Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Odszukaj.com - przepisy kulinarne Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi

Wpisy z tagiem: ananasy/mango

piątek, 13 maja 2016

 

Dziś prezentuję Wam bardzo lekki deserek ;) - bezy pina colada! Kruche gniazdka bezowe z odrobiną bitej śmietany, ananasową frużeliną i wiórkami kokosowymi. Powiew tropików w polski dzień! :) Polecam serdecznie!

 

Gniazdka bezowe z bitą śmietaną, frużeliną ananasową i kokosem

Przepis na gniazdka z Moich Wypieków, frużelina i całość – pomysł autorski.

Składniki na bezy (16 małych gniazdek):

  • 4 białka
  • szczypta soli
  • 240 g cukru
  • 1 łyżka soku z cytryny

Białka ubić na sztywno z solą, a następnie po łyżce dodawać cukier, ubijając, do uzyskania sztywnej, lśniącej masy. Wmieszać sok z cytryny. Ozdobną tylką wyciskać na papier do pieczenia nieduże gniazdka. Włożyć do piekarnika nagrzanego do 120 stopni i suszyć ok. 1,5 godziny. Wystudzić całkowicie.

Frużelina ananasowa:

  • 1,5 puszki ananasa (waga całej puszki 540 g)
  • 2 łyżki cukru
  • 2 łyżeczki skrobi ziemniaczanej
  • 2 łyżeczki żelatyny
  • 1 łyżka soku z cytryny

Ananasy pokroić w kostkę. Włożyć do garnka razem z cytryną, cukrem i szklanką wody. Zagotować. Dodać skrobię rozrobioną w łyżce wody, gotować do lekkiego zgęstnienia. Żelatynę namoczyć przez 10 minut w 1 łyżce wody, dodać do garnka. Podgrzać do rozpuszczenia – nie gotować! Całkowicie wystudzić, schłodzić w lodówce.

Bita śmietana:

  • 300 ml śmietanki kremówki
  • 1 łyżeczka cukru pudru
  • wiórki kokosowe

Śmietankę ubić na sztywno, pod koniec dodając cukier.

Gniazdka napełniać bitą śmietaną, na to kłaść frużelinę. Posypać wiórkami. Jeść od razu po przyrządzeniu.

 

Smacznego!!!

 

wtorek, 08 września 2015

 

Wczoraj miałam dość poważny zabieg w jamie ustnej. Nie byłoby to istotne dla bloga, gdyby nie fakt, że przez najbliższe 1-2 tygodnie mogę żywić się jedynie papkami, dlatego też trochę takich przepisów pojawi się na blogu ;). Dziś zapraszam na pyszne i proste mango lassi. Dojrzałe mango, jogurt grecki, miód... I pyszny, zimny, słodki napój gotowy. Egzotyczny smak na nieco już jesienną aurę. Polecam!

 

Mango lassi

Składniki (2-3 porcje):

  • 1 bardzo duże mango, dojrzałe
  • 1 szklanka jogurtu greckiego 10 %
  • 1/4 szklanki mleka
  • 1 czubata łyżka płynnego miodu, jasnego lub bursztynowego (np. lipowy, wielokwiatowy – nie ciemny) 

Wszystkie składniki zmiksować blenderem na bardzo gładki, gęsty napój. Mocno schłodzić w lodówce.

 

Smacznego! :)

 

sobota, 27 czerwca 2015

 

Miałam ostatnio ochotę na domowe wrapy. Już kiedyś przyrządzić chciałam meksykańskie carnitas, do tego pasował mi słodkawy chutney - wybrałam mango. Zawinęłam je więc w tortillę, dodałam ogórka i pomidora i pyszny obiad gotowy. Polecam :)

 

Wrapy z carnitas, chutneyem mango, pomidorem i ogórkiem

Przepis autorski.

Składniki (3-4 porcje):

  • 3 duże tortille lub 4 małe
  • 2 pomidory
  • 2 ogórki gruntowe

Warzywa umyć, pokroić w plastry.

Carnitas:

  • 500 g mięsa z łopatki wieprzowej
  • sok wyciśnięty z 1/2 pomarańczy
  • 1 łyżka ketchupu
  • sól, pieprz, oregano, słodka i ostra papryka, cynamon

Mięso pokroić w kostkę, okroić z grubszych warstw tłuszczu. Umieścić w naczyniu żaroodpornym, natrzeć mocno solą, pieprzem, dodać przyprawy (nie żałować), sok z pomarańczy, ketchup i 1/2 szklanki wody. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 150 stopni i piec 2 godziny pod przykryciem (częściowo), aż mięso będzie bardzo miękkie. Następnie mięso wyjąć z zalewy, lekko rozdrobnić, jeśli trzeba dosolić i zrumienić mocno na patelni. Dodać zalewę i całość podgrzewać na dużym ogniu do zredukowania sosu.

Chutney z mango:

  • 1 duże mango
  • 3 łyżki soku z pomarańczy
  • 2 łyżki wody
  • 1 łyżeczka miodu
  • 1 łyżka cukru
  • sól, pieprz, chili

Mango obrać, pokroić w kostkę i włożyć do garnka. Dodać wodę i sok oraz cukier i miód, zagotować i gotować 10 minut na małym ogniu, aż całość zgęstnieje, a mango będzie miękkie. Część owoców rozgnieść. Doprawić do smaku solą, pieprzem i chili.

Tortille podgrzewać krótko na patelni. Kłaść porcje carnitas, chutneyu oraz plasterki ogórka i pomidora. Zawijać i podgrzewać.

 

Smacznego!

 

środa, 07 maja 2014

 

Dziś przedstawiam pyszną sałatkę. Pyszną - w takim stylu, jak lubię - oczywiście z majonezem ;), z białkiem w postaci mięsa kurczaka, słodkimi akcentami i dobrze doprawioną.

Jest tu wędzona pierś z kurczaka, kukurydza, marynowany seler, ananas, majonez i prażone płatki migdałów. Prosta, a taka pyszna! Wędzony kurczak dodaje jej specyficznego smaku, nie do zastąpienia przez pieczonego czy gotowanego. Polecam gorąco!

 

Sałatka z wędzonym kurczakiem, selerem, ananasem, kukurydzą i migdałami

Luźna inspiracja: stąd, ja jednak pominęłam jajka, dodałam migdały i wykonałam wg własnych proporcji. Podaję po zmianach.

Składniki:

  • 500 g wędzonej piersi z kurczaka
  • 1 niecała duża puszka kukurydzy
  • 1,5 słoika marynowanego selera
  • 1 puszka ananasa
  • 4-5 łyżek majonezu
  • sól, pieprz, cukier
  • 3 łyżki płatków migdałowych

Kurczaka porwać na kawałki, umieścić w misce. Kukurydzę, selera i ananasa odsączyć na sicie, ananasa pokroić na kawałki i wszystko dodać do miski z kurczakiem. Dodać majonez, wymieszać. Doprawić do smaku.

Płatki uprażyć na suchej patelni. Większość wmieszać do sałatki. Przełożyć sałatkę do miski, w której będziemy ją podawać, wyrównać, oprószyć resztą płatków. Schować do lodówki do przegryzienia się smaków.



Smacznego! *_*

 

piątek, 31 stycznia 2014

 

Domowego kurczaka słodko-kwaśnego chciałam zrobić już dawno. „Ale po co, można przecież kupić gotowy sos”, „tylko niepotrzebnie się zmęczysz”. Ja jednak chciałam zrobić to danie od podstaw, zwłaszcza, je bardzo je lubię.

Kurczaka podsmażyłam tak, aby pozostał w środku soczysty. Do tego dodałam podsmażoną czerwoną paprykę, cebulę, pokrojonego w kostkę ananasa oraz pędy bambusa. A wszystko w gęstym, przezroczystym sosie słodko-kwaśnym – z soku ananasowego, sosu sojowego, ketchupu, imbiru… A żeby sos został klarowny – zagęściłam go skrobią ziemniaczaną.

Pysznie, domowo – a efekt taki sam, jak w daniu ze sklepu lub też z restauracji! J Polecam!

 

Kurczak w sosie słodko-kwaśnym z papryką, ananasem i pędami bambusa

Przepis autorski.

Składniki (3-4 porcje):

  • 1 podwójna pierś z kurczaka
  • 1 czerwona papryka
  • 1 cebula
  • 1/2 dużej puszki ananasa
  • 1/2 słoiczka pędów bambusa
  • sól, pieprz
  • 1/2 szklanki soku ananasowego (zalewy z puszki)
  • 3 łyżki oleju

Mięso oczyścić, umyć, osuszyć, pokroić w kostkę. Oprószyć pieprzem i solą, odstawić na pół godziny. Następnie podsmażyć na 2 łyżkach oleju – krótko, mięso ma pozostać soczyste w środku. Zdjąć z patelni.

Cebulę posiekać, paprykę umyć i pokroić w kostkę. Na tej samej dużej patelni rozgrzać resztę oleju, wrzucić cebulę i paprykę i smażyć, mieszając co jakiś czas, przez kilka minut, do lekkiego zrumienienia. Następnie zalać sokiem ananasowym i 1/2 szklanki wody. Dodać pokrojonego w kostkę bambusa oraz ananasa. Przykryć i dusić ok. 10 minut pod przykryciem, aż papryka będzie miękka, lecz nadal jędrna. Następnie wrzucić mięso z patelni.

Sos słodko-kwaśny:

  • 2 lekko czubate łyżki cukru
  • 2 łyżki octu winnego jasnego
  • 3 łyżki ketchupu
  • 3 łyżki ciemnego sosu sojowego
  • słodka papryka, imbir
  • 1 czubata łyżka skrobi ziemniaczanej

W międzyczasie przygotować sos: w miseczce wymieszać cukier, ketchup, sos sojowy, ocet na gładką pastę. Dorzucić na patelnię i całość dobrze wymieszać. Doprawić papryką i imbirem i, jeśli trzeba, do smaku sosem sojowym, solą, cukrem lub ketchupem. Wszystko dobrze połączyć i podgrzewać chwilę. Skrobię rozrobić w 1/3 szklanki wody, dodać do sosu. Gotować całość, aż sos zgęstnieje. Podawać z białym ryżem na sypko lub z chińskim makaronem chow mein.

 

Smacznego! *_*

 

sobota, 23 marca 2013

 

Uwielbiam wszelkiego rodzaju placki, naleśniki, racuchy, pierogi, kluski... Kiedyś było inaczej, nie przepadałam za takimi "polskimi" potrawami. Teraz - mogłabym je jeść i jeść ;). Przepadam również za słodko-kwaśno-słonymi smakami, nietypowymi połączeniami i mnogością intrygujących przypraw. Kiedy więc zobaczyłam któregoś dnia przepis na prezentowany dziś chutney, z sugestią, że świetnie smakuje jako farsz do naleśników, wiedziałam, że prędzej czy później danie takie pojawi się na moim stole.

I kilka dni temu właśnie je przyrządziłam. Najpierw usmażyłam naleśniki, a później przyrządziłam smakowite nadzienie. Chutney składa się z pomidorów, ananasa, jabłek, oliwy z oliwek, miodu, czosnku... Przyprawiony jest zaś w nucie indyjskiej: zawiera bowiem kumin, cynamon, imbir, goździki, szczyptę chilli oraz - co uwielbiam - ziarenka kolendry. Tak jak się spodziewałam - danie było pyszne. Oryginalne, bardzo aromatyczne, nietypowe w smaku... Świetny pomysł na obiad!

Co więcej - tak przygotowany chutney można również zawekować i stosować jako dodatek do wielu innych potraw.Polecam gorąco ;).

 

Przepis na nadzienie pochodzi z książeczki Pomysły na dania z pomidorami z Biblioteki Poradnika Domowego: Bukiet warzyw. Ja zmieniłam jedynie nieco proporcje i sposób przygotowania, podaję po modyfikacjach. Przepis na naleśniki: rodzinny.

 

Składniki (2 porcje):

Naleśniki (ok. 4 sztuki):

  • 150 ml mleka
  • 60 g mąki
  • 1 jajko
  • 1 łyżka oleju + trochę więcej do smażenia
  • szczypta soli

Wszystkie składniki razem zmiksować blenderem na gładką masę, a następnie odstawić ciasto na pół godziny. Patelnię do smażenia naleśników rozgrzać i lekko natłuścić (mój sposób: przed każdym naleśnikiem przejeżdżam po patelni kawałkiem papieru nawilżonym olejem). Nakładać na patelnię porcje masy (ja robię to łyżką wazową), szybko równomiernie rozprowadzać po całej patelni i smażyć naleśniki z dwóch stron. Trzymać w cieple.

Chutney pomidorowo-jabłkowo-ananasowy z indyjską nutą:

  • puszka (400 g) pomidorów w zalewie
  • 4 jabłka (najlepsze twarde i soczyste)
  • 6 plasterków ananasa z puszki
  • 6 łyżek oliwy z oliwek
  • 2 łyżki miodu
  • 4 łyżki soku z cytryny
  • 1/2 szklanki wody
  • po 1/2 łyżeczki: nasion kolendry, kuminu, cynamonu, imbiru
  • 4 goździki
  • 1 duży ząbek czosnku
  • szczypta ostrej papryki chilli
  • sól

Kolendrę, kumin, cynamon, imbir, goździki i chilli wymieszać w miseczce, a następnie rozgnieść dokładnie w moździerzu (należy zrobić to dokładnie, w przeciwnym razie możemy natknąć się w daniu np. na gorzki kawałek goździka). Przyprawy uprażyć krótko na suchej patelni. Następnie przełożyć całość je rondla, wlać oliwę, dodać zmiażdżony ząbek czosnku i całość wymieszać. Jabłka umyć, obrać, zetrzeć na grubych oczkach i dorzucić do rondla. Wymieszać, smażyć razem ok. 3 minuty, a potem dodać pomidory z puszki z sokiem, miód i 1/2 łyżeczki soli. Całość połączyć i dusić na niewielkim ogniu ok. 15 minut. Po tym czasie dodać sok z cytryny, wodę oraz pokrojone w kostkę ananasy. Wymieszać, dusić jeszcze ok. 15 minut – aż do wytworzenia gęstego, aromatycznego sosu. Doprawić do smaku solą. Jeśli naleśniki robimy wcześniej niż nadzienie, należy je przed podaniem podgrzać przez ok. 30 sekund z dwóch stron na suchej patelni, powinny być ciepłe. Gorącym nadzieniem napełniać naleśniki.



Smacznego!!! :)

 

 

Ten wpis bierze udział w akcji:

niedziela, 24 lutego 2013

 

Pamiętam, jak kilka (albo i trochę więcej ;)…) lat temu, w szkole podstawowej, często gościłam u mojej ówczesnej przyjaciółki. Zawsze częstowała mnie czymś dobrym: kolorowymi kanapkami, ciasteczkami lub ciastem domowej roboty, ale jako najlepszy specjał jej mamy pamiętam ciasto marchewkowe. Wtedy jeszcze nie było tak szeroko znane i popularne (?) jak dzisiaj – wiele osób, np. w szkole, nie chciało nawet próbować tego smakołyku, uważając go za „zbyt dziwny”:  „blee, ciasto z marchewki?”. Ja zawsze lubiłam dziwne rzeczy, wypieku spróbowałam więc z ciekawością: i zasmakowało mi baaardzo ;). Później, na dobre kilka lat zapomniałam o cieście marchewkowym – dopóki nie zaczęło pojawiać się wszędzie: na blogach, stronach, w postaci muffinek wśród kucharek-amatorek ;)... A mnie przypomniała się przyjaciółka z podstawówki i jej pyszne marchewkowe ciasto.

Robiłam je już parę razy. Na początku wypróbowałam jeden z przepisów krążących szeroko w sieci, który był kiedyś chyba bohaterem Weekendowej Cukierni. Zrobiłam to ciasto i… wyszedł mi w środku totalny zakalec. Myślałam, że po prostu zrobiłam coś nie tak. Później jednak, przeglądając blogi, na których pojawiało się ciasto z tego właśnie przepisu, zauważyłam, że… praktycznie większość z nich ma taką właśnie gliniastą, zakalcowatą strukturę. Tego przepisu więc nie polecam. Na szczęście niedługo po tym trafiłam na genialny przepis Dorotuś, udoskonaloną recepturę na marchewkowe ciasto. I to był strzał w dziesiątkę. Wilgotne, mięsiste, ale jednocześnie puszyste – i bez śladu zakalca czy „gliniastości”. Z dużą ilością bakalii – dodałam swoje ulubione. Ten przepis naprawdę polecam.

A więc dziś prezentuję ciasto marchewkowe idealne – z orzechami włoskimi, migdałami, rodzynkami, ananasami i dużą ilością korzennych przypraw – z przepysznym waniliowym kremem z kremowego serka, słono-słodkim, tak jak lubię... Polecam gorąco!

 

Przepis pochodzi z Moich Wypieków (klik), ja jednak część orzechów zastąpiłam migdałami, dodałam cukier waniliowy, ponadto zamiast części ananasów dodałam rodzynki. Do kremu dałam stosunkowo więcej masła – i zrobiłam go nieco więcej. Podaję po zmianach.

 

Składniki (tortownica 20 cm):

  • 2/3 szklanki mąki pszennej
  • 1/2 szklanki drobnego cukru
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1/4 łyżeczki zmielonych goździków
  • 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 1/4 łyżeczki ziela angielskiego
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 1/3 szklanki oleju
  • 2 jajka, roztrzepane
  • 1/2 szklanki posiekanych orzechów włoskich
  • 1/2 szklanki posiekanych migdałów bez skórek
  • 1/4 szklanki posiekanych, odsączonych ananasów
  • 1/4 szklanki rodzynek
  • 1 szklanka startej na średnich oczkach marchewki, odsączonej

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

W jednym naczyniu wymieszać składniki suche: mąkę, cukry, sól, proszek, sodę, przyprawy.

W drugim naczyniu roztrzepać jajka z olejem.

Połączyć zawartość obu naczyń, dodać marchewkę, bakalie i ananasy, wymieszać łyżką.

Formę o średnicy 20 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Do formy wyłożyć ciasto, wyrównać. Piec w temperaturze 175ºC przez ok. 45 minut, do tzw. suchego patyczka. Wystudzić w formie, następnie wyjąć i wystudzić na kratce. Przekroić na dwa równe blaty.

Waniliowy krem serowy:

  • 300 g serka kremowego (np. Twój Smak, Philadelphia)
  • 100 g miękkiego masła
  • 1,5 szklanki przesianego cukru pudru
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • cynamon

Wszystkie składniki muszą mieć temp. pokojową.

Masło utrzeć z cukrem pudrem na puch. Następnie po łyżce dodawać serek, cały czas miksując. Dodać wanilię, zmiksować. Gotowym kremem przełożyć wystudzone ciasto, pokrywając również wierzch. Posypać ozdobnie cynamonem.

 

Smacznego!!! :))

 

 

Ten wpis bierze udział w akcji:

wtorek, 07 sierpnia 2012

 

A dzisiaj po raz drugi - bo przepisy na dysku GONIĄ niemiłosiernie...

Tym razem przepyszna sałatka mojej Mamy - z kurczakiem i ananasem, bywalczyni stołu na wielu imprezach i uroczystościach. Jej smak kojarzy mi się z dzieciństwem - zawsze ją uwielbiałam. Tak jak ubóstwiam wręcz połączenie mięsa z owocami. Do tego kukurydza, ryż, przyprawy, świeży koperek, no i oczywiście zawiesisty majonez - czego chcieć więcej? ;) Polecam!

Przepis rodzinny.

 

Składniki:

  • 300 g białego ryżu
  • 0,5 kg filetów z piersi z kurczaka
  • 1/2 kostki rosołowej
  • puszka ananasa
  • puszka kukurydzy
  • 1/2-3/4 słoika majonezu
  • pęczek koperku
  • sól, pieprz

Ryż ugotować w osolonej wodzie, aby był dość miękki, odsączyć. Piersi z kurczaka ugotować w wodzie z dodatkiem kostki rosołowej. Następnie pokroić w kostkę. Ananasa odsączyć z zalewy i również pokroić w kostkę.

Do miski wsypać ryż oraz pokrojonego kurczaka, a następnie dodać odsączoną z zalewy kukurydzę oraz ananasa. Koperek posiekać (zostawiając trochę do dekoracji) i również dodać do sałatki. Dorzucić majonez, wymieszać składniki i doprawić solą i pieprzem. Następnie wymieszaną sałatkę przełożyć do miski, w której będziemy ją podawać i udekorować koperkiem.

 

Smacznego :))

 

czwartek, 09 lutego 2012

 

Jak pisałam ostatnio, kurczak w krakersowej panierce był tylko częścią poniedziałkowego obiadu. Mojego pierwszego składającego się z trzech "części". Dzisiaj, jak nietrudno zgadnąć, prezentuję właśnie dany posiłek całościowo :).

A więc, był wspomniany wcześniej kurczak w krakersach, do tego pyszne frytki z piekarnika (przepis podaję z Kwestii Smaku), a także nie do końca tradycyjny ratatouille. Wykorzystałam w nim bowiem nieco inne warzywa niż jest w oryginale, ale sama istota "gulaszu warzywnego" pozostała.  Użyłam dużo papryki, nie dodałam bakłażana, zamiast cukinii wkroiłam ogórka, a smak wzbogaciłam ananasem. No i wyszło naprawdę pysznie.

Trochę się spieszę, więc... co tu więcej pisać. Może tyle, że nie będzie mnie na blogu przez pewien nieokreślony czas, ale nie będę tutaj za wiele dodawać. Po prostu, prezentuję rzeczony obiadek - pyszny, zdrowy, nowoczesny, lecz domowy ;).

 

Kurczak w krakersowej panierce:

Składniki oraz przepis znajdziecie tutaj (klik,klik).

 

Frytki z piekarnika

Składniki:

  • 400 g ziemniaków, umytych i obranych
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 2 łyżeczki oregano
  • 3 łyżeczki przyprawy do ziemniaczków
  • sól, pieprz

Obrane i umyte ziemniaki pokroić w niezbyt grube słupki. Włożyć do miski, dolać do nich oliwę, dosypać oregano oraz przyprawę do ziemniaków. Doprawić solą i pieprzem, a następnie wszystko dokładnie wymieszać. Rozłożyć równomiernie na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i piec w 200 stopniach przez ok. 25 minut (do zrumienienia się frytek).

 

Dipy do kurczaka i frytek:

Składniki i przepis na błyskawiczne dipy tutaj (klik,klik).

 

Ratatouille (a`la Nashelly:))

Składniki:

  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 1/2 cebuli
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 czerwone papryki
  • 1 pomidor
  • 1 ogórek
  • 3 plastry ananasa
  • spora dawka oregano
  • sól, pieprz, sos sojowy

Cebulę pokroić w kosteczkę, czosnek przecisnąć przez praskę. Podsmażyć przez 2 minuty na 1 łyżce oliwy. Paprykę i ananasa pokroić w kostkę, dorzucić na patelnię. Smażyć około 3 minut. Ogórka (nieobranego) pokroić w kostkę. Potem dolać resztę oliwy i wrzucić na nią ogórka, przesmażyć kolejne 4 minuty, zamieszać. Pomidora pokroić w kostkę, dodać do warzyw na patelnię i wymieszać. Dusić przez 4-5 minut. Po tym czasie można dolać nieco wody i niewielką ilość sosu sojowego, wszystko wymieszać i dusić jeszcze chwilę. Następnie doprawić solą, pieprzem oraz oregano. Wymieszać, dusić przez moment. Danie gotowe!

 

Obiad:

Na talerzach rozłożyć pokrojonego kurczaka w krakersach, do tego porcję frytek oraz ratatouille. Podawać z ulubionymi dipami. Mniam :)

 

Smacznego!

 

A tak wyglądał nasz obiad w pełnej krasie :):

...oraz pyszne fryteczki, prosto z blachy:

sobota, 04 lutego 2012

 

Dzisiaj miałam zamiar opublikować niewielki przepisik, ot, nic specjalnego, jedno z moich codziennych śniadań. Ale stwierdziłam, że w zamian dam coś innego. Również śniadanie, również przepis szybki, ciepły i pożywny, ale przy tym danie naprawdę pyszne... kolorowe i cieszące oko!

A więc – przekąska idealna: my morning quesadillas! Po hawajsku, czyli ciepła tortilla z błyskawicznym sosem pomidorowym, szyneczką, ananasem, kukurydzą, mozzarellą i duużą ilością oregano. Dobre jako poranne źródło energii, przekąska w pracy czy w szkole lub też przyjemne zakończenie dnia. Polecam :)

 

Składniki (na 1 dużą lub 2 mniejsze porcje) :

  • 1 tortilla pszenna
  • 2 łyżeczki koncentratu pomidorowego
  • 1 łyżka ketchupu
  • 2-3 plastry chudej wędliny, pokrojonej drobno
  • 1-1,5 plastra ananasa, pokrojonego w kawałki
  • 2 łyżeczki kukurydzy z puszki
  • 40 g mozzarelli, porwanej
  • oregano
  • rukola do podania

Koncentrat i ketchup wymieszać, tortillę przekroić na pół. Na suchej patelni umieścić połowę placka i posmarować sosem pomidorowym. Na to układać kolejno: połowę startej mozzarelli, szynkę, ananasa. Posypać równomiernie kukurydzą oraz oregano (nie żałować przyprawy :)), a następnie resztą sera. Danie przykryć drugą połową tortilli i lekko docisnąć.

Smażyć przez około minutę na średnim ogniu, aby placek się ogrzał, a ser lekko stopił. Następnie podważyć szeroką łopatką i przewrócić na drugą stronę  (wymaga to pewnej wprawy, ale skoro nawet mi się udało, to jest to wykonalne :D). Podgrzewać niedługo, ale do czasu, aż placki będą lekko chrupkie, ser się stopi, a potrawa będzie ciepła. Następnie pokroić w trójkąty i podawać z rukolą oraz ulubioną herbatą :). Danie można również przyrządzić w zgrzewarce albo na patelni grillowej.

 

Smacznego!!

 

 
1 , 2