Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Odszukaj.com - przepisy kulinarne Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi

Wpisy z tagiem: nutella

środa, 26 października 2016

 

Parę dni temu obiecałam ciasto z domową nutellą w składzie. Z lekkim opóźnieniem, ale zapraszam na nie dzisiaj. Pyszne ciasto bananowe, które wyszło mi najlepiej w całym życiu (z bananowych ciast oczywiście ;)), przekładane nutellowym kremem i posmarowane z wierzchu nutellą. Pyszne, sycące, odpowiednio słodkie. No i nie takie niezdrowe. Idealne na jesienne popołudnia. Polecam!

 

Ciasto bananowe przekładane nutellą

Przepis na ciasto bananowe z Kwestii Smaku (klik), podaję po zmianach. Sposób podania i pomysł – własne.

Składniki na ciasto bananowe (tortownica 18 cm):

  • 1,5 dużego jajka
  • 150 g cukru
  • 200 g bananów, rozgniecionych (waga po obraniu)
  • 20 g banana, w kawałkach
  • 1,5 łyżeczki sody
  • szczypta soli
  • 85 g oleju
  • 180 g mąki pszennej

Jajka ubić na puszystą masę z cukrem. Dodać rozgniecione banany, sodę, sól, olej, zmiksować. Wmieszać mąkę i kawałki banana, zmiksować krótko do otrzymania gładkiej masy. Wlać do tortownicy (dno wyłożone papierem do pieczenia, boki natłuszczone). Wstawić do piekarnika nagrzanego do 130 stopni i piec ok. 1,5 godziny (do suchego patyczka). Przestudzić całkowicie. Chłodne przekroić na dwa grube blaty.

Krem nutellowy:

  • 40 g masła
  • 90 g nutelli (użyłam domowej, klik)

Miękkie masło zmiksować stopniowo z nutellą. Masą przełożyć ostudzone ciasto.

Na wierzch:

  • więcej nutelli (użyłam domowego kremu z tego przepisu, niecałą połowę)

Wierzch ciasta posmarować nutellą. Przechowywać w lodówce.

 

Smacznego!!!

 

piątek, 21 października 2016

 

Kilka razy prezentowałam już przepis na domowy krem a`la nutella. Tak jak mówiłam kiedyś przy okazji, w domu nie da się przygotować czegoś co smakowałoby do złudzenia jak kupny produkt - bo trzeba by użyć silnego aromatu orzechów laskowych - gdyż same orzechy dodane w takiej ilości, żeby ich aromat był wyczuwalny, zawsze zmienią konsystencję kremu.

Jakkolwiek by nie było, ta prezentowana dziś wersja jest najlepsza z wszystkich tu prezentowanych i naprawdę pyszna. Kremowa, słodka, z wyczuwalnym aromatem orzechów, ale bez zbytnich grudek - orzechów nie jest ani za dużo, ani za mało. Właściwie taką wersję robiłam już jakiś czas temu, ale zmieniłam lekko proporcje i dodałam lepsze zdjęcia - tamten przepis znika już z bloga. Zapraszam więc serdecznie!

 

Domowa nutella, kremowa; najlepsza ze wszystkich trzech

Inspiracja: ten przepis, ja jednak mocno zmieniłam sposób przygotowania oraz proporcje. Podaję własną wersję.

Składniki (1 słoik):

  • 50 g orzechów laskowych
  • 20 g cukru pudru
  • 30 g deserowej czekolady
  • 100 g mlecznej czekolady (lub sama mleczna 130 g, wtedy pominąć cukier)
  • 115 g śmietanki kremówki 30 %

Orzechy uprażyć w piekarniku, a następnie usunąć skórki, pocierając nimi między ściereczką. Następnie rozdrobnić robotem, a później zmiksować blenderem na gładką pastę – będzie to trwać ok. 10 minut, a w efekcie powstać ma gładka, tłusta, orzechowa masa. Pod koniec wmiksować cukier puder. Czekolady posiekać, umieścić w misce. Zalać je wrzącą śmietanką i mieszać, aż czekolada się rozpuści i powstanie gładka masa. Czekolady dodać do orzechów z cukrem i wszystko razem zblendować na gładką, jednolitą pastę. Przełożyć do słoiczka lub miseczki i wstawić do lodówki do stężenia.

 

Smacznego!

 


niedziela, 14 czerwca 2015

 

Już niedługo. Oby niedługo.

Trochę zawieszona w czasoprzestrzeni, przedstawiam Wam dziś smakowite letnie ciacho. Biszkopt kakaowy, na to warstwa truskawek w galaretce i puszysty krem-mus nutellowy ze śmietanki kremówki. Druga warstwa biszkoptu i nutellowa polewa. Ciacho orzeźwiające, pachnące i lekkie jak chmurka. Polecam!

 

Biszkopt kakaowy z truskawkami w galaretce i musem z nutelli

Inspiracja: ten przepis, wykonanie – przepis autorski.

Biszkopt kakaowy (tortownica 18 cm):

  • 3 jajka
  • szczypta soli
  • 85 g cukru
  • 50 g mąki pszennej
  • 30 g kakao 

Białka oddzielić od żółtek. Białka ubić z solą na sztywną pianę, a następnie po łyżce dodawać cukier, ubijając do uzyskania gęstej, lśniącej masy. Wmiksować żółtka. Mąkę przesiać z kakao i w trzech partiach delikatnie, lecz dokładnie wmieszać do masy jajecznej. Wylać masę do tortownicy (dno wyłożone papierem do pieczenia) i piec w 170 stopniach ok. 50 minut. Upuścić z wysokości pół metra na ziemię. Następnie wystudzić, oddzielić od boków tortownicy. Wystudzić całkowicie. Przekroić na dwa blaty i schować do lodówki.

Truskawki w galaretce:

  • 1 galaretka truskawkowa
  • 270 ml wody
  • 240 g truskawek

Galaretkę rozpuścić w gorącej wodzie, ostudzić. Truskawki umyć, odszypułkować, przekroić na połówki lub części (zależnie od wielkości owoców).

Dół biszkoptu umieścić na talerzu, otoczyć dokładnie obręczą tortownocy. Tężejącą galaretkę wyłożyć na biszkopt i powtykać do środka truskawki. Wyrównać. Włożyć do lodówki do całkowitego stężenia.

Krem z nutelli i śmietanki:

  • 150 g nutelli
  • 200 ml śmietanki kremówki 36 %
  • 1 łyżeczka żelatyny rozpuszczona w 2 łyżkach wody (gorącej, nie wrzącej)

Śmietankę ubić na sztywno, pod koniec dodając nutellę (uważając, aby się nie zwarzyła). Letnią żelatynę zahartować łyżką masy i wmieszać całość do masy. Włożyć do lodówki. Gdy zacznie tężeć, wyłożyć na zastygniętą galaretkę. Przykryć drugim biszkoptem (równą częścią do góry). Włożyć do lodówki do stężenia na kilka godzin. Następnie delikatnie oddzielić nożem od obręczy i zdjąć obręcz.

Polewa nutellowa:

  • 70 g nutelli
  • 1 łyżka masła
  • + połówki truskawek

Nutellę rozpuścić z masłem  w kąpieli wodnej. Gdy lekko zgęstnieje, polać polewą ciasto. Ozdobić połówkami truskawek. Przechowywać w lodówce.

 

Smacznego!!!

 

 

Ten wpis bierze udział w akcji:

czwartek, 17 kwietnia 2014

 

Choć klasyczne mille-feuille to warstwy ciasta francuskiego przekładane warstwami creme patissiere (prezentowałam je na blogu - tutaj, klik), to postanowiłam uruchomić nieco wenę twórczą i wykonać deser w nieco innej wersji ;).

Trzy płaty ciasta francuskiego upiekłam w piekarniku, a następnie przełożyłam dwoma rodzajami mas: maślaną z kremem czekoladowo-orzechowym oraz słodką bitą śmietaną. Całość posypałam dużą ilością cukru pudru. Taki deser nie dość, że pysznie smakuje, to jeszcze pięknie prezentuje się na stole i jest stosunkowo lekkim przekładańcem. Na Wielkanoc sprawdzi się wręcz idealnie ;). Polecam serdecznie!

 

Mille-feuille z kremem czekoladowo-orzechowym i bitą śmietaną

Przepis autorski.

Składniki:

  • 180 g ciasta francuskiego (gotowy produkt)
  • 100 g kremu czekoladowo-orzechowego (np. Nutella, ja użyłam kremu Peanua z Lidla)
  • 100 g masła, miękkiego
  • 125 ml śmietanki kremówki 30 lub 36 %
  • 1-2 łyżki cukru pudru + do posypania

Ciasto francuskie pokroić na trzy równe pasy. Ułożyć na papierze do pieczenia, ponakłuwać widelcem i wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 stopni. Piec ok. 10 minut, w trakcie otwierając kilka razy piekarnik i nakłuwając ciasto ponownie, aby pozostało płaskie. Wyjąć z piekarnika i całkowicie wystudzić płaty.

Miękkie masło utrzeć mikserem na puch, następnie po łyżce dodawać krem orzechowo-czekoladowy (musi być w temperaturze pokojowej!). Zmiksować na gładki krem, wstawić na chwilę do lodówki do lekkiego stężenia.

Bardzo zimną śmietankę ubić na sztywną pianę, pod koniec dodając cukier puder.

Na paterze lub talerzu umieścić pierwszy płat ciasta. Pokryć go warstwą kremu maślanego, przykryć drugim płatem, wyrównać. Na to wyłożyć bitą śmietanę (pewnie nie zużyjemy całej), przykryć ostatnim płatem, wyrównać. Oprószyć cukrem pudrem. Ciasto wstawić do lodówki. Przed konsumpcją wyjąć odpowiednio wcześniej, aby krem maślany zmiękł. Uwaga: deser kroi się ciężko, jak to ciasto francuskie, trzeba to robić powoli i delikatnie, żeby nie zepsuć konstrukcji.



Smacznego! :)))

 

 

Ten wpis bierze udział w akcji:

poniedziałek, 03 marca 2014

 

Ten chleb upiec miałam dość dawno. Uwielbiam wszelkie drożdżowe wypieki i nie mogłabym żyć bez chleba lub bułek - powiem wręcz: świeże pieczywo i masło wystarczyłyby mi do szczęścia ;). Nienawidzę jednak zagniatać drożdżowego - i nie mam zbyt wiele siły, dlatego też domowe drożdżowe robię bardzo rzadko. Kiedy więc natknęłam się na przepis na chleb bez wyrabiania, wiedziałam: to jest coś stworzonego dla mnie! :).

Chleb wychodzi pyszny. Biały, pszenny, mięciutki, ze sprężystym miąższem i bardzo grubą, chrrrrupiącą skórką ;). Kroi się go potwornie ciężko, ale zaoszczędziliśmy przecież nieco siły, nie musząc go wyrabiać ;).

I druga pozycja - moje kolejne podejście do domowej Nutelli. Po raz kolejny muszę przyznać: kupnego smarowidła nie przypomina prawie w ogóle ;). Niestety... Choć, oczywiście, jest przepyszne! Bardzo mocno orzechowe, słodziutkie... Tylko właśnie: sklepowy smakołyk nie ma w sobie orzechów zbyt wiele, wszystko zaś zastępują orzechowe aromaty. Nie mówię absolutnie, że to źle! Wręcz przeciwnie: gdybym miała dostęp do aromatu z orzechów laskowych, kupiłabym go od razu. Zapewnia on bowiem ten boski, orzechowy aromat, nie pozbawiając kremu aksamitnej, czekoladowej konsystencji. Anyway, krem jest przepyszny, także polecam go gorąco!

 

 

 

Chleb biały z grubą i chrupiącą skórką, bez wyrabiania

Przepis bazowy: stąd. Podaję po niewielkich zmianach proporcji.

Składniki (1 mały bochenek):

  • 2 szklanki mąki pszennej (pełne)
  • 2/3 łyżeczki cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 3/4 łyżeczki suszonych drożdży
  • 1 szklanka wody (pełna)

Mąkę przesiać do miski, dodać sól, drożdże i cukier. Wszystko wymieszać łyżką. Wlać wodę i wymieszać łyżką (aż nie będzie miejsc z surową mąką, krótko), ciasto będzie rzadkie i kleiste. Przykryć i odstawić do wyrośnięcia na 2 godziny.

Wyrośnięte ciasto wymieszać łyżką, aby znów opadło. Do środka piekarnika wstawić garnek żaroodporny (bez przykrycia, ew. tortownicę) o średnicy około 18-20 cm. Nastawić piekarnik na maksymalną temperaturę (około 245 stopni C) i nagrzewać go razem z garnkiem.

Gdy piekarnik będzie już bardzo nagrzany, wlać do garnka ciasto z miski wyskrobując je łyżką. Wsunąć z powrotem do piekarnika i piec bez przykrycia przez 5 minut, następnie przykryć garnek pokrywą (lub folią – gdy używamy tortownicy – ja tak zrobiłam, N.) i piec przez 25 minut.

Po tym czasie zdjąć pokrywę i piec chleb przez kolejne 20-25 minut.

Wyjąć z piekarnika i po 10 minutach wyłożyć na kratkę do ostudzenia. Kroić przestudzony chleb, po około godzinie.

 

 

 

Domowa Nutella, mocno orzechowa

Inspiracja: ten przepis, ja jednak zrobiłam wersję z mlecznej czekolady i orzechów laskowych, od siebie dodałam też masło, aby smarowidło było bardziej kremowe. Podaję po modyfikacjach.

Składniki (1 średni słoiczek):

  • 100 g orzechów laskowych
  • 67 ml śmietanki kremówki 30 %
  • 80 g mlecznej czekolady
  • 1 czubata łyżka cukru pudru
  • 30 g masła, miękkiego

Orzechy laskowe uprażyć na patelni, przestudzić, a następnie pocierając przez ściereczkę usunąć część skórek. Zmiksować blenderem na gładkie masło orzechowe (będzie trwało to dobre kilkanaście minut).

Śmietankę zagotować i następnie zalać nią posiekaną czekoladę. Mieszać całość aż do uformowania gładkiej masy czekoladowej. Do pasty orzechowej dodać masło, cukier puder i masę czekoladową. Wszystko zmiksować do uzyskania jednolitego kremu. Schłodzić w lodówce.

 

Smacznego!!! :)

 

niedziela, 10 listopada 2013

 

Kiedy normalni ludzie przyjeżdżają do rodzinnego domu, proszą zazwyczaj Rodzinę o przygotowanie ulubionego, domowego ciasta. Gdy ja po raz pierwszy wróciłam na święta ze studiów, poprosiłam Mamę, żebym... mogła upiec w domu tort. Haha, właśnie tak. Przyjechałam z drugiego końca Polski w czwartek rano, żeby zabrać się za przygotowywanie wykwintnego, eleganckiego tortu.

Ale dodam, żeby nie było aż nazbyt dziwnie, że tym razem nie chciało mi się wymyślać autorskiego, złożonego i potwornie pracochłonnego wypieku. Postanowiłam wykonać coś, o czym myślałam już od bardzo dawna: Tort Ferrero Rocher. Biszkopt kakaowy z laskowych orzechów, nasączony ponczem z mocnej herbaty z rumem. Przeboski krem maślany z gorzką czekoladą, Nutellą i pokruszonymi Góralkami orzechowymiCzekoladowa polewa... A na wierzchu - pralinki Ferrero Rocher. Deser wyszedł po prostu wyśmienity. Rodzina była zachwycona, a wcale nie kosztował mnie specjalnie dużo pracy. Boski. Dla wielbicieli orzechów, czekolady i Nutelli - pozycja obowiązkowa. Polecam baardzo gorąco!

 

Tort Ferrero Rocher

Inspiracja: ten i ten przepis, podaję po własnych modyfikacjach.

Biszkopt laskowo-kakaowy (tortownica 22 cm):

  • 200 g orzechów laskowych, zmielonych
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 2 łyżki kakao
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 7 łyżek cukru
  • 1/2 opakowania cukru waniliowego
  • 5 jajek

W misce wymieszać mąkę, kakao, sól, proszek do pieczenia i orzechy. Jajka wraz z cukrem ubić na gęstą, puszystą masę (ok. 7 minut). Następnie dodać do masy suche składniki i dokładnie wymieszać wszystko drewnianą szpatułką. Ciasto wylać do tortownicy (dno wyłożone papierem do pieczenia). Piec ok. 35-40 minut w 180 stopniach, aż patyczek wbity w środek będzie całkiem suchy. Wyjąć z piekarnika i zostawić do całkowitego wystudzenia. Następnie wyjąć delikatnie z formy (lub wykroić) i przekroić wzdłuż na dwa równe blaty.

Krem maślany czekoladowo-nutellowy z wafelkami:

  • 200 g masła, w temperaturze pokojowej
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 200 g gorzkiej czekolady
  • 1 mały słoik Nutelli
  • 4 wafelki orzechowe Góralki
  • 1 łyżka rumu

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, wystudzić. Masło utrzeć z cukrem pudrem na puch, następnie dodawać po łyżce Nutellę, wciąż miksując. Dodać przestudzoną czekoladę, rum oraz wanilię. Zmiksować na gładki krem. Wafelki pokroić lub pokruszyć niezbyt drobno wałkiem. Wmieszać delikatnie, lecz dokładnie do masy.

Ponadto:

  • 1/2 szklanki mocnej, słodkiej herbaty
  • 5 łyżek rumu
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 50 g mlecznej czekolady
  • 2 płaskie łyżki masła
  • 10 pralinek Ferrero Rocher

Herbatę przestudzić, wymieszać z rumem.

Czekolady roztopić wraz z masłem w kąpieli wodnej.

Na paterze lub ozdobnym talerzu umieścić pierwszy blat ciasta. Nasączyć go połową ponczu, na to wyłożyć cały krem czekoladowo-orzechowy i przykryć drugim plackiem. Nasączyć go resztą ponczu. Wierzch tortu oblać polewą czekoladową, udekorować pralinkami. Tort wstawić do lodówki na kilka godzin do stężenia. Przed jedzeniem, wyjąć go z lodówki 1-2 godziny wcześniej, aby krem był aksamitny, a smaki najbardziej esencjonalne.

 

Smacznego!!! *__*



 

Ten wpis bierze udział w akcji:

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

 

Szczerze mówiąc, nie wiem, czy pamiętam ten krem z dzieciństwa. Wiele osób z pokolenia `90 wspomina z rozrzewnieniem czy to krem Snickers, czy też Milky Way. Ja nie do końca do nich należę. To znaczy: pamiętam dobrze wygląd wspomnianych łakoci, pamiętam też ich widok na sklepowych półkach, jednak nie wiem, czy kiedykolwiek je jadłam, może bardzo sporadycznie – i też jakoś szczególnie mi na tym nie zależało, bowiem moi Rodzice odżywiali mnie raczej zdrowo. Nie pamiętam częstego pałaszowania chipsów albo batoników – i to wcale nie dlatego, że było mi to zabraniane, nie; po prostu sama się do tego nie garnęłam.

Jednak, jak to bywa, głos większości robi swoje – dlatego też wiedziałam, że prędzej czy później wykonam wyżej wymieniony krem sama w domu. Poza tym, zawiera on przecież wszystko, co uwielbiam: połączenie słonego masła z orzeszków ziemnych ze słodkim karmelem (czyli u mnie: masą kajmakową) oraz czekoladowym kremem (u mnie: domowym, lecz kupny w typie Nutelli również się sprawdzi). Jak się spodziewałam, krem posmakował mi bardzo. Do kruchych ciasteczek, owoców, do wyjadania łyżeczką. Prawdziwa guilty pleasure ;).

Co zaś się tyczy mlecznego bloku waniliowego – nie jadłam go nigdy wcześniej. W dzieciństwie Mama robiła mi raczej jego bardziej popularną, czekoladową (a raczej kakaową) wersję. Jednak biała, waniliowa również smakuje pysznie. Bardzo lubię mleko w proszku, więc przysmak jego fanom polecam szczególnie. Do tego ulubione bakalie, u mnie najchętniej: rumowe rodzynki. Prosto, pysznie. I sentymentalnie ;). Zapraszam serdecznie!

 

Domowy krem Snickers

Inspiracja: stąd.

Składniki (1 słoik):

Do słoika wkładać naprzemiennie po łyżce każdego z trzech wymienionych kremów. Przechowywać w lodówce.

 

 

Blok mleczno-waniliowy

Przepis własny, powszechnie znany.

Składniki (keksówka):

  • 500 g mleka w proszku pełnego + 3 łyżki
  • 250 g masła
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 1 łyżka ekstraktu waniliowego
  • 1 paczka herbatników
  • opcjonalnie: rodzynki lub inne bakalie, namoczone w rumie

Do miski wsypać przesiane mleko w proszku (całość) i połamane na kawałki herbatniki (jeśli lubimy, również inne bakalie). W garnuszku zagotować 3/4 szklanki wody z masłem, wanilią i cukrem. Cały czas mieszać, aż masa będzie jednolita. Do miski z mlekiem w proszku i herbatnikami wlewać stopniowo miksturę, mieszając. Na koniec dokładnie wymieszać i wylać do wyłożonej folią aluminiową foremki. Wstawić do lodówki na co najmniej kilka godzin, do stwardnienia, a następnie kroić na kawałki.

 

Smacznego! :))

 

niedziela, 04 sierpnia 2013

 

Jak każde dziecko, a teraz również jak większość dorosłych (tak, tak, choć mało kto się do tego przyznaje!) uwielbiam Nutellę. Kremowa, czekoladowa słodka. Oczywiście, raczej nie na chlebie. Ale również - oczywista oczywistość - koniecznie... z masłem! Chyba pisałam już o tym kiedyś.

Wiedziałam, że prędzej czy później zrobię własną wersję tego smakołyku. Nie mogłam tylko zdecydować się na żaden konkretny przepis. Jako pierwszy więc wypróbowałam ten najbardziej popularny, pochodzący z Moich Wypieków. I trochę się rozczarowałam. Krem nie jest zły, ale nutelli to on nie przypomina, ma też dość nietypową konsystencję. Ale chyba żeby się przekonać, musicie spróbować sami :)

I zapraszam do oglądania! :)

 

Golden syrup

Przepis stąd, podaję po niewielkich modyfikacjach.

Składniki (mały słoiczek):

  • 40 g + 200 g cukru
  • 120 ml wrzącej wody
  • 1 łyżeczka soku z cytryny

Na patelni umieścić 40 g cukru i zrobić bursztynowy karmel, następnie szybkim ruchem wlać go do rondla z wrzącą wodą, postawionego na gazie. Podgrzewać, nie mieszając (!), aż kryształki karmelu znów się rozpuszczą. Dodać resztę cukru, sok z cytryny, zamieszać i gotować ok. 45 minut, aż całość zgęstnieje i będzie mieć konsystencję lejącego miodu – uwaga, po ostygnięciu syrop znacznie jeszcze zgęstnieje. Przestudzić, przelać do słoiczka.

 

Domowa Nutella, ciągnąca i mocno czekoladowa

Przepis z MW (klik), podaję po niewielkich zmianach.

Składniki (1 słoik):

  • 50 g orzechów laskowych
  • 60 g gorzkiej czekolady
  • 150 g mleczka skondensowanego słodzonego (np. w tubce)
  • 2 łyżki golden syropu lub ew. miodu

Orzechy uprażyć na suchej patelni, a następnie usunąć skórki, pocierając nimi między szmatką. Zmielić robotem na pył, a następnie blenderem miksować przez ok. 10 minut, aż powstanie z nich gładka, tłusta pasta. W kąpieli wodnej roztopić mleczko skondensowane z czekoladą i golden syropem. Mieszankę dodać do pasty orzechowej i wszystko razem zmiksować blenderem na gładką masę. Przełożyć do słoiczka. Przechowywać w lodówce.

Smacznego!!! *_*

 

niedziela, 15 stycznia 2012

 

Dzisiaj – niedziela… Wiele osób mówi, że dzień ten kojarzy im się z wielkim garem rosołu. U mnie nie było tak nigdy. Niedziela to dzień pysznego, rodzinnego obiadu, złożonego z ziemniaczków, mięsa w jakiejś wymyślnej postaci i jarzyny – nie ma miejsca na wodniste zupy, makarony czy fast foody. Moja mama zawsze tego dnia robiła coś „specjalnego”, a gotować umie bardzo dobrze ;). Poniedziałek to zazwyczaj „dzień resztek” z niedzielnego obiadu, a sobota – dzień mrożonek i fast foodów (który, oczywiście, uwielbiałyśmy z siostrą jako młodsze dzieci ;)).

Tradycje z dzieciństwa, tak mi się przypomniało… Dlatego może, że dzisiaj znowu nic nie gotowałam – w niedzielę kuchnia wciąż tradycyjnie należy do mamy ;). A na obiad były piersi z kurczaka panierowane w bułce tartej i płatkach migdałowych, do tego ziemniaczki pieczone z kminkiem i oliwą oraz marchew w beszamelu – pyyycha. Nie upiekłam też żadnego ciasta, ale zrobię to we wtorek, jutro natomiast zajmę się obiadem. Nie zdradzę jeszcze, co to będzie, ale przepis na pewno pojawi się na blogu ;).

A tymczasem prezentuję deser troszkę archiwalny, który wykonałam dość niedawno na przyjście przyjaciółki. Nie miałam dużo czasu, a chciałam zrobić coś eleganckiego, kremowego i nieprzyzwoicie słodkiego ;). Postanowiłam więc całkowicie zdać się na swoją wenę oraz wyobraźnię i oto, co powstało: słodkie puchary rozkoszy, złożone z kilku warstw kremów, ciasteczek i posypek. Muszę powiedzieć – deser był wręcz nieziemski, a pod koniec nawet ja miałam dosyć ;). Najlepsza zaś wyszła warstwa najpokaźniejsza, a mianowicie - karmelizowane orzeszki z czekoladą na wierzchu. Mmm! Ale nie ma co więcej się rozpisywać – lepiej od razu przedstawić deser. Zapraszam!

 

Składniki na 2 porcje

Warstwa ciasteczkowa:

  • 3 ciastka kruche zbożowe
  • 1-2 łyżeczki likieru czekoladowego

Ciastka zmielić w blenderze, dodać likier. Wszystko dobrze połączyć.

Warstwa wiśniowa:

  • 3 pełne łyżeczki konfitury wiśniowej (z wiśniami)

Krem czekoladowo-kawowy:

  • 1 bardzo czubata łyżka kremu Mocca (z Lidla) lub 1 łyżka Nutelli zmieszanej z 1/2 łyżeczki kawy sypanej
  • 80 ml śmietanki kremówki

Śmietankę ubić, zmiksować z Nutellą na gładki krem.

Krem mleczny:

  • 3 łyżeczki cukru pudru
  • 2 łyżki mleka w proszku
  • 2 łyżki mleka

Wszystkie składniki zmiksować, aby nie było grudek.

Posypka pralinkowo-bakaliowa:

  • 7 orzechów laskowych
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżeczka masła
  • 1-2 łyżeczki groszków czekoladowych
  • 1 łyżeczka żurawiny suszonej

Orzechy laskowe rozdrobnić w blenderze. Z masła i cukru zrobić karmel, dodać orzechy i połączyć z karmelem. Następnie jeszcze raz zmiksować w blenderze. Wymieszać z groszkami czekoladowymi i żurawiną.

Przygotowanie deseru:

W dwóch pucharkach układać kolejno:

połowa masy ciasteczkowej – konfitura – krem czekoladowo-kawowy – reszta masy ciasteczkowej – krem mleczny – posypka pralinkowo-bakaliowa. Voila!

 

Smacznego *__*

 

środa, 07 grudnia 2011

 

Za oknem pada śnieg, co prawda na razie z deszczem, ale lepsze to niż nic! W sklepowych witrynach pełno kolorowych lampek, w domach już przygotowania coraz większe. Jeszcze tylko troszkę obowiązków tego roku i można całkowicie oddać się atmosferze.

A może ktoś jest chętny do porozmawiania o świątecznych wypiekach i nie tylko na Gadu-Gadu bądź też czacie? Z chęcią poznałabym jakiegoś towarzyskiego bloggera bardziej osobiście ;).

Dzisiaj publikuję moje dzieło wczorajsze - mikołajkowe cake pops i bajaderkowe trufelki, które wykonałam z okazji mikołajek dla Mamy. Musiałam co prawda wstać o 2 w nocy, żeby je dopracować i "podrzucić", ale warto było. ;). Chociaż, szczerze mówiąc - zawiodłam się bardzo na cake pops`ach. Bardzo ciężko się je mocuje, spadają z patyczków, a i smak nie jest jakiś zniewalający. Raczej nie powtórzę wyczynu, ale przynajmniej spróbowałam i już wiem, że mi nie pasują ;). Przepis bazowy zmodyfikowałam co do swoich potrzeb.

 

Składniki:

  • ok. 100 g suchego, pokruszonego ciasta (ja użyłam dwóch muffinek z poprzedniego przepisu)
  • łyżka masła, miękkiego
  • 1 mała garść orzechów, posiekanych
  • 2 łyżki Nutelli
  • trochę mąki, odrobinę więcej Nutelli
  • 80 g czekolady mlecznej
  • 1 łyżeczka oleju
  • posypki, pisaki kolorowe spożywcze
  • lukier
  • patyczki
  • słone precelki

Masło dokładnie wymieszać z nutellą. Następnie dodać do pokruszonego ciasta i orzechów, dokładnie połączyć, zagnieść. W razie potrzeby dosypać mąki lub Nutelli, zależy, jakiej konsystencji wyjdzie ciasto. Schłodzić przez 10-15 minut w lodówce.

Wyjąć masę, formować kuleczki, układać na talerzu. Ponownie schłodzić ok. 10-15 minut.

Roztopić czekoladę z łyżką oleju. Patyczek maczać w czekoladzie i wbijać w część zimnych kulek, a następnie znowu schładzać ok. 15 minut. Potem wyjąć i maczać w roztopionej czekoladzie oraz od razu ozdabiać, np. posypką. Wbić w styropian i zostawić do zastygnięcia. Część kulek bez patyczka przemienić w renifery - maczać w czekoladzie, wbijać rozpołowione precelki jako uszy reniferów i zostawić do zastygnięcia. Część kulek natomiast oblać lukrem i dowolnie udekorować, część zostawić saute.

Na koniec malujemy pisakiem buźki reniferów, trufle saute obtaczamy w kakao. Dowolnie pakujemy.

 

Wesołego Mikołaja!