Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Odszukaj.com - przepisy kulinarne Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi

Wpisy z tagiem: konfitura/dżem/powidła

niedziela, 01 stycznia 2017

 

Z okazji Nowego Roku zapraszam na pyszny tort. Tort, który zrobiłam na Boże Narodzenie, ale świetnie sprawdzi się na każdą inną okazję.

Blaty makaronikowe z orzechów włoskich i migdałów, porzeczkowy dżem i budyniowy krem w wersji jasnej i kakaowej. Dużo kremu ;). Do tego ozdoby na wierzchu - efektownie, smakowicie i słodko :) Zapraszam!

A wszystkim życzę szczęśliwego, zdrowego Nowego Roku. Mam nadzieję, że mój taki wreszcie będzie, bo od kilku lat żadnego naprawdę szczęśliwego nie było, ale ostatni był koszmarem. Ale wierzę, że będzie lepiej. Że mogę coś z tym jeszcze zrobić.

 

Tort Budyniowy Makaronik

Przepis autorski.

Składniki na blaty makaronikowe (tortownica 23 cm):

  • 7 białek
  • 200 g mieszanki orzechów włoskich i migdałów, tartych
  • 250 g cukru
  • szczypta soli
  • 1 łyżka bułki tartej

Białka ubić z solą, a następnie po łyżce dodawać cukier, ubijając, do uzyskania sztywnej i lśniącej piany. Wmieszać orzechy i bułkę tartą. Całość podzielić na trzy części i uformować okrągłe blaty o średnicy 23 cm na blaszkach lub w tortownicy (na papierze lub folii do pieczenia). Piec w 170 stopniach ok. 25 minut lub do zrumienienia blatów. Wystudzić i dopiero wtedy oddzielić od folii (wystudzone blaty stwardnieją).

Krem budyniowy:

  • 500 ml mleka
  • 1 budyń śmietankowy
  • 1 płaska łyżka skrobi ziemniaczanej
  • 2 łyżki cukru
  • cukier puder do smaku
  • 1 kieliszek ulubionego alkoholu mocnego
  • 2 łyżki kakao
  • 300 g masła, miękkiego

300 ml mleka zagotować z cukrem, resztę mleka rozrobić z mąką i budyniem i wlać na gorące mleko w garnku. Mieszać trzepaczką i zagotować. Ugotować gęsty budyń. Następnie przykryć go folią tak, aby dotykała powierzchni budyniu i wystudzić całkowicie.

Masło utrzeć na puch z 2 łyżkami cukru pudru, a następnie po łyżce dodawać wystudzony budyń. Wmiksować powoli alkohol. Połowę kremu odłożyć i zmiksować z kakao. Oba kremy dosłodzić do smaku.

Ponadto:

  • dżem z czarnej porzeczki
  • herbatniki, srebrne kuleczki i inne ozdoby

Pierwszy blat makaronikowy umieścić na paterze, posmarować grubą warstwą kremu kakaowego. Przykryć drugim blatem, posmarować dżemem i jasnym kremem (zostawić nieco na boki). Przykryć trzecim blatem. Posmarować wierzch kremem ciemnym i udekorować dowolnie. Boki posmarować resztką jasnego kremu. Przykleić z boków herbatniki. Przechowywać tort w lodówce.

 

Smacznego!

 

piątek, 16 grudnia 2016

 

Dziś, tak jak zapowiadałam przedwczoraj na fanpejdżu, zapraszam na pyszne, zimowe ciasto - cynamonowiec. Bogaty warstwowiec pełen świątecznych smaków, świetnie sprawdzi się na świątecznym stole również tradycjonalistów :). Dwa blaty ciasta cynamonowego, blat ciasta makowego na białkach, powidła i lekko kawowy krem budyniowy. I cynamon na wierzch. Pycha! Najlepiej smakuje na drugi dzień :)

 

Cynamonowiec z makiem, kremem budyniowym i powidłami

Przepis stąd, podaję po niewielkich zmianach. Zmieniłam nieco sposób przygotowania kremu i polecam (będzie go więcej i będzie smaczniejszy).

Składniki na ciasto cynamonowe (blacha 25x35cm):

  • 4 jajka
  • 300 g cukru
  • 200 g masła, miękkiego
  • 40 g cynamonu
  • 250 ml mleka, letniego
  • 200 g mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia

Masło utrzeć z cukrem na puch, a następnie dodawać po jednym jajku, ucierając. Dodać mleko i wszystkie składniki suche (przesiane i wymieszane). Całość przelać do wyłożonej papierem do pieczenia formy i piec w 180 stopniach około godziny. Wystudzić, przekroić na dwa blaty.

Ciasto makowe:

  • 8 białek
  • 10 łyżek cukru
  • 1/3 szklanki bułki tartej
  • 3/4 szklanki suchego maku
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 płaskie łyżki mąki

Białka ubić na sztywno, a następnie po łyżce dodawać cukier, ubijając, do uzyskania gęstej, lśniącej piany. Wszystkie suche składniki połączyć i stopniowo dodawać do masy, delikatnie, lecz dokładnie mieszając. Przelać do tej samej formy wyłożonej papierem i piec 30 minut w 180 stopniach. Wystudzić, oddzielić od papieru.

Krem budyniowy:

  • 1 opakowanie budyniu waniliowego
  • 3 łyżki mąki pszennej
  • 500 ml mleka
  • 170 g cukru
  • 300 g masła
  • 1 niecała płaska łyżka kawy rozpuszczalnej
  • 2 łyżki spirytusu

Szklankę mleka zagotować z cukrem. Resztę mleka rozbełtać z mąką i budyniem. Wlać masę na gorące mleko i ugotować budyń, mieszając trzepaczką. Wystudzić całkowicie budyń przykryty folią tak, aby dotykała budyniu. Masło utrzeć na puch. Dodawać po łyżce wystudzony budyń, ucierając. Na koniec wmieszać kawę i spirytus. Jeśli trzeba, dosłodzić cukrem pudrem.

Ponadto:

  • 1 słoik powideł śliwkowych
  • cynamon

Jeden blat cynamonowy posmarować warstwą powideł, przykryć nieco mniej niż 1/2 kremu. Przykryć blatem makowym, posmarować powidłami i kremem (zostawić 3 łyżki kremu na wierzch). Przykryć drugim blatem cynamonowym i posmarować cienko resztą kremu. Posypać przez sitko cynamonem. Ciasto wstawić do lodówki do stężenia. Najlepsze jest na drugi dzień, gdy blaty zmiękną.

 

Smacznego!!!

 

poniedziałek, 27 czerwca 2016

 

Dzisiaj mam dla Was dwa letnie przepisy, jako że czas płynie, a ja muszę zabrać się za coś bardzo ważnego - mam jednak nadzieję, że moja sytuacja życiowa niedługo się ustabilizuje i będę mogła zaplanować, jak tym razem nie zmarnować tych letnich trzech miesięcy. To by mi się bardzo przydało.

Tymczasem zapraszam na pyszne danie z bobu: bób smażony w dużej ilości masła z szalotkami, kiełbaską, majerankiem i cząbrem. Nie powiem, żeby łuskanie kilograma bobu należało do moich ulubionych czynności, no ale czego się nie robi dla smaku.

Oraz - relish pomidorowy z cebulą, curry i octem balsamicznym - również pyszny, a za beznadziejne zdjęcie przepraszam, ale próbowałam w różnych miejscach mieszkania je zrobić i za każdym razem wychodziło tak samo źle.

Zapraszam więc i korzystajcie z lata!

 

 

Bób z kiełbasą, szalotkami i masłem

Przepis stąd, podaję po zmianach.

Składniki:

  • 1 kg bobu
  • 300 g kiełbasy
  • 100 g masła
  • 250 g szalotek
  • sól, pieprz, cząber, majeranek

Bób wrzucić na osolony wrzątek i gotować 3 minuty od ponownego zawrzenia. Odcedzić, obrać z łupinek.

Kiełbasę pokroić, cebulki obrać. Na patelni rozgrzać masło. Wrzucić cebulki i kiełbasę i smażyć, aż kiełbasa się wytopi i zrumieni, a cebulki zmiękną. Dodać bób, dusić po przykryciem kilka minut. Doprawić do smaku solą, pieprzem, majerankiem i cząbrem.

 

 

 

Relish pomidorowy z cebulą i curry

Przepis z bloga Mirabelki (klik), podaję po niewielkich zmianach.

Składniki:

  • 500 g mięsistych, smacznych pomidorów
  • 1 czerwona cebula
  • 1 łyżka oleju
  • 1 ząbek czosnku
  • 3/4 łyżeczki soli
  • 90 ml octu balsamicznego
  • 1 łyżeczka curry
  • 1/2 łyżeczki musztardy, 1/4 łyżeczki ostrej papryki
  • 80 g cukru

Pomidory sparzyć, obrać ze skórki. Usunąć pesteczki i gniazdo nasienne, a miąższ pokroić w kostkę. Dodać do garnka. Dorzucić też posiekaną drobno cebulę i czosnek, wymieszać z olejem, octem i solą. Zagotować, przykryć i gotować na małym ogniu ok. 25 minut. Następnie całość rozgnieść lekko tłuczkiem. Dodać cukier, wymieszać i gotować kilkanaście minut, aż całość uzyska konsystencję ketchupu. Doprawić curry, musztardą, papryką, a jeśli trzeba, to dodatkowo solą lub cukrem – zależy od smaku naszych pomidorów. Przechowywać w lodówce lub pasteryzować.

 

Smacznego!

środa, 13 kwietnia 2016

 

Dziś przedstawiam przepis na szybkie i pyszne piersi z kurczaka, w glazurze z truskawkowego dżemu. Lekkie i smakowite danie obiadowe, świetnie sprawdzi się z ryżem, kuskusem czy ziemniakami i lekką surówką.

 

Piersi w glazurze truskawkowej z dżemu truskawkowego

Przepis własny.

Składniki (3-4 porcje):

  • 650 g filetów z piersi kurczaka
  • 1 łyżka oleju
  • 160 g dżemu truskawkowego
  • 1 łyżka miodu
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • sól, pieprz

Mięso oczyścić pokroić na kilka równej wielkości kawałków. Oprószyć solą i pieprzem.

W misce wymieszać dżem, olej, miód, sos sojowy, cytrynę, doprawić solą i pieprzem. Do marynaty włożyć kawałki kurczaka, odstawić do lodówki na 2 godziny. Następnie mięso przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, posmarować całą marynatą i piec ok. 20 minut w 190 stopniach (krócej/dłużej w zależności od wielkości kawałków), co jakiś czas polewając marynatą. Pod koniec zwiększyć temperaturę do 210 stopni i piec krótko, aż glazura się zrumieni. Podawać z ulubionymi dodatkami.

 

Smacznego!

 

poniedziałek, 28 marca 2016

 

Już prawie po Świętach, jedzenie na stole, pogoda piękna, nic, tylko się cieszyć... Przynajmniej tak powinno być. Jakkolwiek by nie było, ciasta w tym roku przygotowałam pyszne :D. Dziś chciałabym zaprezentować Wam dwa pyszne mazurki. Oczywiście, nie trzeba zawsze sztywno trzymać się nazw i można zrobić je równie dobrze w postaci zwykłej tarty na każdy dzień, a nie czekać do następnej Wielkanocy.

Oba wykonałam na kruchym cieście ucieranym - chciałam sprawdzić, jak smakuje. Jest nieco bardziej puszyste i miękkie niż tradycyjne, a przy tym nie zajmuje tyle czasu jego robienie - warto spróbować ;). Pierwszy mazurek posmarowałam domowym, pachnącym kajmakiem z wanilią i ozdobiłam rodzynkami oraz solonymi orzeszkami. Drugi - zrobiłam na podobieństwo krakowskich ciasteczek: z porzeczkowym dżemem oraz bezą z orzechami włoskimi i migdałami. Na szczęście jeszcze zostało kilka kawałków - polecam więc i zapraszam!

 

 

 

Mazurek z domowym kajmakiem, solonymi orzeszkami i rodzynkami

Przepis autorski.

Składniki na kruchy spód ucierany:

  • 3 łyżki cukru
  • 200 g masła, miękkiego
  • 2 szklanki + 1 łyżka mąki
  • szczypta soli
  • 1 żółtko
  • 2 łyżki kwaśnej śmietany 

Masło i cukier utrzeć mikserem lub malakserem. Dodać resztę składników i zmiksować na gładkie ciasto. Rozsmarować w natłuszczonej blasze 25 x35 cm. Schłodzić w lodówce. Upiec na lekko rumiany kolor w 180 stopniach przez ok. 15 minut.

 

Domowy kajmak:

  • 2 szklanki mleka
  • 2 szklanki kremówki 30 %
  • 2 lekko czubate szklanki cukru
  • 1 łyżka ekstraktu waniliowego lub ziarenka wanilii
  • 1 duża łyżka masła

Składniki umieścić w garnku z grubym dnem. Zagotować i gotować na małym ogniu, co jakiś czas mieszając, przez ok. 1,5-2 godziny lub do uzyskania gęstego, bursztynowego kajmaku. Dodać wanilię i masło, wymieszać.

Masę rozsmarować na spodzie (gorącą, zanim zastygnie).

Ponadto:

  • 1/2 puszki solonych orzeszków, rodzynki

Udekorować orzeszkami i rodzynkami. Odstawić do stężenia kajmaku.

 

 

Mazurek z czarną porzeczką i bezą migdałowo-orzechową

Inspiracja: ten przepis, podaję własną wersję.

Składniki na kruchy spód ucierany:

  • 3 łyżki cukru
  • 200 g masła, miękkiego
  • 2 szklanki + 1 łyżka mąki
  • szczypta soli
  • 1 żółtko
  • 2 łyżki kwaśnej śmietany

Masło i cukier utrzeć mikserem lub malakserem. Dodać resztę składników i zmiksować na gładkie ciasto. Rozsmarować w natłuszczonej blasze 25 x35 cm. Schłodzić w lodówce. Upiec na lekko rumiany kolor w 180 stopniach przez ok. 15 minut.

Ponadto:

  • 6 czubatych łyżek dżemu z czarnej porzeczki
  • 6 białek
  • 2 szklanki cukru
  • 200 g mieszanki orzechów i migdałów, drobno pokrojonych
  • 4 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej

Na upieczonym spodzie rozsmarować dżem.

Białka ubić na sztywno, a następnie dodawać po łyżce cukier, ubijając, do uzyskania sztywnej, lśniącej masy. Wmieszać orzechy. Masę przełożyć do garnka i podgrzewać kilka minut, aż cukier zacznie się rozpuszczać. Wmieszać mąkę. Bezę rozsmarować na mazurku (może być jej nieco za dużo). Odstawić na 30 minut, aż nieco się wysuszy. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 160 stopni i piec ok. 40 minut, aż będzie z wierzchu chrupka.

 

Smacznego!

 

wtorek, 22 marca 2016

 

Dziś przepis na wyjątkowo pyszne i niebanalne danie. Kaczka w stylu azjatyckim, a konkretniej - rozpływające się w ustach mięso z kaczych udek w gęstym sosie śliwkowo-imbirowym, podane z makaronem ryżowym i azjatyckimi warzywami z imbirem i sojowym sosem. Muszę nieskromnie przyznać, że danie wyjątkowo mi się udało, dlatego też polecam serdecznie i zapraszam na przepis ;)

 

Kaczka w sosie śliwkowo-imbirowym z makaronem ryżowym i chińskimi warzywami

Przepis autorski.

Składniki na kaczkę w sosie śliwkowym (3-4 porcje):

  • 2 duże udka kacze ze skórką (ok. 650 g)
  • sól, pieprz, imbir, słodka papryka, gałka muszkatołowa, czosnek
  • 80 g powideł śliwkowych
  • 1 łyżka miodu
  • sok z 1/2 cytryny lub limonki
  • kilka łyżek sosu sojowego
  • 1 łyżka skrobi ziemniaczanej

Udka oczyścić z resztek piór, wyciąć nieco tłuszczu. Umieścić na wyłożonej papierem do pieczenia blasze. Posolić z obu stron, natrzeć przyprawami (wg uznania – sporo imbiru). Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i piec 1 godzinę, w połowie przewracając. Następnie zlać nadmiarowy tłuszcz, a udka przełożyć do garnka wraz z resztkami zeskrobanymi z blaszki. Dodać 300 ml wody, posolić i gotować ok. 1,5 godziny, w połowie przewracając. Następnie poszarpać mięso na kawałki, kości wyrzucić, płyn z gotowania kaczki zachować w garnku.

Do płynu z gotowania dodać powidła i miód, wymieszać trzepaczką. Wymieszać z sokiem z cytryny lub limonki, dodać 3 łyżki sosu sojowego. Dodać skrobię rozrobioną w 1/2 szklanki wody. Podgrzewać, mieszając, do zgęstnienia sosu, w razie czego dolewając nieco więcej wody (nie ma być za gęsty). Doprawić solą, sosem sojowym, pieprzem, papryką, czosnkiem, gałką i dużą ilością imbiru. Dodać mięso kaczki, wymieszać.

Ponadto:

  • 150-200 g makaronu ryżowego vermicelli
  • 3 łyżki kaczego tłuszczu (wytopionego z nóżek)
  • 3 łyżki sosu sojowego
  • sól, imbir
  • 350 g mieszanki warzyw chińskich (por, marchew, papryka, grzyby mun, bambus itp.)

Makaron ugotować zgodnie z opisem na opakowaniu, odcedzić, przelać zimną wodą i osuszyć. Wymieszać z dwiema łyżkami tłuszczu i dwiema łyżkami sosu sojowego. Warzywa rozmrozić, króciutko przesmażyć na reszcie tłuszczu – mają być chrupiące. Doprawić solą, imbirem i sosem sojowym (lekko). Podawać z kaczką i sosem.

 

Smacznego!!!

 

środa, 17 lutego 2016

 

Pisałam nieraz o tym, że zdarza mi się czytać komentarze czytelników na blogach - podnosząc sobie ciśnienie do granic możliwości; może to wyraz jakiegoś masochizmu, nie wiem. Dziś, przy okazji publikowanego ciacha, chciałabym wyprostować kilka głupot na temat przyrządzania kremu maślanego. Ale najpierw jeszcze jedno: otóż natykam się czasem na totalne bzdury pisane przez samych... blogerów, np. w odpowiedzi na komentarze czytelników. Oczywiście nie jest to nagminne, ale znalazłam parę takich kwiatków nawet na jednym z popularniejszych polskich kulinarnych serwisów. Jako, że stosunkowo często robię kremy maślane, bo bardzo je lubię, "poprawię" kilka "porad", na które natknęłam się kiedyś w sieci.

A więc wyczytałam gdzieś, że krem mógł się zwarzyć z takiego powodu, że... dodało się zbyt mało cukru pudru. Tego nawet nie skomentuję, bo nie potrafię sobie wyobrazić, w jaki sposób coś takiego mogło przyjść komuś do głowy. Otóż - nie, to nie może być powód zwarzenia się kremu ;). Dalej - podaniu budyniu do masła należy mieszać całość mikserem bardzo krótko, ok. minuty, bo inaczej krem się zwarzy - znów: nie=. Po pierwsze - budyń do kremu należy dodawać po łyżce, stopniowo, wciąż miksując, i wynika z tego: po drugie - trwa do sporo czasu. Jak wrzucimy wszystko na raz i zaczniemy miksować przez minutę czy ilekolwiek, krem zwarzy się prawie na pewno. Dalej - "do kremu lepiej dodać margarynę, bo masło rozwodni krem" i podobne: "krem budyniowy po dodaniu masła stał się rzadki", "masło rozrzedziło krem budyniowy - przedtem budyń był bardzo gęsty" - otóż to kolejna bzdura, wyjaśniana najprostszymi zasadami fizyki. A więc od początku: masło jest tłuszczem STAŁYM. Jeśli nawet go rozpuścimy i dodamy do jakiegoś kremu, to po ponownym schłodzeniu krem zestali się, bo masło na powrót STWARDNIEJE - na logikę, przecież nie może być inaczej.

A więc - masło NIGDY nie rozrzedza kremu, zawsze go zagęści, bo chłodząc się, robi się po prostu stałe. Jeśli dodałaś/eś masło do kremu i zrobić się rzadki, to albo a)krem był za ciepły i rozpuścił masło - należy go schłodzić, a mocno zgęstnieje, b)źle przygotowałaś/eś budyń czy krem jajeczny. Kolejna rzecz - rada pisana przez blogera: jeśli krem ci się zwarzy, podgrzej masę na parze do usunięcia grudek i schłodź ponownie. Otóż - może i zlikwiduje to grudki w kremie, ale rozpuszczony i schłodzony krem maślany nigdy nie będzie nawet w połowie taki dobry jak dobrze zrobiony krem z utartego na puch masła - który jest lekki i puszysty. Aby sprawdzić o co chodzi, możecie roztopić, a potem schłodzić masło - i zobaczcie, jak zmieni się jego konsystencja. Jedynym dobrym sposobem na zwarzenie kremu, jaki znam, jest utrzeć w innym naczyniu małą ilość masła i dodawać do niego po łyżce, miksując, zwarzoną masę.

No i ostatnia rzecz na koniec - jak mogłabym tego nie dodać ;) - nigdy nie używajcie margaryny do maślanego kremu. Dla mnie coś takiego jest w ogóle niezjadliwe, jedno jest pewne - zepsuje smak kremu bardzo ;).

A więc po tym długim wstępie, zapraszam na proste i smakowite ciacho przekładane: biszkopt, powidła, krem toffi i bita śmietana. Polecam!

 

Ciasto z kremem toffi, powidłami i bitą śmietaną

Przepis autorski.

Składniki na biszkopt (forma 25x35 cm):

  • 8 jajek
  • 260 g cukru
  • 190 g mąki pszennej
  • 70 g skrobi ziemniaczanej
  • szczypta soli

Żółtka oddzielić od białek. Białka ubić na sztywno z solą, a następnie dodawać po łyżce cukier, ubijając, do uzyskania sztywnej i lśniącej masy. Wmieszać żółtka. Mąki przesiać i wmieszać delikatnie, lecz dokładnie w trzech turach do masy. Całość wylać do formy (spód wyłożony papierem do pieczenia) i piec ok. 45 minut w 170 stopniach. Wystudzić. Wyjąć z formy, przekroić na dwa blaty (jeden grubszy, drugi cieńszy).

Poncz:

  • 1/2 szklanki wody
  • 1/4 szklanki likieru

Wymieszać.

Krem maślany toffi:

  • 100 g masła, miękkiego
  • 350 g kremu toffi (użyłam kremu z Lidla, może być kajmak)

Masło utrzeć na puch, a następnie po łyżce dodawać krem toffi.

Bita śmietana:

  • 250 g śmietanki kremówki 30 %
  • 1 łyżka cukru pudru

Bardzo zimną śmietanę ubić na sztywno, pod koniec dodając cukier puder.

Ponadto:

  • 1 słoik powideł śliwkowych

Grubszy blat biszkoptu położyć w blaszce, nasączyć. Pokryć powidłami i kremem toffi. Przykryć drugim blatem, nasączyć i pokryć bitą śmietaną. Przechowywać w lodówce. Przed konsumpcją wyjąć odpowiednio wcześniej, aby krem toffi zmiękł.

 

Smacznego!

 

poniedziałek, 05 stycznia 2015

 

Choć dziś wpis miał być inny, postanowiłam, że najpierw zakończę publikację świątecznych potraw. Dziś więc prezentuję bohatera naszego bożonarodzeniowego obiadu, a mianowicie: polędwiczki wieprzowe z konfiturą cebulowo-żurawinową, camembertem oraz plastrami boczku. Soczyste, miękkie mięso, słodka marynata, słodka konfitura, ser oraz aromatyczny boczek... Pyszne i odświętne danie - mojego pomysłu! Gorąco polecam :)

 

Polędwiczki z konfiturą cebulowo-żurawinową, camembertem i boczkiem

Przepis autorski.

Składniki:

  • 2 polędwiczki wieprzowe (każda ok. 400-500 g)
  • 100 g cienkich, długich plastrów boczku wędzonego
  • 1 krążek sera camembert

Konfitura cebulowo-żurawinowa:

  • 1 kg czerwonej cebuli
  • 80 ml octu balsamicznego
  • 5 łyżek cukru
  • 100 g suszonych żurawin
  • 7 łyżek oliwy
  • sól i pieprz do smaku
  • woda
  • rozmaryn

Cebule obrać, pokroić w dość dużą kostkę. W rondlu rozgrzać oliwę, wrzucić cebulę. Podsmażyć na małym ogniu, mieszając. Po ok. 20 minutach, kiedy cebula będzie szklista i miękka, wsypać cukier i dusić kolejne 10 minut. Następnie dodać żurawinę, rozmaryn, ocet balsamiczny oraz odrobinę wody. Gotować ok. pół godziny, aż wyparuje płyn i konfitura zgęstnieje. Doprawić pieprzem i solą.

Marynata:

  • 3 łyżki oliwy
  • 3/4 łyżeczki cynamonu, goździki, pieprz, sól
  • 4 ząbki czosnku, zmiażdżone
  • 60 ml czerwonego wina
  • 2 łyżki miodu
  • sól
  • 3 łyżki konfitury z żurawiny

Składniki marynaty wymieszać. Polędwiczki oczyścić z włókien, osuszyć, oprószyć solą, obtoczyć w marynacie, włożyć do lodówki na kilka godzin. Następnie wyjąć z marynaty, osuszyć (marynatę przełożyć do garnuszka) i obsmażyć z każdej strony (w sumie ok. 7 minut). Przełożyć na blaszkę.

Naciąć lekko polędwiczki w środku i włożyć do nacięć kawałki sera. Wierzch pokryć warstwą konfitury cebulowej (nie zużyjemy całej, nawet nie większości). Owinąć z wierzchu plastrami boczku. Piec w 190 stopniach ok. 30 minut, do miękkości mięsa (czas zależy od wielkości polędwiczek). Wyjąć i zostawić na kilka minut, aby mięso odpoczęło, kroić na plastry. Marynatę pozostałą w garnuszku zredukować, ewentualnie zagęścić skrobią. Podawać do mięsa wraz z pozostałą konfiturą.

 

Smacznego!!!

 

 

poniedziałek, 29 grudnia 2014

 

Choć te śledzie gościły na moim stole wigilijnym, świetnie sprawdzą się również w roli przekąsek sylwestrowych. Lecz trzeba to powiedzieć - są dość ekstrawaganckie. Oba w słodkich sosach - tak jak lubię najbardziej, w połączeniach, które tradycjonalistów odrzucą od razu... Jednak gorąco zachęcam do spróbowania mimo wszystko, bo smakowały bez wyjątku nawet wielbicielom klasycznych smaków :).

Pierwsza propozycja - to przepis, który zapisałam sobie już w zeszłym roku, rodem ze Skandynawii. Namoczone wcześniej matjasy zamarynowałam w sosie z musztardy, mielonej kawy, oleju, cukru, miodu i octu... Gęsta emulsja utworzyła pyszny sos, w którym skąpane były śledzie.

Druga zaś - to śledzie wykonane przez moją Mamę - pozwoliła mi jednak dodać je na stronę, dzięki! Bo śledzie te zasmakowały mi niezmiernie. Jest to przepis pochodzący od Pani Doroty Wellman, Mama zaciekawiła się nim czytając jakiś wywiad z p. Dorotą i wykonała je na Święta. Filety śledziowe umieszczone są w gęstym, smolistym sosie z suszonych śliwek, wódki, powideł, pomidorów i czosnku... Obłędne! Uwaga: przepis jest podany w wersji szkicowej, moja Mama w końcu nie zapamiętuje proporcji składników ;). Każdy musi zdać się na własny smak.

Polecam więc serdecznie i do następnego :)

 

Śledzie kawowo-musztardowe

Przepis stąd, ja jednak zrobiłam dużo więcej sosu i użyłam matjasów moczonych w mleku. Podaję po zmianach.

Składniki (mała porcja):

  • 250 g matjasów (około)
  • 3/4 łyżki mielonej kawy
  • 75 ml musztardy
  • 50 ml cukru
  • 2,5 łyżki octu winnego białego 5%
  • 3/4 łyżki miodu
  • 75 ml oleju słonecznikowego
  • 1/2 płaskiej łyżeczki soli
  • mleko

Śledzie namoczyć w mleku przez noc, odsączyć, osuszyć, pokroić na kawałki. W rondlu wymieszać musztardę, cukier, miód, kawę, olej i ocet winny i podgrzać, mieszając, aż do uzyskania gładkiego sosu. Doprawić lekko solą, wymieszać. Przestudzić. Filety śledziowe przełożyć do sosu kawowo-musztardowego, dokładnie w nim zanurzyć. Marynować minimum 12 godzin. Podawać na półmisku zanurzone w sosie.

 

 

Śledzie śliwkowe z czosnkiem i wódką

Przepis Doroty Wellman, śledzie wykonane przez moją Mamę.

Składniki (1 słoik):

  • kilka suszonych śliwek
  • wódka
  • ok. 500-600 g śledzi (matjasów)
  • 1 słoik powideł śliwkowych
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 4 ząbki czosnku
  • sól, pieprz

Śliwki zalać wódką do pokrycia i zostawić na dwie godziny. Następnie pokroić w paseczki, odcedzić, zmiksować blenderem. Dodać koncentrat i powidła oraz zmiażdżony czosnek, chwilę pogotować. Dodać wódkę, wszystko dobrze wymieszać. Doprawić do smaku (sos ma jednak być słodki), można dodać trochę wódki - całość ma jednak być mocno gęsta. Śledzie wkładać do słoika naprzemiennie z zalewą, odstawić do lodówki na kilka dni.

 


 

Ten wpis bierze udział w akcjach:

  

 

środa, 03 grudnia 2014

 

Nie wiem, jak to możliwe, że robiłam go po raz pierwszy - bo jest to z pewnością jedno z moich najbardziej ulubionych ciast. Może trochę przez sentyment, może przez skojarzenie ze Świętami i ciepłem w gronie mojej licznej rodziny - ale na pewno również przez jego boski smak.

Ten rodzinny miodownik to nie jest ta najpopularniejsza wersja owego ciasta - z kremem z kaszki manny. Kruche, miodowe blaty przełożone są śliwkowymi powidłami oraz pysznym kremem maślano-budyniowym. Wierzch zaś zdobi domowa polewa kakaowa - w tym cieście absolutnie nie do zastąpienia stopioną czekoladą :). Co tu więcej mówić - zapraszam Was na przepyszne, bogate w smaku, zimowe ciasto. Idealne będzie z pewnością na świąteczny stół, ale także świetne na umilenie nadchodzących właśnie mikołajek :)

 

Miodownik z kremem budyniowym i powidłami

Przepis dostałam od Kuzynki, który pochodzi ze zbiorów Jej Babci. Podaję po niewielkich zmianach.

Blaty miodowe (standardowa, niezbyt duża blaszka prostokątna):

  • 600 g mąki pszennej
  • 1 jajko + 1 żółtko
  • 6 łyżek mleka
  • 6 łyżeczek miodu
  • 100 g masła
  • 150 g cukru
  • 1,5 łyżeczki sody

Składniki ciasta zagnieść, podzielić na cztery równe części. Każdy z nich rozwałkować na prostokąt wymiarów formy (muszą być idealnie równe) i piec każdy po kilkanaście minut w 180 stopniach, do lekkiego zrumienienia. Po upieczeniu wszystkie placki wystudzić.

Krem budyniowo-maślany:

  • 1,5 szklanki mleka
  • 1 szklanka cukru
  • 1 cukier waniliowy
  • 1 łyżka proszku budyniowego (śmietankowego)
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 żółtko
  • 250 g masła

1 szklankę mleka i cukry zagotować w garnku. Resztę mleka, budyń i mąki rozmieszać dokładnie w szklance i wlać do gotującego się mleka. Podgrzewać na niewielkim ogniu, mieszając wciąż trzepaczką, aż do uzyskania gęstego budyniu. Należy uważać, aby nie utworzyły się grudki. Wystudzić całkowicie.

Miękkie masło ukręcić z żółtkiem na puch, a następnie po łyżce dodawać wystudzony budyń, ucierając do uzyskania gładkiego kremu.

Ponadto:

  • 1 słoiczek powideł śliwkowych

W blaszce umieścić pierwszy blat miodowy, posmarować go połową kremu. Przykryć drugim blatem, wyłożyć warstwę powideł. Przykryć trzecim plackiem, posmarować resztą kremu. Na to wyłożyć ostatni placek, równą warstwą do góry (spodem do góry).

Polewa kakaowa:

  • 3/4 szklanki cukru
  • 1/2 kostki masła
  • 2 łyżki kakao
  • 2 łyżki wody

Masło i wodę roztopić w garnku, dodać cukier i podgrzewać do rozpuszczenia się cukru. Dodać kakao, wymieszać do uzyskania gładkiej polewy. Polewą pokryć równomiernie wierzch ciasta. Następnie ciasto odstawić na 2-3 dni w chłodne miejsce (ale nie lodówka), aby odpowiednio zmiękło. Po tym czasie przechowywać w lodówce.

 

Smacznego! *__*

 

 

Ten wpis bierze udział w akcji:

 
1 , 2 , 3 , 4