Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Odszukaj.com - przepisy kulinarne Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi

Wpisy z tagiem: marcepan

poniedziałek, 21 grudnia 2015

 

Zapraszam na marcepanowe ciasteczka z pysznym, kakaowym kremem. Przepis na ciasteczka wzięłam ze strony Magazynu Kuchnia i po raz kolejny się zawiodłam, przepisy na tej witrynie i w gazecie są beznadziejne i niedopracowane, jakby ktoś ad hoc je sobie napisał i nawet nie wypróbował. W notce postaram się dać wskazówki, jak zrobić te ciastka mimo wszystko. Zapraszam!

 

Ciastka marcepanowe z kremem kakaowym

Przepis na ciastka stąd, jednak bardzo go musiałam zmienić – przepisy z Magazynu Kuchnia często naprawdę beznadziejne. Krem – własny.

Składniki (ok. 10 podwójnych ciastek):

  • 200 g masy marcepanowej
  • 200 g cukru pudru
  • 35 g białka

Składniki wyrobić, a następnie podgrzewać w kąpieli wodnej, mieszając, do uzyskania gładkiej masy. Ostudzić, schłodzić. Ze schłodzonej masy formować małe kulki (ok. 20, ważne, żeby była parzysta liczba). Rozkładać je na papierze do pieczenia. Piec w 180 stopniach kilka minut do lekkiego (!) zrumienienia. Uwaga: ciastka mogą się całkowicie rozlać na blasze. Należy wtedy po wyjęciu z piekarnika, gdy lekko przestygną, ale wciąż będą mocno ciepłe, formować kształty w palcach. Można również zostawić płaskie ciastka, jak kto woli. Wystudzić, schłodzić. Zdjąć z papieru.

Krem:

  • 50 g masła, miękkiego
  • 25 g cukru pudru
  • 2 łyżeczki kakao
  • 1 łyżka mleka, w temp. pokojowej

Wszystko rozetrzeć na gładki krem. Przekładać kremem ciastka.

 

Smacznego!

 

środa, 14 maja 2014

 

Dziś prezentuję pyszne, proste maślane ciasto ucierane - bo prostotę również trzeba umieć doceniać. Dodałam do niego marcepan, a na cieście ułożyłam pokrojony rabarbar. Pyszne, szybkie... Polecam!

 

Ciasto marcepanowe z rabarbarem

Przepis stąd, ja jednak dodałam nieco więcej marcepanu i użyłam rabarbaru.

Składniki (keksówka):

  • 150 g marcepanu
  • 125 g masła, miękkiego
  • 120 g cukru + 2 łyżki
  • kilka kropel ekstraktu migdałowego
  • szczypta soli
  • 2 jajka
  • 160 g mąki
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • ok. 400 g rabarbaru
  • cukier puder

Wszystkie składniki muszą być w temperaturze pokojowej.

Masło utrzeć na puch z cukrem, solą i ekstraktem, a następnie po kolei dodawać jajka, wciąż miksując. Następnie dodać pokrojony drobno marcepan, zmiksować. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i przesiać do masy. Zmiksować. Rabarbar oczyścić, oskrobać i pokroić w kawałki. Wymieszać z 2 łyżkami cukru i ułożyć na cieście. Ciasto piec w 180 stopniach przez ok. 45-60 minut (zależy od głębokości formy), do suchego patyczka. Gdyby zbyt mocno rumieniło się z góry, przykryć folią aluminiową. Ciasto przestudzić i posypać cukrem pudrem.

 

Smacznego! :)



 

Ten wpis bierze udział w akcji:

piątek, 28 grudnia 2012

 

No i masz. Miałam zacząć publikację wigilijno-świątecznych specjałów od tych mniejszych dań, dodatków - później zaś przechodząc do tych pozycji, z których jestem dumna najbardziej. Ale nie wytrzymałam. Zresztą, nie chcę publikować najważniejszych dla mnie dań wtedy, gdy już poświąteczna gorączka ucichnie i nikt nie będzie miał ochoty ich oglądać.

Więc dziś mam przyjemność zaprezentować Wam tę oto tartę. Na początku miałam zamiar upiec tradycyjną, drożdżową struclę z makiem. Okazało się jednak, że struclę chciała upiec Ciocia, nie było więc sensu wykonywać dwóch praktycznie takich samych ciast. Mogę jednak powiedzieć, że wyszło mi to na bardzo, bardzo dobre! :) Wiedziałam bowiem, że chcę zrobić coś z makiem - coś z jednej strony tradycyjnego, bezsprzecznie kojarzącego się ze Świętami. Z drugiej strony zaś, już dawno przestało mnie bawić "odwzorowywanie" przepisów. Pamiętam, jak w zeszłym roku piekłam wigilijne ciasto Nigelli i chałwowy tort. Nie odmierzałam oczywiście proporcji dokładnie co do jednego rodzynka, haha :). Ale ścisłą inspirację stanowiły dla mnie konkretne przepisy.

Teraz było, i jest już, zupełnie inaczej. Lubię wymyślać coś SAMA. Łączyć smaki, receptury, wspomnienia i dodatki... Tak, aby powstało coś, co dokładnie wymarzyłam sobie w głowie. Myślałam więc i myślałam, aż w końcu wykrystalizowały mi się pomysły na świąteczny tort i tartę - IDEALNE.

Dzisiaj - tarta. Kruche, maślane ciasto, na nim warstwa słodko-gorzkiej, aromatycznej pomarańczowej konfitury dla przełamania słodyczy. Później - warstwa marcepanowa. Nie chciałam, aby dominowała, lecz jedynie nadała wypiekowi charakterystycznego aromatu. I wreszcie meritum: domowa masa makowa z dużą ilością moich ulubionych bakalii: wilgotna, słodka. Pyszna. Na koniec jeszcze tylko marcepanowe gwiazdki, które ładnie się zrumieniły dzięki temu, że posmarowałam je żółtkiem.

Powiem nieskromnie: w tym roku jestem ze swoich świątecznych wypieków naprawdę zadowolona. Starałam się bardzo. Nie wyszedł mi więc żaden zakalec, wszystko dopracowałam do najdrobniejszego elementu. Ale najważniejsza pozostaje inna rzecz: że receptury stworzyłam zupełnie sama. Polecam więc gorąco!

Przepis autorski.

 

Kruchy spód maślany słodki z całym jajkiem (forma prostokątna ok. 25x40):

  • 270 g mąki
  • 150 g masła
  • 1 jajko
  • 120 g cukru pudru

W misce umieścić mąkę, cukier puder i posiekane na kawałki masło. Następnie siekać nożem do powstania "kruszonki". Wbić jajko i zagnieść gładką kulę ciasta. Schłodzić przez kilkanaście minut w lodówce. Potem ciasto rozwałkować i wylepić nim natłuszczoną i wysypaną bułką tartą formę. Ponakłuwać widelcem. Podpiekać przez ok. 15 minut w 180 stopniach, z obciążeniem z fasolek lub ryżu itp.

Warstwa pomarańczowo-marcepanowa:

  • 3 pełne łyżki konfitury pomarańczowej (słodko-gorzkiej, ze skórką pomarańczy)
  • 170 g masy marcepanowej (kupnej lub domowej, z tego przepisu)
  • 70 g miękkiego masła
  • 3 czubate łyżki cukru pudru

Podpieczony spód wyjąć z piekarnika, zdjąć obciążenie, rozsmarować na cieście cienką warstwę konfitury pomarańczowej. Masę marcepanową zagnieść z masłem i cukrem pudrem. Rozwałkować i rozprowadzić na konfiturze (nie będzie to jednolity płat marcepanu, masa powinna pomieszać się z konfiturą i stworzyć niezbyt równą warstwę na cieście). Piec w 180 stopniach przez kolejne 20 minut. Wyjąć z piekarnika.

Masa makowa:

  • 250 g maku
  • 2 szklanki mleka + 2 szklanki wody
  • 50 g masła
  • 160 ml miodu
  • 2 łyżki spirytusu
  • 1 szklanka posiekanych orzechów (u mnie głównie włoskie i migdały, ale też laskowe i nerkowce)
  • 1 szklanka wymieszanych: rodzynek, suszonych żurawin, kandyzowanej skórki pomarańczowej (lub innych ulubionych bakalii)
  • 2 jajka

Ponadto:

  • 30 g masy marcepanowej + 2 łyżki cukru pudru
  • 1 małe żółtko
  • srebrne kuleczki

Rodzynki i żurawiny umieścić w miseczce, zalać spirytusem wymieszanym z 2 łyżkami wody. Odstawić.

Mak umieścić w garnku, wlać wodę z mlekiem w proporcjach 1:1. Gotować przez ok. 35 minut. Następnie osączyć dokładnie na ściereczce i zostawić do całkowitego wystudzenia. Potem zmielić trzykrotnie w maszynce i wymieszać z orzechami, migdałami, skórką oraz bakaliami wraz z wodą ze spirytusem.

W rondelku rozpuścić masło z miodem, podgrzewać aż do połączenia składników. Następnie wymieszać z masą makową. Zostawić do wystudzenia.

Po tym czasie jajka ubić mikserem i wymieszać dokładnie z masą. Masę makową wyłożyć równomiernie na podpieczonym cieście.

Resztę masy marcepanowej wymieszać z cukrem pudrem. Rozwałkowywać i wycinać z niej gwiazdki. Rozkładać je na masie makowej i smarować żółtkiem. Piec przez ok. 30 minut. Gotowe ciasto ozdobić srebrnymi kuleczkami. Pychota!

 

Smacznego!!! *_*

 

 

Ten wpis bierze udział w akcji:

piątek, 14 grudnia 2012

 

W zeszłym poście pisałam o marcepanie i domowej masie marcepanowej (klik). Pisałam też o tym, jak moja Mama kocha ten specjał i jak często zwykła kupować do domu tzw. Marzipan Kartoffeln. Też bardzo przepadam za marcepanem, zawsze więc również z przyjemnością raczyłam się "kartofelkami". Wtedy - nawet przez myśl by mi nie przeszło, że przygotowanie ich w domu praktycznie od zera jest tak proste i efektowne! :). Tak, bo czasem to, co najprostsze, jest szczególnie pyszne :). A to tylko dwa składniki - marcepan i kakao. Malutkie kuleczki obtoczone w gorzkim, czekoladowym pyle, który przekształca migdałowy wyrób w trufelki na kształt miniziemniaczków :). Teraz, oczywiście, z łatwością odtworzyłam jakże prosty skład tych smakołyków. Ale nie mogę dziwić się temu, że dla większości ludzi nie jest to tak oczywiste - sama przecież, zanim nie zainteresowałam się kulinariami, nie wiedziałam wielu rzeczy, które teraz są dla mnie wręcz elementarne. Podaję więc ten prosty i pyszny przepis, mając nadzieję, że ktoś będzie miał z niego użytek ;) Polecam!

Przepis spotykany na wielu blogach, podaję według własnych proporcji.

 

Składniki (na ok. 20 "kartofelków"):

  • 200 g masy marcepanowej / marcepanu (z tego przepisu, może być też kupna)
  • 4 łyżki kakao

Masę marcepanową ogrzać w dłoniach. Odrywać z niej niewielkie kawałki, a następnie "turlać" z nich małe kulki o gładkiej konsystencji. Odkładać na talerzyk. Na inne naczynie wysypać kakao. Po ulepieniu wszystkich kartofelków, obtaczać je kolejno dokładnie w kakao. Odkładać na talerzyk.

 

Smacznego!!! :)

 

 

Ten wpis bierze udział w akcji:

czwartek, 13 grudnia 2012

 

Marcepan całkowicie kojarzy mi się ze Świętami. I to nawet nie z wigilijnym piernikiem – u mnie w domu nigdy nie przekładało się piernika marcepanem. Ha, właściwie, to rzadko kiedy na Boże Narodzenie  w ogóle piekliśmy piernika – zawsze były to małe, urocze pierniczki. Mama piekła ponadto klasyczny sernik z białej czekolady, zawsze był również tort – choć od zeszłego roku to ja go przygotowuję (plan na tegoroczny mam w głowie już prawie ułożony… oj, będzie cudownie – ale nie zapeszam!), ponadto jeszcze kilka innych ciast, do tego wypieki cioci i jej rodziny.

Jeśli zaś chodzi o marcepan – u mnie w domu zawsze jadło się go prawie „saute” – w postaci marcepanowych kartofelków, marcepanowych czekoladek czy też bloczków marcepanowych w czekoladzie – zwłaszcza gorzkiej… Mmm, coś pysznego. Mama szczególnie uwielbia ten smak. A w okresie Bożonarodzeniowym ta jej miłość do marcepana zawsze jeszcze się zwielokrotniała – bo wszędzie dostać można marcepanowe słodkości okryte w śliczne, świąteczne opakowania, z eleganckimi gwiazdkami, w barwach złota, zieleni i czerwieni. Zawsze jednak były to słodycze kupne.

W zeszłym roku po raz pierwszy pokusiłam się o zrobienie domowej masy marcepanowej – przy okazji tej oto krajanki (klik). Jak pisałam, sprawiło mi to dość sporo problemów. Nie wiem zupełnie dlaczego (choć pewnie z powodu, że jeszcze nie byłam tak obeznana w dziedzinie kulinarnej jak jestem dzisiaj) robiłam ten marcepan z jakiegoś dziwacznego i niepotrzebnie skomplikowanego przepisu – z gotowaniem syropu, syropem kukurydzianym i soft ball stage. Jasne, można, też wyjdzie – jeśli ma się odpowiedni sprzęt. Ale po co? Skoro jest przecież tak prosty i genialny sposób na przyrządzenie tego smakołyku.

Na ten przepis natknęłam się w wielu miejscach. Masa marcepanowa z niego to po prostu… zmielone migdały połączone z cukrem pudrem, odrobiną alkoholu, wody i olejku migdałowego. Nie jestem z tych ludzi, którzy nawet nie próbując, mówią: a to jest fe, bo jest kupne, domowe zawsze lepsze! Nie. Wiele sklepowych rzeczy jest naprawdę bardzo dobrych. I mogę z czystym sumieniem powiedzieć – marcepan z tego przepisu smakuje naprawdę identycznie jak ten, który kupujemy gotowy!

Kluczem do sukcesu są dwie sprawy. Po pierwsze, samodzielne zmielenie migdałów – blenderem, bardzo drobno i dość długo – tak, aby zaczęły wydzielać swą naturalną tłustość. Po drugie – bardzo oszczędnie dawkować płyny. Masa po zmieleniu i połączeniu z cukrem już sama w sobie powinna lekko się kleić. Wystarczy trochę wody, spirytusu i trochę olejku (olejek migdałowy spełnia tu swą rolę idealnie – nie dość, że jest mocno aromatyczny – a tego właśnie do marcepanu potrzeba – to jeszcze dodaje masie konsystencji).  A więc – gorąco polecam! :)

Przepis podpatrzony w wielu miejscach, podaję według moich sprawdzonych proporcji.

 

Składniki (na ok. 200 g marcepanu):

  • 100 g migdałów (lub płatków migdałowych)
  • 100 g cukru pudru
  • 1,5 łyżeczki spirytusu
  • 1,5 łyżeczki wody
  • kilka kropel olejku migdałowego

Migdały sparzyć, obrać ze skórki - dokładnie. (Gdy używamy płatków migdałowych, krok ten pomijamy).

Następnie umieścić je w misce blendera lub w misce i blenderem ręcznym i zmielić starannie na bardzo drobny proszek - powinno to trwać ok. 5 minut, gotowa masa powinna być lekko wilgotna od tłuszczu wydobytego z migdałów. Dodać przesiany cukier puder, wszystko zmiksować. W miseczce zmieszać wodę, spirytus i olejek migdałowy. Następnie dodać do masy migdałowo-cukrowej. Wszystko dokładnie zagnieść na gładką, jasną, tłustą kulę. Aby lepiej się go kroiło i porcjowało, można marcepan taki włożyć do lodówki do schłodzenia. Korzystać w miarę potrzeby.

 

Smacznego! :)

 

czwartek, 22 grudnia 2011

 

Spadł pierwszy śnieg! Co prawda już topnieje, ale liczę na to, że zaraz spadnie następny! Spotkania wigilijne zaliczone – przygotowałam na nie dwa ciasta, z których jedno zaprezentuję właśnie w tym wpisie. A tymczasem – wkoło świątecznie, pięknie i kolędowo, ale trzeba zabierać się do pracy! Więc szybko dodaję przepis i zmykam do kuchni

Tym razem  prezentuję – kostkę piernikową z powidłami i domowej roboty marcepanem. Z marcepanem miałam trochę problemów, bo nie posiadam termometru kuchennego, a bez niego naprawdę ciężko osiągnąć „soft ball”. Ale w końcu, bo kilku przeciwnościach i ogromnym bałaganie w kuchni, udało się. Przepis pochodzi z Moich Wypieków, tym razem cytuję go bez zmian (nie mam czasu na ich zamieszczanie :D) – tak jak i przepis na marcepan.

 

Składniki na ciasto piernikowe:

  • 3 i 1/3 szklanki mąki
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • pół szklanki miodu
  • 3/4 szklanki cukru
  • pół kostki masła (czyli 125 g)
  • 1 jajko
  • drobno posiekane orzechy w ilości dowolnej (u mnie około pół szklanki)
  • skórka pomarańczowa w ilości dowolnej (u mnie około pół szkalnki)
  • przyprawy (1 łyżka cynamonu, 1 łyżeczka kardamonu, 1 łyżeczka imbiru, po pół łyżeczki gałki muszkatałowej i goździków, po 1/4 łyżeczki pieprzu i ziela angielskiego) - można zastąpić przyprawą do piernika

Składniki ma masę z marcepanu:

  • 400 g gotowej masy marcepanowej*
  • 2 żółtka
  • 1/3 szklanki mąki
  • 1 łyżka mleka
  • 1 łyżka soku pomarańczowego
  • 1 łyżka soku cytrynowego
  • 1 łyżeczka ekstraktu migdałowego

Ponadto:

  • słoik powideł śliwkowych
  • cukier puder i sok z cytryny do lukru

* Masa marcepanowa:

  • 1 szklanka cukru
  • 2 łyżki miodu
  • pół szklanki wody
  • 225 g obranych migdałów (lub najlepiej już zmielonych)
  • 220 g cukru pudru
  • 1 łyżka ekstraktu z migdałów lub 1 łyżeczka aromatu migdałowego

W małym garnuszku z grubym dnem umieścić cukier, wodę, golden syrup. Podrzewać, do rozpuszczenia się cukru. Gotować, aż mieszanina osiągnie temperaturę 235ºF, czyli tzw. soft ball stage.* Krótko przestudzić.

Zmielone migdały wymieszać z cukrem pudrem (lub niezmielone zmielić w food procesorze razem z cukrem). Migdały powinny mieć konsystencję mąki. Do migdałów z cukrem pudrem wlać gorący syrop, ekstrakt z migdałów i food procesorem lub mikserem zmiksować do otrzymania zwartej kuli. Jeśli masa okaże się zbyt sucha by uformować kulę, dolać wody (dolałam 3 łyżki) i wyrobić. I odwrotnie - jeśli masa będzie zbyt klejąca, dodać niedużo cukru pudru.

Uformować, owinąć folią, przechowywać w lodówce.

 

Ciasto:

Mąkę przesiać z proszkiem, sodą i solą, dodać posiekane orzechy i skórkę. Miód, cukier i masło rozgrzać mocno (ale nie zagotować) w dużym garnku, dodać przyprawy korzenne wymieszać. Dodawać stopniowo mąkę, ciągle mieszając, aż ciasto zacznie odchodzić od ścianek garnka. Zdjąć z palnika, lekko przestudzić, dodać jajko i wymieszać. Przełożyć ciasto na stolnicę, wyrobić lekko, podsypując mąką w razie konieczności. Jeszcze ciepłe podzielić na dwie części, każdą rowałkować na prostokąt wielkości 33 x 22 cm (lub większy, jeśli użyjecie lekko większej formy).

Masa z marcepanem: wszystkie składniki razem rozetrzeć.

Formę 33 x 22 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Na spód wyłożyć jedną część ciasta piernikowego. Na nim rozprowadzić masę marcepanową, zostawiając po 1 cm od każdego boku. Na marcepanie rozsmarować powidła (nie zużyłam całego słoika). Na górę położyć drugą część rozwałkowanego ciasta piernikowego, skleić dokładnie z ciastem dolnym (jeśli tego nie zrobicie masa i powidła wydostaną się na zewnątrz i spieką).

Piec około 30 minut w temperaturze 180ºC. Wyjąć z piekarnika, przestudzić, lekko ciepłe polukrować.

Lukier sporządzić przez roztarcie cukru pudru z koniakiem, sokiem z cytryny lub wodą.

Zostawić odkryte na całą noc. Rano pokroić na kwadraciki, przechowywać w szczelnej puszce w warstwach przełożonych papierem do pieczenia.

 

Smacznego i miłego pichcenia!