Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Odszukaj.com - przepisy kulinarne Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi

Wpisy z tagiem: pistacje

czwartek, 06 marca 2014

 

Bardzo lubię ryby. Najbardziej - delikatną solę, ale poza tym uwielbiam głównie te tłuste gatunki: np. halibuta albo właśnie - łososia.

Bez wstępu zaprezentuję dziś pomysł na pyszne, wykwintne, efektownie, a zarazem proste w wykonaniu danie.

Łosoś w limonkowej marynacie, pieczony w oliwie z przepyszną skorupką z pistacji, parmezanu oraz skórki z limonki. Do tego - ślicznie zielone puree ziemniaczane ze świeżą bazylią. Wszystkie składniki świetnie do siebie pasują, a danie smakuje wyśmienicie ;). Ja podałam tę potrawę na walentynkowy obiad, jednak sprawdzi się również jako danie w wersji codziennej ;). Polecam serdecznie!

 

Łosoś z pistacjowo-limonkowym chrustem na puree bazyliowym

Inspiracja: przepis stąd, podaję po własnych modyfikacjach.

Łosoś z pistacjowo-limonkowym chrustem (2 porcje):

  • 300 g filet z łososia (około)
  • sok z 1/2 limonki
  • szczypta cukru
  • sól
  • 90 g solonych pistacji
  • skórka starta z 1/2 limonki
  • 2 łyżki tartego parmezanu
  • 3 łyżki oliwy
  • 1 łyżeczka suszonej bazylii

Łososia oczyścić, pokroić na dwie porcje. Blachę natłuścić, położyć w niej rybę. Oprószyć łososia solą. W miseczce wymieszać 2 łyżki oliwy, cukier, sok z limonki i mieszanką natrzeć rybę. Odstawić.

Pistacje obrać, umieścić w naczyniu razem z resztą oliwy, parmezanem, bazylią i skórką z limonki. Wszystko razem zblendować do uzyskania drobnych okruszków. Masą równomiernie pokryć rybę. Wstawić do nagrzanego do 190 stopni piekarnika. Piec ok. 10-15 minut, w zależności od grubości fileta.

Puree ziemniaczano-bazyliowe:

  • 4 duże ziemniaki
  • listki z 3/4 doniczki bazylii
  • sól
  • 2 łyżki masła
  • śmietanka lub mleko

Ziemniaki obrać, umyć, pokroić i ugotować w osolonej wodzie do miękkości. Odcedzić, wymieszać z masłem i rozgnieść tłuczkiem na gładkie puree, dolewając wg uznania mleka lub śmietanki. Bazylię umieścić w osobnym naczyniu i zmiksować blenderem. Następnie dodać do bazylii 1 łyżkę puree ziemniaczanego i powtórnie zblendować. Całość dodać do puree w garnku i zblendować do uzyskania pięknej, zieloniutkiej masy. Doprawić do smaku lekko solą.

Ponadto:

  • listki bazylii i cząstki limonki, do podania

Na talerzach rozłożyć porcje puree. Na nich położyć upieczonego łososia. Całość udekorować listkami bazylii i cząstkami limonki.

 

Smacznego!!! :)

 

sobota, 24 sierpnia 2013

 

Gdy byłam nieco młodsza, kupowałyśmy z mamą często w pewnej znanej sieciówce lody o wdzięcznej nazwie crema di mascarpone. Zawierały one w sobie kilka orzechów pistacjowych oraz malinowy mus i bardzo nam w owym czasie smakowały. Później jakoś długo nie mogłyśmy dostać w sklepie wyżej wymienionego deseru. A że zarówno pistacje, jak i, przede wszystkim serek mascarpone (i bardzo kremowe, kaloryczne desery ;)) wprost uwielbiam, wiedziałam, że prędzej czy później wykonam podobne lody w domu.

Postanowiłam więc iść na żywioł - i stworzyć własną recepturę idealnych, kremowych łakoci. Najpierw zrobiłam więc klasyczny krem angielski na żółtkach - jednak na śmietance kremówce, a nie mleku. Do tego dodałam ubite białka, no i oczywiście - dużo aksamitnego serka mascarpone utartego z cukrem pudrem. A jako dodatki - posiekane pistacje, świeże jagody oraz jagodowy sos. Lody wyszły wprost przepyszne. Cudownie kremowe, ciężkie - boskie.

A parę dni później dorwałam w wyżej wymienionym sklepie przytaczane wcześniej lody. I po prostu nie ma nawet żadnego porównania. Ot, zwykłe, smętnie śmietankowe, napowietrzone lody. Podejrzewam, że nawet nie skończę tego pudełka. W każdym razie - moje lody polecam bardzo gorąco i zapraszam!

 

Lody mascarpone z pistacjami i sosem jagodowym

Przepis autorski.

Składniki (1 pudełko lodów):

  • 250 g serka mascarpone
  • 70 g śmietanki kremówki 30 %
  • 8 łyżek cukru
  • 70 g pistacji solonych
  • 7 łyżek jagód
  • 2 jajka

Białka oddzielić od żółtek. Białka ubić na sztywną pianę, pod koniec ubijania dodając 3 łyżki cukru, a następnie miksując jeszcze kilka minut aż do uzyskania lśniącej, gładkiej, sztywnej masy. Śmietankę umieścić w rondelku, dodać 3 łyżki cukru. Podgrzewać aż cukier się rozpuści. Żółtka ukręcić mikserem, aby się napuszyły, a następnie dodać gorącą słodką śmietankę. Całość ucierać, a następnie przełożyć z powrotem do garnuszka i podgrzewać na małym ogniu, mieszając, aby całość zgęstniała – absolutnie jednak nie można dopuścić, aby krem się zagotował, bo wtedy z żółtek wyjdzie nam jajecznica. Przestudzić w zlewie z zimną wodą. Pistacje obrać, posiekać dość grubo.

Jagody umieścić w rondlu, zasypać pozostałymi 2 łyżkami cukru. Podgrzewać, aż cukier się rozpuści i utworzy gęsty, jagodowy syrop (kilka minut). Następnie część owoców rozgnieść na papkę, zostawiając jednak część w całości. Włożyć do lodówki do przestudzenia.

Mascarpone utrzeć krótko mikserem na krem, a następnie dodać przetartą przez sito masę żółtkową. Zmiksować. Następnie starannie wmieszać pianę z białek, a potem posiekane pistacje. Wszystko zmiksować i przełożyć do garnka. Lody wstawić do zamrażarki na 2 godziny, co pół godziny miksując wszystko dokładnie mikserem, aby zapobiec tworzeniu się kryształków lodu.

Po tym czasie lody wyjąć i przełożyć do pojemnika, gdzieniegdzie dodając jagodowy sos. Włożyć do zamrażarki na kilka godzin do stężenia. Uwaga: lody twardnieją bardzo mocno, także przed spożyciem należy je wyjąć kilkadziesiąt minut wcześniej.

 

Smacznego!!! *_*

 

 

Ten wpis bierze udział w akcji:

czwartek, 01 sierpnia 2013

 

Pisałam już o tym, że czasem najlepsze są klasyczne, idealnie dobrane receptury. Ale czasem - a nawet bardzo często ;d - również lubię w kuchni całkowicie zaszaleć i stworzyć coś zupełnie niesztampowego. A doskonałym polem do popisu są tutaj sałatki. Dodasz to, wrzucisz tamto, wymyślisz sobie coś w głowie - i tym oto sposobem powstaje zupełnie innowacyjna kompozycja. Jedyne, czego potrzeba, to odwaga i fantazja.

I w ten oto sposób powstała ta oto sałatka. Wymyśliłam sobie w głowie bardzo oryginalne połączenie smaków, połączyłam wszystko w całość, dodałam dressing i esencjonalne dodatki. Mieszanka sałat, świeże, słodkie czereśnie, miękki, mocno aromatyczny ser pleśniowy, podsmażone na maśle pieczarki, kawałki łososia, pistacje, miodowe balsamico. I muszę powiedzieć, że wyszło naprawdę przepysznie. Bardzo gorąco polecam!

 

Przepis autorski.

 

Sałatka z czereśniami, łososiem, smażonymi grzybami, miękkim serem pleśniowym, pistacjami i miodowym balsamico

Składniki (2-3 porcje):

  • ok. 100 g mieszanki sałat
  • 2 garście czereśni
  • 5 dość grubych plastrów sera pleśniowego, miękkiego, z twardą skórką (mocno aromatycznego, no tak prosto z mostu – „śmierdzącego”)
  • 7 sporych pieczarek
  • 1 łyżka masła
  • 100 g łososia z puszki (nie wędzonego!) lub 100 g świeżego łososia, upieczonego z dodatkiem oliwy
  • 1 garść pistacji
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 łyżka miodu, najlepiej ciemnego
  • 3 łyżki octu balsamicznego
  • sól, pieprz
  • ostra papryka

Sałaty umyć, osuszyć, rozłożyć na półmisku. Na to porozkładać pokrojonego w niezbyt małe kawałki łososia. Pieczarki umyć, usunąć ogonki, pokroić w plastry i zrumienić na maśle. Ostudzić, a następnie porozkładać na półmisku. Czereśnie umyć, wypestkować i pokroić na czwórki, dodać do sałatki. Pistacje wyłuskać i pokroić na połówki, posypać nimi sałatkę. Dodać także pokrojony na kawałeczki ser. Oliwę wymieszać z miodem i octem balsamicznym, dodać sos do sałatki i delikatnie wymieszać, doprawić do smaku solą i pieprzem. Oprószyć lekko całość ostrą papryką.



Smacznego!!! *__*

 

niedziela, 02 czerwca 2013

 

Muszę na powrót nauczyć się myśleć.

**********

Prawdziwy, hiszpańsko-włoski nugat próbowałam wykonać już parę razy. Ale najpierw nie miałam kuchennego termometru i syrop cukrowy wykonywałam na oko (zapewniam, że to się nie może udać, nawet jeśli wielu zapewnia inaczej), a więc nugat wyszedł półpłynny; z innego przepisu wyszła mi mordoklejkowata, twarda masa.

Nugat nie jest prostym wyrobem. Trzeba ściśle przestrzegać temperatury syropu, dokładnie, powoli i długo miksować, delikatnie postępować z masą. Jednak przy odrobinie umiejętności i, co najważniejsze, chęci, może naprawdę dobrze się udać ;).

Tym razem uzbroiłam się w kuchenny termometr, dużo cierpliwości - i przepis ze sprawdzonego źródła, a mianowicie: z magazynu Kuchnia.

Nie jest to wciąż nugat idealny. Deser z przepisu wychodzi bowiem miękki, zbyt mało ciągnący. Zwarty, lecz lekko sypki. Nieco przypomina wnętrze Milky Waya, lecz jest zdecydowanie mniej gumowy. Ale mimo to, jest naprawdę pyszny. Kremowy, o dobre, nierozpadającej się konsystencji - z ulubionymi bakaliami: u mnie z ukochanymi pistacjami i orzechami włoskimi. Był to jeden z prezentów dla Mamy z okazji Dnia Matki, bowiem Mama moja nugat uwielbia. Nie przestanę szukać idealnego przepisu na nugat, jednak ten deser mogę polecić z czystym sumieniem. Zapraszam serdecznie!

 

Przepis pochodzi z Magazynu Kuchnia, od siebie dodałam wybrane orzechy. Choć nadal nie jest to z pewnością prawdziwy, hiszpański smakołyk, zdecydowanie wolę go od twardych, „mordoklejkowatych” nugatów wychodzących z większości znanych mi przepisów.


Składniki (malutka foremka nugatu):

  • 1 duże białko
  • 250 g cukru + 1 łyżeczka
  • 75 ml wody
  • 60 ml płynnego miodu
  • malutka szczypta soli
  • 80 g orzechów pistacjowych niesolonych, obranych, dość grubo posiekanych
  • 2 łyżki orzechów włoskich, posiekanych

Białko umieścić w dość głębokim garnuszku, ubić na sztywno ze szczyptą soli, pod koniec ubijania dodając łyżeczkę cukru. Powinno to trwać ok. 10 minut, powstała piana ma być gładka, lśniąca i bardzo sztywna.

W tym samym czasie w rondlu wymieszać wodę, miód i cukier. Podgrzewać na niewielkim ogniu aż całość osiągnie temperaturę 143 stopni Celsjusza (konieczny jest termometr kuchenny – próbowałam kiedyś wykonać nugat bez niego, raczej to się nie uda, a z pewnością smakołyk nie będzie tak dobry). Trwa to dobre kilkanaście – dwadzieścia minut. Gdy mikstura osiągnie pożądaną temperaturę, wlewać ją cienkim strumieniem do miski z ubitymi białkami, cały czas miksując. Następnie miksować całość kolejne 10-15 minut, aż powstanie bardzo sztywna, błyszcząca masa. Wtedy umieścić rondel na minimalnym palniku i podgrzewać chwilkę, mieszając, aż całość zacznie odchodzić od ścianek. Wmieszać posiekane pistacje i orzechy włoskie, dobrze połączyć. Masę wyłożyć do wyściełanej papierem do pieczenia bądź folią foremki, dobrze wyrównać (np. ręką zwilżoną lekko wodą). Odstawić do zastygnięcia – najpierw w temperaturze pokojowej, potem do lodówki. Będzie trwać to kilka godzin, nugat musi dobrze zesztywnieć. Deser kroić lekko nasmarowanym olejem nożem, na kwadraty lub prostokąty.

 

Smacznego!!! :)