Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Odszukaj.com - przepisy kulinarne Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi

Wpisy z tagiem: płatki owsiane/kukurydziane

poniedziałek, 25 lipca 2016

 

Dziś przepis na zdrowy i wegański deser! Który jest tak zdrowy, że bez wyrzutów sumienia możecie jeść go na śniadanie ;). To najprawdziwsze jagody z kruszonką z płatków owsianych, migdałów i kokosa, z olejem kokosowym. Robi się błyskawicznie i bezproblemowo, a najlepiej smakuje z lodami lub gęstym słodkim jogurtem :)

 

Crumble z płatków owsianych, kokosa i migdałów z olejem kokosowym i jagodami

Przepis z książki Kingi Paruzel Fit słodkości, podaję po zmianach.

Składniki (okrągła forma ok. 24 cm):

  • 3 niepełne szklanki jagód (lub mieszanych owoców leśnych)
  • 1 szklanka płatków owsianych
  • 1/3 szklanki oleju kokosowego nierafinowanego
  • 1/4 szklanki płatków migdałowych
  • 1/2 szklanki wiórków kokosowych
  • 1/4 szklanki miodu
  • 1/4 szklanki cukru, cukru brązowego lub ksylitolu (lub do smaku, zależy od owoców)
  • wanilia (np. ekstrakt)

Owoce umyć, osuszyć. Olej kokosowy roztopić. Dodać do niego migdały, kokos, wanilię i płatki owsiane. Wmieszać też miód i cukier/słodzik. Na koniec wmieszać owoce. Przełożyć do natłuszczonej foremki. Piec w 180 stopniach ok. 20 minut, aż wierzch się zrumieni. Podawać z gęstym jogurtem lub gałką lodów.

 

Smacznego!

 

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

 

Jak już nieraz pisałam, czasem zdarza mi się czytać komentarze na kulinarnych blogach - to chyba jakiś objaw masochizmu, bo doprowadzają mnie czasem do takich nerwów, że szkoda słów. Ale skoro już tak czytam, od czasu do czasu podzielę się jakąś refleksją. Na przykład stosunkowo często zdarza się, że ktoś, kto komentuje, że przepis jest beznadziejny i do niczego, pisze, że całe "ciasto wylądowało w koszu". Moje pytanie więc: czy na serio niektórzy wyrzucają nie do końca udane jedzenie do kosza? Czasem nie wyjdzie mi coś w kuchni, sernik na zimno się nie zsądzie, ciasto trochę przypali czy cokolwiek. Ale nigdy nie wyrzucam jedzenia do kosza. Nie wyobrażam sobie takiego marnotrawstwa - zresztą, zawsze da się coś uratować, nie wiem naprawdę, co trzeba by zrobić, żeby sprawić, że ciasto czy danie naprawdę nadaje się jedynie do wyrzucenia. Bardziej prawdopodobna opcja jest taka, że dana osoba chce tak bardzo podkreślić, że to ten przepis jest beznadziejny, a nie ona popełniła błędy, że napisze każde najśmieszniejsze przejaskrawienie :).

Podsumowując - nie wyrzucajmy jedzenia. Wiele nieudanych wyrobów da się odratować, wystarczy tylko odrobina chęci. A tymczasem zapraszam na pyszny i kremowy sernik na zimno - a raczej serowy deser z białą czekoladą, bitą śmietaną, musli, chrupkami i chrupiącym maślanym musli spodem. Delikatny, puszysty, pyszny. Polecam gorąco!

 

Sernik na zimno z musli i białą czekoladą na chrupiącym spodzie, puszysty i kremowy

Przepis autorski.

Składniki na chrupiący spód z musli (tortownica 18 cm):

  • 100 g musli bakaliowego (z małymi kawałkami crunchy)
  • 80 g masła, stopionego

Musli lekko rozgnieść widelcem, wymieszać ze stopionym masłem. Masą wyłożyć spód tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia i schować do lodówki na kilka godzin, aby masło stężało.

Masa serowa z białą czekoladą:

  • 200 g serka kremowego lub na serniki, zmielonego 3-krotnie, zimnego
  • 330 ml kremówki 36 %, zimnej
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 140 g czekolady białej z chrupkami
  • 70 g musli (jak w spodzie)

Czekoladę roztopić na parze, przestudzić lekko. Kremówkę i serek umieścić w misie i ubić razem na sztywny krem. Dodać lekko przestudzoną, lecz płynną czekoladę i cukier puder, zmiksować. Wmieszać pokruszone musli. Gęstą masę wyłożyć na stężały spód i wstawić do lodówki na kilka godzin do stężenia.

 

Smacznego!

 

środa, 06 stycznia 2016

 

A po świątecznych i sylwestrowych obżarstwach - zapraszam na zdrowe, ale równocześnie pyszne owsiane ciasteczka. W przeciwieństwie do prezentowanych przeze mnie wcześniej ciastek, te są niesamowicie chrrrupiące i maślane. Naprawdę pyszne. U nas kilkanaście ciastek zniknęło w jeden dzień ;). Polecam!

 

Ciasteczka owsiane, chrrrupiące

Przepis z MW, klik.

Składniki (ok. 23 ciastka):

  • 100 g masła, miękkiego
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1 małe jajko
  • 1/2 szklanki mąki
  • niecałe 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki sody
  • szczypta soli, wanilia
  • 1,25 szklanki płatków owsianych

Masło utrzeć z cukrem i wanilią na puch, a następnie dodać jajko, ukręcić. Dodać wymieszaną resztę składników. Zmiksować do otrzymania jednolitej masy.

Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Wykładać nieduże kupki ciastek. Schłodzić 20 minut w lodówce. Piec w 180 stopniach ok. 12-15 minut. Zdejmować z blachy po schłodzeniu.

 

Smacznego!

 

środa, 02 września 2015

 

Zdrowe i smakowite. Ciasteczka owsiane z dodatkiem cynamonu i rodzynkami. Nie mam ochoty nic pisać. Dlatego przedstawiam Wam tylko przepis i polecam.

 

Ciasteczka owsiane z rodzynkami

Przepis stąd, podaję po małych zmianach.

Składniki (ok. 60-65 ciastek):

  • 2 duże jajka
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 1 szklanka rodzynek
  • 1 2/3 szklanki mąki
  • 1 łyżeczka sody
  • szczypta soli
  • 3/4 łyżeczki cynamonu
  • 250 g masła, miękkiego
  • 300 g cukru
  • 2 szklanki płatków owsianych

Masło ukręcić na puch z wanilią, cukrem i jajkiem (nie za długo). Dodać rodzynki, wmieszać mąkę wymieszaną z sodą, solą i cynamonem. Na koniec wmiksować płatki owsiane. Łyżką nakładać kopczyki masy na dwie duże blachy wyłożone papierem do pieczenia (nieduże kopczyki, ciastka urosną w piekarniku). Schłodzić 5 minut w zamrażarce. Następnie piec w 190 stopniach ok. 15 minut, do lekkiego zrumienienia. Wystudzić, zdejmować z blach.

 

Smacznego! :)

 

środa, 06 lutego 2013

 

Kiedy byłam mała, jak większość dzieci, jadłam często na śniadanie lub kolację płatki z mlekiem. Najczęściej były to Nestle: Nesquiki, Chocapic, Cheerios, Kangusy. Te ostatnie lubiłam naprawdę – jaka szkoda, że już ich nie można dostać :

Dlatego też nigdy nie mogłam zrozumieć „miłości” większości dzieci do „kulek z mlekiem”. Cóż, zawsze byłam dziwna, również w sensie kulinarnym (jakie normalne dziecko w wieku kilku lat zajada się chorizo i szpinakiem?!...). Dopiero, jak trochę podrosłam, odkryłam to, co naprawdę dobre w mlecznym śniadaniu.

O swojej miłości do owsianki, śmietankowej kaszki manny lub mlecznego ryżu mówiłam już nie raz. Ale jest jeszcze coś o wiele bardziej oczywistego. Jak już byłam nieco starsza, zakochałam się w mleku ze… zwykłymi płatkami kukurydzianymi ;). Oczywiście z dużą ilością chrupiącego cukru. Te z miodem i orzeszkami –już w ogóle były moimi ulubionymi. Czasem z mlekiem, czasem z jogurtem. Prostota zawsze smakuje najlepiej.

A dobrych parę lat później odkryłam cudowność musli i granoli. To było coś – słodkie, pożywne, sycące, odpowiednio tłuste i z masą przepysznych dodatków – bo bakalie wręcz uwielbiam. Czy Wy też zawsze wyjadaliście z paczki posklejane „zbitki” crunchies? I szukaliście tych największych – najsłodszych i najbardziej kalorycznych? ;). No i oprócz tego – wyjadanie prażonego kokosa, chipsów czekoladowych albo bananowych, rodzynek i kandyzowanych owoców… Uwielbiam to do dziś. Było tylko kwestią czasu, kiedy zrobię swoją własną, domową granolę.

Ale, jak zawsze i wszędzie, nie miałam zamiaru bawić się w „zdrowe”, „mało słodkie” i „mało kaloryczne”… Jednym słowem – mniej smaczne. Moja granola jest taka, jak lubię. Ma sporą dawkę słonecznikowego oleju – aby płatki nie były wysuszone i zostawiały pyszny posmak. Nie zawiera cukru, ale za to dużo prawdziwego miodu – lipowego wraz z mym ulubionym spadziowym – aby były bosko słodko i sklejały się w ubóstwiane crunchies. Dużo owsianych płatków, wiórków kokosowych, trochę płatków kukurydzianych i migdałów. Aromat cynamonu. Do tego rodzynki  - i przygotowane wcześniej chipsy bananowe w karmelu (przepis, klik). Oraz – mleczna czekolada. Ostrzegam więc -  jest niedietetycznie, nie „mniej tłusto i słodko”. Na pewno zdrowiej niż w płatkach ze sklepu, jednak ja chciałam właśnie takiego efektu – i taki dla mnie jest on po prostu idealny. Moja domowa granola. Najlepsza, ulubiona. Polecam gorąco!

 

Przepis autorski.

 

Składniki (na 1 średni słoik):

  • 200 g płatków owsianych
  • 60 g wiórków kokosowych
  • 25 g płatków migdałowych
  • 25 g płatków kukurydzianych
  • porcja chipsów bananowych (z tego przepisu, ew. kupnych)
  • 1/2 szklanki rodzynek
  • 3/4 łyżeczki cynamonu
  • 100 ml oleju słonecznikowego
  • 150 g miodu
  • 50 g czekolady, gorzkiej lub mlecznej lub pół na pół, posiekanej
  • 1/4 szklanki wody

W dużej misce wymieszać płatki owsiane, wiórki kokosowe, migdały i płatki kukurydziane. W dużym garnku umieścić olej, wodę, miód oraz cynamon. Wszystko podgrzać, aby składniki dobrze się połączyły, zagotować i wyłączyć palnik. Dodać suche składniki z miski i dokładnie wszystko wymieszać.

Dużą blachę wyłożyć papierem do pieczenia i przełożyć na nią granolę z garnka. Piec w 150-160 stopniach przez ok. 30 minut, co 10 minut mieszając wszystko łopatką, aby płatki się nie przypaliły. Następnie dodać rodzynki i chipsy bananowe. Jeśli chcemy, aby czekolada rozpuściła się na płatkach, dodajemy ją w tym momencie, jeśli wolimy kawałki czekolady - czekamy najpierw, aż granola wystygnie. Gotową granolę przełożyć do słoika.

 

Smacznego!!! :)

 

 

Ten wpis bierze udział w akcji: