 

Przepis na masę serową na mleku skondensowanym: z Moich Wypieków, dodałam jednak od siebie cukru pudru i pominęłam akcenty cytrynowe; pomysł z dodaniem do sernika wafelków czekoladowych - stąd. Polewa, spód i cała koncepcja ciasta: autorskie.

 

Składniki (duża blacha)

Spód ciasteczkowy:

  • 400 g ciasteczek kruchych z czekoladą (lub herbatników w czekoladzie)
  • 150 g masła, stopionego

Herbatniki dokładnie zmielić w blenderze lub malakserze, a następnie wymieszać z roztopionym masłem. Masę powciskać dokładnie w natłuszczoną formę, aby uformować równy spód.

Masa serowa:

  • 1,5 kg sera na serniki (z wiaderka lub 3-krotnie zmielonego twarogu)
  • 6 jajek
  • 800 g mleka skondensowanego słodzonego (nie gotowanego!)
  • 1 łyżka ekstraktu waniliowego
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 2 czubate łyżki cukru pudru
  • 250 g wafelków z kremem czekoladowym w czekoladzie, np. PryncyPałków

W misie miksera umieścić wszystkie składniki prócz wafelków, zmiksować (lub utrzeć ręcznie), aż wszystko dobrze się połączy. Wafelki pokroić na kawałki i wmieszać delikatnie, lecz dokładnie do masy.

Masę serową wylać na ciasteczkowy spód. Piec w temperaturze ok. 160ºC (bez termoobiegu) przez ok. 60 minut - w kąpieli wodnej - aby to zrobić, należy pod blachę z sernikiem postawić naczynie z wrzącą wodą. Wystudzić w lekko uchylonym piekarniku. Wyjąć, włożyć do lodówki na kilka godzin lub całą noc.

Ponadto:

  • 200 g mleka skondensowanego słodzonego
  • 2 łyżki kakao
  • 150 g pokrojonych wafelków z kremem czekoladowym, np. PryncyPałków

Mleko skondensowane wymieszać z kakao, polewą pokryć dekoracyjnie schłodzony sernik. Udekorować pokrojonymi wafelkami.

 

Smacznego!!! :)

 

wtorek, 10 kwietnia 2012

 

Dzisiaj - szybko, prezentuję kokosowe trufelki, część jednego z wytworzonych przeze mnie słodkich prezentów Wielkanocnych ;) Trufle są naprawdę pyszne, maślane, słodkie, kokosowe, z posmakiem pysznego mleka w proszku. Delicje ;) Inspirację zaczerpnęłam od Cukrowej Wróżki, lecz pozmieniałam według własnego smaku. Aby były jeszcze bardziej jak popularne czekoladki, do środka można włożyć cały, blanszowany migdał. Polecam!

 

Składniki (na ok. 20 trufli):

  • 8 łyżek wiórków kokosowych
  • 8 łyżek cukru pudru
  • 4 łyżki wafelków (andrutów)
  • 5 łyżek miękkiego masła
  • 2 łyżki mleka w proszku
  • wiórki kokosowe do obtaczania
  • opcjonalnie: ok. 20 migdałów obranych ze skórki

Wiórki, cukier puder i wafelki zmiksować blenderem. Następnie dodać miękkie masło i dalej miksować. Mleko w proszku dodawać do uzyskania odpowiedniej konsystencji, aby można było lepić kuleczki. Gdy masa jest odpowiednia, "turlać" trufelki i obtaczać je w wiórkach kokosowych (gdy nie chcą się przylepić, można leciutko pomoczyć wodą). Opcjonalnie: do środka każdej trufli włożyć po jednym migdale. Odstawić w chłodne miejsce.

 

Smacznego! :)

 

sobota, 28 stycznia 2012

 

Witam z powrotem... ;)

Ostatnie sześć dni spędziłam na feriach w Trójmieście. Nie, żadnego zwiedzania. Za to dużo rozmów, filmów i dobrego jedzenia oczywiście! A więc były przepyszne, kremowe tartaletki z kurczakiem i innymi dodatkami, sałatka z cieciorką, chińskie noodles i... fondue czekoladowe z owocami *___* Niebo w gębie. Ale te rzeczy na blogu się nie pojawią. To był mój odpoczynek ;).

Ale jest jeszcze jedna rzecz. Na skutek nieoczekiwanego, cudownego prezentu stałam się posiadaczką marzenia wszystkich kulinarnych pasjonatów, a mianowicie... Złotej Księgi Czekolady! Jest PRZE-BO-SKA! Oglądam, oglądam i wciąż nie jest mi dość! A jutro chyba wypróbuję już pierwszy przepis. Niedługo więc na blogu pojawi się duużo dobrego :>.

A dzisiaj szybko - bo weny brak, a chcę jeszcze trochę odpocząć przed zbliżającym się wielkimi krokami poniedziałkowym powrotem do piekła, haha. Publikuję szybki deser sprzed tygodnia, idealny sposób na spożytkowanie resztek masy kajmakowej pozostałej z nie do końca zadowalającego Banoffee - wafelki z masą krówkową i powidłami śliwkowymi. Bardzo szybkie, bardzo proste i baaardzo pyszne. Enjoy ;)

 

Składniki:

  • 3 płaty wafli (andrutów)
  • puszka masy kajmakowej (krówkowej, gotowanego mleka skond. itp.)
  • słoiczek kwaskowych powideł śliwkowych
  • 2 garści orzechów włoskich, drobno posiekanych

Pierwszy wafel rozłożyć na blasze, posmarować go powidłami śliwkowymi - naprawdę cienko, i tak będą wyczuwalne. Na to posypać równomiernie orzechy. Drugi wafel posmarować dość cienko masą kajmakową i tą posmarowaną stroną przyłożyć do wafla z powidłami i orzechami - aby się skleiły. Trzeci andrut zaś posmarować masą krówkową - tym razem już naprawdę grubo, aby wafelki były bardzo kajmakowe ;). Położyć posmarowaną stroną na pozostałe wafle. Mocno przydusić czymś ciężkim (np. książką) i odłożyć w chłodne miejsce. Następnie kroić w prostokąty lub trójkąciki. Pychotka!

 

Smacznego :)))