Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Odszukaj.com - przepisy kulinarne Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi

Wpisy z tagiem: wanilia

wtorek, 17 maja 2016

 

Choć oryginalnie deser ten nazwany został sernikiem, to jak sernik nie smakuje w ogóle. Co więcej, mascarpone, z którego jest w całości upieczony, również do końca nie jest serem. Pyszność ta to aksamitny, delikatny budyniowy deser waniliowy. Podałam go z plastrami bananów oraz cytrynową galaretką... Smakuje naprawdę pysznie. Polecam gorąco!

 

Aksamitny waniliowy sernik budyniowy z mascarpone z bananami i galaretką

Przepis na sernik z Moich Wypieków (klik), po zmianach; podanie – pomysł własny.

Składniki na sernik (tortownica 18 cm):

  • 500 g mascarpone
  • 2 duże jajka
  • 120 g cukru
  • 1 łyżka budyniu waniliowego (proszku)
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

W misie umieścić mascarpone, cukier i jajka, zmiksować krótko do połączenia. Dodać budyń i wanilię, zmiksować. Masę wylać do tortownicy (spód wyłożony papierem do pieczenia). Piekarnik nagrzać do 170 stopni, przygotować na dnie blachę napełnioną wodą. Na poziom wyżej włożyć sernik i od razu zmniejszyć temperaturę do 150 stopni. Piec ok. 1,5 godziny. Wystudzić całkowicie.

Wierzch:

  • 1 galaretka cytrynowa
  • 2 banany

Galaretkę rozpuścić w szklance wody (połowę mniej niż na opakowaniu), odczekać, aż zacznie tężeć.

Banany pokroić w dość cienkie plastry, ułożyć na serniku. Zalać tężejącą galaretką. Wstawić na całą noc do lodówki.

 

Smacznego!!!

 

środa, 27 kwietnia 2016

 

Kiedyś próbowałam już przygotować domową piankę a`la Mleczko Ptasie, Alpejskie Mleczko itp. Wyszła mi wtedy bardzo smaczna, ale całkowicie koślawa i wyglądająca okropnie ;). Ostatnio postanowiłam przygotować ją innym sposobem, zadbać o lepszy wygląd i zdjęcia i... oto jest! Delikatna, kremowa pianka waniliowa, pokryta warstwą gorzkiej czekolady. Sprężysta, rozpływająca się w ustach. Nie smakuje identycznie jak kupna, jest lżejsza. Ponieważ moim ideałem jest mocno kremowe Alpejskie Mleczko, będę jeszcze próbować w przyszłości przygotować piankę podobną do niego. Dziś jednak zostawiam Was z tym przepisem i polecam serdecznie!

P.S. Poprzedni, starszy przepis na piankę znika z menu bloga, można znaleźć go poprzez wyszukiwarkę.

 

Rajski Puszek waniliowy (jak Mleczko Ptasie), delikatny

Przepis stąd (klik), podaję po niewielkich zmianach.

Składniki:

  • 5 białek
  • 100 g masła
  • 140 g mleczka skondensowanego słodzonego
  • 180 g cukru
  • 20 g żelatyny
  • 1 łyżka ekstraktu waniliowego
  • 400 g gorzkiej czekolady + 1 łyżka masła

Mleczko i masło stopić w garnku, przestudzić, dodać wanilię. Żelatynę zalać 100 ml wody, odstawić do napęcznienia.

Białka ubić na sztywną pianę, pod koniec dodając cukier, łyżka po łyżce, ubijając, do uzyskania gęstej, lśniącej masy.

Napęczniałą żelatynę podgrzać w kąpieli wodnej do rozpuszczenia, a następnie cienkim strumyczkiem dodawać do białek, wciąż miksując (nie można robić tego za szybko, bo masa się zbryli). Na koniec wmiksować masę mleczno-maślaną.

Masę wylać do dużej blaszki wyłożonej folią przezroczystą. Wstawić do lodówki na kilka godzin do stężenia. Następnie pokroić w kostki.

Czekoladę stopić w kąpieli wodnej z masłem, przestudzić. Gdy będzie letnia, ale nadal płynna, smarować nią ścianki kosteczek pianki – uwaga: za ciepła rozpuści pianki. Odstawić do lodówki do stężenia.

 

Smacznego!

 

poniedziałek, 28 marca 2016

 

Już prawie po Świętach, jedzenie na stole, pogoda piękna, nic, tylko się cieszyć... Przynajmniej tak powinno być. Jakkolwiek by nie było, ciasta w tym roku przygotowałam pyszne :D. Dziś chciałabym zaprezentować Wam dwa pyszne mazurki. Oczywiście, nie trzeba zawsze sztywno trzymać się nazw i można zrobić je równie dobrze w postaci zwykłej tarty na każdy dzień, a nie czekać do następnej Wielkanocy.

Oba wykonałam na kruchym cieście ucieranym - chciałam sprawdzić, jak smakuje. Jest nieco bardziej puszyste i miękkie niż tradycyjne, a przy tym nie zajmuje tyle czasu jego robienie - warto spróbować ;). Pierwszy mazurek posmarowałam domowym, pachnącym kajmakiem z wanilią i ozdobiłam rodzynkami oraz solonymi orzeszkami. Drugi - zrobiłam na podobieństwo krakowskich ciasteczek: z porzeczkowym dżemem oraz bezą z orzechami włoskimi i migdałami. Na szczęście jeszcze zostało kilka kawałków - polecam więc i zapraszam!

 

 

 

Mazurek z domowym kajmakiem, solonymi orzeszkami i rodzynkami

Przepis autorski.

Składniki na kruchy spód ucierany:

  • 3 łyżki cukru
  • 200 g masła, miękkiego
  • 2 szklanki + 1 łyżka mąki
  • szczypta soli
  • 1 żółtko
  • 2 łyżki kwaśnej śmietany 

Masło i cukier utrzeć mikserem lub malakserem. Dodać resztę składników i zmiksować na gładkie ciasto. Rozsmarować w natłuszczonej blasze 25 x35 cm. Schłodzić w lodówce. Upiec na lekko rumiany kolor w 180 stopniach przez ok. 15 minut.

 

Domowy kajmak:

  • 2 szklanki mleka
  • 2 szklanki kremówki 30 %
  • 2 lekko czubate szklanki cukru
  • 1 łyżka ekstraktu waniliowego lub ziarenka wanilii
  • 1 duża łyżka masła

Składniki umieścić w garnku z grubym dnem. Zagotować i gotować na małym ogniu, co jakiś czas mieszając, przez ok. 1,5-2 godziny lub do uzyskania gęstego, bursztynowego kajmaku. Dodać wanilię i masło, wymieszać.

Masę rozsmarować na spodzie (gorącą, zanim zastygnie).

Ponadto:

  • 1/2 puszki solonych orzeszków, rodzynki

Udekorować orzeszkami i rodzynkami. Odstawić do stężenia kajmaku.

 

 

Mazurek z czarną porzeczką i bezą migdałowo-orzechową

Inspiracja: ten przepis, podaję własną wersję.

Składniki na kruchy spód ucierany:

  • 3 łyżki cukru
  • 200 g masła, miękkiego
  • 2 szklanki + 1 łyżka mąki
  • szczypta soli
  • 1 żółtko
  • 2 łyżki kwaśnej śmietany

Masło i cukier utrzeć mikserem lub malakserem. Dodać resztę składników i zmiksować na gładkie ciasto. Rozsmarować w natłuszczonej blasze 25 x35 cm. Schłodzić w lodówce. Upiec na lekko rumiany kolor w 180 stopniach przez ok. 15 minut.

Ponadto:

  • 6 czubatych łyżek dżemu z czarnej porzeczki
  • 6 białek
  • 2 szklanki cukru
  • 200 g mieszanki orzechów i migdałów, drobno pokrojonych
  • 4 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej

Na upieczonym spodzie rozsmarować dżem.

Białka ubić na sztywno, a następnie dodawać po łyżce cukier, ubijając, do uzyskania sztywnej, lśniącej masy. Wmieszać orzechy. Masę przełożyć do garnka i podgrzewać kilka minut, aż cukier zacznie się rozpuszczać. Wmieszać mąkę. Bezę rozsmarować na mazurku (może być jej nieco za dużo). Odstawić na 30 minut, aż nieco się wysuszy. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 160 stopni i piec ok. 40 minut, aż będzie z wierzchu chrupka.

 

Smacznego!

 

czwartek, 04 lutego 2016

 

Żeby nie było - uwielbiam pączki i zjadłam już dziś najlepszego na świecie, rozpływającego się w ustach pączka. Ale może nie wszyscy je lubią, dlatego też prezentuję przepis na pyszne, kruche, maślane ciasteczka wycinane, które upiekłam parę dni temu. W trzech smakach, do wyboru: waniliowe, mocno kakaowe i herbaciane z cytryną. Pyszne! Mojej mamie przynajmniej smakowały bardzo. Polecam więc, zapraszam i życzę wesołego tłustego czwartku ;).

 

 

 

Ciasteczka kruche waniliowe

Przepis autorski.

Składniki (3 blaszki ciastek):

  • 30 g cukru pudru
  • 80 g drobnego cukru z wanilią lub cukru + ziarenka wanilii
  • 200 g masła, zimnego
  • 300 g mąki pszennej
  • 1 duże jajko
  • duża szczypta soli

Mąkę, cukry i sól wymieszać w misce, dodać pokrojone na kawałki masło i siekać nożem, a następnie krótko wyrabiać palcami do uzyskania „kruszonki”. Dodać jajko, zagnieść gładką kulę ciasta. Schłodzić 30 minut w lodówce. Następnie rozwałkowywać (nie za cienko) i foremkami wycinać ciasteczka. Uwaga: wałkować ciasto należy między dwoma kawałkami folii spożywczej, bez podsypywania mąką – niszczy ona smak ciastek. Przekładać je na wyłożoną papierem do pieczenia blachę. Schłodzić ponownie. Piec w 180 stopniach przez ok. 12 minut, do leciutkiego zrumienienia.

 

 

 

Ciasteczka kruche mocno kakaowe

Przepis autorski.

Składniki (3 blaszki ciastek):

  • 140 g cukru pudru
  • 200 g masła, zimnego
  • 260 g mąki pszennej
  • 40 g kakao
  • 1 duże jajko
  • duża szczypta soli

Mąkę, cukier, kakao i sól wymieszać w misce, dodać pokrojone na kawałki masło i siekać nożem, a następnie krótko wyrabiać palcami do uzyskania „kruszonki”. Dodać jajko, zagnieść gładką kulę ciasta. Schłodzić 30 minut w lodówce. Następnie rozwałkowywać (nie za cienko) i foremkami wycinać ciasteczka. Uwaga: wałkować ciasto należy między dwoma kawałkami folii spożywczej, bez podsypywania mąką – niszczy ona smak ciastek. Przekładać je na wyłożoną papierem do pieczenia blachę. Schłodzić ponownie. Piec w 180 stopniach przez ok. 12 minut.

 

 

Ciasteczka kruche herbata z cytryną

Przepis autorski.

Składniki (3 blaszki ciastek):

  • 110 g cukru pudru
  • 200 g masła, zimnego
  • 290 g mąki pszennej
  • 1 duże jajko
  • duża szczypta soli
  • skórka starta z 1 dużej cytryny
  • 3-4 torebki herbaty czarnej (użyłam lipton)

Mąkę, cukier, herbatę i sól wymieszać w misce, dodać pokrojone na kawałki masło i siekać nożem, a następnie krótko wyrabiać palcami do uzyskania „kruszonki”. Dodać jajko i cytrynę, zagnieść gładką kulę ciasta. Schłodzić 30 minut w lodówce. Następnie rozwałkowywać (nie za cienko) i foremkami wycinać ciasteczka. Uwaga: wałkować ciasto należy między dwoma kawałkami folii spożywczej, bez podsypywania mąką – niszczy ona smak ciastek. Przekładać je na wyłożoną papierem do pieczenia blachę. Schłodzić ponownie. Piec w 180 stopniach przez ok. 12 minut, do leciutkiego zrumienienia.

 

Smacznego!

 

poniedziałek, 28 grudnia 2015

 

Dziś zapraszam na pyszny, kremowy, rozpływający się w ustach sernik, który również gościł na naszym świątecznym stole. Śnieżnobiały, równy jak stół i obłędnie smakujący. Choć ja wykonałam go bez spodu, polecam upiec chociażby dobrą kruchą podstawę, gdyż sernik jest naprawdę bardzo delikatny i ciężko się go kroiło. Do tego - żurawinowa polewa. Pyszny smak zimy :)

 

Sernik kremowy waniliowy z polewą żurawinową

Przepis na sernik: z MW (klik), reszta – własna kompozycja.

Składniki (duża blacha):

  • 1200 g twarogu tłustego trzykrotnie zmielonego (użyłam Pacynki)
  • 600 g kremówki 30 %
  • 7 jajek
  • 400 g cukru
  • 1 duży cukier waniliowy
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 7 łyżek mąki pszennej

Wszystkie składniki dokładnie, lecz niezbyt długo zmiksować. Wylać do wyłożonej papierem formy. Wstawić do nagrzanego do 150 stopni piekarnika i piec ok. 90 minut (lub krócej, w zależności od głębokości formy). Wystudzić, schłodzić w lodówce.

Polewa:

  • 2 słoiki dżemu żurawinowego
  • 1 łyżka cukru pudru, sok z cytryny

Dżem zagotować, przetrzeć przez sito, doprawić cytryną i cukrem do smaku. Wylać na sernik. Ozdobić dowolnie. Przechowywać w lodówce.

 

Smacznego!!!

 

czwartek, 05 listopada 2015

 

Ten Tort miałam w planach już od dawna. Ale jak to zwykle bywa, wolałam zawsze wymyślić coś autorskiego niż wykonać całkowicie z przepisu. Tym razem jednak wróciłam do domu zaledwie na kilka dni, nie miałabym czasu więc kombinować bardzo skomplikowanych wypieków - padło więc na ten oto właśnie tradycyjny węgierski Tort Esterhazy. Bezowe blaty laskowo-migdałowe przełożone waniliowym kremem budyniowym, całość ozdobiona prażonymi płatkami migdałowymi oraz tradycyjną lukrową pajęczynką. Tort wyszedł obłędny, taki jakie uwielbiam. Chrupkie blaty, maślany krem, świetny wygląd. Bardzo smakował również mojej Mamie. Dlatego gorąco polecam i zapraszam!

 

Tort Esterhazy

Bazowałam na tym przepisie, podaję po zmianach.

Składniki na blaty bezowe (tortownica 23 cm):

  • 8 białek, szczypta soli
  • 240 g cukru
  • 200 g orzechów laskowych
  • 40 g migdałów, obranych

Orzechy i migdały zmielić na proszek. Białka ubić ze szczyptą soli, a gdy zacznie formować się sztywna piana, łyżka po łyżce dodawać cukier, miksując, do uzyskania gęstej, lśniącej masy. Następnie delikatnie, lecz dokładnie wmieszać orzechy i migdały. Masę podzielić na 5 równych części. Nakładać masę do tortownic (dno wyłożone papierem) lub wykładać łyżką na odrysowane na papierze do pieczenia okręgi o średnicy 23 cm. Każdy blat suszyć w 190 stopniach przez około 20 minut lub do zrumienienia się ciasta. Wystudzić całkowicie, oddzielić od papieru do pieczenia. Uwaga: masa bezowa nie może czekać, także jeśli blaty nie zmieszczą się w piekarniku naraz, należy przygotowywac masę stopniowo – ewentualnie piec w dwóch partiach, ale nie więcej.

Krem budyniowy waniliowy:

  • 1/2 laski wanilii lub ekstrakt
  • 16 g skrobi ziemniaczanej
  • 160 ml mleka
  • 160 ml śmietanki 30 %
  • 2 małe żółtka
  • 100 g cukru
  • 2 łyżki wódki smakowej (u mnie porzeczkowa)
  • 250 g masła, w temperaturze pokojowej

Mąkę i żółtka rozkłócić dokładnie z niewielką ilością mleka. Resztę mleka, śmietankę, cukier i wanilię zagotować. Zmniejszyć ogień. Masę mączną dodać do gotującej się mikstury i podgrzewać, mieszając trzepaczką, do uzyskania gęstego budyniu. Wystudzić całkowicie, przykrywając wierzch budyniu folią.

Miękkie masło utrzeć na puch. Następnie po łyżce dodawać chłodny budyń, ucierając. Na koniec wmieszać alkohol. Masę odstawić do lodówki na chwilę do stężenia.

Ponadto:

  • 50 g płatków migdałowych, podprażonych i dokładnie wystudzonych

Na paterze umieścić pierwszy blat, pokryć cienką warstwą kremu. Postępować tak do wyczerpania blatów, ostatniego jednak nie smarować kremem – pokryć tylko boki i obsypać migdałami.

Lukier:

  • 1 szklanka cukru pudru
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 1 łyżeczka kakao

Cukier puder rozrobić z sokiem na bardzo gęsty lukier. 2 łyżki wymieszać z kakao. Białym lukrem pokryć wierzch tortu. Ciemną część przełożyć do worka cukierniczego i narysować cienką spiralę. Następnie przejeżdżać wykałaczką od środka do boków tortu, aby uformować charakterystyczną pajęczynkę. Odstawić do stężenia. Tort przechowywać w lodówce, wyjmując go przed konsumpcją pół godziny wcześniej, aby krem zmiękł.

 

Smacznego *__*

 

środa, 30 września 2015

 

Jeszcze tylko parę dni i wracam na uczelnię. Nigdy w życiu tak bardzo nie cieszyłam się z powrotu do nauki. Jeszcze tylko parę dni.

Dziś za to chciałabym zaprosić Was na wyjątkową tartę. Czemu wyjątkową? Bo kruchy spód zrobiłam z... brązowego masła! Pisałam już o browned butter nieraz, w skrócie, jest to palone masło, podgrzewane i przyrumieniane do momentu gdy osiągnie brązowy kolor i orzechowy zapach. A więc trochę poeksperymentowałam i zamiast zwykłego masła dodałam do spodu te palone. Pewnie konserwatyści kuchenni oburzyliby się mówiąc "jak to, do kruchego spodu dodawać można tylko ZIMNE masło w kawałkach". A ja właśnie zrobiłam inaczej! Co więcej, spód wyszedł naprawdę przepyszny ;). Dlatego zachęcam do porzucenia konserwatyzmu i eksperymentowania. Do tego - klasyczny waniliowy creme patissiere, tym razem z dodatkiem kremówki, oraz jesienne śliwki i brzoskwinie duszone w lekkim syropie. I voila, przepyszny deser gotowy!

 

Tarta z brązowego masła z crème pâtissière, brzoskwiniami i śliwkami

Przepis autorski.

Kruchy spód z brązowego masła (tartownica 26-28 cm):

  • 80 g cukru pudru
  • 160 g masła
  • 240 g mąki pszennej
  • 2 łyżki zimnej wody
  • spora szczypta soli

Masło umieścić w rondelku. Podgrzewać kilka minut, aż się stopi, a następnie zmieni kolor na jasnobrązowy i zacznie wydzielać orzechowy zapach (należy uważać, aby nie spalić masła). Wystudzić. Następnie dodać mąkę, cukier i sól oraz wodę, wymieszać. Utworzyć gładką kulę ciasta – uwaga, będzie bardzo luźna. Schłodzić w lodówce przez 30 minut. Następnie ciastem wylepić tartownicę i schłodzić porządnie przez godzinę w lodówce. Ponakłuwać widelcem i piec w 180 stopniach ok. 10 minut z obciążeniem i 15 minut bez. Wystudzić całkowicie.

Waniliowy crème pâtissière z kremówką:

  • 250 ml mleka
  • 250 ml śmietanki kremówki
  • 1 łyżka ekstraktu waniliowego
  • 6 żółtek
  • 100 g cukru
  • 30 g mąki pszennej
  • 1 łyżka masła

Żółtka utrzeć z cukrem na puch, pod koniec dodając mąkę. Mleko i śmietankę zagotować z wanilią. Następnie wolnym strumieniem wlewać do żółtek, ucierając. Mieszankę przenieść z powrotem na gaz i podgrzewać na małym ogniu, mieszając trzepaczką, do uzyskania gęstego kremu. Następnie dodać masło, a garnek umieścić w zlewie z zimną wodą i przestudzić, mieszając. Przykryć wierzch kremu folią, aby nie utworzył się kożuch, i zostawić do całkowitego wystudzenia, a następnie schłodzić w lodówce. Gotowy krem wyłożyć na ostudzony spód.

Owoce:

  • 2 brzoskwinie
  • 6 śliwek (dużych, nie węgierek)
  • 2 łyżki cukru

Owoce wypestkować, pokroić na grube plastry. Umieścić w rondlu wraz z cukrem, zagotować i pogotować chwilę, aż zmiękną lekko i pokryją się syropem. Uwaga: brzoskwinie zmiękną wcześniej niż śliwki, należy je wcześniej wyjąć, aby się nie rozpadły. Owoce odcedzić, posmarować resztą syropu z garnka, wystudzić. Zimne owoce wyłożyć na tartę. Przechowywać w lodówce.

 

Smacznego!!!

 

 

Ten wpis bierze udział w akcji:

wtorek, 25 sierpnia 2015

 

Rzadko kiedy robię domowe lody, bo jako smakoszka lodowa wiem, że nie wyjdą one nigdy tak dobre jak te z porządnej lodziarni, głównie dlatego, że oprócz profesjonalnych maszyn kluczowa dla lodów jest temperatura, której nie da się idealnie ustawić w domowej zamrażarce.

Ale tym razem miałam ochotę wypróbować wypatrzony dawno temu przepis u Basi z Makagigów. Lody z koglem-moglem - czyli na kremie jajecznym z kremówką i dużą ilością żółtek. Od siebie dodałam zamoczone w rumie rodzynki oraz różne orzechy. Wyszły naprawdę pyszne, żółciutkie i kaloryczne. Lody w wersji lux. Polecam więc serdecznie!

 

Lody kogel-mogel z bakaliami

Przepis na lody z bloga Makagigi, dodatek bakalii – własny pomysł. Zmieniłam również nieco proporcje.

Składniki:

  • 8 żółtek
  • 400 ml śmietanki kremówki 30 %
  • 120 g cukru
  • ziarenka z laski wanilii
  • 100 g rodzynek
  • 3 łyżki rumu
  • 70 g mieszanki orzechów (nerkowce, włoskie, migdały)

Rodzynki zalać rumem, zostawić do wchłonięcia płynu. Orzechy podprażyć, wystudzić i posiekać niezbyt drobno.

Żółtka ukręcić z cukrem na gęsty kogel-mogel. Śmietankę zagotować z wanilią, a następnie powoli wlewać do żółtek, miksując. Mieszankę położyć z powrotem na gaz i podgrzewać, mieszając, aż całość wyraźnie zgęstnieje – należy jednak bardzo uważać, aby nie zrobiła się jajecznica. Wystudzić.

Jeśli robimy lody w maszynce, postępować zgodnie z instrukcją, pod koniec dodając dodatki.

Gdy nie mamy maszynki, należy włożyć lody do zamrażarki i zamrażać kilkanaście godzin, przez pierwsze 4 godziny miksując dokładnie blenderem co pół godziny, aby usunąć kryształki lodu. Po tych 4 godzinach wmieszać dodatki. Przed konsumpcją wyjąć lody z zamrażarki pół godziny wcześniej, aby zmiękły.

 

Smacznego!!!

 

 

Ten wpis bierze udział w akcji:

czwartek, 23 lipca 2015

 

Tak. Gorące dni lata mijają, a ja mijam razem z nimi. Jutro znów wyjeżdżam, tym razem na ponad tydzień, dziś więc chciałam zaprosić Was na kruchy placek wiśniowy - coś jak cherry pie, kruche maślane ciasto, masa wiśniowa z wanilią oraz kratka na wierzchu. Chciałabym się łudzić, że lada dzień nie zerwie się burza z ulewnymi deszczami po której pogoda zniszczy się akurat na mój wyjazd, ale nie jestem już taka naiwna. Taki jest tutejszy świat. No ale koniec już gadania, zapraszam wszystkich na ciasto :). 

 

Kruchy placek (paj) z wiśniami i kratką

Przepis autorski.

Składniki na ciasto (okrągła forma 18 cm):

  • 70 g cukru pudru
  • 150 g masła, w kawałeczkach
  • 225 g mąki
  • szczypta soli 

Z podanych składników szybko zagnieść gładką kulę ciasta, w razie potrzeby dodając kropelkę wody. Podzielić na dwie części – dużą i małą, i schłodzić w lodówce. Następnie większą część rozwałkować i wylepić nią formę, formując wysoki brzeg. Ponakłuwać i podpiec przez 15 minut w 180 stopniach, do leciutkiego zezłocenia (jednak spód ma pozostać blady).

Wiśnie:

  • 500 g wiśni
  • 90 g cukru
  • 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • 40 g skrobi ziemniaczanej
  • 1 łyżka bułki tartej
  • cukier puder

Wiśnie umyć, wydrylować i połączyć w misce z cukrem, wanilią i skrobią. Masę wyłożyć na podpieczony i oprószony tartą bułką spód. Mniejszą część ciasta rozwałkować i wyciąć paski, z których następnie zrobić na wierzchu kratkę. Piec ok. 45 minut w 180 stopniach, aż kratka lekko się zrumieni. Wystudzić. Posypać cukrem pudrem.

 

Smacznego!!!

 

 

Ten wpis bierze udział w akcjach:

 

poniedziałek, 22 czerwca 2015

 

Kończę dziś 21 lat. Pamiętam wyraźnie, jak przygotowywałam tort na swoje 19 urodziny, jak mieszkałam jeszcze w domu rodzinnym i wszystko było tak diametralnie inne. Czas mija tak szybko, jednocześnie ciągnąc się niemiłosiernie każdym dniem. Tamto gorące lato, najlepsze lato mojego życia, nawiedza mnie cały czas. Tymczasem siedzę sama w domu, pośród zimnej, deszczowej Warszawy.

Upiekłam sobie za to Tort. Jeden z pomysłów, który miałam od dawna - torcik neapolitański (zainteresowanych historią nazwy zachęcam do wygooglowania) - z 3 rodzajami kremów: czekoladowym, truskawkowym i waniliowym. Jako, że tort zrobiłam sama sobie, kremy oczywiście musiały być prawdziwe - maślane. I powiem Wam, że maślany krem truskawkowy to moje nowe odkrycie. Kremowy, gęsty, esencjonalny, słodko-kwaskowaty, tak inny od mdłych kremów na kremówce. Do tego postanowiłam upiec biszkopt stracciatella z kawałkami czekolady.

Teraz jeszcze tylko czekam, aż mój chłopak wróci z pracy, aby usiąść razem i oddać się konsumpcji tortu :). Polecam!

 

 

Tort Neapolitański Piegusek

Przepis autorski.

Biszkopt z kawałkami czekolady (tortownica 18 cm):

  • 3 jajka
  • 71 g mąki pszennej
  • 26 g mąki ziemniaczanej
  • 95 g cukru
  • szczypta soli
  • 50 g deserowej czekolady, grubo posiekanej

Białka oddzielić od żółtek. Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli, pod koniec ubijania dodając cukier i miksując dalej aż do uzyskania gęstej, bardzo sztywnej piany. Następnie dodać żółtka, dokładnie, lecz niezbyt długo miksując. W misce wymieszać oba rodzaje mąki. Dodawać je w 3 partiach do ubitych jajek, przesiewając przez sitko i mieszając dokładnie, lecz bardzo delikatnie drewnianą łyżką. Wmieszać kawałki czekolady. Masę wylać do wyłożonej papierem do pieczenia tortownicy (lub natłuszczonej – jednak tylko dno, nie boki – w przeciwnym razie biszkopt opadnie). Piec ok. 45-50 minut w 170 stopniach. Następnie gotowy biszkopt zrzucić na ziemię z wysokości ok. 0,5 metra i zostawić w formie do przestudzenia. Gdy wystygnie całkowicie, wyjąć delikatnie z formy, oddzielając nożem boki. Zostawić do całkowitego przestudzenia,  przekroić na 3 równe blaty.

Krem maślany truskawkowy:

  • 75 g masła, miękkiego
  • 100 g truskawek
  • 2 łyżki cukru
  • 1 płaska łyżka cukru pudru (do smaku)

Truskawki rozgnieść blenderem i zagotować z cukrem. Masło ukręcić mikserem na puch, a następnie dodawać po łyżce wystudzone truskawki, ucierając. Dosłodzić do smaku.

Krem maślany waniliowy – baza:

  • 125 g masła, miękkiego
  • 2 małe jajka
  • 125 g cukru
  • 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego

W garnuszku umieścić cukier i dodać troszkę wody (kilka łyżek). Ugotować gęsty syrop cukrowy. Jajka ukręcić na puch, a następnie ciurkiem wlewać gorący syrop, miksując, do uzyskania gęstej masy. Wystudzić. Masło utrzeć na puch, a następnie po łyżce dodawać wystudzony krem jajeczny, miksując. Wmieszać wanilię. Trochę ponad połowę odłożyć do miski, z reszty zrobić krem czekoladowy.

Krem czekoladowy:

  • 50 g czekolady gorzkiej
  • baza z przepisu powyżej (mniejsza część)

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, przestudzić. Do masy po łyżce dodawać przestudzoną czekoladę, miksując. Wstawić na chwilę do lodówki.

Poncz:

  • 1/2 szklanki słabej herbaty truskawkowej
  • 1 łyżeczka cukru
  • 3 łyżki wódki
  • kilka truskawek

Składniki wymieszać.

Na paterze umieścić najbardziej stabilny blat biszkoptu, nasączyć. Pokryć go ozdobnie kremem czekoladowym. Położyć środkowy blat, nasączyć i pokryć ozdobnie truskawkowym kremem. Przykryć ostatnim blatem, równą częścią do góry. Nasączyć. Posmarować kremem waniliowym, robiąc ozdobne falbanki. Ozdobić połówkami truskawek. Tort przechowywać w lodówce. Przed konsumpcją odpowiednio wcześniej wyjąć z lodówki, aby kremy zmiękły.

 

Smacznego! *_*

 

 
1 , 2 , 3 , 4