Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Odszukaj.com - przepisy kulinarne Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi

Wpisy z tagiem: drożdże

sobota, 29 października 2016

 

Zapraszam na smakowity słodki wypiek - drożdżowe ciasto z masłem, cukrem i cynamonem, uformowane w apetyczne kuleczki, czyli: małpi chlebek. Najlepszy na świeżo, jak to drożdżowe, ale drugiego dnia również smakuje spoko. I to tyle na razie, bo myślę nad różnymi rzeczami, również związanymi z tym blogiem. Zobaczymy, co z tego myślenia wyniknie.

 

Małpi chlebek

Przepis z Moich Wypieków, podaję po niewielkich zmianach.

Składniki (forma ok. 1,25 litra, użyłam tortownicy, jednak lepsza będzie forma z kominem):

  • 245 g mąki pszennej + odrobina do podsypywania
  • 5 g drożdży suchych lub 10 g świeżych
  • 125 ml mleka
  • 40 ml wody
  • 25 g cukru
  • szczypta soli
  • 15 g masła, roztopionego

Z drożdży świeżych najpierw zrobić rozczyn. Jeśli mamy suche, wymieszać je z mąką, mlekiem, wodą, solą i cukrem (lub dodać do składników pracujący rozczyn).  Dodać masło. Zagnieść i wyrobić gładką kulę ciasta (15 minut). Wsadzić do miski, przykryć ściereczką i zostawić w ciepłym miejscu do podwojenia objętości (ok. 1,5 godziny).

Ponadto:

  • 60 g masła, roztopionego
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1 lekko czubata łyżeczka cynamonu

Cukier i cynamon wymieszać.

Wyrośnięte ciasto krótko wyrobić. Kolejno odrywać z niego nieduże kawałki i formować kulki wielkości połowy piłeczki do ping ponga. Maczać w roztopionym maśle i obsypywać cynamonem z cukrem (szczodrze). Gotowe kulki umieszczać luźno w natłuszczonej formie (obok siebie i na sobie). Całość ponownie przykryć i zostawić do wyrastania na ok. 45 minut. Następnie włożyć do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec ok. 30-50 minut – w zależności od tego, czy nasza forma jest głębsza czy szersza. Na początku nakryć formę folią aluminiową z wierzchu, aby górne kulki się nie paliły, podczas gdy dolne wciąż będą surowe. Upieczony chlebek od razu wyjąć z formy i przełożyć na talerz (gdyby ostygnął w formie, przykleiłby się do niej).

 

Smacznego!

 

niedziela, 08 maja 2016

 

Ileż to razy słyszeliście od babci, koleżanki, mamy czy też sami mówiliście: "jakoś dziś mi to ciasto, co zawsze nie wyszło, nie wiem czemu, może zły dzień mam, produkty jakieś trefne albo krasnoludki weszły mi do piekarnika?" ;)

Otóż mam zamiar powiedzieć bardzo prostą rzecz. Pieczenie ciast, robienie deserów to po prostu CHEMIA. Oczywiście, jest jeszcze fantazja, kreatywność, pomysł, ale mówię w tym momencie o najbardziej podstawowych czynnościach przygotowywania, mieszania, pieczenia itp. Żeby dobrze upiec jakieś ciasto czy zrobić deser, trzeba zrozumieć, na jakiej zasadzie to wszystko się dzieje.

Np. gdy wkładamy nieschłodzoną tartę do piekarnika, zanim mąka zwiąże ciasto, roztapiające się masło "ściągnie" boki w dół i tarta skurczy się i opadnie. Lub mój ulubiony przykład - masło: gdy dodamy je do kremu, NIE MA OPCJI żeby krem ten się rozrzedził - gdy tak się stanie, wystarczy go chłodzić i na powrót się zagęści bo NIE MOŻE być inaczej - masło, chłodząc się, ZAWSZE stężeje.

Otóż to - potrzebna jest WIEDZA. Wyobraźcie sobie chemika, który konstruuje bombę, nie wiedząc, na jakiej zasadzie to robi i posługując się w ciemno jakąś instrukcją znalezioną na blogu o pirotechnice ;). Korzystając z intuicji i metody naszych babć zawsze będzie zdarzało się „coś" - dziś mi ciasto nie wyszło, a bo nie zawsze wychodzi, a bo to od pogody zależy" czy czegoś innego ;). Oczywiście, nie zawsze musimy wiedzieć, co zawiniło - czasem potrzebujemy nieźle się namyśleć, aby do tego dojść, ale przyczyna jest zawsze. Otóż to nie jest żadna magia, a chemia, więc jak zrozumie się mechanizm działania i będzie go przestrzegać, wszystko powinno wyjść ok ;).

A na deser, po długiej przerwie notabene, zapraszam na maślane ciasto drożdżowe z maślano-cukrową polewą, kruszonką i rabarbarowym sosem. Wiosennie :)

 

Drożdżowy placek maślany z kruszonką i sosem rabarbarowym

Przepis na placek z książki Cukiernia Lidla (z małymi zmianami), na sos – własny. UWAGA: przepis na b. małą keksówkę.

Składniki (keksówka ok. 21x10 cm):

  • 1 łyżeczka drożdży suszonych
  • 20 g cukru
  • 40 ml mleka, ciepłego
  • 125 g mąki pszennej
  • 1 duże żółtko
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • szczypta soli
  • 25 g masła, stopionego

Drożdże wymieszać z łyżeczką cukru i ciepłym (nie gorącym) mlekiem, zostawić na 15 minut, aż zaczną pracować. Żółtko utrzeć z resztą cukrów na puch.

Następnie do miski wsypać mąkę, sól, dodać gotowy rozczyn drożdżowy, utarte żółtka i roztopione masło. Zagnieść ciasto i porządnie wyrobić (10 minut). Włożyć do miski, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na ok. 1-1,5 godziny, aż podwoi objętość.

Palone masło z cukrem:

  • 25 g masła
  • 25 g cukru

Masło i cukier umieścić w garnuszku i gotować na małym ogniu kilka minut, aż się skarmelizuje.

Wyrośnięte ciasto krótko zagnieść i wylepić nim natłuszczoną blaszkę. Wstawić na 15 minut do lodówki.

Następnie ciasto wyjąć z lodówki, polać mieszanką masła i cukru. Odstawić do wyrośnięcia w blaszce na 30 minut.

Kruszonka:

  • 25 g masła
  • 25 g cukru pudru
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • 40 g mąki pszennej

Z podanych składników zagnieść kruszonkę. Wyrośnięte ciasto posypać kruszonką. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 190 stopni i piec ok. 30-35 minut.

Sos rabarbarowy:

  • 120 g czerwonego rabarbaru, pokrojonego w 1 cm kawałki
  • 4 łyżki cukru (lub do smaku)
  • 1 płaska łyżka skrobi

Rabarbar umieścić w garnku z cukrem i 3 łyżkami wody i gotować kilkanaście minut, aż zmięknie i częściowo się rozpadnie. Skrobię rozrobić w 1/2 szklanki wody i dodać do garnka. Gotować do zgęstnienia, w razie czego dodając nieco więcej wody. Sosem polewać ciasto.

 

Smacznego!

 

poniedziałek, 11 stycznia 2016

 

Ostatnio znów upiekłam domowy chleb. Z najprostszego przepisu, na drożdżach, pszenny, prawie bez żadnego wyrabiania. Z dynią, słonecznikiem i suszonymi śliwkami. Wyszedł naprawdę pyszny, wilgotny i wyrośnięty, z chrupiącą skórką. Polecam więc i zapraszam :)

 

Chleb pszenny ze słonecznikiem, dynią i suszonymi śliwkami

Inspiracja: ten przepis, podaję z własnymi dodatkami i zmianami.

Składniki (1 bochenek):

  • 385 g mąki pszennej
  • 3 łyżki ziaren słonecznika
  • 2 łyżki pestek dyni
  • 2 garści suszonych śliwek, posiekanych
  • 1 niepełna łyżka soli
  • 1 łyżeczka cukru
  • 9 g drożdży suszonych
  • 500 ml wody (dałam dużo więcej niż w przepisie i wyszło bdb)

Suche składniki wymieszać dokładnie ze sobą, następnie wlać wodę i zmiksować porządnie kilka minut – masa ma być dość rzadka. Przykryć i odstawić w ciepłe miejsce do wyrastania na 20 minut.

Następnie przemieszać mocno ponownie i włożyć masę do natłuszczonej keksówki. Piec w 230 stopniach około 60 minut (gdyby chleb zbyt mocno się rumienił, przykryć wierzch folią). Wyjąć z formy, ostudzić.

 

Smacznego!

 

niedziela, 11 października 2015

 

Ostatnio upiekłam bułki. Pomidorowe, z pastą z suszonych pomidorów. Smakowite i pięknie pomarańczowe. A do bułek proponuję klasyczny hummus, wykonany według wskazówek hummusowych autorytetów ;). Polecam!

 

 

Bułki pomidorowe z suszonymi pomidorami

Przepis z Moich Wypieków, trochę zmieniłam.

Składniki (10-12 bułek):

  • 250-350 ml wody (na MW podane jest 350 ml, ale ciasto wtedy będzie zbyt luźne, polecam dolewać stopniowo –N.)
  • 2 łyżki oliwy (ze słoiczka z pomidorami)
  • 500 g mąki pszennej chlebowej
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1,5 łyżeczki suchych drożdży
  • 120 g suszonych pomidorów w oliwie, rozgniecionych blenderem (lub pasty z suszonych pomidorów)
  • mleko, do posmarowania

Mąkę pszenną wymieszać z suchymi drożdżami. Dodać resztę składników i wyrobić, stopniowo dodając wodę. Wyrobić ciasto, odpowiednio długo, by było miękkie i elastyczne (10-15 min). Uformować z niego kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, odstawić w ciepłe miejsce, przykryte ręczniczkiem kuchennym, do podwojenia objętości (zajmie to około 1,5 godziny).

Po tym czasie ciasto krótko wyrobić, podzielić na 10-12 równych części. Z każdej uformować bułeczkę i układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Przykryć ręczniczkiem kuchennym, odstawić na 20 - 30 minut do ponownego wyrośnięcia (lub dłużej - powinny podwoić objętość). Przed włożeniem do piekarnika posmarować mlekiem.

Piec w temperaturze 200ºC przez około 20 minut. Wyjąć, wystudzić na kratce.

 

 

 

Hummus, klasyczny

Przepis z Makagigów (klik).

Składniki (duża miska hummusu):

  • 250 g suszonej ciecierzycy
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1/2 szklanki tahini
  • 1 łyżeczka soku z cytryny
  • 2 ząbek czosnku
  • sól, oliwa, słodka papryka

Ciecierzycę zalać zimną wodą (ok. 500 ml), dodać 1/2 łyżeczki sody i zostawić ciecierzycę na noc, by napęczniała. Po 12 godzinach zlać wodę, wrzucić do gara, zalać wodą (około 500 ml), dodać 1/2 łyżeczki sody i gotować na bardzo małym ogniu przez 1 godzinę. Gdy ciecierzyca będzie ugotowana (ma się rozpadać), zlać wodę do innego naczynia, nie wylewać. Ciecierzycę zmiksować z tahini na maksymalnie gładką pastę, jeśli masa będzie zbyt gęsta, dolać wcześniej odlanego płynu z gotowania ciecierzycy. Posolić, dodać sok z cytryny, przeciśnięty przez praskę czosnek. Hummus rozsmarować na talerzyku tak, by przykrywał jego brzegi i lekko ponad nie wystawał, polać oliwą, posypać słodką papryką.

 

Smacznego!

 


piątek, 26 czerwca 2015

 

Na początek wolności upiekłam puszyste, drożdżowe bułeczki pszenne z chrupiącą skórką, a do tego przyrządziłam kremową pastę tuńczykową z chrzanem. Na śniadanie lub kolację zestaw idealny. Póki co, to na tyle. Polecam :)

 

Bułki pszenne z chrupiącą skórką

Przepis stąd – jednak jest w nim stanowczo za mało mąki, podaję po zmianach.

Składniki (5-6 małych bułeczek):

  • 280 g mąki pszennej + sporo do podsypywania
  • 5 g soli
  • 3,5 g drożdży instant lub 7 g świeżych
  • 175 ml wody, letniej

Mąkę wymieszać z drożdżami (ze świeżych zrobić rozczyn), dodać sól, wodę i zagnieść ciasto. Wyrobić porządnie (10 minut), podsypując mąką, a następnie włożyć do miski, przykryć ściereczką i zostawić w ciepłe miejsce do wyrastania na godzinę lub troszkę więcej. Następnie ponownie krótko wyrobić, uformować bułki i ułożyć je na natłuszczonej blasze. Przykryć i zostawić do wyrastania na kolejne 35 minut. Następnie włożyć do nagrzanego do 230 stopni piekarnika i piec ok. 12-15 minut, aż lekko się zezłocą. Na dno piekarnika postawić formę z gorącą wodą, aby para stworzyła chrupiącą skórkę.

 

 

Pasta z tuńczyka z chrzanem i pieprzem

Przepis własny.

Składniki:

  • 100 g tuńczyka z puszki, w wodzie (masa po odsączeniu)
  • 45 g masła, miękkiego
  • 1 łyżka chrzanu
  • szczypta cukru, sól, pieprz, papryka w proszku

Tuńczyka bardzo dokładnie odsączyć z zalewy. Masło i tuńczyka rozgnieść blenderem na gładką pastę, wmieszać chrzan, cukier, doprawić solą i pieprzem. Przełożyć do miseczki, oprószyć papryką. Wstawić do lodówki na 30 minut do stężenia.

 

Smacznego!

 

sobota, 27 grudnia 2014

 

Choć wszyscy zapewne świątecznych słodkości mają już po uszy, prezentuję jeszcze mój tegoroczny Makowiec. Drożdżową struclę makową robiłam po raz pierwszy - ale starałam się bardzo, by była jak najlepsza. I muszę przyznać nieskromnie, że wyszła przepyszna. Niewielka ilość drożdżowego, bogatego w żółtka i masło ciasta otula przepyszną, słodką, pełną bakalii masę makową. Na wierzch - gęsty lukier, mak i pomarańczowa skórka. Naprawdę - warto spróbować. Zachęcam, by zrobić to jeszcze przed następnymi Świętami, bo naprawdę warto! A ja na razie zmykam do obowiązków, więcej napiszę zapewne w kolejnych dniach.



Makowiec tradycyjny

Przepis jest mieszaniną kilku receptur oraz własnych, masa – przepis własny. Składniki na jedną bardzo dużą lub dwie niewielkie strucle.

Ciasto drożdżowe maślane:

  • 1,5 szklanki mąki pszennej + więcej do podsypywania
  • ok. 80 ml letniego mleka
  • 90 g masła, roztopionego i przestudzonego
  • 3 żółtka
  • 22 g świeżych drożdży lub 11 g drożdży suchych
  • 3 łyżki cukru
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 3/4 łyżki spirytusu lub nalewki (u mnie orzechowa)

Drożdże suche wymieszać z mąką pszenną (z drożdży świeżych najpierw zrobić rozczyn). Dodać pozostałe składniki i wyrobić ciasto, dodając pod koniec rozpuszczony tłuszcz. Powinno to trwać kilkanaście minut. Można delikatnie podsypać mąką. Z ciasta uformować kulę, przełożyć do dużej miski i przykryć ściereczką. Odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce. Ciasto powinno podwoić objętość (około 1,5 godziny).

Masa (przygotować wcześniej):

  • 250 g maku
  • 2 szklanki mleka + 2 szklanki wody
  • 50 g masła
  • 1/2 szklanki miodu
  • 1 łyżka cukru brązowego (ewentualnie więcej do smaku)
  • cynamon
  • 2 łyżki nalewki orzechowej
  • 3/4 szklanki posiekanych orzechów, migdałów
  • 1 i 1/4 szklanki wymieszanych: rodzynek, suszonych żurawin, kandyzowanej skórki pomarańczowej (lub innych ulubionych bakalii)
  • 3-4 białka (bakalii jest dużo, więc może być potrzebne więcej; trzeba kontrolować wilgotność masy)

Mak włożyć do garnka, zalać wodą wymieszaną z mlekiem. Zagotować i gotować ok. 30 minut, następnie odcedzić dokładnie na ściereczce, wystudzić i zemleć trzykrotnie w maszynce. Można również użyć maku wcześniej zmielonego (do kupienia w sklepach), wówczas tylko gotujemy go w wodzie z mlekiem (ok. 20 minut) i osączamy na ściereczce. Mak wymieszać z posiekanymi bakaliami, odrobiną cynamonu oraz alkoholem. W rondlu rozpuścić masło z miodem, podgrzewać do połączenia się składników. Wymieszać dokładnie z masą. Dosłodzić ewentualnie do smaku (cukrem lub miodem). Zostawić do całkowitego wystudzenia. Bezpośrednio przed pieczeniem wymieszać delikatnie z ubitymi na sztywno z łyżką cukru białkami.

Ciasto drożdżowe podzielić na pół, każdą część kolejno rozwałkowywać na cienki prostokątny placek (ok. 2 mm grubości), nałożyć masę makową, zostawiając około 2 cm od samego brzegu. Jeśli jest to konieczne, lekko podsypać ciasto mąką. Zwinąć całość, a końce makowców podłożyć pod spód. Przełożyć ciasto na papier do pieczenia, zawinąć w niego dwukrotnie, pozostawiając około 1 cm luzu pomiędzy ciastem a papierem (nie więcej) – aby miał miejsce do wyrośnięcia. Można również przełożyć makowce do keksówek. Piec w 190 stopniach przez ok. 35 minut, do zrumienienia. Wyjąć, przestudzić i trzymać przykryte ściereczką. Uwaga: makowce z przepisu mają w sobie bardzo dużo masy (takie właśnie lubię), dlatego mogą w trakcie pieczenia popękać – wówczas upieczone strucle można przełożyć na blaszce „do góry nogami” i wtedy wystudzić w ściereczce.

Wierzch:

  • lukier: 1,5 szklanki cukru pudru + 1 łyżka soku z cytryny + 2-3 łyżki wody (około)
  • suchy mak, smażona skórka pomarańczowa

Z pudru, soku z cytryny i wody przyrządzić bardzo gęsty lukier. Posmarować nim makowce, udekorować suchym makiem i kandyzowaną skórką. Poczekać do zastygnięcia lukru. Przechowywać przykryte ściereczką.

 

Smacznego!!! :)

 

 

Ten wpis bierze udział w akcji:

poniedziałek, 03 marca 2014

 

Ten chleb upiec miałam dość dawno. Uwielbiam wszelkie drożdżowe wypieki i nie mogłabym żyć bez chleba lub bułek - powiem wręcz: świeże pieczywo i masło wystarczyłyby mi do szczęścia ;). Nienawidzę jednak zagniatać drożdżowego - i nie mam zbyt wiele siły, dlatego też domowe drożdżowe robię bardzo rzadko. Kiedy więc natknęłam się na przepis na chleb bez wyrabiania, wiedziałam: to jest coś stworzonego dla mnie! :).

Chleb wychodzi pyszny. Biały, pszenny, mięciutki, ze sprężystym miąższem i bardzo grubą, chrrrrupiącą skórką ;). Kroi się go potwornie ciężko, ale zaoszczędziliśmy przecież nieco siły, nie musząc go wyrabiać ;).

I druga pozycja - moje kolejne podejście do domowej Nutelli. Po raz kolejny muszę przyznać: kupnego smarowidła nie przypomina prawie w ogóle ;). Niestety... Choć, oczywiście, jest przepyszne! Bardzo mocno orzechowe, słodziutkie... Tylko właśnie: sklepowy smakołyk nie ma w sobie orzechów zbyt wiele, wszystko zaś zastępują orzechowe aromaty. Nie mówię absolutnie, że to źle! Wręcz przeciwnie: gdybym miała dostęp do aromatu z orzechów laskowych, kupiłabym go od razu. Zapewnia on bowiem ten boski, orzechowy aromat, nie pozbawiając kremu aksamitnej, czekoladowej konsystencji. Anyway, krem jest przepyszny, także polecam go gorąco!

 

 

 

Chleb biały z grubą i chrupiącą skórką, bez wyrabiania

Przepis bazowy: stąd. Podaję po niewielkich zmianach proporcji.

Składniki (1 mały bochenek):

  • 2 szklanki mąki pszennej (pełne)
  • 2/3 łyżeczki cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 3/4 łyżeczki suszonych drożdży
  • 1 szklanka wody (pełna)

Mąkę przesiać do miski, dodać sól, drożdże i cukier. Wszystko wymieszać łyżką. Wlać wodę i wymieszać łyżką (aż nie będzie miejsc z surową mąką, krótko), ciasto będzie rzadkie i kleiste. Przykryć i odstawić do wyrośnięcia na 2 godziny.

Wyrośnięte ciasto wymieszać łyżką, aby znów opadło. Do środka piekarnika wstawić garnek żaroodporny (bez przykrycia, ew. tortownicę) o średnicy około 18-20 cm. Nastawić piekarnik na maksymalną temperaturę (około 245 stopni C) i nagrzewać go razem z garnkiem.

Gdy piekarnik będzie już bardzo nagrzany, wlać do garnka ciasto z miski wyskrobując je łyżką. Wsunąć z powrotem do piekarnika i piec bez przykrycia przez 5 minut, następnie przykryć garnek pokrywą (lub folią – gdy używamy tortownicy – ja tak zrobiłam, N.) i piec przez 25 minut.

Po tym czasie zdjąć pokrywę i piec chleb przez kolejne 20-25 minut.

Wyjąć z piekarnika i po 10 minutach wyłożyć na kratkę do ostudzenia. Kroić przestudzony chleb, po około godzinie.

 

 

 

Domowa Nutella, mocno orzechowa

Inspiracja: ten przepis, ja jednak zrobiłam wersję z mlecznej czekolady i orzechów laskowych, od siebie dodałam też masło, aby smarowidło było bardziej kremowe. Podaję po modyfikacjach.

Składniki (1 średni słoiczek):

  • 100 g orzechów laskowych
  • 67 ml śmietanki kremówki 30 %
  • 80 g mlecznej czekolady
  • 1 czubata łyżka cukru pudru
  • 30 g masła, miękkiego

Orzechy laskowe uprażyć na patelni, przestudzić, a następnie pocierając przez ściereczkę usunąć część skórek. Zmiksować blenderem na gładkie masło orzechowe (będzie trwało to dobre kilkanaście minut).

Śmietankę zagotować i następnie zalać nią posiekaną czekoladę. Mieszać całość aż do uformowania gładkiej masy czekoladowej. Do pasty orzechowej dodać masło, cukier puder i masę czekoladową. Wszystko zmiksować do uzyskania jednolitego kremu. Schłodzić w lodówce.

 

Smacznego!!! :)

 

poniedziałek, 24 lutego 2014

 

Jak byłam mała, nie lubiłam ciasta drożdżowego. Nie przepadałam za owocowymi plackami, zawsze wyjadałam jedynie nadzienie z drożdżówek. Być może dlatego, że za drożdżowym nie przepada moja Mama, siłą rzeczy więc uczyłam się od dziecka, że drożdżowe to najmniej szlachetne i najuboższe w smaki ciasto.

Miłość do tego rodzaju wypieków przyszła dużo później. Stopniowo oswajałam się najpierw z nadziewanymi drożdżówkami, żeby później przejść do drożdżowych ciast i wreszcie - pokochać szczerze najprostsze, drożdżowe wypieki: z samą kruszonką lub lekko słodkim wierzchem, pulchne, rozpływające się w ustach, mięciutkie. No właśnie: bo takie dla mnie musi być idealne drożdżowe. Gdy widzę przepisy na wyrośnięte, suche buły lub pieczone pączki z gorącym zapewnieniem autorek, że "niczym nie różnią się od tradycyjnych", po prostu uśmiecham się sarkastycznie pod nosem ;). Cóż - nie wiem, czy zazdrościć czy współczuć braku smaku ;).

Ale dziś nie opublikuję wbrew pozorom przepisu na pączki. Będzie za to przepyszne drożdżowe ciasto-tarta. Ciasto, na które ochotę miałam już od bardzo dawna.

Salée au Sucre - jest to szwajcarski, słodki przysmak drożdżowy. Nie będę pisać o historii tego wypieku - wspaniale zrobiła Agnieszka z Kuchni nad Atlantykiem (klik). Powiem tylko: jest to miękkie, drożdżowe ciasto z solą, pokryte przepyszną warstwą z gęstej śmietany kremówki. Posypane szczyptą soli i dużą ilością białego cukru - który pysznie chrupie pod zębami. Pieczona kremówka smakuje jak... delikatny, tłusty, śmietankowy budyń. Zaś istotą całego wypieku jest kontrast słonego ze słodkim... To zdecydowanie są moje smaki. Pochwała prostoty. Polecam gorąco!

 

Salée au Sucre

Przepis zKuchni nad Atlantykiem (klik). Podaję po moich niewielkich zmianach. Dodałam więcej soli, inaczej wg mnie nie byłoby czuć jej w przepisie.

Ciasto drożdżowe (forma do tarty lub tortownica ok. 21-23 cm):

  • 40 g masła, roztopionego
  • 75 ml mleka, letniego
  • 150 g mąki
  • 25 g cukru
  • 1/3 łyżeczki soli
  • 1,5 łyżeczki suszonych drożdży

Drożdże rozpuścić w mleku. Mąkę wymieszać z solą i cukrem. Rozpuścić masło, dodać do mąki razem z drożdżami, dobrze wyrobić. Przykryć, odstawić w ciepłe miejsce na ok. 1 godz. Gdy ciasto podwoi objętość, wyłożyć nim formę do tarty i uformować brzeg. Odstawić ponownie do wyrośnięcia na ok.30 minut. Nagrzać piekarnik do 200 stopni.

Polewa:

  • 125 g śmietany kremówki (w oryginale: gęsta, tłusta śmietana Gruyere – koniecznie jednak słodka!, jednak ja użyłam 36% Piątnicy w kubeczku i sprawdziła się bardzo dobrze – przyp. N.)
  • 5 łyżek cukru
  • 15 g solonego masła, we wiórkach
  • szczypta soli

Palcami nagnieść ciasto w formie (zrobić zagłębienia takie jak do focacci), następnie w zagłębienia powciskać kawałeczki masła. Dno wysypać cukrem, a następnie ostrożnie wlać śmietanę. Oprószyć solą. Piec ok. 20 min w temp. 200 stopni.



Smacznego! *_*

 

piątek, 05 lipca 2013

 

Dużo rzeczy miałam napisać i zrobić na blogu, ale jestem taka zmęczona, że zwyczajnie mi się nie chce. Muszę się chyba nauczyć to akceptować - że nie "muszę" wszystkiego, że jak nie mam ochoty, nie mam obowiązku pisać długich elaboratów. Ani nic z tych rzeczy.

Dzisiaj więc po raz kolejny prezentuję tylko swoje potrawy... Tym razem znów - dwie pozycje.

Mój drugi chleb. Pszenno-orkiszowy, z dodatkiem ziaren słonecznika oraz suszonych śliwek - słono-słodki, chrupiący. Z niesamowicie grubą i chrupiącą skórką... Która tworzy się z powodu długiego leżakowania ciasta. Przepyszny! A do tego kolejna pasta - z suszonych pomidorów. Tak, wiem, niedawno prezentowałam pomidorową pastę jajeczną - ale ta jest zupełnie inna. Uwielbiam kupną pastę z suszonych pomidorów pewnej znanej firmy. I chciałam właśnie odtworzyć jej smak. Nie ma w niej absolutnie ugotowanych jajek! Majonez, suszone pomidory, cebulka, bazylia, szczypta soli i cukru. I... wyszła naprawdę taka, jak sklepowa! Przepyszna! Uwielbiam. Polecam gorąco!

 

Chleb orkiszowo-pszenny ze śliwkami i słonecznikiem

Bazowy przepis J. Hamelmana, ja jednak zmieniłam proporcje mąki, dodając orkiszową, graham i pszenną; zamieniłam rodzynki na suszone śliwki i nieco zmieniłam sposób przygotowania. Podaję po modyfikacjach.


Składniki (1 duży bochenek):

Biga:

  • 115 g mąki pszennej
  • szczypta cukru
  • 75 ml wody, ciepłej
  • 1/2 g świeżych drożdży (szczypta)

Z ciepłej wody, cukru i drożdży sporządzić rozczyn. Odstawić na 10 minut. Następnie wymieszać go z mąką do połączenia się składników. Zagniecioną bigę odstawić w ciepłe miejsce pod przykryciem ze ściereczki na 12-16 godzin.

Ciasto właściwe:

  • 200 g mąki pszennej
  • 70 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej + więcej do podsypywania
  • 70 g mąki pszennej graham
  • 255 ml wody
  • 1/2 łyżki soli
  • 11 g świeżych drożdży + szczypta cukru
  • cała biga
  • 50 g ziaren słonecznika
  • 40 g suszonych śliwek, posiekanych

W 55 ml ciepłej wody rozpuścić drożdże z cukrem, zostawić na 15 minut pod przykryciem w ciepłym miejscu, aby drożdże zaczęły pracować. Następnie w misce wymieszać mąkę, sól, resztę wody i cały rozczyn. Wyrabiać hakiem miksera ok. 3 minut. Po tym czasie dodawać bigę, rwąc ją na kawałki. Wyrabiać kolejne 3 minuty. Na końcu wmieszać słonecznik i śliwki, wyrabiać 2-3 minuty. Ciasto wyłożyć na blat i podsypując mąką zagniatać jeszcze chwilę w rękach. Po czym odstawić je w ciepłe miejsce, w misce po przykryciem, na 2 godziny. Po 1 godzinie ciasto wyjąć z miski i złożyć na 3 części, aby je odgazować, i z powrotem odstawić do wyrastania.

Wyrośnięte ciasto przełożyć do natłuszczonej i wysypanej bułką dość długiej keksówki, wyrównać. Jeszcze raz przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do ostatniego wyrastania; na 1,5 godziny.

Piekarnik nagrzać do 230 stopni. Włożyć do niego wyrośnięty chleb i piec ok. 35-40 minut. Gdyby chleb zbyt mocno przyrumieniał się z wierzchu lub gdyby „paliły” się śliwki, należy przykryć go folią aluminiową. Gotowy bochenek wyjąć z pieca, wyjąć z formy i zostawić do ostygnięcia (lub… kroić gorący :D).

 

 

Pasta z suszonych pomidorów z cebulką i bazylią

Przepis autorski.

 

Składniki (mała miseczka):

  • 8 suszonych pomidorów z oleju (całe, duże pomidory)
  • 2 czubate łyżki majonezu
  • 2 łyżki posiekanej świeżej bazylii
  • 2 łyżki drobniutko posiekanej białej cebulki
  • cukier

Pomidory rozgnieść blenderem na gładką pastę. Następnie dodać majonez, wymieszać, dodać cebulę i bazylię. Wymieszać, doprawić do smaku cukrem (pasta będzie słona od pomidorów).



Smacznego!!! :))

 

piątek, 28 czerwca 2013

 

Doprawdy nie wiem, czym usprawiedliwić mam ten idiotyczny tytuł notki. Jedyne, co przychodzi mi do głowy to fakt, że dzisiaj po raz ostatni w życiu przekroczyłam progi swojej "ukochanej" szkoły... Aby odebrać świadectwo maturalne.

I powiem tylko... że jestem z siebie bardzo zadowolona! :D Moja praca nie poszła na marne. Teraz tylko czekać na wyniki rekrutacji... Ale mam nadzieję, że wszystko pójdzie po mojej myśli... A jak na razie - idę świętować! A Was zostawiam z trzema przepisami, które w sumie komponują się na pyszne, pełnowartościowe i zdrowie śniadanie lub kolację.

Razowe, pachnące bułeczki z orzechami włoskimi i słonecznikiem oraz moim ulubionym kminkiem. A do tego - dwie pyszne pasty jajeczne: jedna klasyczna, kremowa i delikatna, z ulubioną zieleniną; druga zaś - pomidorowa, z dodatkiem suszonych pomidorów. Pysznie! Polecam gorąco!

 

Bułki razowe z orzechami, słonecznikiem i kminkiem

Przepis bazowy Liski (klik), ja jednak od siebie dodałam kminek i orzechy, podaję zmianach.

 

Składniki (6 bułeczek):

  • 1 szklanka mąki pszennej 500 + do podsypania
  • 1 szklanka mąki razowej 2000
  • 3/4 szklanki wody
  • 10 g świeżych drożdży (nie z lodówki!)
  • 3/4 łyżeczki soli
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • 2 łyżki oliwy
  • 2 garstki orzechów włoskich, posiekanych grubo
  • 1-1,5 łyżki kminku
  • 2-3 łyżki pestek słonecznika

Do 1/4 szklanki ciepłej wody dodać cukier i wkruszyć drożdże, zostawić rozczyn pod ściereczką w ciepłym miejscu na ok. 15-20 minut. Po tym czasie powinny one wyraźnie się spienić – jeśli tak się nie stanie, krok należy powtórzyć z nową porcją drożdży.

W misce wymieszać mąki, sól, cukier, orzechy i kminek. Dodać gotowy rozczyn, a następnie stopniowo dolewać wodę z olejem, zagniatając gładkie ciasto. Ciasto wyrabiać przez ok. 10 minut, aż będzie elastycznie, w razie potrzeby podsypując mąką. Uwaga: ciasto to należy do klejących, nie jest zbyt przyjemne w wyrabianiu, ale tak ma być, nie wolno na siłę dosypywać mąki, bo bułki nie wyjdą dobre.

Gotowe ciasto włożyć do miski, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na 40 minut, aż podwoi objętość. Po tym czasie ciasto podzielić na 6 części. Z każdej uformować kulkę, obtoczyć w pestkach słonecznika i umieścić na wyłożonej papierem do pieczenia blasze. Uformowane bułki na blaszce ponownie przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do ponownego wyrośnięcia na pół godziny.

Piekarnik nagrzać do 230 stopni. Piec bułeczki ok. 15 minut, a następnie 3-5 minut z termoobiegiem, aż leciutko się zarumienią – te bułki należą jednak do tych bladych. Wyjąć z piekarnika, wystudzić (choć ja i tak zawsze jem jeszcze ciepłe).

 

Pasty jajeczne - przepisy autorskie.

 

Pasta jajeczna, kremowa i delikatna (średnia miseczka):

  • 3 jajka
  • 3-4 pełne łyżki majonezu
  • sól, pieprz
  • 1-2 łyżki posiekanej zieleniny (najlepiej pasuje szczypiorek, ja dodałam domową rzeżuchę, również sprawdziła się świetnie)

Jajka ugotować na twardo. Aby uzyskać perfekcyjnie ugotowane jajka, należy włożyć je do letniej wody tak, aby woda zakrywała jajka. Przykryć pokrywką, zagotować, następnie odkryć, posolić wodę i gotować od momentu zawrzenia 8 minut. Następnie jajka zalać zimną wodą, po 2 minutach obrać ze skorupek. Rozgnieść widelcem lub blenderem na małe kawałeczki. Następnie dodać majonez, wszystko dobrze wymieszać, doprawić pieprzem oraz solą (niezbyt mocno, pasta ma być delikatna). Jeśli trzeba, dodać nieco octu winnego lub oleju (zależy od użytego majonezu). Dodać zieleninę, wymieszać. Przechowywać w lodówce.

 

Pasta jajeczna pomidorowa z suszonymi pomidorami (średnia miseczka)

  • 3 jajka
  • 2 łyżki majonezu
  • 1-2 łyżeczki octu z białego wina
  • sól, bazylia
  • 1 łyżka koncentratu pomidorowego
  • 1-2 łyżeczki cukru pudru
  • 6 suszonych pomidorów z oleju
  • 2 łyżki oleju spod suszonych pomidorów

Jajka ugotować na twardo. Aby uzyskać perfekcyjnie ugotowane jajka, należy włożyć je do letniej wody tak, aby woda zakrywała jajka. Przykryć pokrywką, zagotować, następnie odkryć, posolić wodę i gotować od momentu zawrzenia 8 minut. Następnie jajka zalać zimną wodą, po 2 minutach obrać ze skorupek. Rozgnieść widelcem lub blenderem na małe kawałeczki. Pomidory również zblendować (nie osączać ich), dodać do jajek. Dodać majonez, ocet, olej spod pomidorów, koncentrat, wszystko wymieszać. Doprawić cukrem, solą i bazylią. Przechowywać pastę w lodówce.



Smacznego!!! :)

 

 
1 , 2 , 3