Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Odszukaj.com - przepisy kulinarne Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi

Wpisy z tagiem: krakersy/chipsy

czwartek, 15 sierpnia 2013

 

U mnie w domu nigdy nie jadało się "schabowych". To znaczy - owszem, często mówiło się tak na pewne danie obiadowe, ale pod tą mylącą nazwą zawsze tkwiły u nas panierowane piersi z kurczaka. Bo można je krócej smażyć, a mięso jest miękkie i soczyste.

Ja sama robiłam już panierowane piersi z kurczaka na kilka sposobów. Były klasyczne, w bułce tartej i ziarnach, były również panierowane w pokruszonych krakersach, a nawet w słodkich sezamkach.

Dzisiejszy pomysł również należy do bardzo ciekawych, piersi kurczęce zapanierowałam bowiem... w pokruszonych chipsach! I wyszły pyszne, naprawdę. Nie za słone, a jednocześnie fajnie doprawione za sprawą ziemniaczanej przekąski. Niewysuszone, dzięki olejowi pochodzącemu z chipsów... Naprawdę godna polecana odmiana!

I choć swoje kurczaki podałam z prostym dipem ketchupowo-majonezowym, to wpadłam później na genialny pomysł: że idealnie wręcz smakowałyby z prawdziwym, domowym ketchupem. A niedawno sama ketchup taki robiłam - ponieważ jestem wielką fanką ketchupów w ogóle. Wyszedł po prostu zjawiskowy! Z dojrzałych, mięsistych pomidorów, z dodatkiem warzyw oraz jabłka, no i przede wszystkim z wieloma aromatycznymi przyprawami: bazylią, oregano, czosnkiem, papryką... No naprawdę, byłam z siebie dumna. A więc polecam wszystko gorąco i zapraszam!

 

 

Piersi z kurczaka w panierce z chipsów

Przepis autorski.

Składniki (2 porcje):

  • 1 duża pojedyncza pierś z kurczaka
  • 1 jajko + 2 łyżki mleka
  • 2 paczki małych chipsów paprykowych, np. Lay`s
  • 1 czubata łyżka bułki tartej
  • sól, pieprz
  • olej

Kurczaka umyć, osuszyć, oczyścić. Podzielić na mniejsze kawałki i rozbić je na cieńsze kotlety. Oprószyć lekko solą i pieprzem. Do głębokiego talerza wbić jajko, rozbełtać dokładnie z mlekiem. Chipsy rozdrobnić tłuczkiem na proszek i wymieszać z bułką tartą.

Kawałki kurczaka panierować kolejno w jajku oraz porządnie w rozdrobnionych chipsach.

Na patelni rozgrzać dobrze olej. Smażyć kurczaki po kilka minut z każdej strony na średnim ogniu, częściowo pod przykryciem, tak, aby panierka się zrumieniła, a kurczak nie pozostał surowy w środku. Odsączyć delikatnie ręcznikiem papierowym z nadmiaru tłuszczu.

Podawać w towarzystwie ulubionego sosu lub dipu – moje propozycje tutaj, klik, albo też domowego ketchupu - przepis poniżej.

 

 

Domowy ketchup z warzywami, jabłkiem, bazylią, oregano, czosnkiem i papryką wędzoną

Przepis autorski.

Składniki (2 średnie słoiczki):

  • 1 kg pomidorów, podłużnych i mięsistych
  • 1 mała cebula
  • 1 łyżka oleju
  • 1 mała marchewka
  • po kawałku selera i pora
  • 1 małe jabłko
  • 5 łyżek koncentratu pomidorowego
  • woda
  • sól
  • 4-6 łyżek cukru
  • 4-5 łyżek octu jabłkowego
  • 2 łyżki octu balsamicznego
  • 1 łyżka bazylii
  • 1 łyżka oregano
  • 1 łyżeczka wędzonej papryki
  • 1/2 łyżeczki cynamonu i imbiru
  • 1 łyżka suszonego czosnku, mielonego
  • 1 płaska łyżeczka skrobi ziemniaczanej

Cebulę obrać, posiekać, zeszklić na oleju. Pomidory sparzyć, obrać ze skórki i pokroić. Warzywa oraz jabłko obrać, pokroić w kawałki i umieścić w garnku razem z pomidorami i cebulą. Zalać małą ilością osolonej wody, przykryć i dusić ok. 30 minut do całkowitej miękkości. Po tym czasie rozgnieść blenderem na gładką papkę i dokładnie przetrzeć przez drobne sito, aby pozbyć się pestek itp. Następnie umieścić z powrotem w garnku, dodać koncentrat i gotować na niedużym ogniu, aż całość zgęstnieje. Dodać ocet, cukier do smaku i gotować dalej do zgęstnienia. Następnie doprawić solą. Dodać resztę przypraw, w razie potrzeby doprawić solą, cukrem bądź octem. Skrobię rozrobić w minimalnej ilości wody, dodać do ketchupu i gotować jeszcze chwilę, mieszając, do zgęstnienia. Ketchup przekładać do wyparzonych słoiczków, można dodatkowo go zapasteryzować.

 

Smacznego!!! *__*

 

 

Ten wpis bierze udział w akcji:

czwartek, 09 lutego 2012

 

Jak pisałam ostatnio, kurczak w krakersowej panierce był tylko częścią poniedziałkowego obiadu. Mojego pierwszego składającego się z trzech "części". Dzisiaj, jak nietrudno zgadnąć, prezentuję właśnie dany posiłek całościowo :).

A więc, był wspomniany wcześniej kurczak w krakersach, do tego pyszne frytki z piekarnika (przepis podaję z Kwestii Smaku), a także nie do końca tradycyjny ratatouille. Wykorzystałam w nim bowiem nieco inne warzywa niż jest w oryginale, ale sama istota "gulaszu warzywnego" pozostała.  Użyłam dużo papryki, nie dodałam bakłażana, zamiast cukinii wkroiłam ogórka, a smak wzbogaciłam ananasem. No i wyszło naprawdę pysznie.

Trochę się spieszę, więc... co tu więcej pisać. Może tyle, że nie będzie mnie na blogu przez pewien nieokreślony czas, ale nie będę tutaj za wiele dodawać. Po prostu, prezentuję rzeczony obiadek - pyszny, zdrowy, nowoczesny, lecz domowy ;).

 

Kurczak w krakersowej panierce:

Składniki oraz przepis znajdziecie tutaj (klik,klik).

 

Frytki z piekarnika

Składniki:

  • 400 g ziemniaków, umytych i obranych
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 2 łyżeczki oregano
  • 3 łyżeczki przyprawy do ziemniaczków
  • sól, pieprz

Obrane i umyte ziemniaki pokroić w niezbyt grube słupki. Włożyć do miski, dolać do nich oliwę, dosypać oregano oraz przyprawę do ziemniaków. Doprawić solą i pieprzem, a następnie wszystko dokładnie wymieszać. Rozłożyć równomiernie na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i piec w 200 stopniach przez ok. 25 minut (do zrumienienia się frytek).

 

Dipy do kurczaka i frytek:

Składniki i przepis na błyskawiczne dipy tutaj (klik,klik).

 

Ratatouille (a`la Nashelly:))

Składniki:

  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 1/2 cebuli
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 czerwone papryki
  • 1 pomidor
  • 1 ogórek
  • 3 plastry ananasa
  • spora dawka oregano
  • sól, pieprz, sos sojowy

Cebulę pokroić w kosteczkę, czosnek przecisnąć przez praskę. Podsmażyć przez 2 minuty na 1 łyżce oliwy. Paprykę i ananasa pokroić w kostkę, dorzucić na patelnię. Smażyć około 3 minut. Ogórka (nieobranego) pokroić w kostkę. Potem dolać resztę oliwy i wrzucić na nią ogórka, przesmażyć kolejne 4 minuty, zamieszać. Pomidora pokroić w kostkę, dodać do warzyw na patelnię i wymieszać. Dusić przez 4-5 minut. Po tym czasie można dolać nieco wody i niewielką ilość sosu sojowego, wszystko wymieszać i dusić jeszcze chwilę. Następnie doprawić solą, pieprzem oraz oregano. Wymieszać, dusić przez moment. Danie gotowe!

 

Obiad:

Na talerzach rozłożyć pokrojonego kurczaka w krakersach, do tego porcję frytek oraz ratatouille. Podawać z ulubionymi dipami. Mniam :)

 

Smacznego!

 

A tak wyglądał nasz obiad w pełnej krasie :):

...oraz pyszne fryteczki, prosto z blachy:

wtorek, 07 lutego 2012

 

Za oknem potworny mróz. Coraz więcej do zrobienia, w każdym tej frazy znaczeniu. Siedzę pod kocem z kubkiem nareszcie prawdziwej, gorzkiej zielonej herbaty, może nawet ciut zbyt gorzkiej, ale to chyba nawet pasuje. A wczoraj znów wykrzesałam z siebie trochę energii, żeby przygotować smaczny obiad. Pierwszy raz chyba był to posiłek „tradycyjny”, bo „trójpozycjowy” :). Ale dania w nim takie tradycyjne nie do końca, raczej kuchnia fusion.

Ale dziś nie opublikuję wczorajszego obiadku w pełnej krasie, zaprezentuję jedynie jego część, bo warto umieścić ją w osobnym poście.

Piersi z kurczaka w panierce z krakersów, popularny przepis Nigelli Lawson. Do tego szybkie dipy: ketchupowy i czosnkowy – i część mięsna obiadu gotowa :). Napisałam jednak, że danie warte jest osobnego posta. Tutaj jednak Was zaskoczę – nie miałam na myśli jakichś specjalnych walorów smakowych. Szczerze mówiąc - nawet się zawiodłam. Wszystkie blogi, na których widziałam dane nuggetsy, zachwalały je jako ciekawe, soczyste i dobrze doprawione – a, jak na mój gust, właśnie „smaku” nie miały one wcale za wiele. Posłuchałam się rad bloggerów, żeby za nadto nie doprawiać mięsa, gdyż pyszny smak zapewniają mu już krakersy. Niestety, okazało się inaczej – kotlety wyszły mało wyraziste.

Nie, danie nie jest złe, absolutnie! Po prostu spodziewałam się czegoś więcej. Może po prostu bloggerzy publikujący ten przepis zwykli jadać po prostu kotlety w „jaju i bule”, bez szczególnych przypraw, dlatego też dodatek krakersów okazywał się być taką niespodzianką? Nie wiem. W moim domu natomiast nawet panierowane filety były zawsze dobrze doprawione, mmm ;). No, ale o tym może innym razem, teraz publikuję przepis. Tylko do mocniejszego przyprawienia! Podaję po zmianach!

Uwaga, edit: z powodu, że nie byłam z efektów dania do końca zadowolona, zmieniłam dość sporo składniki i proporcje, tak, aby dla mnie stało się idealne. Podaję po modyfikacjach!

 

Składniki:

  • 450 g piersi z kurczaka
  • 100 g słonych krakersów (dobre będą również te "niecodzienne" - np. paprykowe TUC!)
  • 1 mały jogurt naturalny
  • sól, pieprz, przyprawa do kurczaka, słodka papryka
  • olej

Kurczaka umyć, osuszyć, rozbić na średnie płaty. Pokroić w kotlety dowolnej wielkości i włożyć do miski. Do tego wlać jogurt naturalny, doprawić papryką, solą, pieprzem, przyprawą do kurczaka. Odstawić na ok. godzinę do „przeniknięcia się” smaków.

Krakersy wsadzić do woreczka i zmiażdżyć wałkiem lub tłuczkiem do mięsa.

Uwaga: Nigella poleca piec kurczaka, nie smażyć, lecz ja zdecydowanie odradzam tę opcję! Mięso wychodzi wtedy suche i nieciekawe. A więc:

Na patelni rozgrzewać olej i smażyć partiami kurczaka, aby był rumiany i chrupiący. Podawać z dipami.

 

Dip ketchupowy:

  • 3 łyżki ketchupu
  • 1 łyżka majonezu
  • sól, pieprz

Wszystkie składniki wymieszać, doprawić do smaku.

 

Dip czosnkowy:

  • 2 łyżki majonezu
  • 1 łyżka jogurtu
  • 1 łyżeczka czosnku granulowanego
  • sól, cukier

Jogurt i majonez wymieszać, doprawić.

 

Smacznego! :)

 

sobota, 21 stycznia 2012

 

Kultowy angielski "comfort food" :). Jak często się mówi - nie ma nic przyjemniejszego i bardziej uspokajającego zszargane nerwy niż micha ciepłego makaronu z kremowym sosem serowym, zapieczonego z chrupkim wierzchem. W Polsce nie ma takiej tradycji, ale na Wyspach czy też w Stanach istnieją setki przepisów na macaroni and cheese - w wersji kremowej i chrupiącej, łagodnej i ostrej, z dodatkami lub bez... Danie to króluje wśród "pocieszaczy" na równi chyba z puree ziemniaczanym i wypiekami czekoladowymi.

Od dawna wiedziałam, że muszę spróbować tego dania - jednocześnie tak infantylnego jak cieszącego serce i kubki smakowe :). Moja wersja nie jest bardzo kremowa i mdła. Chciałam, aby smak był wyczuwalny, a wierzch chrupiący. Użyłam więc dojrzewającego, wyrazistego sera Radamer pół na pół ze słodkawym Ementalerem, danie przyprawiłam sosem sojowym, słodką papryką i tymiankiem, a posypałam sproszkowanymi krakersami :>. Wyszło... pysznie! Nie dziwię się, że Mac n’ Cheese poprawia Brytyjczykom humor. Smak dania był mocno serowy, wyrazisty (ze względu na użyte gatunki), ale też cudnie kremowy... A żeby jeszcze bardziej umilić sobie posiłek, nałożyłam makaron do miseczki idealnie komponującej się z infantylnością dania :D.

Przepis własny.

 

Składniki (na ok. 3 porcje):

  • 200 g makaronu
  • 2 łyżki masła
  • 2 łyżki mąki
  • 2 szklanki pełnotłustego mleka
  • 100 g sera łagodnego (np. gouda, edam...), startego
  • 100 g sera dojrzewającego (np. radamer, parmezan, grana padano...), startego
  • lub 200 g mieszanki ulubionych tartych serów
  • 1 płaska łyżeczka słodkiej papryki
  • 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • sól, pieprz
  • 5 krakersów (np. Lajkonik)

Makaron ugotować al dente w osolonej wodzie.

W rondlu roztopić masło, dodać mąkę. Szybko i stale mieszać, aż składniki się połączą. Wtedy stopniowo dolewać mleko, cały czas mieszając. Gotować na niewielkim ogniu do zgęstnienia sosu, mieszając. Musi być gładki i kremowy. Doprawić do smaku, a następnie wrzucić starte sery - zostawiając ok. łyżkę do posypania. Podgrzewać, mieszając, do czasu, aż ser się rozpuści.

Następnie powstały sos dobrze wymieszać z makaronem. Przełożyć do naczynia żaroodpornego wysmarowanego tłuszczem i posypać resztą sera oraz pokruszonymi krakersami. Piec ok. 15-20 minut w temp. 190 stopni. Przełożyć do miseczek i... wszystkie smutki znikają ;)

 

Smacznego "pocieszacza"! :)

 

czwartek, 22 grudnia 2011

 

 

Już drugi wpis dzisiaj, robiony w biegu - między ciastem czekoladowo-owocowo-bakaliowym a biszkoptem do tortu (za który zaraz się zabiorę i już się stresuję, czy wyjdzie!). Ferwor przygotowań, nie ma czasu na dłuższe wywody... Tym razem więc prezentuję moje drugie ciasto - tym razem na wigilię szkolną. Ośnieżone, słodkie, słony smak co prawda niezbyt wyczuwalny, ale żeby ładnie się rymowało, tak właśnie je nazwałam ;). A tak naprawdę ciasto to nic innego niż rafaello na słonych krakersach. Pyszne, podzielne, bez pieczenia; kremowe, kaloryczne i uwielbiane wśród znajomych :D. A z wierzchu śnieżek w postaci wiórków kokosowych i cukru pudru. Bazowałam na przepisie z Mniamuśne, jednak dodałam dużo własnych modyfikacji.

Oprócz mojego ciasta na spotkaniu było wiele innych pyszności, np. cudowny, wilgotny sernik z morelami, sałatka z pędami bambusa, koreczki łososiowe albo sałatka śledziowa... Będę musiała po Świętach, na spokojnie uzbierać przepisy. Ale się najadłam. A przecież największa uczta dopiero się zacznie, och! :). Ale dobrze, już kończę i podaję przepis.

Składniki :

  • 500 ml mleka
  • 250 g masła
  • 3/4-1 szklanki cukru
  • 1 niesłodzony budyń waniliowy
  • 2 płaskie łyżki mąki pszennej
  • 2 żółtka
  • 1 op. słonych krakersów (175 g)
  • 1 szklanka wiórków kokosowych + kilka łyżek na posypkę
  • 2 łyżki cukru pudru
  • trochę mleka


Sposób wykonania:
Odlać szklankę mleka i rozrobić w niej budynie, resztę mleka zagotować z cukrem. Gdy się zagotuje, zrobić budyń, dodać mąkę i dobrze go wystudzić.

Masło ukręcić z żółtkiem, następnie dodawać budyń, wciąż miksując. Wsypać wiórki, dobrze zmiksować.

Na dnie blachy rozłożyć warstwę krakersów, skropić je mlekiem. Na krakersach rozłożyć 1/3 masy, następnie warstwę krakersów, znów 1/3 masy, warstwę krakersów i resztę masy. Wierzch ciasta posypać wiórkami kokosowymi i 2 łyżkami cukru pudru.

Gotowe ciasto wstawić do lodówki na kilka godzin (a najlepiej na całą noc, wtedy krakersy odpowiednio zmiękną).

 

Smacznego i powodzenia w dalszych, świątecznych przygotowaniach!