Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Odszukaj.com - przepisy kulinarne Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi

Wpisy z tagiem: pesto

niedziela, 19 czerwca 2016

 

Zapraszam na obiad pachnący latem - bazyliowe naleśniki nadziewane bazyliowym pesto, mozzarellą i twarogiem. Podsmażane na patelni, aby ser w środku się roztopił. Do tego pieczone letnie pomidorki... Pysznie. Polecam!

 

Naleśniki bazyliowe z pesto, mozzarellą, twarogiem i pieczonymi pomidorkami

Przepis autorski.

Składniki (8 naleśników):

  • 320 ml mleka (lub mleka wymieszanego z wodą)
  • 130 g mąki pszennej
  • 1 łyżka oleju + nieco więcej
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 2 jajka
  • 1 doniczka bazylii (listki) lub 2 łyżki suszonej bazylii

Uwaga: przy użyciu bazylii świeżej otrzymamy zielone naleśniki, gdy użyjemy suszonej – będą to naleśniki z widocznymi zielonymi kawałkami bazylii.

Wszystkie składniki zmiksować blenderem na gładką masę. Odstawić na pół godziny. Następnie przemieszać. Smażyć cienkie naleśniki na patelni, za każdym razem lekko natłuszczając ją papierkiem.

Pieczone pomidorki:

  • 400 g pomidorków koktajlowych
  • 2 łyżki oliwy
  • sól, pieprz

Pomidorki umyć, osuszyć, wymieszać z oliwą i umieścić w wyłożonym papierem do pieczenia naczyniu. Posolić, popieprzyć i piec ok. 20 minut w 190 stopniach. Odcedzić z wytworzonego płynu.

Farsz:

  • 225 g mozzarelli
  • 200 g twarogu
  • 160 g pesto bazyliowego
  • sól, pieprz

Mozzarellę porwać, ugnieść razem z twarogiem, doprawić solą i pieprzem. Naleśniki układać na talerzu, połowę smarować pesto i nakładać nadzienie, zwijać w koperty. Następnie odsmażać je na oliwie, aż ser się stopi. Podawać z pomidorkami.

 

Smacznego!!!

 

poniedziałek, 13 czerwca 2016

 

Lekki letni obiad - cukinie faszerowane bazyliowym pesto i smażonymi w słodkiej papryce krewetkami. Do tego świeża bagietka - i jest pysznie. A do tego light ;). Polecam więc!

 

Cukinie faszerowane pesto bazyliowym i krewetkami smażonymi w czosnku i papryce

Przepis autorski.

Składniki (2 porcje):

  • 2 nieduże cukinie (razem ok. 400 g)
  • 250 g krewetek (dużych)
  • 3 łyżki oliwy
  • 60 g bazyliowego pesto
  • 2 duże ząbki czosnku
  • 1 łyżka słodkiej papryki w proszku
  • sól, pieprz, ostra papryka

Cukinie umyć, osuszyć, przekroić na połowy wzdłuż. Posypać solą i wstawić do piekarnika nagrzanego do 220 stopni na 30 minut. Następnie wyjąć, wydrążyć środek i włożyć do miseczki. Wydrążone cukinie osuszyć, oprószyć solą i pieprzem. Miąższ odcedzić z wody, wymieszać z pesto. Napełnić nim cukinie i wstawić do piekarnika na kolejne 15 minut.

Krewetki obrać, usunąć jelita. Na patelni rozgrzać oliwę, wrzucić zmiażdżony czosnek, podsmażyć krótko i wrzucić krewetki. Smażyć po minucie z każdej strony, wymieszać ze słodką papryką i smażyć jeszcze 2 minuty. Wyłączyć palnik, doprawić lekko solą i ostrą papryką.

Cukinie wyjąć z piekarnika, na wierzch położyć krewetki. Zapiekać 5 minut. Podawać z bagietką.

 

Smacznego!

 

czwartek, 28 kwietnia 2016

 

Zdrowo i smacznie, czyli kolejny raz danie z kaszy - tym razem znów bulgur, z bazyliowym pesto, bobem, zielonymi szparagami, chrupiącym boczkiem i zrumienioną bułką tartą. Pysznie, zielono, wiosennie, co tu więcej mówić. Polecam :)

 

Kasza bulgur z pesto, bobem, szparagami, boczkiem i bułką tartą

Przepis autorski.

Składniki (4 porcje):

  • 240 g kaszy bulgur
  • 150 g pesto bazyliowego
  • 450 g bobu
  • 10 szparagów zielonych
  • 100 g boczku wędzonego w plastrach
  • 1 łyżka oliwy
  • 40 g bułki tartej
  • sól, pieprz, czosnek

Kaszę przyrządzić zgodnie z przepisem na opakowaniu, wymieszać z pesto, doprawić solą, pieprzem i czosnkiem. Boczek pokroić w paski, wytopić na suchej patelni.

Bób ugotować, obrać. Szparagi: odłamać końcówki, ugotować (3 minuty), pokroić w kawałki. Bób i szparagi dodać na patelnię z boczkiem, dodać też kaszę, wymieszać. Doprawić do smaku. Bułkę tartą zrumienić na oliwie. Posypać danie.

 

Smacznego!!!

 

czwartek, 21 kwietnia 2016

 

Jako, że uwielbiam makarony i makaronowe zapiekanki, postanowiłam zrobić kolejny eksperyment z lazanią, tym razem przekładając płaty bazyliowym pesto, ricottą i czosnkiem, polewając pomidorowym sosem i posypując mozzarellą. Wyszło naprawdę pysznie. Jeśli tak jak ja uwielbiacie wyraziste pesto i delikatną ricottę, musicie spróbować!

 

Lasagne z pesto bazyliowym, ricottą, sosem pomidorowym i mozzarellą

Przepis własny.

Składniki (4 porcje):

  • 180 g płatów makaronu lasagne
  • 150 g pesto bazyliowego
  • 500 g ricotty
  • sól, pieprz, czosnek (zmiażdżony lub w proszku), bazylia, 1 łyżeczka cukru
  • 200 g mozzarelli
  • 1 łyżka oliwy
  • 700 ml passaty pomidorowej

Ricottę rozgnieść widelcem z 3 łyżkami wody i niedużą ilością soli. Passatę wymieszać w garnku z oliwą i cukrem, doprawić sporą ilością soli, pieprzem, dużą ilością czosnku i bazylią (nie trzeba gotować ani redukować sosu, sam się „zrobi” podczas pieczenia ;)).

Makaron podgotować przez 2 minuty, odcedzić, uważać, aby się nie posklejał. Na dno naczynia żaroodpornego wyłożonego papierem do pieczenia wylać 3 łyżki sosu pomidorowego, na to rozłożyć 1/3 płatów. Posmarować połową pesto. Położyć równomiernie połowę sera, oprószyć czosnkiem. Czynność powtórzyć z drugą warstwą lasagne. Całość przykryć trzecią warstwą, oprószyć solą. Wylać równomiernie sos pomidorowy. Posypać startą mozzarellą. Piec w 190 stopniach ok. 35 minut, aż makaron będzie miękki (w razie potrzeby, gdyby góra zbyt się rumieniła, przykryć folią).

 

Smacznego!

 

środa, 13 stycznia 2016

 

Błyskawiczny obiad, o ile nie robimy domowego pesto (obiecuję sobie, że kiedyś i ja to zrobię, jednak tym razem znów zależało mi na czasie). Makaron oblepiony pysznym sosem pesto podany z pieczonym łososiem do kompozycja klasyczna i bardzo udana. Wybierzcie więc dobre pesto i upieczcie dobrze łososia, aby nie był za suchy, a na pewno będziecie zadowoleni :) Polecam!

 

Spaghetti z pesto bazyliowym i pieczonym łososiem

Przepis własny.

Składniki (3-4 porcje):

  • 250 g makaronu spaghetti
  • 90 g pesto bazyliowego (klasycznego)
  • 1 łyżka bazylii
  • 300 g filetu z łososia
  • 2 łyżki oliwy
  • sól, pieprz, czosnek

Makaron ugotować, odcedzić. Wymieszać z kilkoma łyżkami wody z gotowania oraz z pesto i bazylią. Dosolić do smaku, popieprzyć i dodać czosnek. W międzyczasie łososia wymieszać z oliwą, oprószyć solą i upiec w 200 stopniach przez około 15 minut. Następnie wyjąć, podzielić na kawałki i wymieszać z makaronem.

 

Smacznego! :)

 

środa, 25 marca 2015

 

Ktoś kiedyś powiedział mi: "wiesz co trzeba zrobić, żeby dzień był dłuższy o dwie godziny? Dwie godziny wcześniej wstać". To zdanie staje się niepokojąco prawdziwe.

Dziś więc w biegu prezentuję przepis na smakowity obiad, mając jednocześnie nadzieję, że niedługo uda mi się napisać jakąś dłuższą notkę. A tymczasem: piersi kurczaka zapiekane z bazyliowym pesto i mozzarellą - klasyczne i pyszne zestawienie, a przy tym niedużo pracy. Polecam serdecznie!

 

Kurczak zapiekany z pesto i mozzarellą

Przepis autorski.

Składniki (2 porcje)

  • 1 duża pierś kurczaka (pojedycza)
  • sól, pieprz
  • 1 łyżka oliwy
  • 1/2 kulki mozzarelli (65 g)
  • 2-3 duże łyżki pesto bazyliowego

Pierś oczyścić, osuszyć, przekroić wzdłuż na dwa płaty lub na 4 mniejsze kotlety (ale nie mogą być cienkie!). Oprószyć solą i pieprzem. Na patelni rozgrzać oliwę i smażyć kawałki po 2-3 minuty z każdej strony. Następnie przełożyć je na blachę do pieczenia i wstawić do nagrzanego do 190 stopni piekarnika. Piec ok. 11 minut. Wyjąć z piekarnika, posmarować pesto i każdy kawałek przykryć plastrem mozzarelli (podzielić ją na tyle plastrów, ile zrobiliśmy kawałków). Piec kolejne ok. 4 minuty, aż ser się roztopi. Uwaga: czas pieczenia może się zmienić w zależności od tego, jak pokroiliśmy mięso. Zostawić na dwie minuty, aby odpoczęło. Podawać z ulubionymi dodatkami.

 

Smacznego! :)

 

niedziela, 22 marca 2015

 

Jest jedna rzecz, która mnie zastanawia. Dlaczego wielu kulinarnych blogerów nagminnie nie podaje źródeł przepisów, które ewidentnie nie są ich autorstwa? I to zdarza się również na dość poczytnych i popularnych stronach. Nawet, jeśli inny przepis był tylko inspiracją, a nie został wykonany identycznie - to powinny zadziałać tutaj zwyczajna ludzka przyzwoitość i szacunek do czyjejś pracy.

Zwłaszcza, że często "inspiracja" czyimś pomysłem jest widoczna gołym okiem. Identyczne bazowe składniki, tylko zmienione nieco proporcje; identyczny sposób udekorowania lub ciasto praktycznie takie samo, tylko zmieniony rodzaj kremu. Nie będę podawać tutaj stron imiennie, choć korci mnie bardzo. Jedyne, co mogę jeszcze dodać, to fakt, że takie postępowanie jest po prostu zwyczajnym chamstwem i prostactwem. Tyle.

A tymczasem prezentuję dziś przepis na dwie szybkie i zdrowe propozycje lunchowe.

Pierwsza - to megaprosta sałatka z białej fasolki, tuńczyka, oliwy i pietruszki Nigelli. Solidna dawka białka, idealna nie tylko dla sportowców :). A przy tym smakuje naprawdę super.

I druga - to kanapka z półbagietki z zielonym pesto bazyliowym, pomidorem i mozzarellą, czyli caprese w wersji lux. Polecam serdecznie!

 

 

Fasolka z tuńczykiem, pietruszką i oliwą

Przepis Nigelli, ja jednak zmieniłam go nieco wg własnego uznania.

Składniki (1-2 porcje):

  • 1 puszka tuńczyka w sosie własnym (130 g po odsączeniu)
  • 1 puszka białej fasoli cannellini (240 g po odsączeniu)
  • 1,5 łyżki oliwy
  • 1/4 cebuli
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • sól, pieprz
  • 1/3 pęczka posiekanej natki pietruszki

Cebulkę posiekać, zalać sokiem z cytryny. Tuńczyka i fasolkę dokładnie odsączyć, a następnie wymieszać w misce. Dodać cebulę z cytryną, oliwę i pietruszkę. Wymieszać. Doprawić do smaku. Wstawić do lodówki na godzinę do przegryzienia.

 

 

Kanapka z pesto, mozzarellą i pomidorem

Inspiracja: stąd.

Składniki (1 porcja):

  • 1 podłużna bułka (półbagietka, ok. 100 g)
  • 2 łyżki pesto bazyliowego
  • 1/2 pomidora
  • 1/2 kulki mozzarelli (60 g)
  • sól, pieprz

Bułkę przekroić na pół. Mozzarellę i pomidora pokroić w plastry, ułożyć na dolnej części bułki na zakładkę (naprzemiennie pomidor i mozzarella). Oprószyć solą i pieprzem. Górną połowę bułki posmarować pesto, złożyć kanapkę. Można podawać zgrzewane w tosterze.

 

Smacznego! :)

 

piątek, 22 listopada 2013

 

Jak byłam mała, nie przepadałam specjalnie za wszelkimi kluskami, pierogami i innymi mącznymi wyrobami. Cóż, zawsze miałam nieco inny gust smakowy niż reszta rówieśników. Jednak, również odwrotnie niż zwykle, miłość do wyżej wymienionych specjałów przyszła mi wraz z wiekiem. Knedle, pyzy, pierogi, uszka, krokiety, kopytka… Mogłabym jeść je i jeść. Bo i z wiekiem przyszła do mnie miłość do tradycyjnej kuchni polskiej – ale o tym już chyba wspominałam ;).

Gnocchi jednak robiłam – i jadłam – po raz pierwszy. Chociaż nie tak zupełnie do końca, są one przecież podobne bardzo do naszych rodzimych kopytek. Zawierają jednak mniej mąki – dzięki czemu są znacznie delikatniejsze, bardziej miękkie i „rozpływające się”. Chyba jednak od tych włoskich specjałów wolę znacznie niemieckie kluski ziemniaczane, twardsze, bardziej jajeczne i mączyste… Jednak gnocchi również smakowały mi bardzo. Podałam je tradycyjnie – odsmażane na masełku, podane z zielonym, bazyliowym pesto. Pochwała prostoty… Tak niewiele składników, a tak pyszne danie. Polecam gorąco!

 

Gnocchi z pesto bazyliowym

Przepis jest wypadkową wielu znalezionych w Internecie, finalna wersja – własna.

Składniki (4 porcje):

  • 1 kg ziemniaków (odmiany bardzo sypkiej)
  • 140 g mąki + do podsypywania
  • 1 jajko
  • sól
  • masło
  • 4 czubate łyżki pesto bazyliowego (lub więcej, do smaku)
  • tarty parmezan

Ziemniaki ugotować w mundurkach, aby były bardzo miękkie. Następnie jeszcze gorące obrać (pomagając sobie nożem i widelczykiem), włożyć z powrotem do garnka i rozgnieść praską na całkowicie gładkie puree. Dodać jajko i płaską łyżkę soli, wymieszać wszystko łyżką. Następnie wsypać mąkę. Zagnieść gładkie ciasto na stolnicy oprószonej mąką. Następnie podzielić je na kilka części. Z każdej formować wałeczek, z którego kolejno odrywać porcje ciasta i formować z nich w dłoniach kluski. Widelcem na każdej klusce odbijać „wzorek”. Gnocchi gotować partiami w osolonym wrzątku, do wypłynięcia. Przekładać na półmisek. Aby kluski nie posklejały się, układać je w naczyniu z odrobiną oleju. Gdy ugotujemy już wszystkie gnocchi, odmierzyć porcje, które chcemy zjeść. Odsmażać je na maśle. Podawać wymieszane z bazyliowym pesto, posypane tartym parmezanem.

 

Smacznego! :)

 

czwartek, 31 października 2013

 

Dzisiaj - szybko, bo nie mam czasu na dłuższe wstępy. A i dania należą do szybkich, tanich i bezproblemowych.

Tartiflette - czyli oryginalna, francuska zapiekanka, przysmak sabaudzkich górali. Ziemniaki, tłusta kwaśna śmietana (w oryginale: creme fraiche), cebula, podsmażony boczek. I ser pleśniowy - oryginalnie: reblochon, u mnie zastąpiony łagodnym camembertem. Pysznie i rozgrzewająco ;).

Oraz specjał z innej części świata - hiszpańska tortilla: tortilla de patatas. Coś na kształt omletu: jajka, pokrojone w kostkę ziemniaki. U mnie dodatkowo z zielonym, bazyliowym pesto. Polecam serdecznie!

 

 

Tartiflette

Przepis powstał z połączenia wielu receptur znalezionych w Internecie, finalna wersja – moja własna.

Składniki (2 -3 porcje):

  • 6 średnich ziemniaków
  • 1 cebula
  • 150 g boczku wędzonego
  • sól, pieprz
  • 1 szklanka gęstej śmietany 22 %
  • 1 krążek sera camembert (w oryginale: sera reblochon lub tartiflette)

Ziemniaki obrać, tak, aby jak najmniej uszkodzić ich kształt. Pokroić w dość grube plastry, wrzucić do garnka, zalać wrzątkiem, osolić. Zagotować pod przykryciem, a następnie gotować ok. 4 minuty. Odcedzić. Ser pokroić w plastry, a następnie w półplastry. Śmietanę wymieszać ze szczyptą soli.

W międzyczasie na patelnię wrzucić pokrojony w kostkę boczek, wytopić go, aby powstały lekko chrupkie skwarki. Dodać posiekaną cebulę, wymieszać i przesmażyć, aż się ładnie zeszkli. Następnie wrzucić ziemniaki, delikatnie wymieszać, smażyć całość 3-4 minuty. Doprawić lekko solą (gdyż boczek sam z siebie jest już słony) oraz czarnym pieprzem. Niewielkie naczynie żaroodporne natłuścić. Wyłożyć do niego połowę masy ziemniaczano-cebulowo-boczkowej wymieszanej z połową śmietany. Następnie wyłożyć 1/3 plasterków camemberta. Na to wyłożyć resztę masy wymieszanej lekko ze śmietaną, posmarować cienko resztą śmietany i przykryć resztą sera. Piec ok. 20-30 minut w 200 stopniach, aż ser się ładnie stopi.

 

 

 

Tortilla hiszpańska (z jajkami i ziemniakami) z pesto

Przepis na podstawie wielu znalezionych w sieci, ostateczna wersja – autorska (tak, wiem, że oryginalnie tortilla de patatas przyrządzana jest z surowych, podsmażanych tylko ziemniaków, ale ja wolałam przygotować ją właśnie tak).

Składniki (2-3 porcje):

  • 5 niezbyt dużych ziemniaków
  • 5 jajek
  • 1 łyżka gęstej, kwaśnej śmietany
  • 3 łyżki oleju
  • 1/2 cebuli
  • 2 łyżki pesto bazyliowego + więcej do podania
  • sól, pieprz
  • opcjonalnie do podania: ketchup, ulubiony sos

Ziemniaki obrać, pokroić w niewielką kostkę. Wrzucić do garnka z osoloną wodą. Przykryć, zagotować, a następnie gotować ok. 5-10 minut, aż ziemniaki będą al dente. Odcedzić. Na patelni rozgrzać 2 łyżki oleju. Zeszklić na nim posiekaną cebulkę, a następnie dodać ziemniaki. Wszystko razem przesmażyć przez kilka minut.

Do miski wbić jajka, dodać śmietanę oraz pesto. Wszystko dokładnie rozbełtać trzepaczką, doprawić do smaku solą i pieprzem. Następnie dodać do masy podsmażone ziemniaki z cebulką, wymieszać. Patelnię po smażeniu wyczyścić, rozgrzać na niej resztę oleju. Wylać następnie na nią równomiernie masę jajeczno-ziemniaczaną. Smażyć ok. 10-15 minut, lekko zgarniając łopatką z brzegów masę, aby równo się ścięła. Na ostatnie kilka minut przykryć patelnię przykrywką – i smażyć, póki wierzch również lekko się nie zetnie. Następnie tortillę przerzucić na talerz (przykładając talerz do patelni), po czym zsunąć z talerza z powrotem na patelnię, tak, aby dosmażyć ją również z drugiej strony. Smażyć jeszcze ok. 3 minuty. Gotową tortillę kroić w trójkąty. Podawać z dodatkową porcją pesto bazyliowego bądź też z innymi ulubionymi dodatkami.

Smacznego! :)

 

 

Ten wpis bierze udział w akcji:

poniedziałek, 08 lipca 2013

 

Nie wiem, jak to możliwe, że kiedyś nie przepadałam za ciężkimi, kremowymi, śmietanowo-serowymi sosami. No po prostu w to nie wierzę. Bo teraz jest to przecież dla mnie jedna z najlepszych rzeczy na świecie.

Lubię bardzo kremowy makaron w wersji najprostszej - z serem, śmietanką, ewentualnie jakimś mięsnym dodatkiem. Ale TO, co przygotowałam ostatnio... Omg, to po prostu niebiańskie wyżyny!

Nie muszę nawet pisać żadnych wstępów, ta potrawa doskonale broni się sama. Na swoje usprawiedliwienie podam fakt, że w zeszłym tygodniu napisałam siedmiostronicowy poemat na temat nie do końca należący do moich ulubionych, także nie jestem wcale aż takim leniem.

A więc, prezentuję: makaron fusilli w kremowym sosie na bazie beszamelu ze sporą dawką aromatycznego, bazyliowego pesto i tartego sera, z dodatkiem smażonego kurczaka w słodko-słonej marynacie oraz zrumienionych pieczarek i cebuli... A wszystko zapieczone pod grubą warstwą tartej mozzarelli. Cudownie pocieszający comfort food i niezwykłe, bogate danie w jednym... Poezja! Polecam bardzo, bardzo gorąco!

 

Przepis autorski.

 

Fusilli z kurczakiem i pieczarkami w kremowym sosie z pesto, zapiekane z mozzarellą

Składniki (2-3 porcje):

  • 200 g makaronu fusilli
  • 250 g piersi z kurczaka
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki + 1/2 łyżeczki curry
  • 3 łyżki oleju
  • 1 łyżeczka miodu
  • 100 g pieczarek, niewielkich
  • 1/2 cebuli
  • sól

Makaron ugotować w osolonej wodzie, aby był al dente, odcedzić.

Kurczaka umyć, osuszyć, a następnie pokroić w kostkę. W misce wymieszać 2 łyżki oleju, paprykę, miód i curry, doprawić lekko solą. Do marynaty włożyć kurczaka, odstawić. W międzyczasie posiekać cebulkę. Na dużej patelni rozgrzać pozostałą łyżkę oleju, wrzucić cebulkę i zeszklić. Pieczarki umyć i pokroić w plasterki, dodać do cebuli i smażyć kilka minut, aż odparuje z nich woda. Dodać kurczaka razem z marynatą i smażyć wszystko 10 do kilkunastu minut na małym ogniu, aż grzyby się przyrumienią, a kurczak lekko zezłoci.

Kremowy sos beszamelowy z pesto i mozzarellą:

  • 1 łyżka mąki
  • 1 łyżka masła
  • 350 ml mleka (lub śmietanki)
  • sól
  • 3 łyżki pesto bazyliowego (klasycznego, zielonego)
  • 100 g mozzarelli, startej

W rondelku roztopić masło, dodać mąkę i krótko zasmażyć. Następnie powoli, stopniowo wlewać mleko, mieszając, aż do uzyskania gładkiego, gęstego sosu (będzie to trwało dobre kilka minut). Następnie dodać pesto, wymieszać, doprawić solą. Dodać 30 g startej mozzarelli, wymieszać. Sos dodać na patelnię z kurczakiem i grzybami (wyłączony palnik ;)), dorzucić makaron i wszystko dobrze wymieszać. Wyłożyć do natłuszczonej formy żaroodpornej, wyrównać i posypać resztą sera. Zapiekać ok. 10 minut w 180 stopniach, aż mozzarella się roztopi.



Smacznego!!! *____*

 

 
1 , 2